Dodaj do ulubionych

Komitet obrony Podbeskidzia

IP: *.atm0-0-105.dsl.ITgate.net 04.07.01, 12:13
Co Wy na to ???
Obserwuj wątek
    • Gość: andrzej Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.msk.pl 04.07.01, 15:45
      Obrona źle się kojarzy lepiej integrujmy się raczej w Ramach Związku
      Podbeskidzia.
    • Gość: Hanys Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.gazeta.pl 04.07.01, 16:44
      Gość portalu: Piotr napisał(a):

      > Co Wy na to ???

      A co to jest Podbeskidzie? Czy ma coś wspólnego z Nadbeskidziem? A może z Podbrzuszem?
      A komitety jak najbardziej trzeba zakładać. Jak mówił Pierwszy Prawdziwy Komunista PRL - Jacek
      Kuroń - "Nie palcie komitetów, zakładajcie własne".
      • Gość: andrzej Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.msk.pl 04.07.01, 23:52
        a co to jest ślązak - mieszanina czecha i niemca z domieszką krwi po dziadku
        rosjaninie w drodze na Berlin, a może powrotnej ??
        a co to są Katowice - wieś której ostatni sołtys zmarł 12 lat temu !!!

        jeżeli chcesz używać takiej retoryki to proszę bardzo, możemy popróbować
        • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 192.160.110.* 05.07.01, 09:52
          hanys to rasowy ślązak - arogant i ordynus.
      • Gość: kleryk " Hanys ja cie jeszcze dostane" IP: *.bielsko.dialog.net.pl 17.07.01, 13:30
        Hanys ty sie nie rozpisuj tylko pakój sie do Niemiec rodzina czeka, Niemcy za
        lojalność w czasie wojny nagrodzą Mercedesem.
    • Gość: MSZ Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 06.07.01, 13:40
      Olejcie wreszcie tego "hanysa". Szkoda nerwów. Pomysł powieram! Nie jesteśmy
      ślązakami i powiedzmy to wreszcie głośno całej Polsce. Dbajmy o nasz region.
      Stwórzmy komitet!!!
      • Gość: andrzej Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.01, 15:51
        OK, zbierzmy się wreszcie
        • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 192.160.110.* 09.07.01, 16:13
          jaki kontakt?
          • Gość: andrzej Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.msk.pl 09.07.01, 20:35
            wracam 23.07 z usa. proponuję aby do tego czasu uzgodnić termin i lokalizację
            spotkania. jako miejsce proponuję najbardziej odhanysowioną karczmę - 'Rogata'
            na przeciw Akumlatorki przy Leszczyńskiej.
            • Gość: MSZ Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 18.07.01, 20:29
              Zgoda. Podajcie datę i godzinę.
              • Gość: Hanys Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.01, 22:11
                Gość portalu: MSZ napisał(a):

                > Zgoda. Podajcie datę i godzinę.

                I idźcie przez pole, we wsi Hanys stoi!
                • Gość: remas Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.wsjoe.czest.pl 20.07.01, 10:18
                  Popieram Bielsko i Podbeskiedzie! Przecież i tak nikt z nas nie przyznaje się
                  do jakiegoś tam Ślunska.
                  Schlesische Kohlensäcke!
                  • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 11.08.01, 05:58
                    Gość portalu: remas napisał(a):

                    > Popieram Bielsko i Podbeskiedzie! Przecież i tak nikt z nas nie przyznaje się
                    > do jakiegoś tam Ślunska.
                    > Schlesische Kohlensäcke!
                    No, cóż ja się tam przyznaję. Nie do Górnego, bo do Białki był Śląsk Cieszyński,
                    albo inaczej Austryjacki.Bo , jestem ten tego mieszanką pradziadków Czecha,
                    Niemca i Polaków, mieszkających na Podbeskidziu od 150 lat.
                    Jeśli można, to przyłączam się do Komitetu, bo jednak arogancja Katowic jest
                    spora, swego czasu nawet próbowano oficjalnym pismem w Urzędzie Marszałkowskim
                    zakazać używania nazwy Podbeskidzie. A nasz region jest wyjatkowy, jest po prostu
                    nasz.

                    • Gość: fide Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 19:07
                      mazer napisał(a):

                      > Gość portalu: remas napisał(a):
                      >
                      > > Popieram Bielsko i Podbeskiedzie! Przecież i tak nikt z nas nie przyznaje
                      > się
                      > > do jakiegoś tam Ślunska.
                      > > Schlesische Kohlensäcke!
                      > No, cóż ja się tam przyznaję. Nie do Górnego, bo do Białki był Śląsk Cieszyński
                      > ,
                      > albo inaczej Austryjacki.Bo , jestem ten tego mieszanką pradziadków Czecha,
                      > Niemca i Polaków, mieszkających na Podbeskidziu od 150 lat.
                      > Jeśli można, to przyłączam się do Komitetu, bo jednak arogancja Katowic jest
                      > spora, swego czasu nawet próbowano oficjalnym pismem w Urzędzie Marszałkowskim
                      > zakazać używania nazwy Podbeskidzie. A nasz region jest wyjatkowy, jest po pros
                      > tu
                      > nasz.
                      >

                      Co było a nie jest nie pisze się w rejestr - do Białki był Śląsk Cieszyński -
                      kiedyś - ja urodziłem się w Bielsku-Białej i o tym że jestem Ślązakiem
                      cieszyńskim dowiedziałem się po 22 latch życia. Uświadomiła mnie o tym propaganda
                      Pana Olbrychta i innego typu śląscy nacjonaliści.
                      Nigdy nie będę Slązakiem ani Małopolaninem jestem bielszczaninem z Podbeskidzia.
                      • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 28.08.01, 16:20
                        >
                        > Co było a nie jest nie pisze się w rejestr - do Białki był Śląsk Cieszyński -
                        > kiedyś - ja urodziłem się w Bielsku-Białej i o tym że jestem Ślązakiem
                        > cieszyńskim dowiedziałem się po 22 latch życia.
                        Czasem warto znać przeszłość własnego regionu. Ot choćby dlatego, że Bielsko
                        przez dobrych kilka stuleci było reginem niezależnym,tzw. Państwem
                        Stanowym,zarówno od Cieszyna jak i od Katowic będących już w Niemczech. Ta
                        pozycja na pograniczu spowodowała rozwój tego regionu. Związki z Katowicami są
                        zaledwie od lat 20-stych XX wieku, czyli niewiele. Dlatego gadanina panów z
                        Katowic, że tutaj jest Śląsk nie do końca jest prawdą, bo Bielsko jest
                        specyficznym regionem z dawnego pogranicza i najlepiej by było gdybyśmy pozostali
                        we własnym województwie. Ale kto tego chciał słuchać? Byliśmy zbyt bogatym, ale
                        małym regionem, żeby zostawić Bielsko w spokoju.
                      • Gość: MSZ Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 17:10
                        Ani Olbrycht, ani nikt inny nie jest slaskim nacjonalista. Po prostu narod
                        slaski nie istnieje. Nawet jezeli tacy "slazacy" jak Gorzelik twierdza inaczej.
                • rak82 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 07.08.01, 12:03
                  co z data jestem zainteresowany
    • Gość: driver Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 13:25
      Sądząc po postach na forum Częstochowy, tam też nie chcą być w Śląskim. To może
      byście się tak z nimi dogadali i zrobili "decentralizację": np. wojewoda w
      Katowicach, Urząd Marszałkowski w Częstochowie a v-ce wojewodowie w Bielsku.
      Sam jestesm za mniejszą liczbą województw tak jak miało być na początku: 10-12,
      a teraz to wszystko jedno czy będzie ich 16, 17 czy 20 (ostatnio w kampani
      przedwyborczej słyszy się np. o obietnicach dla Koszalina i powołaniu woj.
      środkowopomorskiego - więc może temat jest otwarty?)A jeśli raczej nie brak
      szans na nowe województwa to może model "decentralizacji" byłby ok i pewnie
      poparłyby go wszystkie największe byłe miasta wojewódzkie.
      • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 192.160.110.* 08.08.01, 11:04
        niezła koncepcja - ale dlaczego tego nie zrobiono wcześniej - czy w interesie
        państwa jest rozwój tylko 16 miast zamiast jak było kiedyś 49. Ponadto te
        idiotyzmy które teraz robimy - herb woj. Śląskiego to herb regionu Górnego
        Śląska kt. w woj. śląskim zajmuje około 30 % obszaru!!!
        • Gość: wawa Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 17:00
          Gość portalu: emi napisał(a):

          > niezła koncepcja - ale dlaczego tego nie zrobiono wcześniej - czy w interesie
          > państwa jest rozwój tylko 16 miast zamiast jak było kiedyś 49. Ponadto te
          > idiotyzmy które teraz robimy - herb woj. Śląskiego to herb regionu Górnego
          > Śląska kt. w woj. śląskim zajmuje około 30 % obszaru!!!

          Ale za to ma herb i spełnione poczucie imperialisty!
        • Gość: wawa Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 17:04
          Dupowłazy z rady powiatowej w Żywcu, kombinują już herb powiatu, który ma
          wykorzystywać orła z herbu województwa śląskiego! To jest horror. Oni gotowi są
          zacząć też gadać śląską gwarą(która zresztą na Śląsku i w ustach Ślązaka jest
          OK).
          Janicku! Janicku! wstańze i przegnoj tych matołów!
          • Gość: Mysteric Re: Komitet obrony Podbeskidzia Wawa pozdrawiam IP: *.houston-18-19rs.tx.dial-access.att.net 10.08.01, 02:59
            szanujmy odrebosc, roznice, kolorowosc wzbogaca.
          • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 192.160.110.* 10.08.01, 09:00
            Gość portalu: wawa napisał(a):

            > Dupowłazy z rady powiatowej w Żywcu, kombinują już herb powiatu, który ma
            > wykorzystywać orła z herbu województwa śląskiego! To jest horror. Oni gotowi są
            >
            > zacząć też gadać śląską gwarą(która zresztą na Śląsku i w ustach Ślązaka jest
            > OK).
            > Janicku! Janicku! wstańze i przegnoj tych matołów!

            Już Golce śpiewały w programie Śląski folklor, a Małysz dostał nagrodę na
            najambitniejszego ślązaka - nie wiem czy wiesz ale Bolek i Lolek w TV bedzie
            godol po szlonsku a reksio obszczekiwal goroli co mu wlazom na podworko!

          • Gość: fide Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 18:58
            Gość portalu: wawa napisał(a):

            > Dupowłazy z rady powiatowej w Żywcu, kombinują już herb powiatu, który ma
            > wykorzystywać orła z herbu województwa śląskiego! To jest horror. Oni gotowi są
            >
            > zacząć też gadać śląską gwarą(która zresztą na Śląsku i w ustach Ślązaka jest
            > OK).
            > Janicku! Janicku! wstańze i przegnoj tych matołów!

            lizodupy za 13 srebrników wyprzedają działki pod kolonie niepiśmiennych
            sztygarów. Wkrótce będzie tak jak na hiszpańskiej Majorce - 70 % budynków w
            rękach Niemców - wkrótce niemiecki będzie językiem urzędowym na tej wyspie. Ja
            słyszałem, że ten herb to im robi jakiś "heraldyk". Żywiecki buhaj z Górnośląskim
            orłem to ma być herb Powiatu!!!!!! Zdrada sprzedawczyki

    • slezan Re: Komitet obrony Podbeskidzia 14.11.01, 13:17
      Jako hanys z "czornego" Śląska z zainteresowaniem czytam Wasze posty. Odrobina
      wiedzy historycznej czasami się przydaje. Otóż Śląsk Cieszyński był i jest
      częścią większej historycznej całości - Górnego Śląska. Zasadniczo Śląsk dzieli
      się na Górny i Dolny (kiedyś usiłowano wyróznić jeszcze Śląsk Środkowy - to
      pojęcie jednak nie przyjęło się)i jak podopowiada logika do tego podziału
      trudno coś dodać. Śląsk Opolski i Cieszyński, a także Opawski to mniejsze
      ziemie (odpowiadające w przybliżeniu terytoriom dawnych księstw) w ramach
      Śląska Górnego. Oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi, że między
      tymi ziemiami nie występuja poważne różnice. Wynikają one choćby z dłuższej
      przynależności Ziemi Cieszyńskiej do Austrii.
      Obecne województwa nie odpowiadają regionom historycznym, choć dla zamydlenia
      oczu nadaje im się czasem historyczne nazwy. Warto zadać sobie pytanie, czy
      podział administracyjny w ogóle powinien nawiązywać do historii? Mozim zdaniem
      jednak tak.
      Polityka władz wojewódzkich to zupełnie inna sprawa. Struktura województw
      określana jest w Warszawie i to tam należy szukać winnych. Zgadzam się, że
      poszczególne ziemie w ramach Górnego Śląska powinny cieszyć się zdecydowanie
      większą samodzielnością niż teraz.
      Co do Olbrychta - nie jest to "etniczny" Ślązak i trudno go uznać za
      reprezentanta tej grupy mieszkańców Śląska. Nie każdy kto mieszka w Katowicach
      czy Rybniku to hanys. Ja nim jestem i nie identyfikuję się w żadnym stopniu z
      tym, co robią tzw. elity w UW w Katowicach.
      • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 15.11.01, 10:27
        slezan napisał(a):

        > Jako hanys z "czornego" Śląska z zainteresowaniem czytam Wasze posty. Odrobina
        > wiedzy historycznej czasami się przydaje. Otóż Śląsk Cieszyński był i jest
        > częścią większej historycznej całości - Górnego Śląska.

        To prawda, że dawne Bielitz należało do Śląska Cieszyńskiego, ale co z Białą?
        Rozdzielimy się, bo tak będzie historycznie? Nazwa Podbeskidzie też juz wrosła w
        historię, liczy sobie ponad 20 lat i w Bielsku się przyjęła. To nasza,mieszkańców
        nazwa. Dalej, jeśli samorządy są wspólnotą mieszkańców, to gdzie jest głos
        mieszkańców Bielska, by nie należeć do tzw. sląskiego wojwództwa, że najlepiej
        byłoby gdyby nas zostawiono w spokoju,w naszym województwie może małym, ale
        dobrze łączącym elementy slaska cieszyńskiego i małopolski? Dlaczego pierwotny
        plan podziału przewidywał przynależność naszego powiatu do Krakowa, a poźniej
        granicę przesunięto? Co to za śląskie wojewodztwo, gdzie nie ma opolszczyzny z
        pierwszą stolicą Górnego Ślaska, ale jest Częstochowa i Żywiec. Dla jednych są
        wyjątki dla innych już nie, bo tak było w dawniej i tak musi(?) byc obecnie.
        Wolę płacić podatki smokowi wawelskiemu i mieć tam właśnie stolicę województwa
        jeśli nie mogę jej mieć u siebie.
        • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 192.160.110.* 15.11.01, 10:51
          Mazer - dobrze wyjaśnione - żeby być Sobą trzeba być Kimś - pracujmy więc nad
          tym Podbeskidziem!
        • slezan Re: Komitet obrony Podbeskidzia 15.11.01, 12:42
          Zgadzam się z jednym - województwo "śląskie" jest takie tylko z nazwy. Politycy
          w Katowicach urządzili "Drang nach Osten" zagarniając Żywiec, Sosnowiec i
          Częstochowę, a olali Opole, z którym można się było dogadać. Widzę dwa uczciwe
          rozwiązania - województwo górnośląskie w historycznych granicach (wraz z Ziemią
          Cieszyńską) lub nowotworek pod nazwą woj. katowickie, któa nie ma historycznych
          odniesień, ale też nie służy mydleniu oczu.
          Co do Białej - uważam, że powinna byc w Małopolsce, tak jak przed i tuż po
          wojnie. W normalnych warunkach przecięcie aglomeracji granicą jednostki
          administracyjnej nie jest problemem - tkj jest w Nowym Jorku czy Waszyngtonie.
          W tym ostatnim w części miasta należącej do Virginii obowiązuje kara śmierci, a
          w pozostałej nie. U nas nie ma takich różnic między województwami, więc problem
          byłby jeszcze mniejszy. Sąsiadujące ze soba gminy z różnych regionów
          powoływałyby związki komunalne, które administrowałyby np. komunikacją, służbą
          zdrowia itp.
          Trudno porównać nazwy Śląsk (o wielowiekowej tradycji) i Podbeskidzie. Tę
          ostatnią wylansowały władze, chcąc zatrzeć pamięc o historycznych regionach -
          typowo jakobińska praktyka. Było to tym łatwiejsze, że uprzednio pozbyto się
          większości autochtonów, a nowi mieszkańcy koncentrowali się na ułożeniu sobie
          życia w nowym otoczeniu, a nie na historii.
          Przynależności do krakowskiego wam nie życzę. Dostalibyście, jak to się u nas
          mówi, tak po rzici, że z nostalgią wspominalibyście przynależnosć do
          "śląskiego". Znam dobrze mentalność Krakusów i trudno mi sobie wyobrazic
          większy zaścianek.Ponadto na przynależnośc do małopolskiego nie zgodzi się
          znaczna część cieszyńskich Ślązaków (pamiętam protesty w Jaworzu i Jasienicy.
          To co z poewnością trzeba zmienić to centralizm wojewódzki, który jest
          miniaturą centralizmu państwowego. Banda politykierów w Katowicach, którzy w
          wyborach grają fałszywie na śląską nutę, powinna zostać rozgoniona na cztery
          wiatry - to nasz wspólny interes.
          • Gość: żywy Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.11.01, 14:40
            Podoba mi się sposób przedstawiania swego poglądu, jaki prezentuje SLEZAN,
            chociaż nie ze wszystkim się zgadzam.
            Powiaty bielski i żywiecki zostały włączone do "Śląska" t. zn. województwa
            śląskiego, w efekcie wygrania przez Opole bitwy obronnej przed Katowicami. W
            przeciwnym razie "imperium Katowice" miałoby obszar większego powiatu. No i
            szkoda że nie ma.
            Co do tego, że "lajkoniki" mieliby nas tak samo w d..., jak nas mają "hanysy"
            (lub za hanysów się podający, to nie mam złudzeń. Wszakże krakusy czynią to z
            większą kulturą - jak mawia mój przyjaciel. W ogólny zatem roliczeniu jeśli już
            mam tkwić w tak mało atrakcyjnym miejscu, to niechże chociaż czuję się
            kulturalnie dowartościowany.
            Nie tracę nadziei, że jednak żywieczyzna wróci administracyjnie do Małopolski,
            bo kulturowo nigdy z niej nie wyszła.
            • slezan Re: Komitet obrony Podbeskidzia 16.11.01, 12:32
              Co do Żywca w pełni się zgadzam - powinien być w Małopolsce. Co do chamstwa w
              Katowicach - naszło ono po części właśnie z Małopolski. Po 1922, a potem po
              1945 było tu wiele stanowisk do obsadzenia - ci, którzy nie "załapali się" u
              siebie mieli na Śląsku El Dorado. Większość Ślązaków - jako elemnet etnicznie
              podejrzany i kulturowo obcy - miała zamknięty dostęp do stanowisk. Ci których
              awansowano musieli wykazać się wyjątkowym sk...syństwem. Ekipa rzadząca w
              latach 70-tych (Gierek, Grudzień) w większości rekrutowała się z Zagłębia
              (historcznie ziemie małopolskie), a więc nie byli do Ślązacy. Jednak nie mam
              złudzeń - część miejscowych z czasem schamiała pod wpływem importowanych
              aparatczyków. Kiedyś Ślązacy górowali kulturą nad sąsiadami - co wynikało z
              bardziej cywilizowanych warunków w jakich żyli. Dziś ślady tej kultury można
              spotkać jeszcze u przedstawicieli starszego pokolenia. Tak więc trzeba uderzyć
              się w piersi - choć pod zewnętrzną presją, to jednak roztrwoniliśmy dorobek
              poprzednich pokoleń. Umarło to, co składało się na pozytywny wizerunek Ślązaka
              - dotyczy to zwłaszcza dużych miast przemysłowych. Dlatego - ale także ze
              względów historycznych - stolicą województwa górnośląskiego powinno być Opole.
              • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 192.160.110.* 16.11.01, 15:22
                Pięknie napisałeś - teraz zmień sobie - daty 1998 r. likwidacja woj.
                bielskiego - napływ tych którzy nie załapali się w Katowicach itd. Skoro
                Krakusy was tak skrzywdziły to dlaczego powielacie złe wzorce.
              • Gość: żywy Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.01, 21:32
                Slezan!
                Tak fajnie zacząłeś a tak marnie kończysz? Mam na myśli usprawiedliwienia
                dotyczące chamienia ludzi.

                Natomiast masz całkowitą rację: powinno być jedno województwo górnośląskie ze
                stolicą w Opolu! Na jego wschodzie graniczne powiaty: katowicki, pszczyński,
                cieszyński(?).
          • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 17.11.01, 14:18
            Slezan, ja nie kwestionuje, ze Bielsko bylo czescia Śląska.
            Owszem było, sam mam mapę Księstwa Cieszyńskiego z XIX w.
            Ale faktem jest też i to ,że od połowy XVII w. Bielsko istniało
            niezależnie od pruskiej części. Granica była na Wiśle i dzięki
            samodzielności Miasta w ramach tzw. Państwa Stanowego Bielsko,
            miasto rozwijało się bardzo szybko. Bez zbędnej kurateli Katowic.
            Prez 23 lata samodzielnego istnienia jako wojewodztwo też nie byliśmy
            gorsi. Teraz nam to zabrano i tu w Bielsku jest to odbierane jako degradacja.
            Co do nazwy Podbeskidzie. Rodowód faktycznie niezbyt chwalebny. Problem jedynie
            w tym, że nazwa ta autentycznie się w Bielsku przyjęła, jest prawdziwa dla nas
            mieszkańców, niezależnie kto ją wymyslił.
            I jeszcze jedno, my się tutaj nie chcemy dzielić. Miasto jest jedno i chciałbym
            by tak pozostało, bo i my teraz i tu też tworzymy historię. Skoro dało się
            przywrócić w 1457 r. Księstwo Oświęcimskie do Małopolski, a wcześniej było to
            księstwo zaliczane do Śląska, to dlaczego obecnie jest to niemożliwe w
            przypadku Bielska-Białej? Większość mieszkańców tego chce. Dla nas nie ma
            granicy na rzece Białej. On istnieje na Wiśle. To tam za rzeką były 3 powstania
            śląskie, nie tutaj.
            A po rzyci i to zza winkla dośmy już dostali, choćby przez rejestracje na
            samochodach, które już na początku 1999 były katowickie, a teraz litery na
            tablicach są po prostu obraźliwe "SB". Ciekawe, że Bytom takowych nie posiada?
            • slezan Re: Komitet obrony Podbeskidzia 17.11.01, 17:36
              Kilka spraw wymaga wyjaśnień. Po pierwsze - nie uważam, by Krakusy nas
              skrzywdziły. Skrzywdziliśmy sie sami, bo gdyby nie Ślązak Korfanty, to do
              Katowic przyejażdżaliby w najgorszym razie urzędnicy z Berlina, a ci
              przynajmniej byli przygotowani do swojej roli. Bardziej prawdopodobne jest
              jednak, że rządzilibyśmy się w miare samodzielnie, bo główne siły polityczne na
              Górnym Śląsku postulowały wydzielenie go z Prus i utworzenie Landu w ramach
              Reichu. To już jednak domysły.
              Po drugie - nie usprawiedliwiam schamienia ludzi, co najwyżej wskazuję na jego
              przyczyny. Każdy jednak odpowiada za swoje zachowanie, bez względu na to, czy
              miał trudne dzieciństwo, ojca alkoholika itp. Nie uważam zresztą, by
              społeczeństwo na Śląsku było bardziej chamskie niż gdzie indziej, a nawet
              sądzę, że wypadamy powyżej przeciętnej - coś jednak pozostało jeszcze z dawnych
              czasów. Patrzycie na Ślązaków przez pryzmat polityków, odwołujących się do
              śląskości, a to duży błąd. Oni traktuję tę śląskość instrumentalnie.
              Bezczelność polityków jest w państwie polskim wprost proporcjonalna do ich
              znaczenia. Katowice po Warszawie to drugi, co do politycznego potencjału
              ośrodek. Styl sprawowania władzy np. w Opolu jest podobny, ale na
              prowincjonalnych urzędników nikt nie zwraca uwagi.
              Piszecie tu o ogólnikach, chciałbym natomiast dowiedzieć się w jaki sposób
              Bielsko i cała Ziemia Cieszyńska sa dyskryminowane przez Katowice? Pytanie to
              nie nie jest złośliwe - po prostu chce wiedzieć jak to widzicie. Co do tablic
              rejestracyjnych SB, to miało być to wyróznienie. Nie dostał ich Bytom, bo
              uznano, że Bielsko jest ważniejsze (tak np. SR ma Rybnik, a nie Racibórz, SZ
              Zabrze, a nie Żory czy Żywiec). Oczywiscie wyszło niezręcznie. Nie wiem
              dlaczego w tej sytuacji Sosnowiec nie dostał SS (tylko SO). Na pocieszenie SD
              (Dąbrowa Górnicza) to skrót od Sicherheitdienst - formacji uznana za
              zbrodniczą, z którą nawet SS nie chciało miec nic wspólnego.
              • Gość: Krzyżak Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 00:54
                Chodząc po Beskidach widzę Bielsko-Białą i widzę Cieszyn. Jadąc pociągiem przez
                Katowice i Opole widzę Śląsk. Z okien tego samego pociągu w Poznaniu czuję, że
                to Wielkopolska, bo w Krakowie została Małopolska. Wysiadając w Toruniu lub
                Bydgoszczy wiem, że wysiadam na Pomorzu. Mimo tej dzielnicowości wiem, że
                jestem w Polsce wśród swoich. Zgadzam się też, że każdy historycznie udowodni
                mi, że nie mam racji. Oczywiście, bo czas i granice są płynne, ale to nie powód
                do samodegradacji.Poznaniacy twierdzą,że oni są lepsi od Śląska. Kraków
                twierdzi, że jest lepszy od Warszawy, a ja się pytam komu to potrzebne i do
                jakich celów. Bielsko i Kraków zawsze będę kojarzył z górami, a Śląsk z
                kopalniami, Poznań z polami i mam szacunek dla wszystkich gdziekolwiek
                mieszkają, a nauczyła mnie tego bezsensowna wojna między Toruniem a Bydgoszczą,
                która nigdy nie przyniosła nic dobrego tym miastom. Dzielnicowość w ostrej
                formie, też nic dobrego nie dała Polsce. Komu zależy więc na poniżaniu Bielska-
                Białej tego nie potrafię zrozumieć. Przecież my Polacy przebywając poza
                granicami kraju najbardziej ponizamy siebie sami w przeciwieństwie do innych
                nacji "trzymajacych sztamę". Te 3 rozbiory pozostawiły trwały ślad do dzisiaj i
                tu jest przyczyna naszych kłopotów, ale mogę się mylić i wcale się tym nie
                martwię.
              • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 18.11.01, 08:52
                slezan napisał(a):

                > Kilka spraw wymaga wyjaśnień. Po pierwsze - nie uważam, by Krakusy nas
                > skrzywdziły. Skrzywdziliśmy sie sami, bo gdyby nie Ślązak Korfanty, to do
                > Katowic przyejażdżaliby w najgorszym razie urzędnicy z Berlina, a ci
                > przynajmniej byli przygotowani do swojej roli.

                Co do tego zgoda. Nawet w fachowej literaturze prawniczej istnieje cos takiego
                jak niemiecka szkoła administracji i prawa. Poszanowanie dla, z jednej strony
                instytucji, a z drugiej dla ludzi korzystajacych z nich bardzo by sie nam
                przydało.
                > Po drugie - nie usprawiedliwiam schamienia ludzi, co najwyżej wskazuję na jego
                > przyczyny. Każdy jednak odpowiada za swoje zachowanie, bez względu na to, czy
                > miał trudne dzieciństwo, ojca alkoholika itp. Nie uważam zresztą, by
                > społeczeństwo na Śląsku było bardziej chamskie niż gdzie indziej, a nawet
                > sądzę, że wypadamy powyżej przeciętnej - coś jednak pozostało jeszcze z dawnych
                >
                > czasów.

                Nie mam nic do Ślazaków jako ludzi i mieszkańców, ale do tego co sam piszesz
                poniżej.
                >Patrzycie na Ślązaków przez pryzmat polityków, odwołujących się do
                > śląskości, a to duży błąd. Oni traktuję tę śląskość instrumentalnie.
                > Bezczelność polityków jest w państwie polskim wprost proporcjonalna do ich
                > znaczenia. Katowice po Warszawie to drugi, co do politycznego potencjału
                > ośrodek. Styl sprawowania władzy np. w Opolu jest podobny, ale na
                > prowincjonalnych urzędników nikt nie zwraca uwagi.
                > Piszecie tu o ogólnikach, chciałbym natomiast dowiedzieć się w jaki sposób
                > Bielsko i cała Ziemia Cieszyńska sa dyskryminowane przez Katowice? Pytanie to
                > nie nie jest złośliwe - po prostu chce wiedzieć jak to widzicie.

                Istnieje cos takiego jak mała ojczyzna, po śląsku nazywa się to heimat. Jestes z
                tego dumny, że twoje centrum wszechswiata ma jakieś zalety, ze czujesz sie tu
                dobrze. I nagle ktos z zewnątrz zaczyna mówić, o twoim miejscu zupełnie inaczej
                w sposób z którym się nie zgadzasz. Tutaj w Bielsku nie ma poczucia
                przynależności do Śląska. Nikt tak nie czuje, niezależnie ile historycznych map
                się obejrzy. Czujemy się u siebie na Podbeskidziu, u podnóża Beskidów. Nagle
                pojawiają się komentarze w postaci artykułów p. Michała Smolorza (Gazeta Bielska
                lipiec 1999, nie pamiętam dokładnej daty), gdzie autor udowadnia, że żyją tu
                Górnoślązacy, że reszta ludności skoro jest napływowa jest gorsza, nie ma prawa
                się wypowiadać co do tego miejsca, że nie ma nazwy Podbeskidzie. Do tego dochodzą
                głosy polityków jak p.Olbrycht marszałek.
                Kolejnym rzeczą jest wymiar ekonomiczny. Włosi z Fiata Auto Poland, masowo
                wyniesli się z Bielska, bo tu już nie ma władz wojewódzkich, więc z kim rozmawiać
                i o czym? Spadły ceny mieszkań, inwestycje itp. Ileż trzeba było się naprosić
                żeby Fiat w Bielsku był częścią specjalnej strefy ekonomicznej.
                Miasta, które w wyniku reformy administracyjnej nie były wojewódzkimi, a zostały
                podniesione do miast powiatowych napewno zyskały. Bielsko natomiast straciło.
                Jak dorzucić jeszcze te tablice rejestracyjne, to złość człowieka bierze.
                >Co do tablic
                > rejestracyjnych SB, to miało być to wyróznienie. Nie dostał ich Bytom, bo
                > uznano, że Bielsko jest ważniejsze (tak np. SR ma Rybnik, a nie Racibórz, SZ
                > Zabrze, a nie Żory czy Żywiec). Oczywiscie wyszło niezręcznie. Nie wiem
                > dlaczego w tej sytuacji Sosnowiec nie dostał SS (tylko SO).

                W latach 60-tych Sosnowiec miał SS i było to cholernie nieprzyjemne.
                >Na pocieszenie SD
                > (Dąbrowa Górnicza) to skrót od Sicherheitdienst - formacji uznana za
                > zbrodniczą, z którą nawet SS nie chciało miec nic wspólnego.

