kornelpc
15.07.07, 00:36
Witamy.
Podejmujemy decyzje który bank wybrać z 2 propozycji. w banku który
chcielismy wybrać pan stwierdzał jednoznacznie ze ubezpieczenie na życie (
jest w ofercie drugiego banku o czym wiedział ) jest zbędne gdyż powoduje
większą składke i że jego bank tego nie poleca Klientom po i << po co płacic
ok 200zł wiecej miesięcznie??!!-ps. drugi bank wyliczył ok 30 zł składkę
miesiecznie>> Co jeśli za poł roku potrąci mnie samochód? - druga połówka
zostaje z całym kredytem i ratą np 1700 za co będzie spłacac? Bank przejmuje
nieruchomość i jest <<heepy>> W drugim banku w razie najgorszego połowe
kredytu spłaca ubezpieczyciel , drugi kredytobiorca ma mniejszy kapitał do
spłacenia i ratę wiec mimo hipotetycznej sytuacji po stracie
wspołkredytobiorcy jest w stanie spłacać dalej kredyt. My tak rozumiemy, bank
w którym pan zapewniał ze ubezpieczenie jest < zbędne> w 3 min stracił nas
jako Klientów i..zniechecił nas do swojego Banku. Nie dyskutowaliśmy tylko
słuchaliśmy bo z lekka bylismy zszokowani! skoro tak nas < uświadamia> w
oczywistym temacie to jak mamy patrzeć na pozostałe aspekty umowy kredytowej
o której opowiadał? a może my mamy zły tok myślenia na temat funkcjonowania
ubezp.na zycie? Prosimy o opinie