Gość: kolo dać ludziom bzdurny artykuł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 08:47 i beda sie rozpisywać, powiedzieć o problemach mieszkaniowych to pusto na forum. jaka gazeta tacy czytelnicy..... ostatnio czytałem że w Lipinach tak lubia psy że je jedzą. Oczywiście przeczytałem o tym tutaj:)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... 23.11.11, 09:33 Najpierw niech właściciele psów nauczą się sprzątać po swoich pupilach tam, gdzie wolno im bywać, czyli na ulicach. Jak już to przyswoją, to można pomyśleć o poszerzaniu przestrzeni dla czworonogów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JRR Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: 83.230.97.* 23.11.11, 09:36 No i typowa Polska sie odzywa. Jeden rozpisuje się perspektywą lokali gdzie będzie 10 psów, drugi perspektywą 10 rozwydrzonych dzieci. Skrajność skrajnością pogania. No więc skoro nie ma w tej chwili sytuacji, że jest 10 rozwydrzonych dzieci w jednym lokalu, to jaki dowód jest na to że nagle pojawi się tam natychmiast 10 psów ?! Poza tym czy wy wiecie co to jest kaganiec ? Co za problem wprowadzić obowiązek posiadania smyczy i kagańca w lokalach publicznych ? No ale widać że w Polsce zawsze jest problem i nigdy nie będzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
pedros111111 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:04 Gość portalu: JRR napisał(a): > Co za problem wprowadzić obowiązek posiadania smyczy i kagańca w lokalach publi > cznych ? Taki sam jak obecnie martwy przepis o wyprowadzaniu psów na smyczy i obowiązkowych kagańcach np w autobusie. To jest Polska dziki kraj dzikich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eldar Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: 212.87.240.* 23.11.11, 10:49 Niestety będzie ciemnogród, buta i uprzedzenie, głosy, że psy są brudne bo się liżą po odbytach i mogą nie daj Bóg polizac coś w sklepie... że w miejscu publicznym będą się lizać tu i ówdzie, albo uchowaj Panie zostawią 3 włosy... tu pojawia się miejsce na odbicie piłeczki, a co z ludźmi, którzy chodzą tuż przed zakupami do kibla i wycierają sobie tyłek, robią siku albo cholera wie co jeszcze i wychodzą nie myjąc rąk a potem jak gdyby nigdy nic idą na zakupy i wsadzają te łapska w bułki w supermarkecie nie używając przy tym foliowych rękawiczek.. - hmmm co wtedy? gronkowiec? albo co w sytuacji kiedy dziecko rozdarte i rozwydrzone ufajdoli sie czymkolwiek a potem takimi łapkami usmaruje połowe produktów w alejce? - w te strone piłeczkę można odbijać w nieskończoność - jest to bardzo bardzo delikatna sprawa, która powinna być jakoś rozwiązana, pamiętam jak będąc maluchem lat temu dwadzieścia parę raz jedyny odwaliłem mojej mamie numer z darciem sie w sklepie bo ja coś chce... potem nie mogłem usiąść na tyłku przez pół dnia, ale był to pierwszy i za razem ostatni taki motyw w moim życiu i co? jestem nieszczęśliwy? skrzywiony psychicznie? NIE! ale to już temat na zupelnie inny wątek. reasumując psom w miejscach publicznych (restauracjach, sklepach, szpitalach, urzędach) kategoryczne TAK! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DNA Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: 193.57.67.* 23.11.11, 12:27 A na fujarke czy d.... psu tez kaganiec zalozysz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asalia Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: *.powen.com.pl 07.12.11, 06:47 już widzę jak zakładasz smycz i kaganiec dzieciakowi; zaraz się odezwą jacyś obrońcy praw dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
pedros111111 Pani redaktor mało jeszcze ludzi pogryzły psy? 23.11.11, 09:36 Jak pies może być dobrze wychowany jak jego właściciel to burak? Przecież to niemożliwe. Chce Pani spotykać dresiarzy ze swoimy bydlakami na spacerach w CH? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eldar Re: Pani redaktor mało jeszcze ludzi pogryzły psy IP: 212.87.240.* 23.11.11, 10:57 Drogi pedrosie a mało to psów skatowali ludzie dla własnej zwyrodniałej zabawy? np ciągnąc Husky za samochodem po asfalcie albo gwałcąc własnego psa na środku własnego podwórka? takie przykładey można by mnożyć i odbijać te piłeczkę w nieskończoność ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Pani redaktor mało jeszcze ludzi pogryzły psy IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.11, 13:14 a ilu facetów zgwałciło niewinne kobiety?! wszyscy faceci powinni w chodzić w majtkach cnoty na codzień, skoró niektórzy z nich to takie zezwierzęcone bestie, które gwałcą, rujnują kobieca psychikę i życie żeby się raz spuścić!!! tak właśnie powinno być? nie uogólniaj, mało jest przypadków gdzie pies zagryzł dziecko, nie wszystkie są takie. te które zagryzły to zazwyczaj wyrzucone z domu psy, które samotne, opuszczone i głodne biegają po wioskach, bo ludzie zamiast zawieźć je do schroniska, wywalają jak worek śmieci przy drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ttt Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: 195.245.213.* 23.11.11, 09:47 boski tekst:)) wydrukuję i będe pokazywał znajomym. wszystkim. i przetłumaczę i pokażę znajomym obocokrajowcom:) na imprezach będzie cyrk:) Odpowiedz Link Zgłoś
kloszu Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... 23.11.11, 09:50 Co to za tytuł na głównej stronie ? "Czy rozwydrzony bachor jest lepszy od grzecznego psa? " Tak pogardliwie o dzieciach to tak samo jak pisać pedał zamiast gej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrowka Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: *.sun-net.pl 23.11.11, 09:53 W Katowicach była księgarnia, gdzie mieszkał kot. Wylegiwał się na książkach. I nikomu to nie przeszkadzało :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: *.play-internet.pl 23.11.11, 10:01 a ja wolałbym czytać mądre artykuły myślących dziennikarzy, a nie kretyńskie wypociny p. Furtak, ale niestety nikt mi tego nie jest w stanie zapewnić, bo w bielskim oddziale GW totalna intelektualna susza dramat...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trutututu Jestem za! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 10:02 Jestem za! Tylko z małą kontrolą przed wejściem właściciela z pupilem - okazania dokumentacji potwierdzającej opłacanie podatku od psa (łohoho, tu już mógłby być problem...) i książeczki szczepień, przy założonej samyczy, kolczatce i kagańcu, kontroli czystości psa, po okazaniu dokumentacji sprzątania po psie przez ostatni rok, założeniu "pieluchy" dla psa żeby nie "nabrudził" w budynku użyteczności publicznej (tak - dbam o doznania wizualne i węchowe innych), jeżeli właściciel porusza się komunikacją miejską to również po okazaniu dokumentacji opłacania przejazdu dla psa (hę? ano tak! za przejazd psa się płaci, na dodatek ma jeździć w kagańcu i na smyczy!), przy wyłączeniu wpuszczania psów ras niebezpiecznych i oczywiście tylko za zgodą (pisemną) wszystkich osób znajdujących się obecnie na terenie budynku, do którego pies ma zostać wpuszczony (w końcu ktoś może być uczulony, mieć dogofobię lub po prostu nie życzyć sobie obecności psa - obwąchującego, szczekającego, warczącego wraz z jego właścicielem twierdzącym, że "on nic nie zrobi"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Jestem za! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 11:32 jaki podatek za psa? W warszawie nie ma czegoś takiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn Re: Jestem za! IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.11, 23:01 W Polsce podatek od posiadania psa obowiązywał do 31 grudnia 2007 r. Był to podatek bezpośredni i kwotowy. Jego wysokość ustalana była przez gminy, jednak ograniczona przez rozporządzenie ministerialne. W 2007 r. wynosił przeważnie 40 złotych. Całość podatku wpływała do budżetu gmin. Poza celem fiskalnym, podatek miał również na celu ograniczanie ilości zwierząt. Z podatku wyłączone były psy gospodarskie, jednak najwyżej dwa na jednej posesji. W związku ze zmianą ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, od 1 stycznia 2008 r. podatek ten został zniesiony, natomiast w jego miejsce istnieje możliwość wprowadzenia fakultatywnej opłaty za posiadanie psa, uzależnionej od rady gminy w zakresie jej poboru, wysokości czy terminu płatności. W 2011 roku maksymalna stawka tej opłaty może wynosić 110,66 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
ooolooo Nawet bachorzysko nie polize sie po jądrach 23.11.11, 10:31 Jak odróżnić świetnie wychowanego psa od rozwydrzonego? Jaki certyfikat tresury zagwarantuje, że w środku kolacji nie rzuci mi się w oczy pies leżący przy stoliku obok i liżący swoje genitalia? Czy miłośniczka psów nosi ze sobą wyniki badań psa potwierdzające, że jest wolny od zakażeń bakteryjnych i pasożytniczych - polecam by zjadła kiełbasę ze śmietnika ze swoim psem na pół i później się zastanowiła czy to, że on pozostał zdrowy świadczy o tym, że nie roznosi bakterii które ją powaliły? Parki narodowe i pies? Drapieżnik, potencjalnie roznoszący choroby lub nabywający je od zwierząt leśnych wprowadzany do naturalnego ekosystemu? Ignorancja "miłośniczki" zwierząt w kwestiach ochrony przyrody jest porająca. Ciekawe jakby tłumaczyła szkody "Mój Cezarek jest tak grzeczny, to nieprawdopodobne, że zeżarł zwierzątko z listy zagrożonych gatunków, poza tym ten płaz był tak ohydny, chyba nikt go nie żałuje". Co z uczulonymi, czy oni nie będą dyskryminowani futrem jej zwierzaka unoszącym się w sklepach, barach i restauracjach? Na koniec pozostaje pytanaie jakż radość czerpie pies z przebywania w zatłoczonych miejscach publicznych, w których niczego mu nie wolno? To pewnie też nieistotne, grunt by Pańcia była szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
michal747 Re: Nawet bachorzysko nie polize sie po jądrach 23.11.11, 11:17 Dokładnie z tych samych powodów należy zakazać dzieciom przebywania w miejscach publicznych; nie ma gwarancji, że w trakcie kolacji nie zobaczysz dzieciaka wcinającego jakieś świństwo z podłogi, z przedszkola przynoszą zakażenia bakteryjne i pasożytnicze o jakich bezdzietni właściciele psów nigdy nawet nie usłyszą, a wpuszczanie ich do parków narodowych to już czyste barbarzyństwo ("Mój Krzyś to takie spokojne i grzeczne dziecko, to nieprawdopodobne, że zatłukł to zwierzątko kamieniem - musiał się, biedactwo, przestraszyć ohydnego gada"). Na koniec pozostaje pytanie jaką radość czerpie dziecko z przebywania w zatłoczonych miejscach publicznych w których niczego mu nie wolno? To pewnie też nieistotne, grunt by Mamcia była szczęśliwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asalia Re: Nawet bachorzysko nie polize sie po jądrach IP: *.powen.com.pl 07.12.11, 07:10 dodaj do tego wszawicę (roznoszoną przez dzieci, bo w szkołach nie ma higienistek), ospę (która może się dotkliwie odbić na osobie dorosłej) i inne choroby Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keana Re: Nawet bachorzysko nie polize sie po jądrach IP: *.149.21.95.dynamic.jazztel.es 07.01.12, 20:23 pozno trafilam ale... jedno tylko powiem: Boze chron mnie przed takiami oszolomami jak ty. Fuj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Keana Re: Nawet bachorzysko nie polize sie po jądrach IP: *.149.21.95.dynamic.jazztel.es 07.01.12, 20:27 mowilam oczywiscie do ciebie ooolooo czy jak ci tam. ludzie ktorzy tak strasznie nie lubia zwierzat zazwyczaj maja bardzo zawezone horyzonty myslowe, ciasny mozdzek po prostu i nie potrafia sie otworzyc na wiele przyjemnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carmen Pani red. Furtak odleciała. IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.11, 10:32 Mam psa, od tego zacznę. Ale po co mam go zabierac do restauracji? Zeby tysiace mieszajacych sie zapachow, dla niego zdecydowanie intensywniejszych, meczylo go? Po co mam go zabierac do sklepu/centrum handlowego? Zeby gwar ludzi, łomot puszczany z glosnikow, sztuczne swiatlo, tysiace nóg szurajacych po ziemi go irytowalo? Zeby go bolala glowa i zeby czul sie zdezorientowany? Aaaa, moze po to, zeby sobie wszedl w regaly i spomiedzy wieszaczkow ubrania powybieral, przeszedl do przebieralni, a potem kulturalnie zaplacil złotą kartą przy kasie? No, po to pies w sklepie?? A po co pies na placu zabaw? Zeby kupe tam zrobic a pozniej zeby dzieci się przy niej bawily? Plac zabaw dla dzieci jest dla dzieci. Plac zabaw dla psow - sa takie - przeznaczone sa dla psow. A jesli i w poblizu nie ma, wystarczy intensywny spacer i pies jest szczesliwy. On naprawde nie czerpie radosci z wizyt na plazy, w sklepie, w kinie, w restauracji itd. Pozwolmy psom byc psami. Zacznijmy od niewyprowadzania go w taki miejsca, skonczy na ubieraniu w idiotyczne ciuszki. Zwlaszcza, gdy temperatura na dworze jest powyzej zera. Z przerazeniem obserwuje, zwlaszcza male rasy, ledwo chodzace w sweterkach z pomponikami, gdy na dworze jest ok. 10 stopni powyzej zera. A pozniej wlasciciele dziwia sie, ze pies choruje... Ech.. I jeszcze cos. Pani red. Furtak chwali znajomych, ze czesto kapią swojego psa. Błąd. Psa kapac czesto nie mozna, wystarczy dwa razy w roku. Kazda kąpiel pozbawia go naturalnej bariery ochronnej stworzonej z indywidualnego zapachu, łoju itd. To jest pies i on jest innym stworzeniem niz czlowiek. On musi miec swoj wlasny zapach, wyczuwalny dla innych psow. I tyle. Czeste kąpanie psa jest bardzo niedobre. I w ogole wstyd, ze taki tekst, niczym spod pióra naburmuszonej gimnazjalistki, ktorej nie pozwolono przyrowadzac do szkoly psa, znalazl sie na drugiej stronie wydania... No prosze was, nie ma wazniejszych tematow? Nie ma lepszych tekstow? Nie ma wiekszych problemow?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Pani red. Furtak odleciała. IP: *.cable.smsnet.pl 23.11.11, 10:51 mądry, rzeczowy komentarz podpisuję się pod nim obiema rękami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Pani red. Furtak odleciała. IP: *.play-internet.pl 23.11.11, 11:28 Również i ja się przyłączam do takiego stanowiska. Też mam psa i on wie gdzie jest jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
mirafas Re: Pani red. Furtak odleciała. 23.11.11, 12:45 Kłania się czytanie ze zrozumieniem. Tu nie chodzi żeby ciągnąć psa na siłę tam gdzie się źle czuje Czasem (rzadko) zdarza się jednak, ze nie można psa zostawić i trzeba z nim gdzieś wejść. Chciałbym wtedy móc wejść z psem np. do kawiarni, restauracji czy na plażę i żeby nie budziło to sensacji i sankcji (przykład pozytywny - Francja). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alergik mam uczulenie na sierść IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 13:03 ma wyjsc z restauracji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: głupota Re: Pani red. Furtak odleciała. IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.11, 23:06 "zdarza się jednak, ze nie można psa zostawić i trzeba z nim gdzieś wejść" Żadne z takich miejsc nie zostało wymienione w artykule. Ani na pocztę, ani do sklepu, ani do restauracji, ani do przedszkola psa ze sobą ciągnąć nie trzeba. No, chyba że się jest leniwą debilką, która podczas dwugodzinnych zakupów w markecie odbębnia spacer. Tylko nie bardzo wiem, gdzie się ten pies ma załatwiać - może przy każdej alejce, zwłaszcza przy spożywczych, ustawić otwarte kuwety...? Odpowiedz Link Zgłoś
mirafas Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... 23.11.11, 10:40 Człowiek zmonopolizował zasyfianie plaży dla siebie - wiec jeśli dzieciaki i dorośli szczą do wody, rzygają i załatwiają się po krzakach, upijają i wszczynają burdy to wszystko jest git "bo my są cywylyzowane ludzie". A zwierzęta, które zachowują się o niebo lepiej od większości ludzi (z wyjątkami oczywiście) są dyskryminowane. To głupie i nielogiczne podejście, tym bardziej ludzkimi chorobami nie zarazimy się od zwierzaka (no chyba ze w Afryce czy Azji). A i zwierzęta ładniej pachną niż większość ludzi :P. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bu! Japończycy już dawno zrozumieli, że... IP: *.multimo.pl 23.11.11, 10:47 Japończycy już dużo rzeczy dawno zauważyli, np że lepiej wziąć gumową lalkę do restauracji niż męczyć się z "prawdziwą dziewczyną" Tylko czy o to chodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
r1234_76 Re: Japończycy już dawno zrozumieli, że... 23.11.11, 12:22 co ty wiesz o Japończykach? pewnie tyle samo, co autorka artykułu. w ogóle byłeś kiedyś w Japonii? Odpowiedz Link Zgłoś
abnet Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 10:51 właśnie szczególnie widać ich kulturę po zimie zasrane trawniki.dzieci nie srają na trawniki i plarze bo małe mają pieluchy a duze ida do ubikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ania Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 13:47 Nie raz widziałam jak rodzic kazał się dziecku załatwić na trawniku, przy przystanku autobusowym czy na wydmie bo nie było tolalety a małe dzieci biegaja po plazy na golasa ( co tez jest wkurzające ale pewnie pedofile się cieszą) i nie mają pieluch. Tu nie chodzi co jest lepsze rzwierzęta czy ludzie ale o kulture i wychowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
stracoonka Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 22:54 Za bardzo ci się nagość z pornografią kojarzy. Trochę z tymi gołymi dziećmi i pedofilami przesadziłaś - tak jak niektórzy posłowie - kojarzysz za dużo rzeczy z rozporkiem. Kultura, to jest na plaży w Holandii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.11, 23:10 I to, że nie było toalety w miejscu, gdzie spędza się kilka godzin, jest winą rodzica...? Na przystanku autobusowym - a jeśli czekają już długo, jadą nie wiadomo skąd, dziecko ma się męczyć? Trochę zrozumienia dla małego człowieka, który pewnie dopiero wyrósł z pieluch i jeszcze mu się coś takiego może zdarzyć. Różnica pomiędzy dzieckiem a psem jest taka, że dziecko pod opieką dorosłego potrafi z toalety skorzystać, kiedy jest dostępna i utrzymana na porządnym poziomie (w naszym chorym kraju sytuacja wyjątkowa, niestety), pies natomiast zawsze będzie walił g..na tam, gdzie idzie i nad tym zapanować się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: *.as13285.net 24.11.11, 09:08 to co? pies ma zjesc wlasne gowno? to moze ludzie tez powinni jesc? miliony much nie moga sie mylic! to brak kultury wlascicieli a nie psow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 10:55 "Znajoma nie może wejść z nim na bielską pocztę, zrobić zakupów, wstąpić na pizzę, odebrać syna z przedszkola, pójść na osiedlowy plac zabaw." Proszę wybaczyć, ale jest pani koncertową idiotką. Byłam posiadaczką psa przez 12 lat. Po pierwsze, do głowy by mi nie przyszło podczas spaceru z psem chodzić na pocztę czy na zakupy. Spacer z psem nie od tego jest. Spacer z psem polega na tym, że bierzemy psa w bezpieczne dla innych i dla niego miejsce, gdzie może załatwić swoje potrzeby fizjologiczne - toaletę, bieganie. A nie od tego, żeby pańcia pozałatwiała swoje sprawy na mieście. Poza tym, chodzenie z psem do miejsca, gdzie pańcia siedzi dwie godziny i się zajada (pizzeria), a pies ma karnie siedzieć pod stołem, jest dla psa strasznie męczące i stresujące. I nie bardzo sobie wyobrażam w lokalu na 10 stolików 6 psów siedzących pod nimi. Trochę to utrudnia pracę choćby kelnerowi, nie sądzi pani...? Przedszkole to nawet nie wiem, jak skomentować. Mój pies był bardzo grzeczny, ale w towarzystwie kilkunaściorga marudzących przy ubieraniu, śmiejących się i dokazujących dzieci nie ręczyłabym za jego zachowanie. Tym bardziej, że żeby w spokoju ubrać i wyprowadzić dziecko, musiałabym go przywiązać na ten czas do kaloryfera. Do diabła, ludzie, jak jesteście tak cholernie leniwi i wygodniccy, że wam się nie chce pół godziny dziennie poświęcić żywemu stworzeniu, wyprowadzając go na porządny spacer, to go sobie nie kupujcie/ nie przygarniajcie. Będzie się z wami tylko męczył. Odpowiedz Link Zgłoś
michal747 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 11:06 Paniusia pół godziny psu poświęcała..? Biedny pies. Myślę, że zwierzaki mają się jednak lepiej z opiekunami którzy nie ograniczają się do szybkiego spacerku pod domem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 11:51 > Myślę, że zwierzaki mają się jednak lepiej z opiekunami którzy nie ograniczają > się do szybkiego spacerku pod domem. Tylko przywiązuje go na trzy godziny pod marketem, a potem mordaczy się w gazecie, że nie pozwolono jej go pworwadzić do środka. Pisząc o półgodzinie pisałam o absolutnym minimum na jeden spacer. Spacerów powinno być minimum trzy w ciągu dnia. Ale takim ciołkom jak ty niczego się nie przetłumaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
anna22290 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 27.11.11, 21:56 tu tak nie do konca sie z pania zgadzam bo wszystko to troche weryfikuje zycie i ludzi mlodych a tym bardziej seniorow ,ludzie mlodzi z dziecmi normalni gdzie psiak nie jest zabawka tylko czlonkiem rodziny z braku czasu tak jak i z dziecmi wychodzac na spacery odbieraja dziecko z przedszkola dla dziecka ktore nauczone jest od malego milosci do zwierzat to tez fajnie jak przyjdzie do niego jego piesek ,najlepiej jak psiak poczeka w holu pod dachem a nie koniecznie w szatni ,a seniorzy nie wiem ile lat ma pani ale w kazdym wieku trzeba miec swiadomosc ze nie maja sily biegac po kilka razy dziennie aby wszytko pozalatwiac odzielnie ,a pies dla wiekszosci to jedyny czlonek rodziny na codzien zyja w symbiozie jeden drugiemu jest potrzebny poprostu nie sa na swiecie sami lata szybko uplywaja zobaczy pani sama wczesniej czy pozniej jaka ta ;STAROSC JEST RADOSNA; widze takie osoby starszy czlowiek starszy pies i to wszystko co zostalo im jeszcze w zyciu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.11, 10:58 Całkowicie się zgadzam!!! Też wolę zwierzęta od niewychowanych (wychowanych bezstresowo) wrzeszczących dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 11:22 Mam 3 dzieci (2l., 5l., pół roczne) a także 2 psy boksery i kota dachowca. Sprzątam po psach i po dzieciach, zarówno w domu jak i miejscach publicznych. Nie bywam w miejscach, gdzie nie toleruje się dzieci czy zwierząt- nawet jak idę sama czy ze znajomymi. Na szczęście mieszkam w Warszawie i tu jest naprawdę wiele miejsc (mam na myśli gastronomię), gdzie mogę swobodnie wybrać się z psami (bo z dziećmi raczej nie ma problemu). Natomiast nie widzę powodu by zabierać boksery do supermarketu, na pocztę czy na basen. Biorę taką samą odpowiedzialność za zachowanie mojego dziecka jak i psa. Staram się patrzeć obiektywnie i chyba rzeczywiście bardziej męczące i głośne w miejscach publicznych są dzieci niż psy. Odpowiedz Link Zgłoś
anna22290 Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 27.11.11, 22:00 jest pani bardzo madra mloda kobieta przyjemnie czytac takie madre posty zwlaszcza osob mlodych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maro Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: 195.94.209.* 23.11.11, 11:26 W takim razie najlepiej zrównać prawa psów i dzieci. Tylko, że już słyszę larum, jakie by się podniosło na widok dziecięcia uwiązanego na smyczy przed sklepem. Odpowiedz Link Zgłoś
mwm Popieram! 23.11.11, 11:46 Brawo Ewa!!! Te wszystkie glosy na forum swiadcza o braku swiadomosci naszego spoleczenstwa, o fobiach i nietolerancji. Mam psa z adopcji, kiedys katowanego, ktory teraz ma lek separacyjny. Nie moze wiec zostawac sam w domu - wszedzie zabieram go ze soba. I zazwyczaj zostaje wyproszona... Czasem, po wielkich prosbach i pokazywaniu kwitow z Sanepidu, ze mozna wprowadzac psy, udaje mi sie wejsc z psem do restauracji. Niektore hotele przyjmuja z psami... Ale do ZUS, do Urzedu Miejskiego itp. nie ma szans wejsc z czworonogiem (za PRLu nie bylo z tym zadnych problemow!) Wlasnie wrocilam z Berlina. Zupelnie inny swiat! Z psem mozna wejsc WSZEDZIE!!! Do restauracji to normalne, ale gdy weszlam do wielkiego centrum handlowego i nikt mnie z psem stamtad nie wyprosil to bylam w duzym szoku. Psy w Berlinie nie moga chodzic w kagancach (z wyjatkiem niebezpiecznych ras), bo to niehumanitarne. Berlin jest wyjatkowy pod wzgledem tolerowania psow - zostal uznany za najbardziej prozwierzece miasto w Niemczech. Na szczescie na wakacjach w Chorwacji pies tez byl wszedzie przyjmowany i nie bylo zadnych problemow. Ciagle mam nadzieje, ze i w Polsce ludzie kiedys dojrzeja do zmiany nastawienia i przestana gadac tylko o psich kupach na chodnikach (ja po swoim sprzatam), a zauwaza, ze obok kup leza rowniez "ludzkie" smieci. Watek Ewy rozszerzylabym jeszcze o propagowana przez Cesara Milana (Zaklinacza psow) mozliwosc przychodzenia ze swoimi pupilami do pracy. Ja taka mozliwosc mam, goraco polecam! Obecnosc zwierzecia w miejscu pracy lagodzi napiecia, pobudza dobre emocje, uspokaja. Zrownowazone zwierze to cudowny towarzysz w kazdym miejscu. Pozdrawiam!!! Malgosia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w szOku boje sie takich ludzi ja Ty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 12:39 Człowieku, pies to pies (przyjaciel, czworonóg, oddany itp. sam mam więc wiem) ale człowiek to czlowiek ma świadomość a pes jest zwierzęciem i nie maoże mieć takich samych praw jak człowiek!!!! Dziś pies jutro świnia a pojutrze węże tresowane... puknij sie w czoło. Po drugie gdybym miał uczulenie na sierć twojego genialnego psa to co wtedy? mam zmienić restaurację?? pies w restauracji, hahaha, dzieki pies w kinie, hahaha, dzieki pies w kościele, haha, dzieki Jeśli tak fascynuje Cie postepowa euriopa to wyjazd do Berlina. Na szczeście gro ludzi an forum myśli racjonalnie, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mwm Re: boje sie takich ludzi ja Ty 23.11.11, 12:48 A ja jestem szczesliwa, ze nie jestem Twoim psem. Brrr.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szOku Re: boje sie takich ludzi ja Ty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 13:01 nigdy go nie uderzyłem nie robie go w bambuko, wyłaże na długie spacery, nie zostawiam samego w domu na długo, ma jedzenie ciepło, kapie go raz na rok (bo nie lubi komipeli jak każdy normalny pies) nie przypinam mu dziwnych kokardek, nie perfumuje, nie zywie czekoladkami, musi mnie słuchać, nie śpi w moim łóżku, mieszka w domu. ma jasne rozeznanie kto tu jest panem a kto zwierzeciem jestem szczesliwy że nie jestes moją partnerką bo bym chyba dostał na łep bo albo ja albo pies:))) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anna22290 Re: boje sie takich ludzi ja Ty 27.11.11, 22:04 ja mieszkam w Niemczech od 30 lat i wspaniale ze w Polsce ludzie przyjmuja cyilizowany sposob podejscia do zwierzat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maria hohohoho kolejna światowa paniusia IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 24.11.11, 11:54 już widzę Pani psa jak cieszy się na kolejne wyjście do Urzędu czy na Pocztę. Czasem mam wrażenie że wam odpier**** i to równo. Lubię psy ale bez przesady żeby spacerować z nim co CH?? Ludzie leczcie się na nogi bo na głowę już za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
hehth Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... 23.11.11, 11:50 Przykro stwierdzic, ale własciciele czworonogów nie sprzataja po nich, co jest obowiazkiem. Mam wnuczka i nie wyobrazam sobie aby psy mogły przebywac na placu zabaw, czy w budynkach uzytecznosci publicznej lub pllażach, przecież to chore? wszedzie kupy po psach?- koszmar. Złapanemu włascicielowi na miejscu wsadziłbym nos do tej kupy, może wtedy zacvzałby sprzatac. Psiarze mysla ze wszystko im wolno? Porównanie tej pani dziecka z psem jest choroba i nietaktem? Czas sie leczyc droga Pani, i nie pisac bzdur. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MadChomik Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.11, 08:44 Stek bzdur w tym artykule. Psy gubią sierść, nie każdy jest odporny na nią, niektórzy mają uczulenie. Taka sierść wiruje w powietrzu, osiada na artykułach, jestem na NIE jeśli chodzi o psy w szkołach, przedszkolach, WSZELKICH SKLEPACH, placach zabaw. Te miejsca ZAWSZE powinny być wolne od wszelkiej zwierzyny. A ponadto pani autorko artykułu - nie odróżnia Pani człowieka (dziecka) od psa? Współczuję spaczonego myślenia :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 11:51 A ja myślę, że właściciele sklepów / galerii handlowych jeszcze nie zwietrzyli interesu - gdyby pozwolili wchodzić do swoich placówek - na pewno wielu właścicieli psów wybierałoby raczej ich sklepy niż te gdzie obowiązują zakazy. To samo się tyczy hoteli - mam 2 golden retrivery - i jeśli hotel nie akceptuje zwierząt wybieram inny (nawet droższy). Choć są rejony Polski gdzie znaleźć taki hotel to masakra.... Ale walczyć trzeba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: malygosiaczek Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: *.silesia-region.pl 23.11.11, 11:59 Dziękuję za artykuł!!! TYLKO TEN KTO MA PSA ZROZUMIE TEN PROBLEM! Właściciele psów nie mają prawa do niczego! jest problem z wakacjami z psem, wyjściem gdzieś, wejściem do parku itd. Z urlopami radzimy sobie jakoś, bo ostatnio pokazało się kilka miejsc gdzie można znaleźć miejsca,w których psy są mile widziane /NP. strona PSIE SZLAKI/. Są tam miejsca na spacery, na wycieczki, w górach, w miastach, puby - gdzie właściciele psów mogą wejść bez obaw o kary, czy krzywe spojrzenie ludzi. Problem niestety jest, ale może coś się zacznie dziać po takich artykułach. Oby na lepsze! Dziękuję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psiara Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: *.gl.digi.pl 23.11.11, 12:10 Mam psa, dużego, dobrze wychowanego, stale się szkolimy. Mam też dzieci-niezbyt duże, stale się wychowujemy. Sprzątam kupy po moim psie (wzbudzam tym sensację na osiedlu), psa wyprowadzam w kagańcu (aby mijani przechodnie czuli się komfortowo). W czasie wakacji bez problemu mogliśmy w kawiarnianym ogródku wypić kawę, zjeść lody. Właściciele nam pozwalali, inni goście też. Ale nie czuję potrzeby zabierania psa do restauracji czy sklepu, wole pobiegać z nim po łące, pobawić się. Rozumiem sytuacje, kiedy pies jest przewodnikiem, asystentem osoby niepełnosprawnej-tu nie powinno być żadnych problemów. Nie znoszę gdy w restauracji obce dzieci biegają wokół mojego stolika, próbują nawiązać ze mną rozmowę, kopią w moje krzesło. Moje tego nie robią-gdy były młodsze to nasz pobyt w lokalach był krótki, gdy się nudziły i zaczynały marudzić "zwijaliśmy się". Do szału doprowadzają mnie biegające "samopas" w marketach dzieci i rodzice skupieni na półkach. To ja mam uważać aby nie przejechać wózkiem biegnącego na mnie trzylatka?! Już kiedyś malec wypił "kreta", którego sam ściągnął z półki-w sklepie był z obojgiem rodziców. Ja wolę dobrze wychowanego psa z mądrym przewodnikiem i dobrze wychowane dzieci z mądrymi rodzicami. Wtedy każdy będzie wiedział, gdzie jest jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HH Mojego prosiaka, czystego, szczepionego, kąpanego IP: 78.133.163.* 23.11.11, 12:13 ... zdrowego, nienachalnego też nie mogę wprowadzać do kawiarni, na plac zabaw - toć to dyskryminacja! A Jadzia ma ze swoją krówką Bonią też nie może nawet na ulicę wyjść - no toż to skandal niesłychany, żeby w XXI wieku tak traktować nasze kochane zwierzaki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone dzi... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.11, 12:13 Najpierw uprzejmie proszę, żeby właściciele psów: 1) płacili za nie należne podatki 2) prowadzili je na smyczy 3) sprzątali po nich z chodników 4) nie wypuszczali ich na cały dzien, żeby latały luzem po osiedlu. Jak już to wszystko będzie hulało, to się zastanowimy nad tym, gdzie je wpuszczac, a gdzie nie. PS. Teraz wszędzie robi się ZAMKNIĘTE place zabaw, bo proszę mi uwierzyć, droga pani Ewo i droga przyjaciółko pani Ewy, że zabawa w zaszczanym i zasranym piasku to dla dziecka żadna przyjemność. A pies na palcu zabaw? Dziecko na huśtawce, a na ławce obok mamusia z petem i komórką, obok przywiązany do ławki pies. Fantastycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ez-ia Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d 23.11.11, 15:10 Gość portalu: nnn napisał(a): Osobiście obserwuję jak w tych "rajskich ogródkach" dzieciaczki siusiają obok ławek, na których siedzą ich nowoczesne mamuśki. Kupka też się zdarza (za ławeczką). F A N T A S T Y C Z N I E !!! > Najpierw uprzejmie proszę, żeby właściciele psów: > 1) płacili za nie należne podatki > 2) prowadzili je na smyczy > 3) sprzątali po nich z chodników > 4) nie wypuszczali ich na cały dzien, żeby latały luzem po osiedlu. > Jak już to wszystko będzie hulało, to się zastanowimy nad tym, gdzie je wpuszcz > ac, a gdzie nie. > > PS. Teraz wszędzie robi się ZAMKNIĘTE place zabaw, bo proszę mi uwierzyć, droga > pani Ewo i droga przyjaciółko pani Ewy, że zabawa w zaszczanym i zasranym pias > ku to dla dziecka żadna przyjemność. A pies na palcu zabaw? Dziecko na huśtawce > , a na ławce obok mamusia z petem i komórką, obok przywiązany do ławki pies. Fa > ntastycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn Re: Wolę dobrze wychowanego psa niż rozwydrzone d IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.11, 22:29 Tylko że widzisz, te ogródki są właśnie dla tych dzieci. I dla nikogo innego. Kwestia kultury mamusiek jest tu osobna, ale małe dziecko, które dopiero opanowuje sikanie bez pieluch, może mieć problem podczas kilkugodzinnej zabawy. A przy większości tych placów nie ma toalet, co dla mnie jest kpiną. Ja z dzieckiem na wybiegi dla psów nie chodzę. I tam sobie psy mogą latać bez kagańca i smyczy, i załatwiać potrzeby do woli, ich sprawa, nic mi do tego. A jak się ma kwestia, o której piszesz, do tego, że większość ludzi nie płaci podatków za swojego pupila, nie szczepi go w przepisanych terminach i nie sprząta po nim z chodników, które są przeznaczone dla wszystkich...? Odpowiedz Link Zgłoś