1bo
21.05.09, 13:31
Opiekuje sie grupa bezdomnych kotow i jestem zalamana tym jak
rozprzestrzeniaja sie choroby.Z 8-miu kotow w krotkim czasie
pozostaly 4.
Ostatnio zauwazylam u jednego z nich opuchniecie ponizej ucha,tak
jakby mu spuchly wezly chlonne.Po jakims czasie mial to jakby
rozdrapane i potem zniknal.Przypuszczam ze zmarl.Dzisiaj zauwazylam
u kolejnego cos takiego,mial apetyt ale wyraz jego pyszczka
wskazywal na chorobe.Niestety sa to dzikie koty i nie ma mozliwosci
ich zlapac.Co to moze byc? Ktos sie z tym spotkal?
Wczesniej kilka z nich przechodzilo koci katar i tym najbardziej
przyjaznym zaaplikowalam antybiotyk ale niestety nie wszystkim sie
udalo.Jestem zalamana bo z tego co widze to dlugosc zycia kota
ulicznego to gora 1 rok.
Musze dodac,ze nie stac mnie na wizyte u weterynarza.Wczesniej byl
program doplaty z urzedu miasta na bezdomne zwierzeta ale niestety
zaprzestano tego malo lukratywnego przedsiewziecia.
Pomocy!!!