stetty
08.01.09, 20:46
Mam nadzieję, że mi pomożecie. Uwielbiam spacery ze swoim psem. Mieszkam na obrzeżu miasta i chodzimy na spacery na łąki.Ale.... No, właśnie. Bardzo dużo zaobserwowałam bezpańskich psów i psów z nieodpowiedzialnymi właścicielami, którzy puszczają w samopas nie mając kontroli nad nimi.Na spacerach nie opuszcza mnie strach, że jakiś pies nas zaatakuje. Raz zostalismy zaatakowani przez huskiego. Właścicielka stała z boku, ponieważ twierdziła, że się boi, a ja rozdzielałam psy. Nie wiem jak postępowac w takiej sytuacji. Mój pies pierwszy nigdy nie atakuje. Robi to dopiero, kiedy zostanie zaatakowany. Nie chcę zostac pogryziona, ale także nie chcę, żeby mój pies cierpiał. Co robić?Jak uniknąć ataku?Czy spuszczać psa ze smyczy ( może ucieknie przed atakującym?, ale co będzie jeśli nie, albo pobiegną w strone ulicy?)Czy są jakies środki ochrony? Myślałam o gazu pieprzowym, ale jak czytałam to nie mam pewności jego skuteczności. Poradźcie.