                Nie cieszy mnie, ze inne miasto ma gorsze, bardziej obraźliwe napisy.
                • Gość: Krzyżak Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 18.11.01, 12:28
                  Mazer !
                  Doskonale Cię rozumiem i popieram Twój sposób myślenia, a takim panom jak
                  Smolarz, a ci gorsza marszałek sejmiku odpowiadam krótko. Ojczyzną Polakow jest
                  Polska, a jako (w danej chwili} osoba napływowa uważam za swoją małą ojczyznę
                  miejsce, w którym mieszkam i pracuję.Nie czuję się ani odrobinę gorszy od
                  cytowanych wyżej panów (jako miejscowych - czyli mieszkajacych niby od
                  urodze3nia ?} i uwazam, że mam takie same prawa do tej ziemi jak oni. Nie
                  jestem pewien czy ludzie tzw. napływowi nie zrobili dla Śląska czy innych
                  regionów więcej dobrego aniżeli Ci dwaj. Poza tym, mogą sobie mówić swoje
                  androny, bo dla mnie oni nie stanowią żadnego autorytetu. Jeżeli mieszkam w
                  Bielsku i czuję się pełnoprawnym mieszkańcem tego miasta, to jak widzisz
                  chociaż urodziłem się w Toruniu, to moją małą obecną ojczyzną jest Bielsko, a
                  więc miejsce położone w Beskidach i panowie Ci mogą wmawiać mi, że żyję w
                  granicach administracyjnych Śląska. Zgoda - bo tak ostatnio ustalono granice,
                  ale przecież jestem prostym dowodem na to, że nie jestem Ślązakiem.
                  Kochajmy to co kochamy, szanujmy odmienności i musimy pokazać, że jako normalni
                  Polacy mamy więcej tolerancji aniżeli nasi niektórzy politycy czy dziennikarze.
                  Idac tym tokiem rozumowania dalej mam pytanie do pana Kutza. Kim on faktycznie
                  jest ? reżyserem czy politykiem ? Jeśli politykiem, to jest napływowym, a więc
                  zdaniem pana Smolarza nie liczy się, bo jego inauguracja to reżyserka.
                  Ci ludzie w swojej logice (na uzytek własnego dobra) udowiodnią Ci, że czarne
                  może być białe i odwrotnie. Z tablicami rejestracyjnymi pojazdów to jeszcze
                  najmniejszy problem, to tylko jaskrawy przyklad bezmyślności tych, którzy o tym
                  decydują i przestańmy myśleć o nich jako o autorytetach, bo w niektórych
                  przypadkach są to samozwańcy wypływajacy w jednych wyborach i przegrywający w
                  drugich. Jeśli ktoś ma władze to jeszcze nie świadczy, że ma autorytet. Na to
                  trzeba zapracować i np. pan Kutz jest dla mnie autorytetem jako reżyser filmowy
                  i nic ponadto. Pan Smolarz jest dziennikarzem ale nie autorytetem, a pan
                  marszałek politykiem, a na autorytet w moich przynajmniej oczach jeszcze nie
                  zasłużył.Za rok moze go już wcale nie być w polityce, co nie oznacza, ze jest
                  złym człowiekiem, choć wypowiedzi ma zróżnicowane.
                • slezan Re: Komitet obrony Podbeskidzia 19.11.01, 10:23
                  Zastanawiam się czy Wasza analiza przyczyn degradacji Bielska w ostatnim
                  okresie jest właściwa. Być może ten regres wiąże się z ogólną sytuacją w kraju
                  (ceny mieszkań i inwestycje spadły ostatnio także w Katowicach). Zwracam też
                  Waszą uwagę na fakt, że wśród nowych wojewodów tzw. "śląskiego" nie ma ani
                  jednego Ślązaka (Jarzembski jest Zagłębiakiem), jest natomiast przedstawiciel
                  dawnego bielskiego. Bielsko pozostaje wciąż częścią historycznej ziemi śląskiej
                  - tego nie zmienią z dnia na dzień nawet najbardziej emocjonalne wypowiedzi.
                  Byt administracyjny zwany woj. śląskim nie ma jednak zbyt wiele wspólnego z tym
                  historycznym regionem i to niewątpliwie punkt dla Was. Można bowiem twierdzić,
                  że stosowanie historycznej argumentacji w odniesieniu do Bielska jest absurdem,
                  gdy wobec Sosnowca, Żywca czy Częstochowy posłużono się zupełnie innymi
                  kryteriami. Niemniej jednak nie wolno zapominać o jednym - w Bielsku i okolicy
                  nadal żyją ludzie, którzy uważają się za Ślązaków. W samym Bielsku jest ich już
                  niewielu, ale w Jaworzu czy Jasienicy znacznie więcej. Co zrobić z nimi i z ich
                  śląską świadomością, która wydaje mi się lepiej ugruntowana od Waszej. Zwykle
                  bowiem tożsamość ludności napływowej jest dość płynna, co nie jest żadnym
                  zarzutem.
                • zwakow Re: Komitet obrony Podbeskidzia 19.11.01, 11:08
                  Nie rozumem, dlaczego tak czesto pada nazwa Katowic. Przeciez nie jest to ani
                  zadna stolica, ani symbol. Niestety poprzez, byc moze nieswiadome,
                  bagatelizowanie specyfiki calego Slaska na tle nnych regionow Polski i
                  nieznajomosc historii tego regionu (dotyczy to glownie pierwszych lat po II
                  wojnie) , niektorzy za Slask uwazaja wylacznie miasta konurbacji GOP-u. Jest to
                  krzywdzace nie tylko dla mieszkancow Chorzowa czy Gliwic, ale tez m.in. wlasnie
                  dla Bielska.
                  A dziesiejsze problemy sa wynikiem podzialu administracyjnego z 1975. Bielsko-
                  Biała ma zal, ze utracila status miasta wojewodzkiego, podczas gdy w regione bylo
                  wiele miast podobnej wielkosci, ktore tego zaszczytu nie dostapilo - Sosnowiec,
                  Gliwice, Bytom, Rybnik. I tu pojawia sie owa specyfika Gornego Slaska - dla jego
                  mieszkancow jest wszystko jedno czy stolica beda Katowice, czy Opole (lepiej to
                  drugie) - kazdy ma tu swoja mala ojczyzne skupiona wokol historycznego
                  najczesciej osrodka. Dlatego rozumiem, gdy mieszkancy Bielska twierdza, ze nic
                  ich nie laczy z Katowicami. Ja moge powiedziec dokladnie to samo w odniesieniu do
                  Tychow, ktore sa czescia Ziemi Pszczynskiej, a kopalnie, haldy i wielkie huty sa
                  mi po prostu obce.
                  Idac dalej - czytam, ze w Bielsku nikt nie czuje zwiazkow ze Slaskiem. Zgoda, ale
                  z ktorym Slaskiem? Jesli tym w Raciborzu, czy Gliwicach - to rozumiem. Nie moge
                  natomiast zgodzic sie z calkowitym negowaniem slaskosci w Bielsku (chyba ze
                  wlasnie owo Podbeskidzie ma byc zamiennikiem). Ludnosc, ktora naplynela na Slask
                  po wojnie, przybywala na obszary uksztaltowane kulturowo i cywilizacyjnie i
                  niestety zniszczono wiele z dziedzictwa tych ziem. Na szczescie nie dotknelo to
                  Bielska - Bialej i do dzis spacerujac ulica 11 Listopada zauwazamy roznice w
                  rozwoju obu, samodzielnych niegdys, miast. I nawet fakt, ze miasto Biala zalozyli
                  mieszkancy Bielska (w obawie przed kontrreformacja), nie spowodowal przesuniecia
                  granicy.

                  Ksiestwo Oswiecimskie wrocilo do Polski, ale ono i tak nie nalezalo do tzw.
                  rdzenia slaskiego. Slask Cieszynski, a wiec i Bielsko bylo "od zawsze", czyli od
                  monentu formowania sie organizmow panstwowych na tym terenie, zaliczane do Slaska
                  (Gornego). Zreszta Bytom (i tereny, gdzie wiele stuleci pozniej powstaly
                  Katowice) pierwotnie byl czescia Malopolski i wszedl w sklad Slaska wlasnie razem
                  z Oswiecimiem i Siewierzem. A podzial Slaska w XVIII wieku, nie oznacza przeciez,
                  ze czesc pozostala przy Austrii przestala byc Slaskiem. W Rep. Czeskiej tereny
                  dawnych ksiestw opawskiego, karniowskiego, cieszynskiego i czesci biskupiego - to
                  po prostu Slask. A po naszej stronie mamy i Beskid Slaski (nie Podbeskidzki),
                  Bystra Slaska, Mikuszowice Slaskie, wiec moze kiedys doczekamy sie i Podbeskidzia
                  Slaskiego i Podbeskidzia Malopolskiego (Krakowskiego), o ile wczesniej nie uda
                  sie stworzyc wspolnego dla ziem po obu stronach Bialej stylu, charakteru,
                  kultury, ktore wyraznie oddzielalyby sie od calej reszty wokol.
                  A co do nazwy Podbeskidzie, nikt nie okreslil, jaki obszar obejmuje (na pewno
                  Bielsko-Biala, ale czy cos jeszcze?). A czy Cieszynowi czy Zywcowi zalezy na
                  utozsamianiu sie z ta nazwa? Wszak sa to glowne centra regionow o kulturze
                  uksztaltowanej w odmiennych warunkach historycznych. Zreszta sledzac relacje z
                  roznego rodzaju imprez kulturalnych, targowych, prezentacji czy spotkan w ramach
                  euroregionow Slask Cieszynski, Żywiecczyzna, Ziemia Oswiecimska zawsze wystepuja
                  osobno. Nawet kultura beskidzka dzieli sie na: slaska, zywecka, zagorzanska,
                  sadecka itd.
                  • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 19.11.01, 14:00
                    Co wy w kolko z tymi Katowicami !?
                    Przeciez do XIX w to byla wiocha. Prawa miejskie uzyskaly o ile pamietam w 1875
                    a nabraly znaczenia po 1920 roku gdy staly sie stolica wojewodztwa (w ktore
                    wchodzilo takze Bielsko).
                  • Gość: mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.11.01, 12:43
                    zwakow napisał(a):

                    > Nie rozumem, dlaczego tak czesto pada nazwa Katowic. Przeciez nie jest to ani
                    > zadna stolica, ani symbol.
                    Katowice są stolicą jednostki administracyjnej i tym samy ośrodkiem decyzyjnym
                    mającym wpływ na całe województwo. Stąd ciągłe nawiązania do tego miasta.

                    >Niestety poprzez, byc moze nieswiadome,
                    > bagatelizowanie specyfiki calego Slaska na tle nnych regionow Polski i
                    > nieznajomosc historii tego regionu (dotyczy to glownie pierwszych lat po II
                    > wojnie) , niektorzy za Slask uwazaja wylacznie miasta konurbacji GOP-u. Jest to
                    >
                    > krzywdzace nie tylko dla mieszkancow Chorzowa czy Gliwic, ale tez m.in. wlasnie
                    >
                    > dla Bielska.

                    Wierz mi nie bagatelizuję. Wiem jak rozległy jest Śląsk i zdaje sobie sprawę, że
                    to nie tylko aglomeracja GOP. Historia w okresie II wojny była dla Śląska bardzo
                    okrutna. Wiem jakie do dzisiaj są dylematy i dramaty w podzielonych rodzinach,
                    wiem jakie są skutki wyboru volkslisty, że wielu ludzi nie rozumie tego, że była
                    to lista "3", że wybierano ją jako mniejsze zło przy aprobacie władz w Londynie i
                    władz kościelnych, że po 1945 r. traktowano Ślązaków jak Niemców, kolaborantów,
                    że jeden z braci uciekał do Francji do wojska Sikorskiego, drugi był zamykany w
                    obozie koncentracyjnym, bo nie podpisał volkslisty, a trzeci, żeby pomóc temu
                    drugiemu szedł do wehrmahtu.
                    > A dziesiejsze problemy sa wynikiem podzialu administracyjnego z 1975.

                    Dzieki temu podziałowi Bielsko ma blisko 180 tys. mieszkańców, kiedy końcem lat
                    60-tych mieszkańców było 80 tys. Samo miasto ma też dwukrotnie większy obszar i
                    sporo infrastruktury, która wtedy powstała i służy nadal. Dla nas to nie jest
                    kłopot.
                    >I tu pojawia sie owa specyfika Gornego Slaska - dla jego
                    > mieszkancow jest wszystko jedno czy stolica beda Katowice, czy Opole (lepiej to
                    >
                    > drugie)
                    To ciekawe, ale jakoś mieszkańcom Opola nie było wszystko jedno, a zachodnie
                    gminy tego województwa wolały juz przynależność do Wrocławia.

                    > kazdy ma tu swoja mala ojczyzne skupiona wokol historycznego
                    > najczesciej osrodka. Dlatego rozumiem, gdy mieszkancy Bielska twierdza, ze nic
                    > ich nie laczy z Katowicami. Ja moge powiedziec dokladnie to samo w odniesieniu
                    > do
                    > Tychow, ktore sa czescia Ziemi Pszczynskiej, a kopalnie, haldy i wielkie huty s
                    > a
                    > mi po prostu obce.

                    Tu się rozumiemy najbardziej. Ja czuje tak samo

                    > Idac dalej - czytam, ze w Bielsku nikt nie czuje zwiazkow ze Slaskiem. Zgoda, a
                    > le
                    > z ktorym Slaskiem? Jesli tym w Raciborzu, czy Gliwicach - to rozumiem. Nie moge
                    >
                    > natomiast zgodzic sie z calkowitym negowaniem slaskosci w Bielsku (chyba ze
                    > wlasnie owo Podbeskidzie ma byc zamiennikiem). Ludnosc, ktora naplynela na Slas
                    > k
                    > po wojnie, przybywala na obszary uksztaltowane kulturowo i cywilizacyjnie i
                    > niestety zniszczono wiele z dziedzictwa tych ziem.

                    To prawda. Sporo rzeczy zaprzepaszczono, a szkoda.

                    >Na szczescie nie dotknelo to
                    >
                    > Bielska - Bialej i do dzis spacerujac ulica 11 Listopada zauwazamy roznice w
                    > rozwoju obu, samodzielnych niegdys, miast. I nawet fakt, ze miasto Biala zalozy
                    > li
                    > mieszkancy Bielska (w obawie przed kontrreformacja), nie spowodowal przesunieci
                    > a
                    > granicy.
                    >
                    > Ksiestwo Oswiecimskie wrocilo do Polski, ale ono i tak nie nalezalo do tzw.
                    > rdzenia slaskiego. Slask Cieszynski, a wiec i Bielsko bylo "od zawsze", czyli o
                    > d
                    > monentu formowania sie organizmow panstwowych na tym terenie, zaliczane do Slas
                    > ka
                    > (Gornego). Zreszta Bytom (i tereny, gdzie wiele stuleci pozniej powstaly
                    > Katowice) pierwotnie byl czescia Malopolski i wszedl w sklad Slaska wlasnie raz
                    > em
                    > z Oswiecimiem i Siewierzem. A podzial Slaska w XVIII wieku, nie oznacza przecie
                    > z,
                    > ze czesc pozostala przy Austrii przestala byc Slaskiem. W Rep. Czeskiej tereny
                    > dawnych ksiestw opawskiego, karniowskiego, cieszynskiego i czesci biskupiego -
                    > to
                    > po prostu Slask. A po naszej stronie mamy i Beskid Slaski (nie Podbeskidzki),
                    > Bystra Slaska, Mikuszowice Slaskie, wiec moze kiedys doczekamy sie i Podbeskidz
                    > ia
                    > Slaskiego i Podbeskidzia Malopolskiego (Krakowskiego), o ile wczesniej nie uda
                    > sie stworzyc wspolnego dla ziem po obu stronach Bialej stylu, charakteru,
                    > kultury, ktore wyraznie oddzielalyby sie od calej reszty wokol.

                    Sam widzisz. Zmiany następują, ewoluują, nic nie jest dane raz na zawsze.
                    W moim odczczuciu to własnie Podbeskidzie jest nazwą scalającą Biała Krakowską i
                    Bielitz am Schlesien. Bielsko było kiedyś niemiecka wyspą językową, żywym
                    reliktem osadnictwa z XIII w. Niestety, zamet historii i szaleństwa ludzi
                    spowodowały, że na ulicach Bielska nie słychać niemieckiego języka. Ale Bielsko
                    nie jest pustynią i nadal mieszkają tu ludzie mający prawo do samookreślenia.

                    > A co do nazwy Podbeskidzie, nikt nie okreslil, jaki obszar obejmuje (na pewno
                    > Bielsko-Biala, ale czy cos jeszcze?). A czy Cieszynowi czy Zywcowi zalezy na
                    > utozsamianiu sie z ta nazwa? Wszak sa to glowne centra regionow o kulturze
                    > uksztaltowanej w odmiennych warunkach historycznych.

                    Nie pokusze się o narzucaniu tej nazwy Cieszynowi. To niewatpliwie stolica Ślaska
                    Cieszyńskiego. Z tego co wiem w Żywcu akceptuje się nazwę Podbeskidzie. Jaki jest
                    to obszar tez trudno powiedzieć, ale nawet Jasienicy, Landeku, czy Jaworzu nie
                    budzi ona zdziwienia jest zaakceptowana. Podbeskidzie jest tam gdzie chcą jego
                    mieszkańcy. I jeszcze jedno spróbuj wyjaśnić śląskość mieszkańcom Kóz,Porąbki,
                    Czańca, czy Wilamowic.
                    • zwakow Re: Komitet obrony Podbeskidzia 20.11.01, 16:06
                      Gość portalu: mazer napisał(a):


                      > To ciekawe, ale jakoś mieszkańcom Opola nie było wszystko jedno, a zachodnie
                      > gminy tego województwa wolały juz przynależność do Wrocławia.

                      Bo w Polsce panuje przekonanie, ze miasto wojewodzkie jest wyjatkowe. Nawet mowi
                      sie o stolicy wojewodztwa, chociaz w oficjalnym nazewnictwie cos takiego nie
                      funkconuje. A Katowice niczym szczegolnym sie nie wyrozniaja, a fakt, ze maja
                      najwiecej mieszkancow, nie musi decydowac o umieszczeniu tam wladz wojewodztwa. A
                      nawiazujac do Opola - nie bylo wszystko jedno, bo miasto to skupia znaczny
                      odsetek ludnosci calego wojewodztwa. Podobnie jak Warszawa czy Krakow. W slaskim
                      jest inaczej.

                      > Sam widzisz. Zmiany następują, ewoluują, nic nie jest dane raz na zawsze.
                      > W moim odczczuciu to własnie Podbeskidzie jest nazwą scalającą Biała Krakowską
                      > i
                      > Bielitz am Schlesien. Bielsko było kiedyś niemiecka wyspą językową, żywym
                      > reliktem osadnictwa z XIII w. Niestety, zamet historii i szaleństwa ludzi
                      > spowodowały, że na ulicach Bielska nie słychać niemieckiego języka. Ale Bielsko
                      >
                      > nie jest pustynią i nadal mieszkają tu ludzie mający prawo do samookreślenia.

                      Masz racje. Tak jest wszedzie.

                      > Nie pokusze się o narzucaniu tej nazwy Cieszynowi. To niewatpliwie stolica Ślas
                      > ka
                      > Cieszyńskiego. Z tego co wiem w Żywcu akceptuje się nazwę Podbeskidzie. Jaki je
                      > st
                      > to obszar tez trudno powiedzieć, ale nawet Jasienicy, Landeku, czy Jaworzu nie
                      > budzi ona zdziwienia jest zaakceptowana. Podbeskidzie jest tam gdzie chcą jego
                      > mieszkańcy. I jeszcze jedno spróbuj wyjaśnić śląskość mieszkańcom Kóz,Porąbki,
                      > Czańca, czy Wilamowic.

                      Hm, nie ma tu nic do wyjasniania - przeciez to dzis czesc Malopolski, chociaz na
                      marginesie dodam, ze akurat historia Wilamowic i okolic jest szczegolnie
                      interesujaca.
                      Oczywiscie nie neguje sensu istnienia Podbeskidzia, tylko uwazam, ze nie powinno
                      sie tej nazwy uzywac na okreslenie regionu rownorzednego Slaskowi i Malopolsce.
                      Moze byc natomiast czescia nawet obu tych regionow jednoczesnie. Podbeskidzie nie
                      wyroslo na gruzach zadnej jednostki, ale czerpie z dorobku zarowno rodowitych
                      mieszkancow tych ziem, jak i ludnosci naplywowej.


                      • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 22.11.01, 09:38

                        > Hm, nie ma tu nic do wyjasniania - przeciez to dzis czesc Malopolski, chociaz n
                        > a
                        > marginesie dodam, ze akurat historia Wilamowic i okolic jest szczegolnie
                        > interesujaca.
                        > Oczywiscie nie neguje sensu istnienia Podbeskidzia, tylko uwazam, ze nie powinn
                        > o
                        > sie tej nazwy uzywac na okreslenie regionu rownorzednego Slaskowi i Malopolsce.
                        >
                        > Moze byc natomiast czescia nawet obu tych regionow jednoczesnie. Podbeskidzie n
                        > ie
                        > wyroslo na gruzach zadnej jednostki, ale czerpie z dorobku zarowno rodowitych
                        > mieszkancow tych ziem, jak i ludnosci naplywowej.

                        Tutaj zgadzamy się niemal całkowicie. I ja odczuwam podobnie. Nie ma zamiaru
                        zmieniać historii, ani nazw geograficznych np. Beskid Śląski, Żywiecki etc.
                        Problem leży w teraźniejszości. W sensie administracyjno-prawnym, mieszkańcy
                        Bielska-Białej nie chcą być częścią województwa śląskiego, katowickiego czy tym
                        podobnym. Gdyby istniała mozliwość referendum,(ustawy samorządowe daja takie
                        możliwości, vide- Sławków) jak np. plebiscyt na Śląsku w latach 20-tych ub.
                        wieku, to nasze miasto "wyprowadziłoby" się z tej jednostki administracyjnej.
                        Przez blisko ćwierć wieku gospodarowalismy na swoim, powstały więzi pomiędzy
                        poszczególnymi regionami i nagle zdecydowano- "to się nie liczy", de facto powrót
                        sprzed roku 1975, a w wypowiedziach niektórych uczestników tej dyskusji najlepiej
                        podzielić nasze miasto jak przed 1950r. Z całym szacunkiem, ale to nie wy tutaj
                        mieszkacie. Nie decydujcie za nas Bielszczan. To jest nasze miasto Bielsko-Biała
                        jakolwiek nazywało sie kiedyś.Umiemy radzic sobie całkiem dobrze samodzielnie.
                        Podobnie jak w Irlandii Bielsko też chce miec swoje Shin Fein, czyli My Sami.
                        Chcielibysmy miec to czego nas pozbawiono, własne województwo, a jeśli już nie
                        jest to mozliwe, to jako mniejsze zło wolimy Kraków. Piszecie o mieszkańcach
                        Jasienicy, Jaworza. Ciekwość jak mają się czuć ci mieszkający w dawnej
                        galicyjskiej części? Oni już się nie liczą, prawda?
                        Granice się zmieniają. Tworzymy je my ludzie. Geograficznie Bielsko-Biała może
                        sobie częściowo leżeć na wschodnim krancu Śląska Cieszyńskiego, ale dla
                        mieszkających w Bielsku to żaden Śląsk, najwyżej jako wykopalisko historyczne.
                        Skoro kiedys mozna było przesunąć granicę województw na wschód, wierzę, że można
                        ją przesunąć w drugą stronę.
                        • zwakow Re: Komitet obrony Podbeskidzia 22.11.01, 11:51
                          Przeciez ciagle jestescie na swoim! A co maja powiedziec mieszkancy miast,
                          ktore dzieki reformie staly sie siedzibami powiatow? Ze np. taki Oswiecim -
                          spod Bielska-Bialej wpadl pod Krakow?

                          Granice wojewodztw sa czysto administracyjnymi - mozna je przesuwac w dowolny
                          sposob ne powodujac przy tym zmian innych linii granicznych. Jesli teraz powiat
                          bielski i samo miasto przeniosloby sie do wojewodztwa malopolskiego nie oznacza
                          to, ze automatycznie przesunie sie granica Malopolski. W 1999 Slask sie nie
                          poszerzyl ani troche, bo potrzeba pokolen aby decyzje administracyjne (o ile sa
                          one trwale) wplynely na mieszkancow. Dzis nawet Polska Orawe i Polski Spisz
                          uwaza sie za czesc Malopolski, choc sa one jednoczesnie czesciami wiekszych
                          jednostek obecnej Slowacji. Kto wie, moze powastalaby tez na zachod od Bialej
                          nazwa Slaska Malopolskiego, jako integralna czesc krakowskiego.
                          A wsrod wspolczesnie wydawanych opracowan tak historycznych, jak i
                          krajoznawczych, a takze na oficjalnych stronach www miasta nie spotkalem sie ze
                          stwierdzeniem, ze Bielsko jest malopolskim miastem. Moze kiedys tak bedzie. W
                          kazdym razie wybor jest tylko pomiedzy Slaskem a Malopolska - innej mozliwosci
                          nie ma. Podbeskidzie ma zbyt slabe podstawy (m.in. nieustalony zasieg), aby
                          zrownac sie z regionami o 1000-letnej historii.

                          A to ze pojecia Slask i Slazacy dzis sie nie pokrywaja - to inna historia.
                  • Gość: aro Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.silesia-region.pl 20.11.01, 19:06
                    Przeglądam cała toczącą się i interesującą dyskusję i mam wrażenie że większych
                    problemów szanowni nie macie chyba?
                    Rozdmuchujecie jakiś sztuczny problem a nie zadaliście sobie trudu sięgnięcia
                    do źródeł a cóż to jest to podbeskidzie przecież to nie jest żadna historyczna
                    kraina geograficzna! ktoś kiedyś z Zagłebia miał chory pomysł podziałłu naszego
                    kraju na 49 województw wyszło mu województwo Bielskie i powstał kłopot jak to
                    to nazywać i następny mądry z KW PZPR wymysłił sobie podbeskidzie chory pomysł
                    przecież do Białej to jest śląsk cieszyński będący częścią śląska górnego a od
                    białej na wschód to historyczna małopolska. A Bielsko było kiedyś strażnicą
                    graniczną księstwa cieszyńskiego. Zapytajcie górali w istebnej czy koniakowie
                    jakimi są ono góralami? śląskimi!! a zapytajcie ich o górali żywieckich?
                    oczywiście poweidzą że to małopolscy górale i wszyscy to wiedzą i szanują
                    wszyscy na śląsku górnym w skrócie w tej dyskusji zwanym GOP-em albo umownie
                    jako synonim zła katowicami. Nikt nie mówi o ślązakach z żywca i śląskości tej
                    ziemi bo to górale żywieccy i żywiecczyzna to małopolska a jeśli ktoś twierdzi
                    inaczej to nieuk jakiś a nie autorytet a nie słuchaćie szanowni chyba nieuków
                    tylko wsłuchujecie się w głos autorytetów. I nie ma znaczenia czy województwo
                    nazywa sie tak czy siak ważne że kązdy może tuspokojnie i swobodnie mieszkać i
                    pracować dla siebie swojej rodziny miasta i kraju
                    ps. nie jestm ślązakiem i nie mieszkam na śląsku
                    • zwakow Re: Komitet obrony Podbeskidzia 22.11.01, 10:23
                      Masz racje!
                      Szkoda tylko, ze trzeba o tym ciagle przypominac.
                      Wiem, jak niektorzy reaguja na twierdzenie, ze Podbeskidzie nie istnieje,
                      dlatego jako lokalne i nieformalne okreslenie - ma prawo funkcjonowac. Nikogo w
                      koncu sie nie zmusi, aby utozsamial sie ze Slaskiem lub Malopolska - w
                      zaleznosci po ktorej stronie Bialej mieszka, a dla sprecyzowania zawsze mozna
                      poslyzyc sie nazwami Podbeskidzie Slaskie lub Malopolskie.
          • Gość: grzechj Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 1.1.2.* 19.11.01, 15:44
            Dla formalności pragnę podpowiedzieć koledze slezanowi, że żywiec nie otrzymał
            tablicy SZ ponieważ jest powiatem ziemskim, a nie grodzkim, a zatem ma
            dwuliterowy wyróżnik powiatu (ZY). Na żywieckich tablicach widnieje więc napis
            SZY. Jeżeli dane historyczne przytacza kolega z równą dokładnością...
            • slezan Re: Komitet obrony Podbeskidzia 20.11.01, 10:12
              Gość portalu: grzechj napisał(a):

              > Dla formalności pragnę podpowiedzieć koledze slezanowi, że żywiec nie otrzymał
              > tablicy SZ ponieważ jest powiatem ziemskim, a nie grodzkim, a zatem ma
              > dwuliterowy wyróżnik powiatu (ZY). Na żywieckich tablicach widnieje więc napis
              > SZY. Jeżeli dane historyczne przytacza kolega z równą dokładnością...

              Proponuję dyskusję o tablicach rejestracyjnych przenieść gdzie indziej, bo nie ma
              ona zasadniczego znaczenia dla głównego wątku - dodam tylko, że nawet gdyby
              Zywiec byl powiatem grodzkim, nie dostałby liter SZ, ponieważ Zabrze jesdt po
              prostu większe. Wiarygodność przytaczanych przeze mnie danych historycznych
              proponuję zweryfikować czytając odpowiednie publikacje. Życzę miłej lektury!
              Katowice to rzedzywiście młode miasto - prawa miejskie dostały w roku 1866
              (obowiązywały od 1867). Daleko im pod tym względem nie tylko do Opola, ale i do
              Bytomia, Bielska czy Cieszyna.
              • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 192.160.110.* 20.11.01, 10:36
                Przecież Bielsko nie jest większe od Bytomia (Rocznik Statystyczny), a jednak
                ma SB. Co więcej gmina Wilanów w Warszawie kt. ma 20 tys. mieszk. też ma swoją
                grodzką rejestrację.

                • slezan Re: Komitet obrony Podbeskidzia 20.11.01, 10:45
                  Bielsko uznano zapewne za ważniejsze, gdyż miało status miasta wojewódzkiego. O
                  tablicach gminy Wilanów nie wiedziałem - ale to co piszesz potwierdza tezę, że
                  w tym kraju nawet to co z pozoru proste, tak naprawdę jest zagmatwane.
                  • Gość: żywy Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.01, 13:54
                    slezan napisał(a):

                    > ...ale to co piszesz potwierdza tezę, że
                    > w tym kraju nawet to co z pozoru proste, tak naprawdę jest zagmatwane.

                    I to są świete słowa! Dowód: nazwa województwa: "śląskie" - mimo że tylko ok 1/3
                    jego obszaru to Śląsk.

                    I to jest przyczyną sporów, bo łatwiej byłoby nam, nie ślązakom, znieść nazwę
                    województwo katowickie jako nazwę administracyjną, aniżeli nagminne wciskanie nam
                    śląskości.
                    • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: 192.160.110.* 20.11.01, 15:08
                      Święte słowa Żywy
            • Gość: Krzyżak Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 21.11.01, 12:21
              Gość portalu: grzechj napisał(a):

              > Dla formalności pragnę podpowiedzieć koledze slezanowi, że żywiec nie otrzymał
              > tablicy SZ ponieważ jest powiatem ziemskim, a nie grodzkim, a zatem ma
              > dwuliterowy wyróżnik powiatu (ZY). Na żywieckich tablicach widnieje więc napis
              > SZY. Jeżeli dane historyczne przytacza kolega z równą dokładnością...

              Przepraszam za swój nietakt. Najpierw napisałem o tablicach rejestracyjnych to
              samo, a teraz dopiero czytam po kolei wcześniejsze wypowiedzi, a więc tą Twoją i
              rumienię się ze wstydu za swój nietakt. Przepraszam Cię za to serdecznie.
              • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 23.11.01, 13:21
                Cos mi sie wydaje ze wiekszosc osob w tej dyskusji dzieli sie na dwie grupy.
                Pierwsza to mieszkancy Zywca ktorzy z w pelni uzasadnionych powodow wyrazaja
                swe niezadowolenie co do przynaleznosci administracyjnej. Tylko niech zaznacza
                ze sa z Zywca a nie mieszaja! Druga grupa to mieszkancy Bielska z dziwnych
                powodow przekrecajacy historie i nie tylko. Cos mi sie wydaje ze sa to ludzie
                zwiazani z tym miastem od 45 roku i na sile chca zmienic historie bo panicznie
                boja sie a nawet brzydza nazwy Slask! Na sile chca udowodnic ze historia tego
                miasta zaczela sie po 1945 roku. Znamy ten mechanizm takze w odniesieniu do
                innych miast zwlaszcza tzw. ziem odzyskanych. Wielu ludzi ktorzy osiedlili sie
                tam po wojnie nie chcialo wrecz chorobliwie slyszec i wiedziec nic o
                przeszlosci swych miast!
                Cos mi w tej dyskusji takze pachnie taka postawa!
                • emi44 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 23.11.01, 13:59
                  Ale sie Michi uczepiłeś, ja znam za to importowanych ślązaków kt. mieszkają w
                  Tychach 3 lata i mówią takim hanyskim językiem że na Twoim Wydziale nikt tak
                  nie mówi. Co więcej uważają się oni za Hanysów w 38 pokoleniu. Więc skoro
                  ślązackość ma taki stumień świeżego narybku to niech odpuszczą sobie Bielsko i
                  Żywiec.
                  • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 23.11.01, 14:33
                    Chcialbym ustalic jedno i chyba wszyscy sie ze mna zgodza.
                    Informacje czerpie z wlasnej wiedzy (ktorej oczywiscie nie musicie uznac) i z
                    nie siegajac daleko oficjalnej strony Bielska-Bialej.
                    1) Bielsko jest miastem slaskim (prosze zapomniec tu o okropnej, prostackiej
                    aglomeracji katowickiej :), bo jak widze Slask kojarzony jest tylko z tym wcale
                    nie najpiekniejszym skraweczkiem jego obszaru)
                    2) Zywiec jest miastem malopolskim (bezsensownie wlaczonym do woj. slaskiego)
                    W tych 2 kwestiach chyba zaden logicznie myslacy czlowiek nie bedzie dyskutowal?
                    Dyskutowac mozna o istnieniu pewnego organizmu, regionu nazwanego Podbeskidziem
                    ktory sklada sie z ziem slaskich (Cieszyn, Bielsko) i malopolskich(Zywiec).
                    • emi44 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 23.11.01, 14:58
                      Przynudzasz Michi, a przecież mamy weekend

                      Wyszedł Michi na pole i zobaczył pijana babę leżąca pod krzakiem.
                      Pomyślał sobie, może by tak skorzystać z okazji. Jak pomyślał tak i zrobił i
                      wykorzystał babę. Po chwili patrzy, przyszedł baran i tez babę wykorzystał.
                      Michi pomyślał, skoro baran może to ja tez i wykorzystał babę powtórnie. Patrzy
                      a tu baran przyszedł po raz drugi i znów babę wykorzystał. Michi pomyślał, a
                      może by tak po raz trzeci? Podkrada się wiec do baby ale ta nagle odsuwa go
                      ręka, mówiąc:
                      -Nie, ty nie...dajcie jeszcze raz tego w kożuchu!

                      Węszysz aluzję - nudziarzu?
                      • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 23.11.01, 15:19
                        emi44 napisał(a):

                        > Przynudzasz Michi, a przecież mamy weekend
                        >
                        > Wyszedł Michi na pole i zobaczył pijana babę leżąca pod krzakiem.
                        > Pomyślał sobie, może by tak skorzystać z okazji. Jak pomyślał tak i zrobił i
                        > wykorzystał babę. Po chwili patrzy, przyszedł baran i tez babę wykorzystał.
                        > Michi pomyślał, skoro baran może to ja tez i wykorzystał babę powtórnie. Patrzy
                        >
                        > a tu baran przyszedł po raz drugi i znów babę wykorzystał. Michi pomyślał, a
                        > może by tak po raz trzeci? Podkrada się wiec do baby ale ta nagle odsuwa go
                        > ręka, mówiąc:
                        > -Nie, ty nie...dajcie jeszcze raz tego w kożuchu!
                        >
                        > Węszysz aluzję - nudziarzu?

                        Sluchaj kochany Emi (moze nareszcie zaczniesz przedstawiac sie jako baran).
                        Ale ja jednak nie chcialbym byc niemily. Sluchaj chyba moge sie wypowiedziec?
                        Przynajmniej mowie na temat. A zaleta twoich wypocin jest chyba tylko objetosc.
                        Nikt nikt cie nie zmusza do czytania.
                        A poza tym chyba bales sie przytaknac prawdzie.
                        Wiec ja sobie jeszcze pogadam a ty bierz kozuch i wracaj do baby bo chyba
                        niechcacy napisales autoaluzje!
                        A jesli watek cie przerasta to rozpocznij nowy. Moze cos z zoologia i sexem? Masz
                        do tego zylke!
                        • Gość: Krzyżak Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 23:52
                          Kochani, dajmy spokój skoro ma dochodzić do takich, niepotrzebnych animozji.
                          Każdy ma naprawdę rację, bo punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia oraz
                          czasu akcji. Jeśli chcemy opierać się o historię, to to samo dotyczy granic
                          Polski. Pokażcie mi naprawdę historyczne granice Polski ?! to samo jest z
                          historycznymi granicami Śląska i wszystkich innych regionów. Pomorze wschodnie
                          i zachodnie, Śląsk taki i owaki i tak ze wszystkim, a dlaczego - w moim
                          odczuciu tylko dlatego, że granice były zawsze zmienne w czasie i tu jest moim
                          zdaniem pies pogrzebany. Nie twierdzę, że mam rację, to jest tylko mój punkt
                          widzenia, z którym nikt nie musi się zgadzać, ale ja przynajmniej mam dla Was
                          wszystkich biorących udział w Forum wielki szacunek i nie chcę wdać się w
                          polemikę, która może prowadzić do przykrych słów i to całkiem niepotrzebnie.
                • burger Re: Komitet obrony Podbeskidzia 24.11.01, 17:38
                  Ja jestem Bielszczaninem w czwartym pokoleniu. A tak, jeśli ktoś byłby ciekaw,
                  to mam niemieckie korzenie. Nie przeszkadza mi to jednak, by Bielsko, którego
                  śląskości (cóż to właściwie oznacza?)tak bronią mieszkańcy "pruskiego" jak to
                  się drzewiej mówiło w naszym mieście, przynależało do województwa
                  małopolskiego. W Krakowie mam wielu przyjaciół i wcale nie odczułem by akurat
                  tam było więcej wrednych ludzi niż gdziekolwiek indziej. A w przeszłości
                  Bielsko łączyły z Krakowem nie tylko szosa cesarska, ale też interesy i to
                  dobre.
                  To jest oczywiście tylko moje zdanie. Pozdrawiam wszystkich adwersarzy.
                • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 25.11.01, 12:29
                  Gość portalu: michi napisał(a):

                  > Druga grupa to mieszkancy Bielska z dziwnych
                  > powodow przekrecajacy historie i nie tylko. Cos mi sie wydaje ze sa to ludzie
                  > zwiazani z tym miastem od 45 roku i na sile chca zmienic historie bo panicznie
                  > boja sie a nawet brzydza nazwy Slask! Na sile chca udowodnic ze historia tego
                  > miasta zaczela sie po 1945 roku. Znamy ten mechanizm takze w odniesieniu do
                  > innych miast zwlaszcza tzw. ziem odzyskanych. Wielu ludzi ktorzy osiedlili sie
                  > tam po wojnie nie chcialo wrecz chorobliwie slyszec i wiedziec nic o
                  > przeszlosci swych miast!
                  > Cos mi w tej dyskusji takze pachnie taka postawa!

                  Eee tam... Szanowny michi. Nie wiem czemu, ale patrzysz na B-B połowicznie.
                  Widzisz tylko część miasta, właśnie Bielsko. I patrzysz na jego śląską historię.
                  A my tutaj widzimy również drugi składnik czyli Białą, miasto niezaprzeczalnie
                  małopolskie, galicyjskie (cholera przecież to zaborcza, austriacka nazwa :-)).
                  I ten czynnik tutaj dominuje. Mamy prawo korzystać z tego dorobku, choćby dlatego
                  że jest nam bliższy. Historia to równiez czasy po 1945 r., a ścislej też po 1950
                  r. kiedy to obydwa organizmy sie połączyły. Czyzbyś chciał zaprzeczyć tym faktom?
                  W tych latach zmienił się skład narodowościowy, a obecni mieszkańcy nie za bardzo
                  czuja się Ślązakami. Czy to az takie wielkie przestepstwo? Powiedz Brytyjczykowi
                  w Ulsterze, że jest Irlandczykiem, powiedz Bielszczaninowi, że jest Ślazakiem.
                  Bardzo Cię proszę michi nie wychowuj nas na ślaską modłę, bo jest ona nam obca i
                  nie czujemy z nią jakiegokolwiek związku. A związki chocby z Żywcem są
                  autentyczne, żywe i korzystne. Prawdziwi Ślązacy w Bielsku-Białej sa już niestety
                  tylko na starych cmentarzach. Ot taki los pisze historia.

                  • Gość: góral Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.plusgsm.pl 26.11.01, 09:02
                    mazer ma całkowitą rację, a Biała nazywała się dawniej Biała Krakowska. Jeżeli
                    wasi rodzice nie pamiętają to znaczy że nie są z tego regionu, sprawdzcie na
                    dawnych mapach kolejowych lub w MS Mappoint
                    • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 26.11.01, 15:11
                      Drogi Mazer!
                      Nie wim czy zwrociles uwage ale w mojej wypowiedzi pisalem tylko Bielsko.
                      Czemu? Bo dobrze wiem ze druga czesc miasta to malopolska Biala. Zgodze sie ze
                      trzeba czerpac z dorobku obu miast, ale ja mowilem tylko o Bielsku.
                      Nie przecze ze wiele sie wydazylo od 45 roku, ale takze ty wygladasz na osobe
                      dla ktorej historia miasta i okolic zaczyna sie wlasnie ta data. A co bylo
                      wczesniej? Taka postawa byla typowa dla nowych mieszkancow np. Gliwic czy
                      Bytomia, oni takze wrecz bali sie tego co wydarzylo sie dawniej. Ale niestety
                      nie mieli mozliwosci "przeniesienia" swojego miasta do innego regionu.
                      Bielsko-Biala nie moze wstydzic sie swojego slaskiego pierwiastka. Nawet jesli
                      znajduje sie on tylko na cmentarzach. Chyba nikt nie chcialby zeby i o nim tak
                      kiedys mowiono. A pozatym slaskosc to naprawde nie tylko Berciki ze "Swietej
                      wojny". To tylko jej znieksztalcony, wybiorczy obraz na ktory i ja patrze z
                      niesmakiem.

                      • emi44 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 27.11.01, 09:24
                        Cześć Kolego Górnośląski!!!

                        Przesyłam Ci kolejny dowcip po którym może tym razem coś mądrzejszego
                        napiszesz. Nie wątpię, że taki Wincenty Kadłubek - wersja górnośląska XXI musi
                        należeć do tak historycznie zasadzonej organizacji.
                        pzdr
                        emi

                        Związek Górnośląski jest organizacją smutną. Nie dlatego, że w ciągu z górą 10
                        lat swego istnienia przegrał już wszystko, co było do przegrania. Bardziej
                        dlatego, że nikt w tej organizacji nie przyjmuje tego do wiadomości, zaś
                        kolejne kongresy i kolejne wyłonione na nich władze z samobójczą wytrwałością
                        powielają te same błędy.

                        Nie zanosi się, by i tym razem stało się inaczej. Nowy prezes Jerzy Śmiałek
                        stanowczo zapowiedział, iż żadnych rewolucji nie będzie i tym razem. Zresztą
                        nie należało się tego spodziewać. Każdy obserwator kongresu bez trudu
                        dostrzegał smutną prawdę, iż z prawdziwej politycznej potęgi, jaką była ta
                        organizacja u swego początku, po równi pochyłej zeszła do roli marginalnego,
                        kadłubkowego klubu towarzyskiego wczesnych i późnych emerytów, pielęgnującego
                        archaiczny, pełen kompleksów i fobii model ludycznego regionalizmu. I
                        opierającego to wszystko na wyświechtanych, zużytych symbolach i gestach,
                        obficie podlewanych sosem tandetnej, jarmarcznej pseudokultury.

                        1. U początków swego powstania Związek przyjął zdecydowanie polonofilski i
                        antyniemiecki program. W pierwszych wystąpieniach aż roiło się od
                        wyświechtanych komunałów rodem z propagandowych podręczników minionej epoki
                        ("prastare ziemie piastowskie", "pruski zaborca" etc.). Od biedy można to
                        zrozumieć: zadziałały wyniesione z realnego socjalizmu nawyki i całkowity brak
                        pełnego oglądu górnośląskich spraw, problemów i kultury. Niestety, już na
                        starcie spowodowało to odrzucenie setek tysięcy ludzi, przyznających się do
                        niemieckich korzeni, bądź też narodowo indyferentnych. Błyskawicznie, szybko,
                        sprawnie i skutecznie "zagospodarowały" ich organizacje mniejszości
                        niemieckiej, oferując atrakcyjny program integrujący, w tym także socjalny.

                        Próbowano ten błąd naprawić. Program szybko skorygowano, usunięto najbardziej
                        ksenofobiczne hasła, po czym wprowadzono kilka deklaracji, mających podkreślać
                        wielokulturowość naszej tradycji. Najważniejszym stało się hasło: "Górny Śląsk -
                        region polsko-czesko-niemieckiego pogranicza". Było to - niestety - pojęcie
                        wyłącznie deklaratywne, pojęcie-wytrych, które eksploatuje się do dziś i
                        odmienia przez wszystkie przypadki, a z którego nie wynika zupełnie nic. Za
                        deklaracją tej "wielokulturowości" wciąż kryją się te same treści co dawniej.
                        To znaczy, że na temat kultury polskiej wiemy co nieco. Na temat górnośląskiej
                        spuścizny niemieckiej też coś wiemy, lecz nie użytkujemy, bo lepiej tego nie
                        ruszać, bo to jest podejrzane i można się niektórym narazić. Zaś na temat
                        czeskiego składnika "wielokulturowości" ciągle nie wiemy nic i nic nie robimy,
                        by go poznać.

                        2. Dramatyczny w skutkach okazał się obrany po drugim kongresie kurs na
                        antyinteligenckość. Choć w żadnym z programowych dokumentów nie znajdziemy
                        takiego zapisu, taka była po prostu praktyka. Związek dość szybko i
                        bezwzględnie rozprawił się z wybitnymi osobowościami, jakich nie brakowało weń
                        w chwili powstania organizacji. Szybko zniknęła profesura, artyści, cała ta
                        niepożądana sfera "przemądrzałych intelektualistów". Wielkim dramatem była
                        samotność wojewody Wojciecha Czecha, który na to stanowisko był przecież w 1990
                        roku desygnowany przez ZG. Był on wizjonerem, kreującym przyszłość Górnego
                        Śląska w oparciu o nowoczesne wzorce europejskie, kładącym wielki nacisk
                        właśnie na tak pogardzany dorobek intelektualny. Był wściekle atakowany przez
                        dziennikarzy i politycznych oponentów, nie znajdując przy tym żadnego oparcia
                        we własnej, macierzystej organizacji, ze strony której raz za razem otrzymywał
                        ciosy w plecy.

                        W związkowych władzach wszystkich szczebli zapanował (jak to wówczas nazwałem)
                        absolutny "kult soroństwa". ZG zraził do siebie wszystkich życzliwych ludzi
                        kultury, nauki, dziennikarzy, menedżerów masowych mediów. We własnym gronie
                        skutecznie wyciszył co światlejsze postaci, marginalizując je i odsuwając na
                        zaplecze.

                        3. W tym też okresie nasiliła się najbardziej prostacka "działalność
                        kulturalna", oparta na odpustowej, pseudoludowej tandecie. Eksponenci związku,
                        zasiadający we władzach gmin, zaczęli wywalać miliony z publicznej kasy na tak
                        rozumianą "kulturę górnośląską", windując na szczyty regionalnego gustu
                        pospolite karczemne prostactwo. Wykwitem tak rozumianej "polityki kulturalnej"
                        była masowa impreza festynowa pod nazwą "Śląskie gody", sztandarowe
                        przedsięwzięcie Związku. Warto przypomnieć, że w swej pierwotnej formie miała
                        być wielkim, publicznym konkursem "czystości krwi", mającym corocznie wyłaniać
                        i hojnie nagradzać jedną wielopokoleniową rodzinę górnośląską, do której nigdy
                        nie wżenił się żaden gorol lub gorolica. Miały o tym zaświadczać wyciągane z
                        kronik parafialnych świadectwa i dokumenty. Pomysł ten w swym idiotyzmie
                        narobił tyle złej krwi, że działacze ZG pod naciskiem opinii publicznej
                        zmienili założenia. Ostatecznie "Śląskie gody" ostały się jako swoista
                        kontynuacja byłych świąt "Trybuny Robotniczej", podobnej masowej imprezy
                        fundowanej ongi mieszkańcom regionu przez nieboszczkę PZPR.

                        To właśnie owa "kultura regionalna", oparta na jarmarcznej chałturze, na wiele
                        lat utrwaliła - w dużej mierze dzięki Związkowi Górnośląskiemu - wypromowany
                        przezeń na cały kraj wizerunek Górnoślązaka - prostaczka, by nie rzec głupola.

                        4. Skutecznie temu samemu służy pielęgnowana przez tę organizację garść
                        regionalnych kompleksów, wyświechtanych, zużytych, ale ciągle mających
                        usprawiedliwiać wszystkie nasze niepowodzenia. To właśnie w szeregach Związku
                        jak święte relikwie przechowuje się mit Ślązaka upośledzonego przez kolejne
                        władze, tępionego niemiłosiernie przez Niemców i Polaków, pogardzanego przez
                        pokolenia goroli, prześladowanego w Polsce i na świecie za język, poglądy i
                        odmienność. Czasami odnoszę wrażenie, że w śląskich rodzinach od kołyski
                        kładzie się dzieciom do głów przekonanie, że są one członkami niższej kasty,
                        niedopuszczanej przez "onych" do szkół i uczelni, eliminowanej z życia "za
                        pochodzenie".

                        Jednocześnie z tymi bzdurami utrwala się równie nieprawdziwy mit Górnoślązaka
                        pełnego "tradycyjnych wartości", czyli pracowitego, rzetelnego, sumiennego etc.
                        Mit dawno, dawno już zdezaktualizowany, lecz przez swoje "my jesteśmy ueber
                        alles" mający przekonywać nas o naszej moralnej wyższości nad zastępami
                        nieokrzesanych goroli, naszych wyimaginowanych prześladowców.

                        5. Trzeba przyznać, iż od swych początków organizacja podkreślała potrzebę
                        kształcenia śląskiej młodzieży, dostrzegając tę piętę achillesową naszej
                        społeczności. Cóż z tego jednak, skoro sama poniosła na tym polu kolejną
                        spektakularną klęskę. Szlachetnym i nietuzinkowym pomysłem było powołanie
                        własnego liceum ogólnokształcącego im. Wojciecha Korfantego. U źródeł tej idei
                        legł po pierwsze zamiar umożliwienia młodzieży z górnośląskich rodzin uzyskania
                        humanistycznego wykształcenia średniego na dobrym poziomie. Po drugie zaś
                        stworzenie modelowej szkoły, w której młodzież poznawałaby specyfikę regionu,
                        jego historię i kulturę - wiedzę epizodycznie traktowaną przez powszechne
                        programy szkolne. Z pięknej idei już na starcie nie pozostało nic. Liceum od
                        początku stało się jeszcze jedną płatną szkołą prywatną, w której nigdy nawet
                        nie próbowano sformułować programów regionalnych, koncentrując się na modnych i
                        atrakcyjnych przedmiotach. Nie uczono tam nawet języków obcych niezbędnych dla
                        zrozumienia Śląska: niemieckiego lub czeskiego. Fatalne i uparte zagrywki
                        personalne, traktowanie szkoły przez Związek jako pola synekur dla zasłużonych
                        aktywistów, doprowadziło w końcu do buntu rodziców i usamodzielnienia się
                        liceum. Utrata liceum ostatecznie zaprzepaściła jeden z nieliczny
                        • emi44 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 27.11.01, 09:31
                          Nie zmieściło się na jednym poscie---

                          cd.

                          Utrata liceum ostatecznie zaprzepaściła jeden z nielicznych ambitnych i
                          rzeczowych pomysłów, jakie narodziły się w tej organizacji.

                          6. Jest wreszcie ostatnia wielka klęska, która wbija przysłowiowy gwóźdź do
                          związkowej trumny. ZG przegrał najważniejszy swój cel programowy, jakim była
                          integracja całego Górnego Śląska. Przegrał go nie tylko w wymiarze
                          administracyjnym, gdy w 1999 roku nie udało się stworzyć jednego wspólnego
                          województwa. Sprawa została przegrana już wcześniej. Nigdy nie stworzono tu
                          atrakcyjnego pomysłu, z którym udałoby się wyjść ku mieszkańcom ziemi
                          opolskiej. Wielkopańskie gesty, buta, natrętne przekonywanie do własnych racji,
                          niezmienne poczucie misji i wyższości - wszystkiego tego nigdy nie brakowało
                          katowickim politykom. Do tego zaserwowano program oparty na starych,
                          historycznych założeniach, podparty tąże agresywną górniczo-krupniokową
                          pseudokulturą i całkowicie wyzuty z nowoczesnych, europejskich argumentów.

                          Nietrudno było przewidzieć, że takie pomysły kojarzyć się będą raczej z aneksją
                          niż z integracją i obudzą masowy sprzeciw wyczulonych na punkcie własnej
                          tożsamości Opolan. Związek po kolei tracił nawet te nieliczne własne placówki,
                          które w początku działalności udało mu się na zachodnich rubieżach założyć i
                          aktywnie utrzymywać.

                          Dziś Związek Górnośląski jest smutnym i przegranym stowarzyszeniem ludzi w
                          wieku abrahamowym, porzuconym przez intelektualistów, twórców, wybitne
                          osobowości życia regionalnego, przez własnych politycznych wychowanków i nade
                          wszystko przez młodzież. A więc przez wszystkich, na których się kiedyś
                          ostentacyjnie wypinał, których nie potrafił przyciągnąć i utrzymać we własnych
                          sferach wpływów. Słuchając wystąpień i wypowiedzi działaczy, nietrudno wysnuć
                          wniosek, że żyją oni wyłącznie przeszłością, od której odcinają topniejące i
                          nieliczne już kupony. Na przyszłość nie mają pomysłu.

                          Deklaracja prezesa Jerzego Śmiałka, iż "nie będzie rewolucji", od biedy mogłaby
                          być zrozumiana jak pamiętne hasło Adenauera: "Keine Experimente". Niestety,
                          niemiecki kanclerz 50 lat temu deklarował tymi słowy, iż w morderczej pracy dla
                          przyszłości trzeba się oprzeć na sprawdzonych, dobrych wzorcach. Zaś w Związku
                          Górnośląskim oznacza to li tylko kontynuację zużytych i złych pomysłów. No i
                          jest jeszcze daleko istotniejsza różnica - po prostu Śmiałek to naprawdę nie
                          Adenauer.

                          * Autor jest katowickim publicystą i producentem telewizyjnym

                          MICHAŁ SMOLORZ
                          • slezan Re: Komitet obrony Podbeskidzia 27.11.01, 10:01
                            Tekst Michała Smolorza - w moim przekonaniu znakomita analiza upadku Związku
                            Górnośląskiego - niczego nie dowodzi. Nie sądzę zresztą, żeby michi był
                            członkiem tej żalosnej organizacji. Jego poglądy są znacznie bliższe Ruchowi
                            Autonomii Śląska, który domaga się przywróćenia historycznych granic Górnego
                            Śląska (oczywiście nie tych z XV wieku). ZG natomiast utrzymuje, że Górny Śląsk
                            sięga pod Kraków. Tego typu chore koncepcje doprowadziły zresztą do rozkładu
                            tej organizacji, utworzonej najprawdopodobniej po to, by niezadowlonych z
                            kilkudziesięcioletniego polskiego panowania Ślązaków, utrzymać jednak przy RP.
                            Dziś wielu uważa ZG za warszawską ekspozyturę na Górnym Śląsku, stąd zapewne
                            rosnące znaczenie RAŚ - organizacji zdecydowanie bardziej wyrazistej i o
                            nowoczesnym programie.
                          • Gość: Krzyżak Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 28.11.01, 18:27
                            Teraz widzę jednak, że w swojej drugiej wypowiedzi w dniu 18 listopada
                            zagalopowałem się w swojej ocenie Pana Smolorza.
                            Ponieważ potrafiłem napisać to co myślę, to i teraz muszę napisać co myślę.
                            Czytając (od czasu do czasu) publikacje Pana Smolorza odniosłem takie wrażenie
                            jak je też i opisałem. Powstaje teraz pytanie, czy ja się myliłem w ocenie, bo
                            nie potrafiłem zrozumieć, czy faktycznie niektóre teksty można było tak odebrać
                            jak ja je odebrałem. Na samouspokojenie mam fakt, że część moich znajomych
                            miała podobny odbiór.
                            Po przeczytaniu (dokładnym)wczorajszych wypowiedzi muszę przyznać się do błędu
                            i w gruncie rzeczy fałszywej ocenie Pana.
                            Publicznie postawiłem zarzut i publicznie PRZEPRASZAM, publicznie skrzywdziłem
                            i jeszcze raz publicznie PRZEPRASZAM.
                            Dodam od siebie tylko jeszcze kilka słów dla burgera, michi,slezana i mazera,
                            nie wyszczególniając już innych. Dziękuję Wam wszystkim, że na tym Forum mogę w
                            sposób kulturalny i rzeczowy nauczyć się czegoś (tak nauczyć, choć lata nauki
                            mam dawno za sobą) o Śląsku, o Ślązakach, o tych ziemiach na których obecnie
                            przebywam. Zaczynam skłaniać się jednak ku twierdzeniu, że ludzie napływowi
                            mogą być obiektywni, ale muszą się jeszcze dużo nauczyć i poznać - to o sobie.
                            Zdziwi Was wszystkich zapewne takie wyznanie. Odpowiem krótko, wszedłem na
                            kilka dni w Forum Katowice. Tam dopiero można dostać lekcje arogancji, pychy,
                            grubiaństwa, obelg i straszenia, co prawda, nie w wydaniu wszystkich, ale jest
                            tam niejaki "piękny" i jak kogoś ciekawi, to sprawdźcie ile szkody ten człowiek
                            przynosi swoimi wulgaryzmami dla opinii o Ślązakach.
                            Z wielką radością wróciłem do Forum Bielsko-Biała i za to Wam wszystkim
                            dziękuję. Stary wiekiem Krzyżak.
                            • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 28.11.01, 19:10
                              Hej Stary Mistrzu z miasta Thorn!
                              Miło widzieć Twoją sygnaturkę spowrotem wśród nas i dzięki za Twoją wypowiedź.
                              Pozdrawiam.
                              • Gość: Krzyżak Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 15:25
                                mazer napisał(a):

                                > Hej Stary Mistrzu z miasta Thorn!
                                > Miło widzieć Twoją sygnaturkę spowrotem wśród nas i dzięki za Twoją wypowiedź.
                                > Pozdrawiam.

                                Serdecznie dziękuję za słowa otuchy i zaakceptowanie, chociaż nie pochodzę z
                                Waszych ziem, to i tak czuję się tak dobrze jak w swoich rodzinnych stronach.
                                Teraz jednak wiecej poczytam sobie Was, ewentualnie zapytam o to czego jeszcze
                                nie wiem, lub moje wiadomosci mogą być wypaczone.
                                Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie oraz wszystkich których wcześniej wymieniałem i
                                tych, których nie wymieniłem.
                            • zywy63 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 29.11.01, 09:29
                              Cokolwiek powiedzieć i sądzić o problemie, to Krzyżak ma rację pisząc, że
                              dyskusja choć chwilami zadziorna, to jednak toczy się z należnym szacunkiem
                              między adwersarzami.
                              Pozdrwiam
                              • Gość: Krzyżak Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 15:20
                                zywy63 napisał(a):

                                > Cokolwiek powiedzieć i sądzić o problemie, to Krzyżak ma rację pisząc, że
                                > dyskusja choć chwilami zadziorna, to jednak toczy się z należnym szacunkiem
                                > między adwersarzami.
                                > Pozdrwiam

                                Tak, to jest swięta prawda i dlatego tak bardzo sobie Was cenie. To jest przykład
                                wielkiej kultury i mimo wszystko tolerancji. Gdyby tak politycy chcieli brać z
                                Was przykład.
                                Odwzajemniam pozdrowienia.

                      • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 28.11.01, 10:21
                        Gość portalu: michi napisał(a):

                        > Drogi Mazer!
                        > Nie wim czy zwrociles uwage ale w mojej wypowiedzi pisalem tylko Bielsko.
                        > Czemu? Bo dobrze wiem ze druga czesc miasta to malopolska Biala. Zgodze sie ze
                        > trzeba czerpac z dorobku obu miast, ale ja mowilem tylko o Bielsku.
                        > Nie przecze ze wiele sie wydazylo od 45 roku, ale takze ty wygladasz na osobe
                        > dla ktorej historia miasta i okolic zaczyna sie wlasnie ta data. A co bylo
                        > wczesniej? Taka postawa byla typowa dla nowych mieszkancow np. Gliwic czy
                        > Bytomia, oni takze wrecz bali sie tego co wydarzylo sie dawniej. Ale niestety
                        > nie mieli mozliwosci "przeniesienia" swojego miasta do innego regionu.
                        > Bielsko-Biala nie moze wstydzic sie swojego slaskiego pierwiastka.

                        Szanowny michi.
                        Odnoszę wrażenie, że piszemy o tym samym, ale rozkładamy inaczej akcenty.
                        Ja dobrze wiem, podobnie jak ty jaka była historia mojego miasta.
                        Wystarczy poczytać kilka książek. Każda mówi o tym że: Bielsko leżało na granicy
                        Księstwa Cieszyńskiego, Biała Krakowska to miasto graniczne Rzeczpospolitej, od
                        1772 część Królestwa Galicji i Lodomerii. Od setek lat były to miasta siostrzane
                        i wielokulturowe, tu sobie pozwolę na cytat"Od sredniowiecza zyli nad rzeką Białą
                        Niemcy i Polacy(...) znaleźć można tu było również Czechów, Morawian, Węgrów(...).
                        Wsztstkie te nacje wniosły elementy swojej kultury, tworząc specyficzny tygiel
                        narodowościowy(...)"-książka "Bielsko-Biała i okolice na dawnej pocztówce w
                        czasach monarchii austro-węgierskiej" P. Kenig, W. Kominiak, Bielsko-Biała 2001,
                        str.5.
                        Ja sie tego nie wstydzę, nie zaprzeczam, to prawda tak było, tu był śląsk
                        austiacki, cieszyński. Jesli chodzi o historie, michi zgoda, takie są fakty.
                        Jest jednak jeszcze jeden fakt. W Bielsku doszło do czystek etnicznych w czasie
                        II wojny i tuż po niej. Niemcy wymordowali Żydów, Niemców wysiedlili Polacy przy
                        pomocy radzieckiej armii. Stąd moja uwaga o Ślązakach na cmentarzach, bez
                        jakiegokolwiek negatywnego zabarwienia. Ci którzy mieszkają tu i teraz w Bielsku-
                        Białej nie są Ślązakami, poprostu nie są. W ciagu ostatnich 50 lat stworzono nowe
                        miasto, tradycję. Dla Ciebie Bielsko jest częścią Ślaska, bo tak było od zawsze.
                        Dla mnie tak już nie jest, bo coś się jednak zmieniło, historia zmieniła tory. Tu
                        już nie ma ludności śląskiej jak w Gliwicach, czy Bytomiu by o sląskości
                        przypominać. Stąd toczymy polemikę Ty z części Śląska zywego, ja z miasta które
                        kiedyś istniało na pograniczu reginów, a obecnie stworzyło własną tożsamość i
                        odrebność. Mozna się wysmiewać z dawnego województwa bielskiego, ale ono dawało
                        właśnie poczucie odrebności i niezalezności od tego co działo się na Śląsku. Ja
                        mówię o teraźniejszości, Ty piszesz o przeszłości chcąc by było jak dawniej,
                        podzielone miasto, w dwóch województwach etc. Bardzo Cię proszę, ale nie ignoruj
                        faktów jakie zaszły przez ostatnie 50 lat.
                        • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 30.11.01, 13:19
                          mazer napisał(a):

                          > Gość portalu: michi napisał(a):
                          >
                          > > Drogi Mazer!
                          > > Nie wim czy zwrociles uwage ale w mojej wypowiedzi pisalem tylko Bielsko.
                          > > Czemu? Bo dobrze wiem ze druga czesc miasta to malopolska Biala. Zgodze si
                          > e ze
                          > > trzeba czerpac z dorobku obu miast, ale ja mowilem tylko o Bielsku.
                          > > Nie przecze ze wiele sie wydazylo od 45 roku, ale takze ty wygladasz na os
                          > obe
                          > > dla ktorej historia miasta i okolic zaczyna sie wlasnie ta data. A co bylo
                          >
                          > > wczesniej? Taka postawa byla typowa dla nowych mieszkancow np. Gliwic czy
                          > > Bytomia, oni takze wrecz bali sie tego co wydarzylo sie dawniej. Ale niest
                          > ety
                          > > nie mieli mozliwosci "przeniesienia" swojego miasta do innego regionu.
                          > > Bielsko-Biala nie moze wstydzic sie swojego slaskiego pierwiastka.
                          >
                          > Szanowny michi.
                          > Odnoszę wrażenie, że piszemy o tym samym, ale rozkładamy inaczej akcenty.
                          > Ja dobrze wiem, podobnie jak ty jaka była historia mojego miasta.
                          > Wystarczy poczytać kilka książek. Każda mówi o tym że: Bielsko leżało na granic
                          > y
                          > Księstwa Cieszyńskiego, Biała Krakowska to miasto graniczne Rzeczpospolitej, od
                          >
                          > 1772 część Królestwa Galicji i Lodomerii. Od setek lat były to miasta siostrzan
                          > e
                          > i wielokulturowe, tu sobie pozwolę na cytat"Od sredniowiecza zyli nad rzeką Bia
                          > łą
                          > Niemcy i Polacy(...) znaleźć można tu było również Czechów, Morawian, Węgrów(..
                          > .).
                          > Wsztstkie te nacje wniosły elementy swojej kultury, tworząc specyficzny tygiel
                          > narodowościowy(...)"-książka "Bielsko-Biała i okolice na dawnej pocztówce w
                          > czasach monarchii austro-węgierskiej" P. Kenig, W. Kominiak, Bielsko-Biała 2001
                          > ,
                          > str.5.
                          > Ja sie tego nie wstydzę, nie zaprzeczam, to prawda tak było, tu był śląsk
                          > austiacki, cieszyński. Jesli chodzi o historie, michi zgoda, takie są fakty.
                          > Jest jednak jeszcze jeden fakt. W Bielsku doszło do czystek etnicznych w czasie
                          >
                          > II wojny i tuż po niej. Niemcy wymordowali Żydów, Niemców wysiedlili Polacy prz
                          > y
                          > pomocy radzieckiej armii. Stąd moja uwaga o Ślązakach na cmentarzach, bez
                          > jakiegokolwiek negatywnego zabarwienia. Ci którzy mieszkają tu i teraz w Bielsk
                          > u-
                          > Białej nie są Ślązakami, poprostu nie są. W ciagu ostatnich 50 lat stworzono no
                          > we
                          > miasto, tradycję. Dla Ciebie Bielsko jest częścią Ślaska, bo tak było od zawsze
                          > .
                          > Dla mnie tak już nie jest, bo coś się jednak zmieniło, historia zmieniła tory.
                          > Tu
                          > już nie ma ludności śląskiej jak w Gliwicach, czy Bytomiu by o sląskości
                          > przypominać. Stąd toczymy polemikę Ty z części Śląska zywego, ja z miasta które
                          >
                          > kiedyś istniało na pograniczu reginów, a obecnie stworzyło własną tożsamość i
                          > odrebność. Mozna się wysmiewać z dawnego województwa bielskiego, ale ono dawało
                          >
                          > właśnie poczucie odrebności i niezalezności od tego co działo się na Śląsku. Ja
                          >
                          > mówię o teraźniejszości, Ty piszesz o przeszłości chcąc by było jak dawniej,
                          > podzielone miasto, w dwóch województwach etc. Bardzo Cię proszę, ale nie ignoru
                          > j
                          > faktów jakie zaszły przez ostatnie 50 lat.

                          Trzeba chyba jakos podsumowac wszystko co napisano powyzej. Troche tego naroslo
                          wiec nie bedzie latwo.
                          Na poczatek kilka slow do Emi. Widze ze stalem sie dla Ciebie inspiracja do
                          dlugich wypowiedzi (moze zbyt dlugich!) i "podnosnikiem" adrenaliny (sadzac po
                          ekspresji wypowiedzi). Co do Zwiazku Gornoslaskiego to nie bylem, nie jestem i
                          najprawdopodobniej nigdy nie bede jego czlonkiem! A pod wypowiedziami pana
                          Smolorza podpisuje sie od poczatku do konca obiema rekami (nogami tez).
                          Co do siegania do historii to robie to dlatego ze wylania mi sie z niej moze
                          idealistyczny ale wspanialy obraz Slaska jako miejsca scierania sie kultur i
                          narodow.
                          Nigdy tez nie zaprzecze temu co dokonalo sie po II wojnie swiatowej na Slasku.
                          Czy mi sie to podoba czy nie swiat sie zmienia i na pewno nigdy nie bede patrzyl
                          w tylko w przeszlosc by nie zostac w miejscu!
                          Przyznaje ze forum Bielsko-Biala (!) jest OK. Probowalem pogadac na katowicach
                          ale nie dalo sie znizyc do poziomu niektorych (na szczescie mniejszosc) osob.
                          Pozdrawiam Michi!
                          • Gość: Krzyżak Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 01.12.01, 12:39

                            > > Gość portalu: michi napisał(a):
                            > Przyznaje ze forum Bielsko-Biala (!) jest OK. Probowalem pogadac na katowicach
                            > ale nie dalo sie znizyc do poziomu niektorych (na szczescie mniejszosc) osob.
                            > Pozdrawiam Michi!

                            Podniosłeś mnie na duchu, bo już myślałem, że nieobiektywnie, a wręcz z
                            uprzedzeniem zacząłem patrzeć na Forum Katowice. Dziś definitywnie uciekłem.
                            • zywy63 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 01.12.01, 14:38
                              Cieszę się Krzyżaku :-).
                              pozdrawiam zywy
                          • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 01.12.01, 22:22
                            Witaj michi.
                            Miło słyszeć, że nasze formu jest ok. Sporą przyjemnością jest spieranie się z
                            Tobą na argumenty. Nie musimy sie zgadzać, ale pewien poziom warto trzymać.
                            Szczególnie w otaczającym nas chamstwie nawet na najwyższych szczeblach.
                            Trzymaj sie tam na Ślonsku.
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 03.12.01, 15:21
                              mazer napisał(a):

                              > Witaj michi.
                              > Miło słyszeć, że nasze formu jest ok. Sporą przyjemnością jest spieranie się z
                              > Tobą na argumenty. Nie musimy sie zgadzać, ale pewien poziom warto trzymać.
                              > Szczególnie w otaczającym nas chamstwie nawet na najwyższych szczeblach.
                              > Trzymaj sie tam na Ślonsku.
                              > Pozdrawiam.

                              Witaj Mazer!
                              A propos chamstwa "na gorze". Slyszalem dzisiaj pewne afrykanskie przyslowie:
                              "Im wyżej małpa pnie się na drzewo tym bardziej jej widać siedzenie".
                              Dotyczy to np. naszych kochanych politykow, wszystkich szczebli a takze wielu
                              rozmowcow na forum dla ktorych niestety pewne sprawy sa "za wysoko" i chcacy lub
                              nie, pokazuja swoje prawdziwe oblicze.
                              Trzymaj sie!
    • malopolanin Re: Komitet obrony Podbeskidzia 10.01.02, 12:04
      Przyglądnąłem się waszej dyskusji na tem temat i znalazłem jeszcze dwie osoby,
      którym zależy na zmianie podziału adm. Mam tu na myśli MSZ i EMI'ego. Czy
      moglibyście się odezwać?
      • Gość: MSZ Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 17:06
        móglbym ;))) Slucham w skupieniu.
        • Gość: emi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.02, 18:19
          dzieki za zaproszenie do wyrażenia opinii - ale obawiam się, że nie napiszę
          czegoś nowego !
          pzdr
    • malopolanin Re: Komitet obrony Podbeskidzia 10.01.02, 18:33
      Dzięki Wam za odpowiedź. Z waszych wypowiedzi w tym wątku wywnioskowałem wasz
      zdecydowany sprzeciw do próby śląskiej dominacji na Podbeskidziu.
      Żywy, założył na tym i forum krakowskim wątek "Żywiecczyzna z powrotem do
      Małopolski". Szczególną furorę zrobił on na forum krakowskim, wywiązała się
      ostra dyskusja. Przeczytałem o waszej chęci zaangażowania się w komitet obrony
      Podbeskidzia. Na forum krakowskim zastanawiamy się w wyżej wymiernionym wątku o
      możliwych działaniach i ewentualnym referendum połączonym z wyborami
      samorządowymi. Czy bylibyściezainteresowani dyskusją na forum krakowskim w tej
      sprawie i czy macie jakieś konkretne pomysły działań w tym kierunku , jak np.
      próby przekonania polityków do zrobienia referendum w sprawie przyłączenia
      Bielska- Białej do Małopolski?
      I przekonania innych, że warto takie referendum poprzeć?
      Czekam na odpowiedź i mam nadziję, że spotkamy się na forum krakowskim
      (podkategoria Powiaty i Małopolska).
      pzdr
      • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 11.01.02, 15:28
        malopolanin napisał(a):

        > Dzięki Wam za odpowiedź. Z waszych wypowiedzi w tym wątku wywnioskowałem wasz
        > zdecydowany sprzeciw do próby śląskiej dominacji na Podbeskidziu.
        > Żywy, założył na tym i forum krakowskim wątek "Żywiecczyzna z powrotem do
        > Małopolski". Szczególną furorę zrobił on na forum krakowskim, wywiązała się
        > ostra dyskusja. Przeczytałem o waszej chęci zaangażowania się w komitet obrony
        >
        > Podbeskidzia. Na forum krakowskim zastanawiamy się w wyżej wymiernionym wątku o
        >
        > możliwych działaniach i ewentualnym referendum połączonym z wyborami
        > samorządowymi. Czy bylibyściezainteresowani dyskusją na forum krakowskim w tej
        > sprawie i czy macie jakieś konkretne pomysły działań w tym kierunku , jak np.
        > próby przekonania polityków do zrobienia referendum w sprawie przyłączenia
        > Bielska- Białej do Małopolski?
        > I przekonania innych, że warto takie referendum poprzeć?
        > Czekam na odpowiedź i mam nadziję, że spotkamy się na forum krakowskim
        > (podkategoria Powiaty i Małopolska).
        > pzdr

        Witam!
        Zwracam sie z uprzejma prosba o wymienienie mi chociaz kilku
        przykladow "slaskiej" dominacji w np.Bielsku. Moze wlicza sie w nia umieszczenie
        na tablicach rejestracyjnych literki "S" ?
        • mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia 11.01.02, 19:35
          Gość portalu: michi napisał(a):

          > Witam!
          > Zwracam sie z uprzejma prosba o wymienienie mi chociaz kilku
          > przykladow "slaskiej" dominacji w np.Bielsku. Moze wlicza sie w nia umieszczeni
          > e
          > na tablicach rejestracyjnych literki "S" ?

          Witam również.
          Bardzo proszę: opóźnianie w przesyłaniu dotacji celowych z racji wykonywania
          przez bielski samorząd zadań administracji zespolonej rzadowej, takież samo
          wydaje się że celowe spóźnianie się z dotacjami wynikającymi z zadań samorządu.
          Efektem są idiotycznie spóźnione prace drogowe jak np. rondo na ul. Wadowickiej
          wykonywane już w czasie mrozów, co daje kiepski efekt w postaci trwałości
          nawierzchni, takież same rozpoczęcie prac modernizacyjnych na nartostradzie z
          Szyndzielni. Jak to barwnie opisał jeden z robotników taka praca i jej efekt
          równa się "siła razy gwałt". Na wiosne moze skończą, ale co nam na wiosnę z
          poszerzonej nartostrady??? Pieniądze, które ta trasa mogła zarobić na obecnej
          zimie spłyną razem z pierwszymi roztopami.
          Przykład z powiatu bielskiego to GAT panoszacy się w Szczyrku. Srał pies skad ta
          agencja jest, niechby i z Pucka. Ale to cholerny transfer piniędzy z naszego
          regionu. W zamian Szczyrk dostaje zero inwestycji.
          I przykład ze strefą ekonomiczną. Jej elementy ulokowano już w Tychach, pod samym
          nosem Bielska. Dopiero w 2001 raczono włączyć FAP w jej granice. Dosyć sporo
          pieniędzy uciekło w tym czasie z Bielska.
          A idiotyczna moim zdanim literka S, też dolewa oliwy do ognia. Tym bardziej,że
          kiedy nastał nowy porządek administracyjny, w Bielsku niemalże od razu wstrzymano
          wydawanie bielskich starych tablic, choć jeszcze były spore zapasy. Natomiast
          zaczęto wydawać, zgodnie z poleceniem z Katowic tablice KBB, KBL. etc. Rzecz niby
          drobna, ale drażni jak drzazga. Co to ja jestem jakiś "esbek" pieprzony, czy jak?
          Pisząc o tym wyzysku, mam na myśli decydentów z Urzedu Wojewódzkiego w Katowicach
          i nikogo więcej.
    • malopolanin KOP - MSZ , EMI 11.01.02, 21:44
      Czyli mam rozumieć, że nie chcecie się wypowiadać ani tu , ani na forum
      krakowskim o zminie podziału?
      • emi44 Re: KOP - MSZ , EMI 17.01.02, 23:11
        malopolanin napisał(a):

        > Czyli mam rozumieć, że nie chcecie się wypowiadać ani tu , ani na forum
        > krakowskim o zminie podziału?

        Na pewno można Cię szanować za upór zadawania mi pytań. Ja wypowiadałem się już
        wiele razy na ten temat. Cała wasza dyskusja b. mi się podoba - sam też kilka
        razy wcześniej próbowałem wskrzesić taki temat. Jeśli chodzi o meritum sprawy,
        przy likwidacji starego podziału adm. - nastąpił podział na tych kt. chcą być w
        śląskim i na tych, kt. chcieli być w małopolsce. Ja należałem do utopistów kt.
        chcieli utrzymać woj. bielskie - tacy utopiści myśleli, że trwając w swoim uporze
        może kiedyś porzucą swoją idee, ale łatwo skóry nie sprzedadzą - był to jedyny
        sposób na sejmik w BB lub wytargowanie czegoś beskidzkiego w nazwie woj. Niestety
        nożem w plecy było stanowcze opowiedzenie się Cieszyna za Katowicami oraz
        wszystkich gmin od Kęt na wsch. za Krakowem. Na froncie boju pozostało BB i
        Żywiec który był wierny do końca mówiąc, że nie warto niszczyć pięknego związku z
        BB. W ten sposób Żywiec powiedział, że chce być w tym województwie w kt. będzie
        BB. Dlaczego BB jest w śląskim to już chyba dobrze wiecie - brak elit w mieście,
        brak lokalnej prasy, telewizji - czyli tego czego nie zabrakło w Opolu.
        Obecnie jest mi w gruncie rzeczy obojętne w jakim woj. BB będzie mam jednak
        nadzieję, że oba te miasta będą zawsze razem w jednym.
    • bajss Re: Komitet obrony Podbeskidzia 24.01.02, 22:16
      Zgadzam się pod warunkiem, że przedstawisz przed czym albo przed kim mamy sie
      bronić oraz zaprezentujesz geograficzną lub inną definicję pojęcia
      Podbeskidzie, jak również udowodnisz, że n.p. Wisła, Szczyrk, Zwardoń,
      Korbielów nie znajdują się w BESKIDACH. Hej!
    • Gość: Piast Re: przed kim???????????????????? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.02, 21:36
      • Gość: mazer Podbeskidzie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.01.02, 10:43
        Przed ignorantami!
        • Gość: Piast Re: Kto was obroni przed samych sobą???? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.02, 21:12
    • paweleczeniek Re: Komitet obrony Podbeskidzia 27.01.02, 15:27
      Zasadniczo powiedzieliście Panowie wszystko, co mi leży na sercu. Dodam więc :
      tak, jestem za BB i Żywcem w Małopolsce, bo to jedyna szansa na rozwój, a
      przynajmniej baza wypadowa do niego. Proponuję natomiast przekształcić ideę KOP
      w grupę na rzecz referendum.
      • Gość: mazer Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.01.02, 17:55
        Skontaktuj się z Żywym w tej sprawie.
        • zywy63 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 28.01.02, 09:17
          Gość portalu: mazer napisał(a):

          > Skontaktuj się z Żywym w tej sprawie.

          Myślę, że faktycznie trza sie skupić nie na "obronie" t.zw. Podbeskidzia (też nie
          kocham tej nazwy) bo ta obrona niestety została przegrana i Emi to wyżej dobrze
          wyjaśnił, ale na teraźniejszości i problemie administracyjnej przynależności BB i
          Żywca: województwo śląskie czy małopolskie.
          Zapraszam na wątek: Żywieczyzna z powrotem (i BB) do Małopolski

          Pozdrawiam, Żywy
          • Gość: góral Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.02, 10:59
            zywy63 napisał(a):

            > Gość portalu: mazer napisał(a):
            >
            > > Skontaktuj się z Żywym w tej sprawie.
            >
            > Myślę, że faktycznie trza sie skupić nie na "obronie" t.zw. Podbeskidzia (też n
            > ie
            > kocham tej nazwy) bo ta obrona niestety została przegrana i Emi to wyżej dobrze
            >
            > wyjaśnił, ale na teraźniejszości i problemie administracyjnej przynależności BB
            > i
            > Żywca: województwo śląskie czy małopolskie.
            > Zapraszam na wątek: Żywieczyzna z powrotem (i BB) do Małopolski
            >
            > Pozdrawiam, Żywy

            Faktycznie, temat wątku jest fatalny i niestety prowokuje, a przecież nie o to
            chodzi. Realia dnia codziennego mają swoje przełożenie na oceny ludzi w wielu
            sprawach, tych natomiast reprezentują radni etc.., a oni trzy lata temu
            zdecydowali się na eksperyment ze Śląskiem. Dzisiaj podziały są już inne a
            pragmatyka i ekonomia jest ważniejsza w myśleniu niż sentymenty. Z tym że ta
            pragmatyka powoli zaczyna przemawiać za Małopolską dla BB i Żywca, a zaniedbania
            Śląska w stosunku do Pogórza Beskidzkiego (??) wydają się już podobne do tych
            które ludzie pamiętają jako "krakowskie centusiostwo". Różnica jest tylko jedna
            ale zasadnicza, my w Małopolsce czujemy się u siebie, na Śląsku jako 'obcy' a
            Ślązacy u nas jak gospodarze traktujący nas dlaej jako obcych (goroli) i to jest
            ich największy błąd.

            goral z BB
            • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 28.01.02, 13:46
              Gość portalu: góral napisał(a):

              > zywy63 napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: mazer napisał(a):
              > >
              > > > Skontaktuj się z Żywym w tej sprawie.
              > >
              > > Myślę, że faktycznie trza sie skupić nie na "obronie" t.zw. Podbeskidzia (
              > też n
              > > ie
              > > kocham tej nazwy) bo ta obrona niestety została przegrana i Emi to wyżej d
              > obrze
              > >
              > > wyjaśnił, ale na teraźniejszości i problemie administracyjnej przynależnoś
              > ci BB
              > > i
              > > Żywca: województwo śląskie czy małopolskie.
              > > Zapraszam na wątek: Żywieczyzna z powrotem (i BB) do Małopolski
              > >
              > > Pozdrawiam, Żywy
              >
              > Faktycznie, temat wątku jest fatalny i niestety prowokuje, a przecież nie o to
              > chodzi. Realia dnia codziennego mają swoje przełożenie na oceny ludzi w wielu
              > sprawach, tych natomiast reprezentują radni etc.., a oni trzy lata temu
              > zdecydowali się na eksperyment ze Śląskiem. Dzisiaj podziały są już inne a
              > pragmatyka i ekonomia jest ważniejsza w myśleniu niż sentymenty. Z tym że ta
              > pragmatyka powoli zaczyna przemawiać za Małopolską dla BB i Żywca, a zaniedbani
              > a
              > Śląska w stosunku do Pogórza Beskidzkiego (??) wydają się już podobne do tych
              > które ludzie pamiętają jako "krakowskie centusiostwo". Różnica jest tylko jedna
              >
              > ale zasadnicza, my w Małopolsce czujemy się u siebie, na Śląsku jako 'obcy' a
              > Ślązacy u nas jak gospodarze traktujący nas dlaej jako obcych (goroli) i to jes
              > t
              > ich największy błąd.
              >
              > goral z BB

              Najwiekszym bledem jest twoje myslenie o stosunku Slazakow do was. Jako Slazak
              zapewniam Cie ze nigdy nie myslalem o Bielszczanach jako gorolach. Z taka postawa
              spotkalem sie szczerze powiedziawszy na tym forum.
              • Gość: góral Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.02, 15:35
                > Najwiekszym bledem jest twoje myslenie o stosunku Slazakow do was. Jako Slazak
                > zapewniam Cie ze nigdy nie myslalem o Bielszczanach jako gorolach. Z taka posta
                > wa
                > spotkalem sie szczerze powiedziawszy na tym forum.

                To nie jest tylko moje myślenie, ale niestety 'cicha' rzeczywistość, a postawa o
                której pisałem to może nie codzienność ale zjawisko częste.
                Doprecyzuj proszę jednak czy Bielszczanin to mieszkaniec Bielska czy Bielska-
                Białej.
                • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 28.01.02, 16:45
                  Gość portalu: góral napisał(a):

                  > > Najwiekszym bledem jest twoje myslenie o stosunku Slazakow do was. Jako Sl
                  > azak
                  > > zapewniam Cie ze nigdy nie myslalem o Bielszczanach jako gorolach. Z taka
                  > posta
                  > > wa
                  > > spotkalem sie szczerze powiedziawszy na tym forum.
                  >
                  > To nie jest tylko moje myślenie, ale niestety 'cicha' rzeczywistość, a postawa
                  > o
                  > której pisałem to może nie codzienność ale zjawisko częste.
                  > Doprecyzuj proszę jednak czy Bielszczanin to mieszkaniec Bielska czy Bielska-
                  > Białej.

                  Nie wiem czy czeste? MOze tak a moze nie.
                  A Bielszczanin to mieszkaniec Bielska-Bialej. Przeciez nikt nie mowi Bielsko-
                  Bialanin ? Ja sobie na tym polamalem jezyk
                  • Gość: góral Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.02, 21:40
                    wiesz że nie chodzi o łamanie języka, lecz o sprawdzenie czy aby przypadkiem
                    jak to czyni wielu mieszkańców Śląska BB jest z wyrachowaniem określana jako
                    Bielsko z czystym podtekstem historycznym. Tak też proszę o zrozumienie dla tej
                    części pytania.

                    Pozdrawiam
            • zywy63 Re: Komitet obrony Podbeskidzia 28.01.02, 20:48
              Gość portalu: góral napisał(a):

              > Faktycznie, temat wątku jest fatalny i niestety prowokuje, a przecież nie o to
              > chodzi. Realia dnia codziennego mają swoje przełożenie na oceny ludzi w wielu
              > sprawach, tych natomiast reprezentują radni etc.., a oni trzy lata temu
              > zdecydowali się na eksperyment ze Śląskiem. Dzisiaj podziały są już inne a
              > pragmatyka i ekonomia jest ważniejsza w myśleniu niż sentymenty. Z tym że ta
              > pragmatyka powoli zaczyna przemawiać za Małopolską dla BB i Żywca, a zaniedbani
              > a
              > Śląska w stosunku do Pogórza Beskidzkiego (??) wydają się już podobne do tych
              > które ludzie pamiętają jako "krakowskie centusiostwo". >
              > goral z BB

              Święte słowa Góralu.
              Ale dajj juz spokój Michi'emu i nie przekomarzaj sie z nim. Obaj macie rację.
              Michi zaś jest wyjatkiem potwierdzajacym regułe.
              Pozdrawiam zywy

              • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 29.01.02, 13:16
                zywy63 napisał(a):

                > Gość portalu: góral napisał(a):
                >
                > > Faktycznie, temat wątku jest fatalny i niestety prowokuje, a przecież nie
                > o to
                > > chodzi. Realia dnia codziennego mają swoje przełożenie na oceny ludzi w wi
                > elu
                > > sprawach, tych natomiast reprezentują radni etc.., a oni trzy lata temu
                > > zdecydowali się na eksperyment ze Śląskiem. Dzisiaj podziały są już inne a
                >
                > > pragmatyka i ekonomia jest ważniejsza w myśleniu niż sentymenty. Z tym że
                > ta
                > > pragmatyka powoli zaczyna przemawiać za Małopolską dla BB i Żywca, a zanie
                > dbani
                > > a
                > > Śląska w stosunku do Pogórza Beskidzkiego (??) wydają się już podobne do t
                > ych
                > > które ludzie pamiętają jako "krakowskie centusiostwo". >
                > > goral z BB
                >
                > Święte słowa Góralu.
                > Ale dajj juz spokój Michi'emu i nie przekomarzaj sie z nim. Obaj macie rację.
                > Michi zaś jest wyjatkiem potwierdzajacym regułe.
                > Pozdrawiam zywy
                >

                Nie spychaj mnie tak szybko na margines! Byc moze nie wszyscy mysla tak jak ja
                ale na pewno nie jestem wyjatkiem.
                Moim zdaniem wszystko na swiecie jest w rownowadze, dlatego nigdy nie przypisuje
                nikczemu etykietki jednoznacznie i ostatecznie oceniającej.
                Zawsze i wszedzie znajda sie "tacy" i "inni", jedni beda myslec tak inni inaczej.
                Gdyby to nie bylo prawda nie istnialo by to FORUM czy jakiekolwiek inne.
                • Gość: KoMar Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 16:37
                  Czytam wasza dyskusje w Zabnicy i czekam na jakiekolwiek konkluzje. Niestety
                  nie zanosi sie na to, wiec postanowilem sam cos powiedziec.
                  W dyskusjach o przynaleznosci administracyjnej przewijaja sie dwa argumenty:
                  ekonomiczny i kulturowy. Za przynalznoscia mojej Zabnicy do woj. slaskiego ma
                  przemawiac ten pierwaszy. Ale prawda jest taka, ze jest mi dokladnie wszystko
                  jedno czy z moich podatkow ramontuje sie Wawel i kamieniczki krakowskie, czy
                  tez doplaca sie Panom Slazakom do Ich tramwajow oraz utrzymuje sie Ich malpy w
                  ZOO ( budzet woj slaskiego). Jedno i drugie jest " spolecznie uzyteczne" i w
                  jednym i w drugim przypadku mieszkancy Zabnicy mają sporo do powiedzenia (
                  dosłownie i ... tylko).
                  A kulturowo ja i moja rodzima jestesmy Goralami Beskidu Zywieckiego.
                  Tak to Boze dej!!!
                  • Gość: michi Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bud.polsl.gliwice.pl 30.01.02, 16:58
                    Gość portalu: KoMar napisał(a):

                    > Czytam wasza dyskusje w Zabnicy i czekam na jakiekolwiek konkluzje. Niestety
                    > nie zanosi sie na to, wiec postanowilem sam cos powiedziec.
                    > W dyskusjach o przynaleznosci administracyjnej przewijaja sie dwa argumenty:
                    > ekonomiczny i kulturowy. Za przynalznoscia mojej Zabnicy do woj. slaskiego ma
                    > przemawiac ten pierwaszy. Ale prawda jest taka, ze jest mi dokladnie wszystko
                    > jedno czy z moich podatkow ramontuje sie Wawel i kamieniczki krakowskie, czy
                    > tez doplaca sie Panom Slazakom do Ich tramwajow oraz utrzymuje sie Ich malpy w
                    > ZOO ( budzet woj slaskiego). Jedno i drugie jest " spolecznie uzyteczne" i w
                    > jednym i w drugim przypadku mieszkancy Zabnicy mają sporo do powiedzenia (
                    > dosłownie i ... tylko).
                    > A kulturowo ja i moja rodzima jestesmy Goralami Beskidu Zywieckiego.
                    > Tak to Boze dej!!!
                    >

                    Nareszcie jakas logiczna wypowiedz! Choc czasem warto sie poddac emocjom to
                    logika powinna zwyciezyc.
                    • Gość: mefet Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 20:50
                      Fajne są te małpy i tramwaje.
                      Dlaczego piszeszesz bez PL liter.
                      Osobiście uważam, że to się zmieni.
                      I Kraków i Śląsk przyzwyczajone są do PRL, Im Trzeba dać. Ślązakom (
                      mieszkańcom Śląska ) dopłaty, dotacje, wczasy. Krakowianom musimy dopłacić do
                      Ich Starych Teatrów, Festiwali, Venalii i kamienic. Ślązacy produkują stal i
                      węgiel a krakowiacy kulturę. My mamy z tego g...
                      • malopolanin Re: Komitet obrony Podbeskidzia 30.01.02, 21:17
                        Tu prezentujesz myślenie stereotypowe :(
                        Śląsk to nie tylko kopalnie, a Małopolska ( Kraków) nie tylko kultura.
                        Widzisz, tłumaczyłem to już wielokrotnie i nie wszyscy to rozumieją. Korzyści z
                        bycia w Małopolsce byłyby wymierne :
                        większy wpływ na władze samorządowe ( które wybieraliby przecież mieszkańcy
                        Podbeskidzia) i możność decydowania o losach budżetu województwa ( możliwość
                        przegłosowania Krakowa przez zawarcie koalicji z całą resztą Małopolski-
                        przecież Kraków to 750 tys. mieszkańców, a reszta woj. z Podbeskidziem, to
                        prawie 3 mln ! ).
                        Co do zabytków Krakowa : ich remont jest dotowany BEZPOŚREDNIO Z BUDŻETU
                        PAŃSTWA , który daje przez Kancelarię Prezydenta kasę Społecznemu Komitetowi
                        Odnowy Zabytków Krakowa,
                        Dotacje na teatry itd. są również przydzielane CELOWO z Ministerstwa Kultury i
                        nie ma możliwości przesunięcia tych pieniędzy . Ewentualne braki uzupełnia Rada
                        Miasta Krakowa ze środków własnych. W żaden sposób nie zostaje więc uszczuplony
                        budżet województwa.
                        Zachęcam Cię więc do porzucenia myślenia stereotypowego i działania na rzecz
                        wspólnego województwa. Chociaż jestem z Krakowa, to popieram równomierny rozwój
                        całego województwa, nie tylko Krakowa.
                        A jeśli chcesz wiedzieć ile pieniędzy idzie z budżetu wojewódzkiego dla Krakowa
                        to polecam stronę Urzędu Marszałkowskiego:
                        www.malopolskie.pl/
                        Pozdrawiam i czekam na Twoją pracę na rzecz wspólnego województwa. Z Małopolską
                        warto!
                        • Gość: Za ca Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 22:05
                          Jezusicku ! Panocek ze Krakowa koze nom cytaj budżet!!! Cyotm i umiym licyj. W
                          byłym budżeciecie woj. małoplskiego ( 20001 - obecnego nie znam) stoi jak byk "
                          dziedzistwo kulturalne" i coz z tego stoło i jest... dziedzictwo Małoplolski ?
                          niy z tego sie stoło dziedzictwo Krakowa za wyjontkami Zokopanego ( bo juz niy
                          Podchala ). Tacyście...
                          Sidzina Sidzina !!!
                          • malopolanin Re: Komitet obrony Podbeskidzia 30.01.02, 22:10
                            W Małopolsce za te pieniądze organizowane są m.in. Dni Kulturalne . Każdy
                            powiat prezentuje po jednym dwa obiekty warte zwiedzenie.
                            Propozycja dla Ciebie - używaj jednego nicku, po co się kryć.
                            • Gość: KoMar Re: Komitet obrony Podbeskidzia IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 00:16
                              Ale się walnęło. Ktos ośmielił się porównać wydatki na Śląsk z wydatkami na
                              Małopolskę. A prawda jesta taka, że z pozycji Żabnicy i tak niewiele nas to
                              obochodzi. Budżety możemy sobie czytać na różne sposoby. Tobie w Krakowie i tak
                              wyjdzie swoje. Wolałbym nie dedykować tego A. Lepperowi. Pozdrowienia dla Zacy.
                          • malopolanin Re: Komitet obrony Podbeskidzia 30.01.02, 22:12
                            I przeczytaj poszczególne pozycje budżetu, a później powiedz ile dostaje z tego
                            Kraków. I nie wprowadzaj innych w błąd, skoro nie wiesz w czym rzecz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka