zbieram_szkielka
30.09.08, 14:36
jakis czas temu szukalismy w sklepach zoo kroliczka.
W sklepach (np. Kakadu w Arkadii, skąd pochodzil nasz pierwszy
kroliczek, ktory przezyl CZTERY DNI, ale tez w innych, bo
objechalismy wiekszosc sklepow w Warszawie i wszedzie byla podobna
sytuacja) sprzedaje sie nagminnie kroliczki tak mlode, ze niezdolne
do samodzielnego zycia. Z tego, co mowil nam weterynarz, kroliczek
moze byc sprzedany w wieku ok. 2 miesiecy, my natomiast kupilismy
krolika co najwyzej 4-tygodniowego. O wieku zreszta dowiedzielismy
sie od weta, bo w sklepie czesto zapewniaja, ze krolik jest starszy.
Nasz stworek nie przezyl stresu i zmiany warunkow, mimo ze oprocz
najlepszego pokarmu dostal jeszcze polecony przez sprzedawce proszek
ulatwiajacy trawienie... Mimo tego proszku, nie trawil w ogole i
umarl po kilku dniach. Bylo mi bardzo przykro, ale niezbyt wiem, co
mogę zrobic poza apelem na necie.
Małe królicze niemowlaki są śliczne, ale nie kupujcie ich. Jeśli nie
bedzie na nie popytu, to moze zmniejszy sie podaż... weterynarz
powiedzial nam, że krolika mozna kupic, jesli jest ciekawski i pelen
energii. Niby banalne, a jednak z postow znajdowanych online wynika,
ze nie tylko my kupilismy nieporadne, jeszcze pelzajace krolicze
niemowlę.