kasiale73 19.09.09, 22:28 jestem już podwójną mamusią:) drugą córcię rodziłam godzinkę, w Esculapie:) nawet nie marzyłam, że pójdzie mi tak szybko i bezbolesnie:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mpd3 Gratulacje serdeczne! 20.09.09, 07:59 Pięknie! I jak sprawnie! :)Mogłabym prosić o jakąś bardziej szczegółową relację z porodu? Czeka mnie to za niespełna dwa miesiące. Również planuję rodzić w Esculapie. Im bliżej tym mniej mi się chce ;) Szukam takich pozytywnych opowieści, żeby się podbudować ;) Zdrówka całej rodzince życzę! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiale73 relacja z porodu:) 21.09.09, 01:18 mój pierwszy poród, był dla mnie kilkugodzinnym koszmarem. tym razem zdecydowałam się na Esculap ze względu na znieczulenie. od paru dni pobolewały mnie plecy, ale pomimo tego że już byłam po terminie i że dawno (ponad tydzień) odszedł mi czop - nie odczuwałam jakichś większych skurczy. dopiero o 5tej rano, 4 dni po terminie zaczęły się skurcze, nie bolesne, ale za to regularne co 10min. ok. 9tej wzięłam ciepłą kąpiel i ponieważ skurcze nie minęły zadzwoniłam do anestezjologa i kazał przyjechac na 12tą. naprawdę nie wiedziałam czy to już się zaczyna, bo w porównaniu z pierwszym razem nie bolało bardzo. ale dr. Biernacki stwierdził rozwarcie na 3cm, więc ok. 12.30 zostałam przyjęta na oddział. położna podpięła mnie pod ktg i zapytała czy chcę oxy, chciałam . ponieważ przerwy pomiędzy skurczami były coraz krótsze to poszłam na znieczulenie, które dostałam ok. 13tej. nic mnie nie bolało wkłócie, a po chwili przestałam odczuwac skurcze. za to poczułam te sławne łaskotki na całym ciele i nawet się śmiałam do męża że w takiej chwili łaskotki zamiast mega-bólu. po ok. 20min. zapytałam położną czy mogę wstac, sprawdziła rozwarcie i wtedy popłynęły mi wody płodowe, a rozwarcie było na 10cm! połozna stwierdziła, że widzi włosy, ja się zdziwiłam bo mąż mnie golił 2 dni wcześniej, a to się okazało, że widzi włosy dziecka wstałam na chwilkę i od razu poczułam skurcze parte. połozyłam się, przyszedł dr. Biernacki i na 4 skurczu partym urodziłam córeczkę!!! była godz. 13.40!!! więc troszkę ponad godzinę od przyjęcia na oddział! nie nacięto mnie, pękłam tylko odrobinkę (1 szew). dziecko ważyło 3100. prawie od razu ją dostałam do pokoju, mogłam dostawic do piersi. w nocy też bez problemu mogłam miec ją przy sobie - tak jak chciałam. wyszłam po 24godz. nikt mnie nie wyrzucał, były wolne miejsca, ale czułyśmy się dobrze i wolałam dochodzic do siebie w domu. tym bardziej, że tęskniłam za starszą córeczką. w 4 dobie byłam z małą na kontroli, żółtaczki nie miała, wszystko jest w porządku. jestem zachwycona porodem w eskulapie, nie sądziłam, że można urodzic tak szybko i bezboleśnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
adaja1 Re: urodziłam:) 20.09.09, 11:31 Gratuluję i witam w "cyrku na kółkach" czyli podwójnym macierzyństwie:) ale radości też jest 2x więcej! Odpowiedz Link Zgłoś
lechickachata Re: urodziłam:) 20.09.09, 15:56 Gratulacje :) Gosia 1% dla Kacperka! Odpowiedz Link Zgłoś
mpd3 Re: urodziłam:) 22.09.09, 21:04 Ale czad! Dzięki serdeczne za ten opis. Podbudowałaś mnie naprawdę. Pierwszy poród wspominam na tyle nieciekawie, że zastanawiałam się teraz cały czas nad cc... Wtedy też rodziłam w E., ale napisałaś kilka rzeczy wskazujących na istotne dla mnie zmiany, które tam nastąpiły. Fajnie, że zapytano Cię czy chcesz oksy :) (dlaczego chciałaś?) I rewelacyjnie, że Cię nie nacięto! Ja przez nacięcie nacierpiałam się sporo. Ale po Twojej relacji jestem dobrej myśli :) A jak odczuwałaś bóle parte? Czy znieczulenie jeszcze wtedy działało? Pardon za te pytania, wiem, że masz teraz sporo na głowie. Jak znajdziesz moment, będę wdzięczna. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiale73 Re: urodziłam:) 23.09.09, 00:15 jak położna zapytała czy chcę oksy, to się zdziwiłam po co, skoro poród postępuje, ale powiedziała mi że tak będzie szybciej, a skoro i tak będę miała znieczulenie, to po co czekac? po oksy miałam (do chwili znieczulenia) 1 skurcz mega bolesny, ale w porównaniu z bólami przy pierwszym porodzie to - kaszka z mleczkiem przy pierwszym porodzie nacięto mnie konkretnie, nie mogłam chodzic tydzień, a siedziec miesiąc. nie mam pojęcia czemu nie nacięto mnie teraz, myślę że po prostu znają się na rzeczy i nie tną rutynowo. nowością było dla mnie normalne siedzenie godzinkę po porodzie. bóle parte czułam, chociaż znieczulenie musiało jeszcze działac, bo minęło ledwie pół godzinki od podania. rodzenie łożyska też było bezbolesne. ja przez cały czas porównuję swoje 2 porody i nie mogę się nadziwic że mogły byc tak różne. drugi poród był totalnym zaskoczeniem, jak dostałam Lillę na brzuch to wciąż się zastanawiałam skąd ona się wzięła, jak to możliwe że tak szybko i bezboleśnie. pierwszy poród wciąż jest dla mnie koszmarem, drugi - zdziwieniem, że można urodzic po ludzku. Odpowiedz Link Zgłoś