zuzaleczka
04.11.03, 11:54
Pies siostry MAX (mieszaniec wielkości owczarka niemieckiego)(lat 8) miał
kleszcze, które spowodowały BORELIOZĘ z bardzo ciężkim przebiegiem, gdyż
oprócz żółtaczki były drgawki, skurcze (jakby agonalne), przestały działać
nerki i pies był 3 razy cewnikowany.Bardzo dużym nakładem sił ze strony
weterynarza został uratowany.Przed tą chorobą MAX był dobrze wychowanym,
spokojnym, przyjaznym pieskiem, reagującym na to co sie do niego mówi w 100
%. Obecnie można powiedzieć że "zwariował"-liczy się dla niego WYŁĄCZNIE
jedzenie (dostaje 4xdziennie, bo rzuca się na drugiego siostry pieska
wielkości dużej wiewiórki i wyrywa mu jedzenie z malutkiego pyszczka, a do
tej pory obaj spali i się bawili), przestał dawać łapę i reagować na
większość poleceń i tego co sie do niego mówi.Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?