Dodaj do ulubionych

ugotowałam moim kotkom domowe

22.09.08, 09:39
jedzonko. Warzywka, ryż mięsko (serca). Pachnie, aż miło...ale żaden tego nie
rusza! Chyba dzisiaj sama to zjem. Może ktoś mi poradzi, jak przyzwyczaić koty
do innej karmy niz puszki. Wczoraj usiłowałam je przetrzymać i nie dać nic
innego, ale wymiękłam w połowie dnia...
Do tej pory miałam kotki, które jadły też domowe jedzenie (bardzo im
smakowało!) i nie było problemu, jak zabrakło puszki czy chrupek. A teraz, to
latam po mieście i szukam coraz nowych puszek, bo im sie zmienia gust.
Szczególnie roczna koteczka jest b. wybredna i strasznie wydziwia...kurczak
gotowany-nie, mielone surowe-nie, wątróbka w różnej postaci-nie, jajko-nie...A
wydaje mi się, że od jakiejś karmy dostaje alergii, bo strasznie ma wydrapane
nad oczami. Właśnie jest po kuracji odczulającej, ale wet też nie wie co to
jest. Proponuje narkozę i pobranie wymazu z ucha. Ale narazie niechcę tego
robic, bo dopiero przeszła sterylkę.
Ale prośba jest taka - jak wprowadzić domowe jedzenie dla kotów wychowywanych
na kupnych karmach???
Obserwuj wątek
    • marzenia11 Re: ugotowałam moim kotkom domowe 22.09.08, 09:54
      Cierpliwie, stopniowo, powoli, konsekwentnie, zaczynając od mieszania domowego z puszkowym na przykład, na początku więcej puszkowego i stopniowo zmieniając proporcje. U mnie jest odwrotnie, moje nie przepadają za puszkowymi, ale jedzą od czasu do czasu dla urozmaicenia i tym się nie martwię. pozdrawiam i życzę sukcesów.
    • juliamirek99 Re: ugotowałam moim kotkom domowe 22.09.08, 10:07
      Jeśli koty nie chcą jeść do im nie gotuj przez jeden dzień a na drugi będą jadły
      jak niewiem co. ja mam żółwia ktury jest takim żałrokiem że.....
      • dzioucha_z_lasu Re: ugotowałam moim kotkom domowe 22.09.08, 10:19
        Żółw a kot, to jednak trochę inne zwierzaki... :) Moim próbowałam
        mieszać gotowce z domowym jedzeniem - kończyło się to tak, że
        wywalałam wszystko, a kociarnia awanturowała się z głodu. Poddałam
        się i koty jedzą co chcą - czyli gotowce i cos surowego od czasu do
        czasu jako przysmak, a ja się muszę nasłuchać, że je dręczę, truję i
        szkodzę :)
        • mist3 Re: ugotowałam moim kotkom domowe 23.09.08, 20:49
          moja kotka ryżu i warzyw absolutnie nie zje, a jak jest zupka na samym mięsku to
          musi mieć nastrój. Więc ja też daję mięso od czasu do czasu i przeważnie suche -
          taka jej uroda.
        • kontik_71 Re: ugotowałam moim kotkom domowe 23.09.08, 21:51
          Dajac im Shinny i tym podobne smieci faktycznie je trujesz.. Taka
          jest niestety prawda
    • kontik_71 Re: ugotowałam moim kotkom domowe 23.09.08, 21:52
      Wg jaki przepisow gotowalas im ta karme? Wiesz co i jak powinny jesc
      koty? Czy po prostu gotujesz jak dla siebie?
      • paulina.galli Re: ugotowałam moim kotkom domowe 23.09.08, 22:29
        Na pewno niedopuszczalne jest głodzenie kota przez dzien,(lub dwa czy trzy) -
        jak doradza własciciel żółwia ktÓry jest żarłokiem.
        To co nie zaszkodzi psu (dzień czy dwa głodówki) może miec bardzo niefajne
        konsekwencje dla kota 9min. stłuszczenie watroby)
        Pies je wieksze porcje za to raz (dwa ) dziennie - czyli ma duze przerwy w
        jedzeniu , a kot male porcje za to wzglednie czesto.
        tak wiec absolutnie nie wolno "przegładzać" na siłe kota .

        ja miałam kiedys taki problem ze MUSIALAM podawac kotu karme ktorej nie lubił
        (chodzilo o karme lecznicza)
        wytrzymalam nerwowo 1 dzien (weterynarz był mocny w gebie przez dni 3) po czym
        poddalismy sie:(
        • login_niedostepny Re: ugotowałam moim kotkom domowe 24.09.08, 11:27
          Moje koty tez byly bardzo wybredne, ale po wyrzuceniu kilkunastu puszek do
          smieci (bo nic im nie pasowalo), przerzucilam je na dobrej jakosci suche i raz
          na kilka dni cos innego (surowe, gotowane, jajko, warzywko z rosolu) i juz nie
          wybrzydzaja. Docenily odmiane od suchego. Moze zamiast glodzic, sprobuj tak -
          monotonne suche przez pare dni, a potem zobaczysz jak chetnie zje cokolwiek innego:)
          • mist3 Re: ugotowałam moim kotkom domowe 24.09.08, 21:45
            ja dodam, że zamiast wyrzucać warto puszeczkami podkarmiać koty bezdomne czy
            choćby zawieźć do najbliższego azylu. Ja wyotwierane ekskluzywne puszki (które
            kot tylko powąchał) zawoziłam na wieś - dzięki temu oswoiłam parę kotów (a to
            się przydaje, jak się chce kota złapać do sterylki:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka