Dodaj do ulubionych

Młode mamy z Karpackiego :)

    • lotos.flower oj nieładnie nieładnie ;) 04.12.06, 11:43
      zapomniałyscie o Akselku :P moze Kuba i wojtek sa zbliżeni wiekiem ale jednak aksel tez bedzie zabiegał o względy panienek :P
      najpierw skocze do Gosi a potem do Reginki to poogladam sobie potencjalne synowe ;D

      szkoda że nas nie było na spacerku, ale Aksel wydobrzał dopiero w sobote popołudniu. Zima jest cudownie ciepła więc może jeszcze sie spotkamy :)

      Gosiu, wpadne wpadnę. Doczekac sie juz nie mogę :) to co? środa?

      I zestaw mega ciepłych buziaków dla Doni, Asi i Reginki i Waszych cudownych dzieciaczków

      papa :*
      • dsz27 Re: oj nieładnie nieładnie ;) 04.12.06, 12:26
        Ojojoj...faktycznie a to tylko dlatego, że mogłam założyć, że Axel jako starszy
        mężczyzna bedzie się oglądał za starszymi pannami....ale masz racje na dwoje
        (troje...:-) babka wróżyła. Panowie mają poprostu większa konkurencje hehe:-)

        Buziaki
    • kinga299 Po kontroli u pediatry 07.12.06, 11:13
      Martynka byla sie zwazyc i co? cos malo przybrala, bo tylko 110g w ciagu
      tygodnia, ale lekarka powiedzilaa,zeby nie dokarmiac, ze to jeszcze nie
      najgorzej...sama nie wiem...poza tym wcozraj mala po raz pierwszy przyssala sie
      do cyca bez nakladek:) ale jestem z niej dumna!! Oby jej sie to spodobalo, bo
      podobno bez nakladek o wiele wiwecej dziecko wypija...
      pozdrawiam Was i Wasze pociechy, appapa, regi:)

      Asia, chetnie przesle Ci zdjecia z naszego spacerku, ale nie mam Twojego maila
      :(( wiec podaj mi albo tutaj albo na gg:)
      • uma.pax Re: Po kontroli u pediatry 08.12.06, 10:22
        czesc dziewczynki, cos tu ostatnio nieczesto zaglądacie :(
        wiec u nas dobrze, duuuzo roboty. ciagle zakupy, goscie, prezenty na swieta,
        wizyty u lekarzy. urwanie glowy istne bo dom na glowie i 2 dzieci ;) Dobrze
        ze zdrowi wszyscy.
        Spacerek i kawa z Karina byl super, szkoda ze dziewczynki pracujecie. A Regi
        mam nadzieje ze wpadnie niedlugo do BB. Aksel jest super!!! taki smieszek
        fajowy... pewnie niedlugo zacznie biegac :)
        Wogole to co ze spacerem weekendowym wspolnym?? ja jutro niemoge...ostatecznie
        w niedziele ale raczej po poludniu....
        za to jestem za nastepna sobota bo wieczorem jade do rodzicow i zostaje juz na
        dluzej wiec fajnie byloby sie przed swietami jeszcze spotkac. To co moze byc
        nastepna sobota ???? tak o 11???
        jak wasze dzieci? jak praca i wszystko? do raportu prosze!!!!!! po kolei :)

        Regi ciesze sie ze małą zaczyna ssac bez kapturka, mam nadzieje ze to pierwszy
        krok do normalnego karmienia na sale. podziwiam cie za upor! super :)
        niemartw sie waga, wazen ze niespada. Sara na 3 mies wazyla 6 kg a na 12 mies
        8kg. wiec widzisz w jakim tempie przybierala... a jaka jest fajowa teraz :)))
        • kinga299 Re: Po kontroli u pediatry 08.12.06, 13:50
          Dzieki za slowa otuchy, ja tez tak mysle, ze po prostu nie bedzie olbrzymem:)
          co do soboty za tydzien to ja wstepnie sie pisze, ale jeszcze sie okaze, co do
          jutra to raczej nie dam rady:((
          pozdrawiam, papapa, caluski dla wszystkich mamuniek i ich pociech!!
        • dsz27 Hejka 08.12.06, 21:23
          Dzisiaj niestety pisze króciutko. W niedziele nie wiem czy dam rade, mam duże
          zamieszanie w rodzinie i chyba będe potrzebna mojej siostrze w najbliższym
          czasie (chociaż mam nadzieję, ze wszystko się ułoży). Ale bedę wdziedziała coś
          konkretnie jutro i od razu do Was napisze. W następną sobotę pewnie będe w
          pracy więc 11-sta u mnie odpada:-(

          Trzymajcie się cieplutko i ucałujcie swoje szkraby od ciotki Dominiki. Zmykam
          szukać pracy! Jak byście coś słyszały to dajcie please znać (w tym temacie jest
          coraz gorzej u mnie, długo tam nie wytrzymam).

          D.
          • dsz27 Witajcie o poranku, 11.12.06, 09:33

            • dsz27 Re: Witajcie o poranku, 11.12.06, 09:52
              Za szybko mi się kliknęło;)

              Sorki, ze się nie odezwałam w weekend ale naprawede miałam urwanie głowy. A jak
              tam u Was, udało się Wam spotkać? Jeśli tak to już żałuję, że nie mogłam do Was
              dołączyć.
              U nas pomalutku, Kuba cudowny a my oboje zapracowani. Mnie krew zalewa jak mam
              chodzić do pracy ale wiem, ze na razie nie mam innych propozycji. Nie chodzi o
              pieniądze tylko o ciągłe zmienianie wczesniej poczynionych ustaleń. Teraz to
              chyba będę pracować w każde sobotę....ech gdybyście coś słyszały o jakiejś
              sensownej pracy błagam dajcie znać. Tym bardziej, ze prace mam prawdopodobnie do
              końca stycznia. Czasami zastana3wiam się czy jestem aż tak beznadziejna, ze nie
              moge sobie nic sensownego w Bielsku znaleść, czegość co bedzie dawało mi
              satysfakcje...Ech szkoda gadać! Ponarzekałam troche i już mi lepiej!

              Nie wiem czy Wam pisałam, ale mamy juz z Kubusiem za sobą szczepienia i na jakiś
              czas mamy spokój. Ostatnie mieliśmy (niestety) w Mikołaja ale Kuba dzielnie
              wszystko zniósł. I te pięcioskłądnikową i na pneumokoki:-) Następna partia za
              jakis czas:-)

              Napiszcie jak tam wasze dzieciaczki. Całuski dla pięknych pań: Poli, Sary ,
              Martynki i Julii, no i dla cudownych przystojniaków: dla Aksela i Wojtusia.

              Miłego poniedziałku i do rychłego zobaczyska
              Dominika
              • uma.pax SOBOTA 11.12.06, 11:08
                ja w sobote wyjezdzam jak juz wpsominalam ;) wiec chcialabym sie z Wami
                zobaczyc. Mi pasuje codziennie dopoludnia i w sobote caly dzien. Pojedziemy
                wieczorkkiem chyba ze sie niespotkamy to pojedziemy po obiedzie.
                dajcie znac czy mozecie i jesli tak to o ktorej.
                bo zobaczymy sie dopiero w styczniu jak to niewypali.
                U nas ok. Sara w przedszkolu, zdrowa (puk puk) Pola slodka i kochana i wyglada
                jak pączek :) spi pieknie juz w lozeczku, przesypia nawet po 8h(!!!) bez
                budzenia.
                jest ok.
                w weekend mielismy gosci (mamy juz chrzestnych:)))) w niedziele bylismy na
                urodzinach dziadka.
                i zlecialo.
                teraz zakupy, prezenty, dzis ginekolog, jutro z Poluska na wazenie.
                i tak leca dni. ciagle ktos wpada wiec dni szybciej miajają..
                Asia dawno nic niepisalas. Odezwij sie!!!
                Domi- przykro mi z powodu pracy :((( oby cos lepszego szybko sie trafilo.
                Bedzie dobrze!!!

                Regi jak tam ? Jak Martynka je? jak sie mieszka? co z kredytem?
                Karina a u Ciebie co nowego? mam nadzieje ze ok i zdrowi :)
                pozdrawiam wszystkich!!!!
                • lotos.flower Re: SOBOTA 12.12.06, 17:46
                  no ja jeszcze nie wiem co z sobotą
                  generalnie strasznie zagoniona jestem ostatnio
                  jazdy dodatkowe (w czwartej egzamin)
                  bizuteria i kilka innych bibelotów na zamówienie

                  ściskam Was moooooooooocno
                  :****
    • kinga299 Zycie u nas.. 13.12.06, 08:35
      Witam was bardzo serdecznie:) niestety, moze sie okazac, ze ja tez nie p[ojawie
      sie na sobotnim spacerku, bowiem, troche sie u nas dzieje..
      Wczoraj bylismy z Tysia u lekarza i znowu przybrala tylko 110 gr w ciagu
      tygodnia, juz sama nie wiem, co sie z nia dzieje:( poza tym chyba ma katarek i
      flegma schodzaca ja dusi i tez nie bardzo wiem jak sobie z tym poradzic,
      dzisiaj bede kombinowala z sola fizjologiczna..

      Wczoraj podpisalismy tez umowe kredytowa, wiec teram musimy jeszcze zalatwic
      ubezpieczenie mieszkania, notariusza i moze pod koniec tygodnia wejdziemy do
      siebie:) pozno, ale zawsze to juz bedzie u siebie!

      Za dwa tygodnie mamy chrzest Martynki i tu tez mamy problem, bo nie mamy go
      gdzie zrobic:( u mojej mamy nie chcemy, bo ja nie chce, zeby mi potem cokolwiek
      wypominala, jak Łukasz zapytal sie swojej mamy to ona z mina wielce zdziwiona
      powiedziala,z e liczyla na to, ze to ona bedzie zaproszona na chrzciny, a
      nie,ze je bedzie robila?! wiec mamy odpadaja i zostaje nam tylko restauracja,
      ale takie ceny oferuja, ze wlos nam sie an glowie jezy:( i na serio nie wiemy
      co z tym fantem zrobic? Co prawda mama Łukasza na nastepny dzien dzwonila i
      powiedziala, ze czasami czlowiek nie pomysli i cos palnie, ale z reguly
      pierwsze slowa sa faktycznymi odczuciami, wiec my sie unieslismy honorem i u
      zadnych rodzicow nie bedziemy robic...
      jest jeszcze nasze nowe mieszkanie, ale tam nie zdazymy nic zrobic, bedzioemy
      ieli tylko nasze lozko i lozeczko dla dziecka, ubrania na podlogach, bo szfy
      dopiero w styczniu beda sie robic, nie mamy stolu ani krzesel, wiec w jakich
      warunkach mamy kogos prztyjac??
      rany, ile teraz sie zbiera nam na glowy, a tdo tego duszaca sie nocy wlasna
      slina Tysia!! A ja nawet nie wiem jak jej pomoc!?

      Jeszcze jedno; mam prosbe, zebyscie mi napisaly co potrzebuje kupic malej do
      chrztu, bo nie mam pojecia..na pewno ubranko ( a moze ktoraz z Was ma do
      sprzedania, co by bylo taniej?) i swiece, ale nie mam pojecia co
      jeszcze...jakby co to dajcie znac, dobra?

      Poza tym wszystko ok, z karmieniem spokojnie, nie wiem tylko dlaczego malo
      przybiera, bo przeciez nakladki juz poszly w odstawke i Tysia ssie prosto z
      piersi, wiec powinna niby wiecej zajadac, a tu nie ma zadnej roznicy:( ale mam
      nadzieje, ze jeszcze jeakos to sie unormuje.

      Ale sie rozpisalam...a co tam u Was?? Gosiu, na serio chcialabym sie z Wami
      spotkac w sobote, ale na serio nei wiem juak to bedzie, ajkby co to dam znac
      smsem, albo zadzwonie! Moze jak nie bedzie pogody to Łukas zmnie do Ciebie
      podrzuci i posiedzimy troche w domu, ale to sie okaze jak bedziemy wiedzieli co
      z mieszkaniem naszym i co z Tysia, jak ona bedzie sie czula..jakbysmy sie nie
      spotkaly to Wesolych Swiat zycze Wam Wszystkim, duzo spokoju i radosci z
      pociech no i wielu prezentow pod choinka!!

      Dominika, jkak cos bede slyszala o jakiejs pracy to dam Ci znac od razu i jak
      na razie zaciskaj zeby i przeczekaj, moze cos po nowym roku sie znajdzie!!
      Szkoda, ze musisz pracowac w soboty, ale moze to tylko sciema??

      Asia, wchodz czesciej na forum, bo za niedlugo juz calkowicie znikniesz, a tak
      w ogole to za niedlugo ja zapomne jak wygladasz...jak Karina i jej dzieci
      wygladaja to chyba tez zapomne:) e, wierze, ze uda nam sie jakos skrzyknac, jak
      nie teraz to po nowym roku na pewno!!

      Jeszcze raz wszystkiego dobrego na Swieta i samych milych rzeczy i wrazen w
      Nowym Roku!! sle caluski dla Mam i naszych maluchow i tych wiekszych maluchow
      tez!! Papapa, buzka wielka!
      • dsz27 Re: Zycie u nas.. 13.12.06, 10:31
        Witajcie,

        Ja tez nie wiem jak to będzie z tą sobotą. Teoretycznie pracuje (a to wkurza
        mnie niemiłosiernie). Więc najprawdopodobniej ja bym mogła ale tak w okolicah
        popołudniowych więc to za późno. Tak czy inaczej dam Wam Kochane znać najpóźniej
        do piątku.
        Nadal szukam i szukam pracy ale jak na razie pusto...dzięki za każde słowo
        otuchy:-) kochane jesteście!
        Stwierdziłam, że ten rok w większości nie był łąskawy dla mojej rodziny. Dzisiaj
        się dowiedziałam, ze moja mama dostała skierowania na badania do onkologa....ma
        je zrobić jak najszybciej, jezszce przed świętami. Ech mam nadzieję, że to nic
        poważnego. Mój Greg idzie na dodatkowe badania do neurologa...a w małżeństwie
        mojej siostry nie za wesoło.... Same widzicie marzę o tym, zeby ten rok już się
        skończył.
        Za to Kubuś radosny i łobuzowany jak zwykle, wystawia do nas języczek po tej
        stronie gdzie nie ma ząbka:-) Najchętniej wszystko by ściągał i uderzał łąpkami
        we wszystko co mu do tych rączek wpadnie;) Leżenie to już nie dla niego, chyba
        że na brzuszku. Najchętniej to by siedział jak najdłużej. Ech kochany jest ten
        nasz Jakubek:-)

        Regina cieszę się, że niedługo już będziecie na SWOIM!!! Wtedy wszystko zaczyna
        się układać, a przede wszystkim odetchniecie pełną piersią. Jeśli chodzi o
        kłopoty związane ze chrztem to chyba ci nie moge pomóc. Ja jak wiesz robiłam je
        w domku, ale też wszytsko było w biegu, bo wprowadzaliśmy się na łukasiewicza
        tydzień przed chrzcinami. U was kłopotliwy jest brak mebli, tego chyba nie
        przeskoczycie, sama nie wiem, moze pozostałe dziewczyny będa miały lepsze
        pomysły (dodam, że my stół i krzesła pożyczylismy od moich rodziców, bo jeden by
        nam nie starczył:-).
        U rodziców tez bym nie robiła, tym bardziej, że "pierwsze słowo do dziennika a
        drugie do śmietnika";)A z tym słąbym przybieraniem na wadze to napisz co na to
        Wasz lekarz pediatra? A tak na marginesie, dzięki za pamięć o mojej pracy:-)
        Jestes kochana!

        Karina trzymam kciuki za egzamin! Statystycznie teraz powinno się udać, tylko
        nie daj sie złapać na pierdułkach;) Powodzenia i nie dziękuj, zeby nie zapeszyć!!!

        Gosik jak już pisałam dam Wam znać czy dam rade w sobote, ale biorąc pod uwagę
        moją sytuacje w pracy raczej bede musiała pracować. Matko jak to mnie wkurza, to
        dla mnie poprostu OGROMNA starta czasu, który mogłabym poświęcić synkowi!!! A
        istotne w tym wszystkim jest to, że podczas przyjmowania sie do pracy była mowa
        o 2 sobotach pracujących a nie o 4. Musze stamtąd uciekać i to jak najszybciej.

        Asia czekamy na wiesci i najnowsze fotosy Wojtusia:-) (tego nigdy dość, dzieci
        tak szybko rosną;)

        Buziaczki dla wszystkich Waszych slicznych dzieciaczków. Musze zmykać do pracy!!!

        Papa
        • uma.pax 2 miesiace :) 13.12.06, 13:37
          My dzis skonczylysmy 2 miesiace :)))niewiem z jaka waga bo polusia przespala
          spacer a teraz jest juz brzydko i nieposzlysmy do przychodni. moze jutro.
          wszystko u nas ok. wszyscy zdrowi na szczescie. Pola pieknie spi w swoim
          lozeczku ( budzi sie w nocy RAZ) ma apetyt i ładnie je. Ja zajmuje sie
          przygotowaniami do swiat rzn sprzatam troche i szaleje z prezentami. Jeszcze w
          czw ostatnie zakupy. No i wizyta u lekarza.

          Strasznie szkoda ze sie niespotkamy :(((((( buuuu ale jakby cos sie jednak
          udalo to dajcie znac :) najlepiej na gg.

          REGI nic niewymyslisz- chrzciny w knajpce cie czekaja. popytaj sie w roznych,
          napewno znajdziecie tanio. zawsze mozna w ostatecznosci zrobic tylko
          poczestunek- kawa i ciasto. bez obiadu. A ciasta mozna samemu upiec albo zlecic
          babciom ;)
          my bedziemy chrzcic w styczniu. Ubranko- bialy gruby kombinezon ammy po Sarze
          (ona byla chrzczona w listopadzie) a reszte kupilam ale nic typowego na
          chrzest0 biale sztruksowe spodnie i sweterek.
          oprocz ubranka trzeba szatke swiece i chrzestnych. o rszte zapytaj ksiedza
          (papierki jakies)
          Ciesze sie ze Mała je juz prosto z piersi. napewno zacznie przybierac, nic sie
          niemartw :)

          DOMI wspolczuje z pracą, czekam na zdjecia KUby :) zdrowy jest ? fajnie ze
          grzeczny i ładnie rosnie :))) jak tam zupki?

          ASIA odezwij sie kobieto!!!! bo sie tam wybiore do Ciebie kiedys wieczorem bez
          zapowiedzi ;) zeby sie upewnic czy zyjesz ;)

          KArina- trzymam kciuki jutro za egzamin. Pozdrow dzieciaczki!!!
          • dsz27 Re: 2 miesiace :) 15.12.06, 09:20
            Hej,

            Gosik gratulacje 2 miesięcznicy!!! Zobacz jak ten czas leci;) Cieszę się, ze
            Pola jest grzeczna i daje mamie się wyspać. Brak snu to przerąbana sprawa...;)
            Regina napisz jak tam sprawa z mieszkaniem i jaką podjeliście decyzje co do
            chrzcin. Trzymam kciuki!
            Asia halooooo! Co u Ciebie?
            Karina co u Ciebie i jak dzieciaczki, ostatnio jestes faktycznie bardzo zalatana.

            A u nas dziewczyny wiele się dzieje, ale raczej wiele niedobrego. Siostra ma
            POWAżNE łopoty z mężem, moja mama jest właśnie u lekarza i mam nadzieje, że nic
            złego nie znajdą i że wszystko bedzie ok. Mój Grześ pracuje ponad siły i sama
            nie wiem co jeszcze. Nie uda mi się z Wami spotkać, bo pracuje w sobote! Nie
            musze chyba pisać jak bardzo żałuje, ze Was nie zobaczę.
            Piszcie co u Was i jak tam się mają Wasze dzieciaczki.

            Pozdrawiam
            Dominika
            • uma.pax Re: 2 miesiace :) 15.12.06, 09:45
              no to szkoda ze sie niezobaczymy :( moze Asia sie ze mna wybierze chociaz na
              spacer....... widzialam wczoraj Wojtusia z niania :) na spacerku. BOSKI jest! i
              SAM siedzi!!! kochany nasz Wojtus :)))
              Domi daj znac wieczorem jak bedziesz mogla gadac to zadzwonie. napisz smska.
              pogadamy chociaz przez tel...
              Karinko moze jednak jutro mozesz??? ja jeszczeniewiem dokladnie o ktorej ale
              pewnie kolo 13, bo rano ide do fryzjera.
              a REGI? przyjedz!!!! bede was jeszcze na gg atakowac ;)
              dzis znow ide do przychodni (wczoraj bylam ale zamkniete bylo) moze zwaze mała
              bo na mojej wadze wazyla od 5,3 do 5,7 :O niezle by bylo!
              ale jest aniolkiem slodkim :) taka grzeczna i kochana . spi i je. usmiecha sie
              czesto i wyyysoko podnosi glowe. wogole to super sie prosto juz trzyma :)
              jestem z niej dumna. skrab taki..... dzis spala od21 do 23 a potem bez przerwy
              do 6:30. wspaniala :)
              wczoraj mialam boski wieczor i mam super humorek :) i potrzebuje ogromne ilosci
              kasy bo tyle rzeczy bym chciala kupic hehe
              dobra ide cos porobic papa
              • kinga299 Re: 2 miesiace :) 15.12.06, 10:43
                moja martynka w niedziel bedzie miala juz 6 tygodni:) i tez jest niesamowicie
                wspaniala!! Glowke wysoko trzyma i jest w ogole berdzo silna, w nocy pieknie
                przesypia, budzi sie tylko 1-2 razy, jak idzie spac okolo 20-21 to budzi sie
                dopiero okolo 2 nad ranem, a potem okolo 6-7 czyli tez niezle:)

                z mieszkaniem juz myslelismy, ze wszystko jest po naszej mysli, dzisiaj
                mielismy isc podpisac akt notarialny, ale..zmarl noratiusz:( no jak pech to
                pech...teraz trzeba szukac kogos innego, wiec znowu sie wszystko opozni, a tak
                bardzo chcielismy na swieta juz byc u siebie...

                co do chrzcin to robimy w knajpie pod lotniskiem w bielsku, najpierw msza i
                chrzest w czechowicach a potem zapraszamy wszystkich na obiad i cos slodkiego
                do kanjpy. Jak myslicie? czy to wystarczy? obiad i deser? mam nadzieje, ze tak,
                bo i tak to juz sporo kosztuje..a jak ktos nam bedzie cos wypominal, ze
                skromnie, albo ze nie pasuje to niech sie ugryzie!!

                cop do jutra, to owszem , ja bede w bielsku, ale nie tak pozno...mysle, ze
                pojawie sie tam miedzy 11-12 i nie wiem, czy uda mi sie z mala tak dlugo
                chodzic, poza tym ona bedzie miala kolo 13 czas karmienia a nie mam jej gdzie
                nakarmic:( ale jeszcze o tym pomyslimy, w kazdym badz razie bede i chcialabym
                sie z Wami spotkac:) tym bardziej,ze ladna pogode zapowiadaja:) jeszcze jakby
                co to zgadamy sie telefonicznie. a tak w ogole to podajcie mi Wasze
                stacjonarne, bo nigdy nic nie wiadomo...ja jak na razie jestem pod numerem:
                032/7375470 a jak bedziemy mieli jzu swoj numer u siebie to tez dam Wam znac.

                Domi, szkoda, ze nie dasz rade jutro i na serio zal mi, ze musisz pracowac w
                soboty. wiem jak to jest, bo sama musialam pracowac w soboty, ale wtedy jeszcze
                dzidziusia nie mialam...ciekawa jwestem czy kiedys uda nam sie wszystkiem razem
                skrzyknac??

                Asia, odezwij sie i tez daj znac czy jutro sie zobaczymy, bo ostatnio ciebie
                opminal wspolny spacerek, no i Karine tez.. a tak w ogole to co u Kariny??
                widze, ze udziela sie na forum i jest troche zalatana, ale moze wygospodaruje
                troche czasu dla nas tez??

                Pozdrawiam Was wszystkie i jakby co to ja jutro bede...sle caluski dla Waszych
                dzieciaczkow, papapapaa, brakuje mi was bardzo tutaj, bo z mama juz nie
                wytrzymuje...brrr...oby jak najszybciej do siebie:)
                • dsz27 Cześć:-) 16.12.06, 09:48

                  Dziewczyny jak wiecie dzisiaj do Was niestety nie dołączę buuu......ale
                  następnym razem nic mnie nie powstrzyma;) Mam nadzieję, że szybko po nowym roku
                  jakoś się spotkamy. Tak czy inaczej życze fajnego spacerku, miłych plotek i
                  ucałujcie wszystkie dzieciaczki ide mnie!!! Wszystkie piękne panie i
                  przystojnych panów!!!


                  Gosiu dzięki za wczorajszy telefon. Trzymam kciuki za udaną podróż w "średniej
                  wielkośći" samochodzie:-) Obyście dojechali cali i zdrowi!!!

                  Regina ale macie przeżycia z tym mieszkaniem. Ta akcja z notariuszem, aż trudno
                  w to uwierzyć...:-) Mam nadzieję, że zdąrzycie z wszystkim na czas i już
                  niebawem zaprosisz nas na parapetówkę;) Numer telefonu podam Wam na gg:-)

                  Karina, Asia napiszcie w wolnej chwili co u Was słychać.


                  Przesyłam buziaki
                  • dsz27 święta tuż, tuż......wszystkiego naj, naj, naj.... 20.12.06, 09:01
                    Dziewczyny,

                    Nie wiem jak u mnie bedziez z czasem przedświaetcznym ale moge mieć go mało
                    dlatego już dzisiaj chciałąbym Wam złożyć zyczenia z okazji tych nadchodzących
                    świąt Bożego Narodzenia.

                    Niech świąteczne życzenia mają moc spełnienia, te całkiem błahe i te ważne, te
                    dostojne i te ciut niepoważne, niech wszystkie się spełnią. Czaru świątecznej
                    atmosfery dopełnienia! Tego wszystkiego życzą Wam Dominika z Kubusiem i Gregiem:-)

                    p.s. