olinka20 03.09.09, 09:27 Mam dośc dużą dzialke blisko lasu. Ostatnio spacerując po niej z psem zobaczyłam ambony myśliwskie- tak to sie chyba nazywa :) I zastanawiam sie czy potencjalny mysliwy moze zastrzelic mi psa na moim terenie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rianka Re: A prospos lasu- problem 03.09.09, 11:03 O tym mówi ustawa o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 r., art. 33a ust 3. My sliwy może strzelić do psa gdy: - ma upoważnienie wydane przez zarządcę lub dzierżawcę danego obwodu łowieckiego - pies jest bez opieki bez opieki - wykazuje oznaki zdziczenia - znajduje się 200 metrów od domów Te warunki muszą zachodzić jednocześnie. Jak widać przepisy są sprecyzowane bardzo nie jasno, bo np. co to znaczy "wykazuje oznaki zdziczenia"...? Były przypadki, że myśliwi strzelali do psów, które ledwo opuściły swoją posesję i nie odpowiedzieli za to karnie... "Państwo Hanna i Maciej (nazwisko znane redakcji) przeprowadzili się na wieś, żeby prowadzić spokojne życie. Mieli dwa psy. Któregoś ranka zwierzęta zrobiły podkop pod ogrodzeniem i wyszły poza teren ogrodu. Biegały przy bramie, gdy zauważył je człowiek z bronią palną ubrany w moro. Dogonił biegające zwierzaki i wycelował w jednego z nich. Pies uciekł i wrócił na posesję, a suczka, bardziej ufna w stosunku do obcych, została śmiertelnie postrzelona. – Poruszyliśmy wszystkie możliwe organizacje mogące zająć się tą sprawą i chociaż mieliśmy załączone dowody przestępstwa, nie udało się nam postawić przed sądem psychopaty, który zabił naszą Sonię – mówi pan Maciek." "Wolność pod obstrzałem" Odpowiedz Link Zgłoś
albert.flasz1 Re: A prospos lasu- problem 03.09.09, 11:31 rianka napisała: > – Poruszyliśmy wszystkie możliwe organizacje mogące zająć się tą > sprawą i chociaż mieliśmy załączone dowody przestępstwa, nie udało > się nam postawić przed sądem psychopaty, który zabił naszą Sonię – > mówi pan Maciek."[/i] A policję powiadomili? Czy "człowiek ubrany w moro" posiada jakiś specjalny statuś? Czy na przykład ma prawo przechadzać się z bronią, jak mniemam w miejscu publicznym i zamieszkałym, strzelając do wszystkiego, co mu się nawinie? Odpowiedz Link Zgłoś
rianka Re: A prospos lasu- problem 03.09.09, 11:44 Z tego co przeczytałam, zdarzenie zarejstrowały kamery, niestety z powodu niskiej rozdzielczości obrazu nie udało się zidentyfikować twarzy. A poza tym w związku myśliwych jeden drugiego kryje i nawet gdyby można było dojść do tego, który z nich mógł znajdować się w tym miejscu i w tym czasie - inni myśliwi nie chcą współpracować... Jest to o tyle przerażające, że ten psychopata strzelał przecież w miejscu, gdzie mogli znajdować się ludzie! Niestety, nasze państwo najwyraźniej nie ma mocy, by chronić obywateli przed kimś takim... Odpowiedz Link Zgłoś
rianka Re: A prospos lasu- problem 03.09.09, 12:09 Zainteresowanym tematem polecam stronę: www.zabilimipsa.pl/ Właściciele zabitych psów jednoczą się tam, opisują swoje historie, pokazują zdjęcia, tworzą "mapę odstrzałów" i walczą o zmianę prawa. A dla autorki wątku mam radę, żeby uważała na myśliwych, bo z tego co wiem w Polsce prawo do polowania nie jest powiązane z prawem właności gruntu. Co prawda każdy może wyłączyć swoją ziemię z gospodarki łowieckiej, ale żeby to uczynić należy własność np. ogrodzić. No i po wyłączeniu nie można już liczyć na odszkodowania za szkody w uprawach i płodach rolnych wyrządzonych przez dziki, jelenie, sarny, daniele. Warto więc znać prawo łowieckie: www.pzlow.pl/palio/html.run?_Instance=www.pzlow.pl&_PageID=117&_CheckSum=-1253117053 Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Rianka 03.09.09, 12:35 Dziekuje niestety znam polecana przez ciebie stronę. Pisze niestety, ponieważ opisane historie powodują, ze włosy mi sie jezą na głowie... To jak pisalam duza działka ponad 10 tys metrów wiec koszta ogordzenia nawet najgorszego sa horrendalne. Mam zamiar przejechac sie do pobliskiej leśniczówki i dopytać jak to wyglada z pozycji leśniczego. A czy moge sobie życzyc zniszczenia owych ambon z bądź co badź mojego prywatnego terenu? Odpowiedz Link Zgłoś
rianka Re: Rianka 03.09.09, 14:15 olinka20 napisała: > A czy moge sobie życzyc zniszczenia owych ambon z bądź co badź > mojego prywatnego terenu? Możesz wnioskować o usunięcie ambon. W tym celu musisz ustalić w Nadleśnictwie do jakiego Koła Łowieckiego ona należy, a następnie uzgodnić z przewodniczącym tego koła termin usunięcia ambony. Odpowiedz Link Zgłoś
olinka20 Re: Rianka 03.09.09, 14:44 Dziękuje pieknie za odp. W wolnej chwili przejde sie do leśniczego a na razie odpuszczę spacery w tamtej okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś
g.i.jane Re: a propos lasu 07.09.09, 23:05 Przeczytałam wszystkie opisy zabójstw psów na tej stronie www.zabilimipsa.pl/ i doszłam, nie wiem już który raz, do wniosku, że żyjemy w państwie bezprawia, gdzie są równi i równiejsi a ręka rękę myje i tylko szary obywatel ma przestrzegać prawa i trzymać gębę na kłódkę. A prawo własności, święte w cywilizowanym świecie, jest u nas 20 lat po upadku komunizmu, martwym zapisem w konstytucji. Jak to jest możliwe, żeby prywatny teren był "dzierżawiony" bez opłaty i dzielony na obwody łowieckie bez zgody a nawet wiedzy właściciela. Mało tego, budowane są na cudzej ziemi ambony dla myśliwych. To się po prostu nie mieści w mojej głowie! Czas umierać albo wyprowadzać się na starość do jakiejś cywilizacji bo tutaj normalności już nie ma szans się doczekać. Odpowiedz Link Zgłoś