jil2
05.09.08, 14:01
Witam,
po tym jak wycięto mi powiększony węzeł chłonny zrobiłam badania i wyszło, że
miałam kontakt z toksoplazmozą (mam przeciwciała). Wiem, że od psa jej złapać
nie mogłam, ale przyszło mi do głowy, że mogliśmy się z nią zetknąć oboje - na
spacerach pies jest jak odkurzacz, różne paskudztwa już mu z pyska wydzierałam...
Pytanie brzmi: jak się diagnozuje zarażenie toksoplazmozą u psa i czy można i
trzeba go leczyć?
Jaką krzywdę robi psu toksoplazmoza?
Będę wdzięczna za odpowiedź.