Dodaj do ulubionych

Szkoła rodzenia.

10.02.06, 08:14
Co o tym myslicie?Chodziłyście?Jedne chwalą ,drugie że to wyciąganie kasy i
jest generalnie zbędna.Ja myśle ,ze chciałabym się wybrac.I tu znowu
pytanie:gdzie?
Obserwuj wątek
    • iwia Re: Szkoła rodzenia. 10.02.06, 09:14
      Ja nie chodziłam do szkoły rodzenia. I poród miałam naprawdę fajny i krótki.
      Uważam,że ma to sens, jeżeli mąż też będzie w tym uczestniczył. Znam jedną
      Szkołę Rodzenia, przy Szpitalu Wojewódzkim.
      • lechickachata Re: Szkoła rodzenia. 10.02.06, 09:51
        Hej!
        Nie chodziłam do szkoły rodzenia i sądzę, że dobrze zrobiłam. Szkoły trochę mi
        się kojarzą jako miejsca, w których "ustawia" się przyszłe pacjentki pod swoje
        obyczaje i widzimisię; wciska się np. takie rewelacje, że podanie normalnie,
        prawidłowo rodzącej oksytocyny to najlepsze co może ją spotkać, itp. Wolałam
        nie słuchać głupot i się nie denerwować. Oczywiście to nie standard, ale tak mi
        się to kojarzy (czytałam w czasie ciąży sporo opinii i opisów ze szkół
        rodzenia; stąd moja wiedza). Druga sprawa to coś, co mi mówiła położna w
        Eskulapie i co zdaje się często potwierdzać. Ta cała "nauka rodzenia" pozostaje
        czystą teorią, bo kiedy już kobieta rodzi to naprawdę niewiele pamięta z tego
        co jej w szkole mówili i działa instynktownie (niekoniecznie zgodnie z odebraną
        nauką). Z mojego punktu widzenia plusem szkół rodzenia są zajęcia dotyczące
        opieki nad niemowlęciem, szczególnie cenne dla mam, które będą miały pierwsze
        dziecko. Ja i w tej sprawie poszłam na całkowity żywioł i zupełnie dobrze sobie
        poradziłam (pomocna babcia pod ręką i już).
        Na pewno napisze Wam coś w tej sprawie Ewelina, która chodziła do szkoły na
        Wyspiańskiego. Będą to o tyle cenniejsze uwagi, że z własnego doświadczenia.
        Ja, jak wspomniałam, opieram się na relacjach. A że podarowałam sobie szkołę
        rodzenia nie żałuję.

        Gosia

        src="<a
        href="b1.lilypie.com/WIGap1.png""
        target="_blank">b1.lilypie.com/WIGap1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
        border="0" width="400" height="80" /></a>
    • magles26 Re: Szkoła rodzenia. 10.02.06, 10:43
      cześć

      Ja miałam taki sam problem jak ty kiedy byłam w ciąży i końcu wybrałam
      szkołę rodzenia przy Szpitalu Wojewódzkim przy Szyndzielni bo tam rodziłam.
      Szkoła kosztuje 250zł-można płacić w ratach. 10 zajęć po około 2h. Dwa zajęcia
      są z pediatrą i ginekologiem. Bardzo ją polecam. Prowadzą ją 2 polożne i
      psycholog. Wszystkie są doradcami laktacyjnymi a dwie z nich mają certyfikat
      doradcy międzynarodowego i naprawde znają się na rzeczy. Zajęcia są we wtorki,
      środy, czwarki i soboty. Ja chodziłam w soboty i miałam wykłady z psycholog,
      która na odzdiale położniczym pracuje jako doradca laktacyjny i pomaga mamą.
      Przerabisz wszystkie zagadnienia związane z ciąża, porodem, połogiem,
      karmieniem, pielęgnacją. Mi najbardziej się przydały zającia z pielęgnacji
      dziecka (bo to moje pierwsze)i karmienia. A także zwiedzanie oddziału
      położniczego, co wziąsc do szpitala itp. Są też zajęcia praktyczne to znaczy
      cwiczy sie na lalce. Może to i śmieszne ale dużo w głowie zostaje. Dostajesz
      też rózne materialy "edukacyjne"
      Z mojego doświadczenia najmniej przydają się zajęcia właśnie z rodzenia. Ja
      przynajmniej nie oddychałam tak jak one uczyły tylko instynktownie. Tu zgadzam
      się z koleżanką. Natomiast nikt tam mi wciskał ze muszę dostać oksy aby
      urodzić, nie straszą porodem. Jest naprawde rzetelnie i konkretnie. Poniewaz ja
      miałam zajęcia z psycholog to jeszcze było trochę o psychice i relacjach w
      rodzinie.
      Napewno szkoła przydała się mojemu męzowi, który oswoił się z tematem poród itp.
      Wydaje mi się że najlepiej wybrać szkołę tam gdzie się będzie rodzić, bo ta np.
      omawiała jakie zwyczje panują w tym szpitalu.
      Poza tym miałam położną z tej szkoły przy porodzie ale to już inna bajka.
      Generalnie bardzo polecam bo jak przyjeżdza sie do szitala to można
      przynajmniej spotkać znajome twarze, które sa pomocne a to dużo daje.

      Co do szkoły na Wyspianskiego to nic nie mogę powiedzieć bo jak tam zdzwoniłam
      to położna była zdziwiona że pytam się o program, o to jaki lekarz prowadzi
      zajęcia o dzieciach itp. Słowem zero profesjonalizmu.

      Uff ale sie rozpisałam, jakbyś chciała więcej info to służę.
      • madida Re: Szkoła rodzenia. 10.02.06, 10:59
        właściwie to problem -a może to za dużo powiedziane- to tkwi w tym ,że planuje
        rodzić w Esculapie.No a tam szkoły nie ma. A z tego co piszecie szkoły układają
        się pod dany szpital.Mysle ,że podobnie jak Wy , najwięcej skorzystam z wiedzy
        jak pielęgnowac maluszka.No a babcia - nieoceniona pomoc :)
        • lechickachata Re: Szkoła rodzenia. 10.02.06, 11:39
          Nie chcę doradzać, sama zdecyduj, ale mnie autentycznie położna w Eskulapie
          ofuknęła, gdy zapytałam czy wymagają, by była ukończona szkoła rodzenia. Od
          razu zasugerowała, że to uczenie rodzenia to fikcja.
          A z tym układaniem szkół pod szpital to tylko częściowo racja. Wiadomo, że
          większość rzeczy jest wspólna. Ja tylko chciałam zasyganalizować, by zdrowo
          podejść do takich tam teorii, że oksy to wybawienie, podobnie jak nacięcie
          krocza (które we wszytkich bielskich porodówkach, łącznie z Eskulapem, rodzącym
          po raz pierwszy jest wykonywane rutynowo, ale nie chcę tu już od nowa zaczynać
          dyskusji, którą można znaleźć na naszym poprzednim forum w chyba całkiem sporej
          ilości).

          Moje zdanie jest takie, że szkoła to taki dodatek, bardzo nieobowiązkowy.

          Gosia

          src="<a
          href="b1.lilypie.com/WIGap1.png""
          target="_blank">b1.lilypie.com/WIGap1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
          border="0" width="400" height="80" /></a>
    • e_rubi A ja chodzilam :-) 10.02.06, 12:48
      I jestem bardzo zadowolona. Uwazam ze duzo mi to pomoglo. Chodzilam przy
      Wyspianskiego, bo planowalam tam rodzic. Oswoilam sie z samym miejscem,
      poznalam personel, dowiedzialam wielu technicznych szczegolow jak wyglada porod
      w tym konkretnym szpitalu i na co zwrocic uwage i na porodowce i na
      noworodkach. Nauczylam sie oddychac, poruszalam sie troche. Dowiedzialam wielu
      przydatnych rzeczy o samym porodzie i o pielegnacji dziecka. I czulam sie duzo
      pewniej. Naprawde. W moim odczuciu bylo warto :-)
      • gamciaa Re: A ja chodzilam :-) 12.02.06, 21:16
        ja ja chodze:))
        na Wyspiańskiego, gdzie zamierzam rodzic za 2 miesiace
        Jestem w 1 ciąży, nie miałam kontaktu z malustkimi dziecmi... jestem po
        prostu "zielona". Dopiero jak moja siostra urodzila w grudniu2005 to pierwszy
        raz zetknelam sie z noworodkiem.
        Dla mnnie to super sprawa:) Jestem zadowolona ze moj M tez chodzi bo oswoi sie
        troche z tematyka. Szkola kosztuje 150 zl za 8 spotkan z polozna, 1 spotkanie z
        ginem i 1 z pediatra. Wydaje mi sie ze nie jest to wygorowana cena.
        Zajecia dziela sie na czesc praktyczna i wyklad. Polozna uczy oddychania, uczy
        sie relaksowac, pokazuje cwiczenia ruchowe dla ogolnego rozciagniecia sie i
        dobrego samopoczucia:) Sa tez cwiczenia z lalkami, przebieranie, kąpanie.
        Przydatne rzeczy o karmieniu, i takie ogolne informacje o niemowlaczkach:) Dla
        facetow to fajna sprawa, bo na pewno nie czytaja o ciazy i rodzeniu tyle co
        kobitki:)) a tu maja wiedze w pigułce. Widomo ze czesc info jest typowo pod
        Wyspianskiego np. obchod po szpitalu, albo co zabrac do szpitala, jak tu
        wyglada porod, czego oczekiwac po poloznych... ale tez sa info ogolne.
        Wydaje mi sie ze przy 1 dzieciaczku mozna isc na szkole :) pozbycie sie stówki
        az tak nie zaboli a mozesz sie dowiedziec ciekawych rzeczy i spotkac inne
        bielskie ciezaroweczki rodzace w tym samym miejscu w tym samym mniej-wiecej
        czasie co ty:)) A przeciez nie wszystko nalezy odnosic do siebie i sie
        wszystkimi info przejmowac :) Kazda mama i tak dziala intuicyjnie:))
        • madida na Wyspiańskiego 13.02.06, 13:42
          No właśnie tez mam zamiar tam uczęszczac , bo szpital na Wyspiańskiego jest dla
          mnie jakąś alternatywą do Esculapa , w którym mam zamiar rodzić,choć do końca
          jeszcze nie jestem zdecydowana. Słyszałam ,że mają otwierac na Wyspiańskiego
          całkiem nowy oddział połozniczy,tylko termin coś im się odciąga.Wiecie coś o
          tym?

          Pozdrowionka
          Magda
          • gamciaa Re: na Wyspiańskiego 13.02.06, 17:14
            tak tak.. maja otwierac... najpierw od Nowego Roku.. pozniej od lutego...
            termin sie wciaz przesuwa... Polozna mowila ostatnio ze to by byla mila
            niespodzianka dla rodzacych kwietnióweczek:))
            • rybkaisia Szkoła rodzenia 13.02.06, 22:48
              A ja chodziłam do Wojewódzkiego w 2003 roku jeszcze w czasach bezpłatnych:)
              Polecam i byłam bardzo zadowolona. Plusy:
              - pogimnastykowałam się troszkę,
              - obeznałam ze szpitalem - dlatego nie biegaliśmy w popłochu jak już
              się "zaczęło",
              - dokładnie wiedziałam co ze sobą zabrać, poznałam odpowiedzi na dręczące mnie
              pytania natury praktycznej i technicznej,
              - mąż też skorzystał, bo w odróżnieniu ode mnie nie czytał miliona książek na
              temat dzieci i porodu, wiedział co robić podczas "akcji" i zapamiętał,
              że "zielone kupki"u dziecka mogą być reakcją na mleko wypijane przeze mnie- co
              się nam akurat bardzo przydało,
              - mogłam pogadać z tymi, które tak jak ja mówiły tylko o ciąży i wiedziałam, że
              ich to nie nudzi (no ale teraz jest forum),
              - dostałam naprawdę wiele profesjonalnych rad od doradcy laktacyjnego w sprawie
              karmienia piersią i wiedziałam, że nie mogę mieć za chudego mleka i stracić
              pokarm jedząc smażony boczek(!),
              - nauczyłam się właściwego oddychania, co ciężko zrobić czytając literaturę a
              za co bardzo chwaliły mnie położne i szybko nam poszło.

              Minusy albo raczej rozczarowania:
              - lalka to nie niemowlak i mimo wielu prób branie na ręce własnego maleństwa
              czy przewijanie wyglądały u mnie na początek baaardzo karkołomnie (powinni
              wprowadzić ruchome lalki:),
              - nie miałam żadnych tam faz porodu - nie było skurczy po czym byłam jednym
              wielkim skurczem - więc nie wiedziałam kiedy będzie ta przerwa na relaks:))

              Ale jednak polecam.
              • anbull Re: Szkoła rodzenia 14.02.06, 21:10
                chodziłam na Wyspiańskiego. Zdecydowaliśmy się głównie za względu na męża, bo
                on niechętnie czytała i szukał informacji. A czy mi osobiście sie przydała??
                Mało nieznanych mi rzeczy się tam dowiedziałam, głównie było to dla mnie
                utrwalenie tego co wiedziała, szczególnie jeżeli chodzi o zagadnienia dot.
                poródu i ciąży. O kąpieli nie miałam pojęcia bladego pojęcia idąc na zajęcia i
                to było dla mnie w 100% nowum.

                Uważam, żę mając dostęp do internetu i przeczytawszy kilka książek na pewno
                obejdziesz się bez szkoły rodzenia (np. o oddychaniu i podejściu do porodu
                czytałam w "Szkole rodzenie" Włodzimierza Fijałkowskiego-nie wiem czy nazwiska
                nie przekręciłam, to samo było na zajęciech w szkole rodzenia).

                Na pewno będziesz się czuła lepiej, jeżeli oglądniesz sobie wcześniej
                porodówką. Nie wiem czy jak przyjdziesz z zewnątrz tak chętnie wszystko pokażą
                i omówią. jak już ktoś wcześnie wspominał, poznasz też szpitalne procedury,
                będziesz wiedziała czego się spodziewać.

                pozdrawiam
                Ania
                • olakr1 Re: Szkoła rodzenia 27.02.06, 10:59
                  A my z mężęm jesteśmy wbrakscie uczęszczania do szkoły rodzenia w wojeówdzkim,
                  chociaz planujemy wspólnie rodzić w innym mieście. Kurs kosztuje 250 zl, ale my
                  jestemy jak na razie bardzo zadowleni. Przede wszystkim mogę sie trochę poruszać
                  na zajęciach, porozciągać a także zmobilozowałam sie do codziennych ćwiczeń w
                  domu i spacerów. Dobra kondycja jest bardzo ważna w czasie porodu.
                  Cotygodniowe spotakania z innymi cięzarnymi, rozmowa na temat ciąży i
                  zbliżającego sie porodu pozwalają na skoncetrownaiu się bardziej na dzieciątku.
                  Mąż w tygoniu nie ma czasu na siedzenie i czytanie na te tematy ksiażkach czy w
                  internecie. Dlatego wiele się tam uczy i bardziej mnie rozumie. Ogólnie polecam
    • edysia79 Re: Szkoła rodzenia. 27.02.06, 12:29
      A kiedy najlepiej do szkoły rodzenia się wybrać? W którym miesiącu ciąży?
      Chciałabym chodzić do Wojewódzkiego ale nie wiem czy trzeba się wcześniej
      zapisywać, czy miejsca są?
      • madida Re: Szkoła rodzenia. 27.02.06, 16:12
        Najlepiej jakiś miesiąc wczesniej się zapisać. Ja mam rozpoczęcie 04.04.br.
        Będzie to wtedy mój 23/24tc. Pozdrawiam
        Magda
      • magles28 Re: Szkoła rodzenia. 01.03.06, 21:27
        cześć
        ja chodziłam cały 7 m-c i większośc dziewczyn też była mniej więcej na tym
        samym "etapie".
        Jedna dziewczyna była w 8 i sie męczyła, szczególnie pod koniec kursu. Musisz
        wziąść pod uwage że taki kurs trochę trwa. Ja chodziłam ponad miesiąc
    • edysia79 Re: Szkoła rodzenia. 18.03.06, 11:16
      Ma ktoś numer telefonu do szkoły rodzenia w szpitalu wojewódzkim?
      • gamciaa Re: Szkoła rodzenia. 18.03.06, 11:28
        (033) 810-20-40
        www.hospital.com.pl/index1.php?page=structure&submenu=consultations&part=1
        • edysia79 Re: Szkoła rodzenia. 18.03.06, 17:14
          Dziekuję, w poniedziałek tam zadzwonię żeby się zapisać :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka