Dodaj do ulubionych

sterylizacja kotki

24.11.03, 16:43
mam mloda kotke, ma 4 miesiace. Nie miala jeszcze pierwszej rujki. Chce ja
wysterylizowac, ale nie wiem, kiedy nalezy sie z tym zglosic do lekarza. Poza
tym obawiam sie, ze nie wiem nawet, jak taka kocia rujke rozpoznac. Znajomi
sie smiali, ze jak tylko Jonka bedzie miala rujke, to natychmiast sie dowiem,
ze ja ma, ale mimo wszystko wolalabym byc jakos na to przygotowana.
Potraficie cos doradzic?
pozdrawiam, marchefka
Obserwuj wątek
    • iwonnkaa Re: sterylizacja kotki 24.11.03, 19:24
      Kotka jak ma rujkę zachowuje się bardzo dziwnie mialczy bardzo głosno czasami
      nawet jest tak glosna że trudno z nią wytrzymać potrafi cala noc przewyc
      siedząc na oknie i bardzo bardzo cierpi Dlatego wcale nie czekaj do pierwszej
      rujki , ja wysterylizowalam kotke bardzo wczesnie i nic się nie stalo .Jedyna
      niedogodnoscia bylo to ze wymagala opieki , poilam ją strzykawką , karmilam
      łyzeczką, i trzymalam pod ciepłym kocykiem nie pozwalając na forsowanie Trzeba
      przyznac że bardzo cierpliwie sie nioa opiekowalam no ale sama ja w klopoty
      wpakowalam , teraz jest wspaniala i wesola ,pozdrawiam
    • jul-kot Re: sterylizacja kotki 25.11.03, 15:55
      Witam!
      Nie sterylizuje się kocich dzieci. Kotka musi się rozwinąć fizycznie i dojrzeć,
      czyli najwcześniej po pierwszej rui. Hormony są potrzebne do rozwoju.
      Włącz wyszukiwarkę z hasłem "sterylizacja" w treści, na tym forum i na
      forum "zwierzęta". Będziesz miała co czytać!
      Pozdrawiam, Juliusz.
    • e-kociczka Re: sterylizacja kotki 25.11.03, 18:28
      Nic sie nie boj!Na pewno poznasz, kiedy kotka bedzie miala ruje, choc pierwsze moga byc poronne, czyli skapoobjawowe.Bedzie wyc i ocierac sie o wszystko oraz charakterystycznie wypinac tyleczek w wiadomym celu.Moja kotka ma na imie Ruja, bo przechodzila te stany bardzo expresyjnie.Jest wlasnie 3 tyg. po sterylizacji.Bylam zaskoczona pozytywnie cala ta operacja, bo bardzo sie denerwowalam.Od popoludnia poprzedzajacego zabieg musi byc na czczo.Ja umowilam sie tak w lecznicy, ze zabralam ja po pracy, juz wybudzona.Byla biedna i oszolomiona na poczatku,ale juz pierwszego wieczora zaczela pic, a nastepnego dnia rano jesc.Choc moze nie jesc do3. doby i to nic zlego. Pierwsze 2 dni duzo spala i nie brykala, ale trzeciego byla juz jak nowa.Szwy miala srodskorne, wiec takie, ktorych sie nie zdejmuje, na zewnatrz wystaja tylko 2 supelki, ktore same odpadaja, albo mozna je obciac po 10 dniach, no i oczywiscie brzuszek jest golony.Jesli nie drapie tego miejsca to nie trzeba zakladac zadnego ubranka. Dostala antybiotyk i lek p/bolowy o przedluzonym dzialaniu, wiec nie musialam w ogole z nia chodzic do lecznicy 2. raz.Jest szczupla, wiec po 2. tyg. blizny praktycznie nie bylo widac, tak szybko sie zagoilo.nie wiem czy wszystkie lecznice robia to tak samo, ale tu bylo super.Kosztowalo 180 zl (warszawa).
      Tak wiec nie boj sie, to nie jest takie straszne, ale mysle, ze powinnas jeszcze poczekac do pierwszej rui przynajmniej.
      Pozdrawiam, kotke jak rowniez, tez od mojej Rujki, ktora lezy na monitorze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka