Dodaj do ulubionych

Pies, dziecko, dziadkowie...

22.07.09, 11:42
Witajcie, podpowiedzcie trochę, jak "ugryźć" ten problem. Mam niespełna
trzyletniego syna. W domu nie mamy zwierząt (mieszkanie w bloku), za to
zwierzęta są u moich teściów (koty i dwa psy). Jeden z psów, duży, jest przez
nich wychowywany od szczenięcia. Jest dość nieporadny, lękliwy, ale nie
przejawia agresji wobec mojego dziecka. Drugi został zabrany ze schroniska,
kiedy miał ok. roku. Jest psem dość małym, kundelkiem. Sprawa dotyczy tego
drugiego - mianowicie nie toleruje mojego syna. Jeździmy tam raz na tydzień
czy dwa, syn zawsze zostaje pod moją opieką. Jest nauczony, żeby psa nie
zaczepiać (nie drażnić, nie kopać itp.). Problem w tym, że ten mały kundelek z
jednej strony pakuje się w sam środek zabawy mojego syna (gdy np. układa
klocki, gania się z dziadkiem itp.) a potem na niego warczy lub ostrzegawczo
łapie zębami za nogę itp. Raz zdarzyło się niestety, ze chapnął syna w buzię.
Mały był pod opieką dziadka, turlali się wtedy po podłodze, pies podbiegł no
i...stało się. Ranka była niegroźna, wystarczyło zdezynfekować. Problem leży
niestety w moich teściach. Kiedy ja jestem, karcę psa za takie zachowanie i
daję do zrozumienia,że syn jest ważniejszy. Teściowie nie robią nic.
Generalnie psy są bardzo przez nich rozpuszczone, nie mają dyscypliny, robią i
chodzą gdzie chcą, śpią w ich łóżku itp. Do rzeczy - dziadkowie uprosili, żeby
w sierpniu syn mógł u nich trochę zostać. Rozmawiałam już z nimi na temat
psów, niby obiecują pilnować, ale...jakoś tak znając ich, mam
wątpliwości...Tata mojego syna jest na tak i uważa, że przesadzam, bo pies
przecież mały i zagryźć nie zagryzie. Nie znam się zbytnio na psach, ale
wydaje mi się,że tu jakiś potężny błąd wychowawczy się wkradł. Przecież nie
powinno być takich sytuacji, że pies warczy czy łapie kłami dziecko, które go
NIE ZACZEPIA? Nie wiem, jaka była jego poprzednia historia. Moze miał złe
doświadczenia z dziecmi? Ale chyba można go jeszcze "zresocjalizować"?
Dziadkowie niestety z gatunku tych "wszystko wiedzących najlepiej" i
niereformowalnych..
Obserwuj wątek
    • sanna.i Re: Pies, dziecko, dziadkowie... 22.07.09, 11:53
      Dodam jeszcze, że syn się psów nie boi, z drugim (labradorem) ma świetną
      komitywę, jedynie został przyuczony, żeby nie zaczepiać tego małego. Miałby u
      dziadków zostać cały tydzień. Z kotem, który mieszka tam na stałe mają "pakt o
      nieagresji wzajemnej" :) i w ogóle wszystko byłoby super, gdyby nie Bingo, ten
      drugi pies....Echhhhh, pozwolić, nie pozwolić?
      • a.nancy Re: Pies, dziecko, dziadkowie... 22.07.09, 12:02
        pies jest zazdrosny i stara się zwrócić na siebie uwagę
        nie dramatyzowałabym, gdyby nie... reakcja (a właściwie jej brak) dziadków.
        jeżeli widzisz, ze bagatelizują sprawę, nie reagują na zachowanie psa, to nie
        dziwię się twoim obawom. najprawdopodobniej nic złego się nie wydarzy, ale gdyby
        się wydarzyło, nie wybaczysz dziadkom - sobie
    • majenkir Re: Pies, dziecko, dziadkowie... 22.07.09, 14:24

      sanna.i napisała:
      > Do rzeczy - dziadkowie uprosili, żeby
      > w sierpniu syn mógł u nich trochę zostać.



      Szczerze? Ja bym na to nie poszla...
    • annb Re: Pies, dziecko, dziadkowie... 22.07.09, 18:56
      mały pies tez potrafi pogryzc tak ze trzeba szyc i zostają blizny
      Ty jesteś matkąi to Ty jestes odpowiedzialna za dziecko
      Nie rob przyjemnosci tesciom kosztem własnego syna
    • etta2 Re: Pies, dziecko, dziadkowie... 22.07.09, 20:35
      Nie zostawiłabym dziecka u dziadków w tej sytuacji. Piesek jest
      przyzwyczajony, że dziecka nie ma, jest pupilem swoich państwa, jest
      zazdrosny o to, że jego pan bawi się z kimś innym niż
      on. "Szaleńcze" zabawy prowokują do szaleństwa, a więc i do
      capnięcia "rywala" w zabawie. Jednocześnie trudno nakazać tak małemu
      dziecku bycie grzecznym i układnym (nie szaleć z dziadkiem).
    • semi-dolce Re: Pies, dziecko, dziadkowie... 22.07.09, 22:50
      A może pogadaj z dziadkami, poleć im mądre książki i poproś by przeczytali, czy
      programy telewizyjne, czy skontaktuj ze szkoleniowcem by jednak nad psem
      popracowali. Może uda ci się ich namówić.
      • majenkir Re: Pie 23.07.09, 00:32
        > Może uda ci się ich namówić.

        Nie uda sie. Wiem, bo mam to samo ;).
    • sanna.i Re: Pies, dziecko, dziadkowie... 23.07.09, 13:06
      Dzięki za odpowiedzi, z dziadkami jeszcze pogadam, ale czy PSA można tego
      jeszcze oduczyć?
      • horpyna4 Re: Pies, dziecko, dziadkowie... 23.07.09, 14:48
        Można, ale trzeba tego chcieć. Dziadkowie musieliby być przekonani
        do tego, ale nie są, więc sprawa wygląda trochę beznadziejnie.

        Z psem (i z dziadkami) musiałby popracować fachowiec.
    • an.na.be a osobom pijanym oddalabys dziecko pod opieke? 23.07.09, 15:18
      jaka jest roznica pomiedzy olewaniem bezpieczenstwa dziecka z powodu wlasnej
      bezmyslnosci a olewaniem z powodu np. upojenia alkoholowego?

      skutek dla malego bedzie taki sam: np. obrzydliwe blizny na twarzy do konca zycia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka