Dodaj do ulubionych

Pies po kastracji - problemy

12.02.09, 18:50
W sierpniu 2008r. wykastrowaliśmy psa. Pies jest ze schroniska. Od
początku był bardzo bojaźliwy i agresywny w stosunku do mężczyzn i
innych psów. Mamy w domu jeszcze suczkę. W związku z tym
zdecydowaliśmy się na kastrację. Minęło pół roku po kastracji, a
pies jest jeszcze bardziej agresywny (jedyna zmiana to taka, że nie
ucieka na spacerach). Natomiast co nas bardziej niepokoi to to,
iż "dobiera" się do naszej suczki, która od tygodnia ma cieczkę. Czy
to możliwe, żeby czuł popęd? Teraz bardzo żałujemy że go
wykastrowaliśmy,ponieważ pies otarł się o śmierć po operacji, a
właściwie nic się nie zmieniło w jego zachowaniu.
Obserwuj wątek
    • rezurekcja Re: Pies po kastracji - problemy 12.02.09, 23:21
      iwonag25 napisała:

      > początku był bardzo bojaźliwy i agresywny w stosunku do mężczyzn i
      > innych psów.

      jak to sie przejawia?

      > Minęło pół roku po kastracji, a
      > pies jest jeszcze bardziej agresywny

      jak sie objawia?

      > Natomiast co nas bardziej niepokoi to to,
      > iż "dobiera" się do naszej suczki, która od tygodnia ma cieczkę.
      Czy
      > to możliwe, żeby czuł popęd?

      Moj pies tez po kastracji dostawial sie do suczek z cieczka.
      Mysle, ze jest to raczej zachowanie "zapamietane": przzy takich
      zapachach nalezy sie zachowac tak.


      > Teraz bardzo żałujemy że go
      > wykastrowaliśmy,ponieważ pies otarł się o śmierć po operacji, a
      > właściwie nic się nie zmieniło w jego zachowaniu.

      Kastracja nie jest srodkiem zaradczym na wszystko, zwlaszcza
      charakter.
      Moj po kastracji sie nie zmienil. Jak odkurzal trawniki, tak
      odkurza, jak wciagal aromatyczne g...o, tak wciaga, bil sie z psami
      i bije sie nadal, gluchl, kiedy poczul zwierze lowne.
      Tyle, ze moge spokojniej przejsc kolo suczki, bo wiem, ze babcią nie
      zostane.

      Napisz cos wiecej o psie, jego historii, zachowaniu, bedziemy myslec.
      • iwonag25 Re: Pies po kastracji - problemy 16.02.09, 20:16
        Witam.
        Psa wzielismy ze schroniska gdy mial ok 1,5 roku. Teraz ma ok. 3
        lat. Został oddany przez poprzednich właścicieli, gdyż za duży
        urósł. Już w schronisku ponoć ciągle się chował, wogóle nie
        szczekał, mało jadł i pił. Uchodził za najmutniejszego psa w całym
        schronisku. Gdy go wzięliśmy do domku, od samego początku czuł
        respekt to męskiej cześci rodziny, a obcych mężczyzn po prostu
        chciał atakować. Jego agresja przejawia się nagłym atakiem (staje na
        dwóch tylnych łapach i nagle wyrywa do przodu) i wściekłym
        szczekaniem. Podobne zachowanie ma do innych (niektórych) psów.
        Najbardziej niestety odczuł to mój tata, którego pies tak szarpnął,
        aż ojciec się przewrócił i połamał żebra.
        Niestety po kastracji wydaje się jeszcze bardziej agresywny (ale
        tylko w stosunku do obcych, ponieważ na żadnego z domowników nawet
        nie warknie).
        Aha, jeszcze dodam, że strasznie boi się wszelkich wybuchów i
        strzałów. Kilka dni prze sylwestrem dostaje szału. Ziaje, robi się
        sztywny, nie można nad nim zapanować. Biega po domu jak oszalały.
        Dawaliśmy mu środki uspokajające, ale niestety na niego nic nie
        działa. Czy są jakieś sposoby aby uchronić psiaka przed takim
        stresem?
        • rezurekcja Re: Pies po kastracji - problemy 22.02.09, 19:38
          iwonag25 napisała:

          > Uchodził za najmutniejszego psa w całym
          > schronisku. Gdy go wzięliśmy do domku, od samego początku czuł
          > respekt to męskiej cześci rodziny, a obcych mężczyzn po prostu
          > chciał atakować.

          Przypuszczalnie mezczyzni zle go traktowali, stad obrona atakiem.
          NOrmalne u psow po przejsciach.

          > Jego agresja przejawia się nagłym atakiem (staje na
          > dwóch tylnych łapach i nagle wyrywa do przodu) i wściekłym
          > szczekaniem.

          CZy on tylko szczeka czy skacze na czlowieka?

          > Podobne zachowanie ma do innych (niektórych) psów.

          Tu bym przypuszczala, ze to raczej zwrocenie na siebie uwagi.

          > Niestety po kastracji wydaje się jeszcze bardziej agresywny (ale
          > tylko w stosunku do obcych, ponieważ na żadnego z domowników nawet
          > nie warknie).

          Czy pies tylko szczeka czy tez chce skoczyc?

          JA tez mam psa po przejsciach, ktory po kastracji zaczal skakac na
          ludzi, ktorzy podchodza zbyt blisko. Byc moze to przypadkowa
          zbieznosc, ale nie wiem czemu tak sie stalo.
          Ja juz sie nauczylam, ze swojego przy mijaniu sie z ludzmi trzymam
          na bardzo krotkiej smyczy i jeszce reke odsuwam od tulowia, zeby
          wymusic zachowanie dystansu przez osobe mijajaca.

          Psy omijam z daleka, poniewaz wiem, ze moj pies chetnie wda sie w
          bojke, a nie kazdy wlasiciel wie, ze ta bojka jest mniej grozna niz
          bojka chuliganow. Choc czasem krew sie poleje.
          JA sobie juz jakos radze ze swoim. Jesli jednak chcesz pelniejszej
          porady, to moze skorzystaj z tej strony
          www.behawiorysci.pl/
          tu sie udzielaja zwierzecy psychologowie.
          Ja nie korzystalam, bo sobie radze ze swoim.
          Ne wiem, czy kastracja miala wplyw na zwiekszenie bojowosci naszych
          psow, ale juz kilka razy spotkalam sie na forum z takim problemem,
          wiec moze cos jest na rzeczy?
          Moze tez sie zdarzylo, ze one po prostu poczuly sie u siebie i
          zaczely "lepiej" bronic swoje stado, czyli nas.

          > Aha, jeszcze dodam, że strasznie boi się wszelkich wybuchów i
          > strzałów.

          WIekszosc psow tak ma. Moj tez. Pies siostry trzesie sie wtedy jak
          galareta.

          > Kilka dni prze sylwestrem dostaje szału. Ziaje, robi się
          > sztywny, nie można nad nim zapanować. Biega po domu jak oszalały.
          > Dawaliśmy mu środki uspokajające, ale niestety na niego nic nie
          > działa. Czy są jakieś sposoby aby uchronić psiaka przed takim
          > stresem?

          A te srodki zapisal lekarz weterynarii czy cos z wlasej apteczki?

          NAsze psy tez przezywaja huki i wybuchy, ale nie az tak mocno.
          Psy w okolicach swiat wyprowadzamy tylko na smyczy.
          Mozna faktycznie podawac srodki uspokajajace.
          Ja swojemu robie w samego sylwestra "bude zastepcza" - obwieszam
          stol w pokoju kocami i zaslonami, zeby Alex mogl pod stol wejsc,
          keidy zaczynaja strzelac race.
          MAm glsono wlaczone radia w dwoch pokojach (nie mam telewizora,
          gdybym miala,tez bym wlaczyla) Chodzi o to, ze wtedy jest troche
          halasu z roznych zrodel, ktory choc troche "przykryje" halas z
          zewnatrz.
          W oknach nalezy powiesic grube zaslony albo roletki czy zaluzje
          opuscic, zeby blyski z rac nie byly widoczne.
          W madrych ksiazkach nie zalecaja przytulania czy dotykania psa.
          Nalezy sie ponoc zachowywac calkiem normalnie, mowic normalnym
          glosem. Warto tez ziewac obficie pelna paszcza, nie zaslaniaja ust,
          ziewanie to sygnal uspokajacy w jezyku psow.
          MOzna otworzyc lazienke czy jakis inny ustronny kąt, ale i tam
          powinien grac jakis "zagluszacz".
          Mozna wlaczyc feromony.

          Slyszalam tez o takim sposobie, ze nagrywa sie odglosy wystrzalow i
          inne huki i odtwarza psu najpierw cicho, potem coraz glsoniej.
          Oczywiscie nie jednego dnia, "znieczulanie na dzwieki" nalezy wtedy
          rozciagnac w czasie. Nalezy przy tym podawc psu samczne kąski co
          jakis huk, zeby mu sie to kojarzylo razcej milo niz przerazajaco.
          Ale te metode nalezy zaczac wdrazac kilka tygodni przed sylwestrem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka