Dodaj do ulubionych

zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska

16.07.08, 13:27
W poniedziałek byłam w schronisku z moją koleżanką, wzięła małego
pieska, ofiarę zwyrodnialców, barbarzyńców i potworów w ludzkiej
skórze.

Rozmawiałyśmy z pracownikami schroniska dziennie przyjmują
kilkanaście psów!!!!!!!!!!!!!!!

W jakim celu niektórzy ludzie biorą psa, skoro za pół roku wyrzucają
go lub oddają do schroniska.
Jak by się czuli gdyby w pewnym momencie życia rodzina wykopała ich
z domu, wywiozła do lasu, podrzuciła pod schronisko dla bezdomnych.
Czy ci osobnicy mają mózg czy jaką plazmę, bo sądząc o ich sposobie
postępowania nie myślą!!!!!!!!!!!!
Jestem całym sercem z ludźmi, którzy walczą na tym forum z
niepotrzebnym rozmnażaniem psów, którzy naprawdę pomagają zwierzętom.

A tak na marginesie dla wszystkich „kochających” ludzi, którzy
pragną pozostawić na tym świecie potomstwo po swoim zwierzaku:
ZAPRASZAM DO SCHRONISKA w każdym mieście.
Ja miałam też mieszańca o cudownym charakterze jednak nie uległam
bzdurom w stylu: suka powinna mieć szczeniaki chociaż raz w życiu,
bo to dla jej zdrowia – jeżeli ktoś wierzy w ten przesąd to albo nie
myśli, albo nie kocha zwierząt

Sorrki może mój wątek nie jest potrzebny ale musiałam się wygadać


Moja kochana Noreczka (17.09.2007 [*])

fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,69409126,69409126.html

The True Character of the Rottweiler

pl.youtube.com/watch?v=-BmUkgmzEhc



Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 16.07.08, 13:32
      "Zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska" - czy myslisz, że Cludzie ktorzy wyrzucaja zwierzeta przyjdą do schroniska? czy też może zwyrodnialcami okreslilas kogos innego? Pozostawiam bez komentarza.
    • agusia23aga Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 16.07.08, 15:06
      Urnia77 masz calkowita racje ludzie sa na tyle beszczelni ze wezma psa a
      pozniej go oddaja jak zwykla znudzona zabawke-straszne to jest.

      Pozdrawiam
    • majenkir Daleko szukac? 16.07.08, 19:35
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=82215665&v=2&s=0
      • natalka85n Re: Daleko szukac? 23.07.08, 18:54
        nie mozna wszystkich psow sprowadzac do jednej grupy, ten pogyzl a inny pewnie
        tego nie zrobi, mogl miec jakies przykre doswiadczenia w zyciu i byl agresywny
        dlatego, co do tego kto powinien sie zaopiekowac psem to faktycznie miasto lub
        schronisko, ale schronisko wtedy kiedy wojt zaplaci chyba ze jest to schronisko
        tego miasta to jest to ich obowiazek. ale realia sa jak idac inne
    • ksenia23 Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 18.07.08, 19:53
      Ehhh a ja powiem inaczej, mam slicznego psiaka, zero agresji. Przyblakala sie do mnie inna psina, polrotwailer, nakarmilam i chcialam ja oddac do schroniska- tam nie przyjma bo wojt musi wyrazic zgode, wezwalam policje przyjechali i powiedzieli, ze sie boja wziac agresywnego psa, zreszta wojt musi wyrazic zgode, zadzwonilam do inspektora weterynarii- oni nie pomoga bo to jest obowiazek wojta. W urzedzie gminy mowia, zeby psa wygonic bo oni i tak nic nie zrobia. Dzis suka pogryzla mojego psiaka, mnie zaatakowala i obiecalam sobie, ze nigdy wiecej sie nad innym psem nie zlituje.
      • po.prostu.ona Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 23.07.08, 19:11
        Obawiam się, że osoby, których dotyczy sformułowanie z tytułu wątku
        nie zajrzą ani do schroniska ani na to forum.
        Gdyby moje dziecko przejawiało takie reakcje wobec zwierząt jak
        ten "Maczo", wybrałabym się z nim do psychologa. Dziwię się tej
        kobiecie, że tak spokojnie podchodzi do patologicznych cech
        osobowości swego dziecka.
        Ja wiem jak to jest opiekować się porzuconym zwierzęciem, teraz mam
        w domu kolejne bezdomne kocię, odchuchane, odrobaczone, w piątek ma
        jechać do stałego domu. Mam dwa koty-rezydentów, im "obcy" bardzo
        się nie podobają, ale nie mogłabym spokojnie patrzeć na śmierć
        zwierzęcia, a nic innego nie czekałoby tego malucha (i innych,
        którym udało mi się pomóc) w schronisku.
        Kseniu, szukaj domu temu pieskowi, jest forum dogomania, jest forum
        molosy, gdzie możesz dać ogłoszenie. Zamieść zdjęcia, ogłoszenie
        możesz powiesić w lecznicy, jeśli masz konto na Allegro, zrób
        psiakowi chartytatywną aukcję za symboliczną złotówkę.
        Póki co, staraj się psy izolować, będzie dobrze, trzymam kciuki.
      • a.nancy Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 24.07.08, 01:08
        > obiecalam sobie, ze nigdy wiecej sie nad innym psem nie zlituje.

        gratuluje podejscia :(
    • mjot1 Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 26.07.08, 17:14
      Schronisko to brzmi dumnie.
      To miejsce czułej bezinteresownej opieki...
      To symbol naszej ludzkiej bezinteresownej miłości do braci
      mniejszych...
      A mnie nieodparcie i niezmiennie schronisko kojarzy się delikatnie
      ujmując z gettem.
      Dla mnie to miejsce jest widomym znakiem hańby.
      Nie pójdę tam... więc jestem zwyrodnialcem.
      • po.prostu.ona Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 26.07.08, 18:22
        Nie popadajmy w drugą skrajność. W naszym schronisku wielu
        zwierzętom ocalono życie, dano drugą szansę. Szczeniętom wyłowionym
        z rzeki, w unoszącej się na wodzie, zawiązanej reklamówce. Skopanemu
        niemal na śmierć kotu, na którego szereg operacji składało się grono
        dobrych ludzi z całej Polski. I wielu wielu innnym.
        Śmierć każdego z podpiecznych, niezależnie czy odszedł wieloletni
        rezydent, czy zwierzak, który spędził w schronisku zaledwie parę
        dni - jest smutnym wydarzeniem, a nie kolejnym wpisem do statystyk.
        O każde zwierzę się walczy, każdemu szuka się domu.
        A rzeczywistość skrzeczy. Bo wciąż przez zbyt wielu pomoc zwierzętom
        uważana jest za coś wstydliwego, niegodnego poważnego człowieka, za
        domenę zdziwaczałych starszych pań. Samorządy niechętnie potrząsają
        kiesą na te cele, choćby nawet miała przepaść na jakieś idiotyczne
        chybione inwestycje lub "cele reprezentacyjne". A nie trzeba wiele,
        czasami wystarczy nie przeszkadzać, czasami wykazać minimum dobrej
        woli.
        Nasze schronisko boryka się z ciasnotą. To przyczyna epidemii,
        dziesiątkujących nieodporne maluchy, ofiary "miłośników natury",
        którzy w kastracji i sterylizacji widzą ucieleśnienie złych mocy.
        Są plany budowy kociego pawilonu, gdzie byłoby miejsce na szpitalik
        i pomieszczenia kwarantanny. Niestety - kwestia rozbija się o
        działkę, kawałek nieużytku, której miasto nie zgadza się odsprzedać.
        Nie - bo nie. I już.
        Oczywiście rzecz nie w tym, by budować coraz większe i
        przestronniejsze schroniska. Ale nowoczesne, dobrze wyposażone staje
        się miejscem, gdzie ma sens np. bardzo rozpowszechnione w Europie
        Zachodniej i USA tzw. "tymczasowanie" - czyli oswajanie i
        przyuczanie do życia w warunkach domowych opuszczonych zwierząt po
        przejściach. Obecnie wzięcie malucha ze schroniska to niemal 100
        procentowa gwarancja przywleczenia do domu wirusa.
        • natalka85n posluchajcie 26.07.08, 22:47
          poprostu ona - masz racje, wiem ze sa niektore schroniska gdzie psy cierpia,
          gdzie sa biedne, tesknia. ale na pewno nie wszystkie schroniska. na pewno nawet
          w najlepszych sa psy mimo ze zadbane to tesknia do nowego domu, ale czesto
          zdazaja sie tez odwrotne przypadki. np u nas w koninskim byla DEMETER na ktora 3
          razy podpisywano umowe, i w momencie kiedy miala isc do wlasciciela szczerzyla
          zeby i za nic nie dala sie zacignac poza brame schroniska, druga sunia UFO ktora
          zostawala wydawana bodajze 2 razy i to w naprawde dobre rece, to za kazdym razem
          sama wracala do schroniska. wiadomo ze jednak wiekszosc psiakow teskni za domem,
          to maja u nas dobrze i jak pisalam sa ladnie wykarmione.a jesli chodzi o ludzi
          to dobrze ze nie wszyscy mowia ze nie poszliby do schroniska bo tym psiakom
          ktore siedza w boksie naprawde potrzebny jest kontakt z czlowiekiem, pracownicy
          w przepeknionych schroniskach nie maja czasu aby kazdego wyprowadzic na spacer,
          poglaskac... a przeciez kazdy moze przyjsc i wyprowadzic jakiegos pieska na
          spacer, jego dzien bedzie wygladal inaczej, chociaz przez chwile... :( :( :(
          Panu Bogu to sie jednak czlowiek nie udal (przez male c )
        • majenkir Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 26.07.08, 22:49
          po.prostu.ona napisała:
          >Skopanemu niemal na śmierć kotu, na którego szereg operacji
          >składało się grono dobrych ludzi z całej Polski.

          Zaraz mnie pewnie opieprzycie, ale czy nie lepiej bylo go uspic, a
          pieniadze przeznaczyc na powiedzmy kastracje 50 innych... ?
          • szopiczka Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 27.07.08, 10:36
            skoro byla szansa na uratowanie zycia to dlaczego nie walczyc?
            to nie wina kota ze zle trafil
          • po.prostu.ona Wyjaśniam 27.07.08, 12:33
            Cóż, kota dało się uratować, znalazł dom i do tej pory żyje, ma się
            doskonale. To tak jak z tymi meduzami wyrzuconymi na brzeg.
            Znana historia.
            Po sztormie cały brzeg morza usłany był wyrzuconymi przez fale
            meduzami. Pewien chłopiec zbierał je i wyrzucał do morza. Przyglądał
            mu się mężczyna, który w końcu nie wytrzymał i mówi:
            Chłopcze, po co to robisz, tu są ich tysiące, nie uratujesz
            wszystkich. To niczego nie zmieni.
            Na co chłopiec wrzucając do morza kolejną meduzę:
            - dla niej zmieni.
            Kastracje i sterylizacje odbywają się cały czas, w schronisku na
            bieżąco, "na mieście" jest weterynarz, który ma z miejskiej kasy
            refundowane zabiegi na kotach bezdomnych. Oprócz tego są też
            weterynarze, taki jak mój osiedlowy, którzy w porozumieniu z
            karmicielkami wykonuje ten zabieg "po kosztach leków", nierzadko na
            raty. Więc akurat na te cele nie ma potrzeby robić zbiórek.
          • brzozasyberyjska Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 27.07.08, 13:50
            majenkir napisała:

            > po.prostu.ona napisała:
            > >Skopanemu niemal na śmierć kotu, na którego szereg operacji
            > >składało się grono dobrych ludzi z całej Polski.
            >
            > Zaraz mnie pewnie opieprzycie, ale czy nie lepiej bylo go uspic, a
            > pieniadze przeznaczyc na powiedzmy kastracje 50 innych... ?


            nie obraź się ale wydaje mi się, że kto jak kto, ale osoba, która
            wolała kupić sobie trzy rasowe pieski zamiast uratować życie chociaż
            jednemu psu ze schroniska nie ma moralnego prawa do usypiania
            kogokolwiek w imię walki z bezdomnością ani do nawoływania do tego.
            • wladziac Re: zwyrodnialcy, zapraszam was do schroniska 27.07.08, 14:26
              przepraszam,ale kastracja nawet 50 innych ma się nijak do uratowania
              ŻYCIA jednemu kotu
              • natalka85n uspic? 27.07.08, 23:17
                a czy ty majenkir o swojego psa bys nie walczyla gdyby go ktos zatlukl jak tego
                kotka? a czy gdyby stalo sie to czlowiekowi tez bys tak powiedziala? pewnie nie.
                a wiekszosc ludzi na tym forum traktuje zwierzeta z takimi uczuciami jak ludzi,
                niektorzy moze wiekszymi czemu sie wcale nie dziwie, ze wzgledu na to ze zwykle
                zwierze nie dopuszcza sie do tak ohydnych czynow jak czlowiek.mysle ze zwierze w
                zaden sposob gorsze od czlowieka nie jest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka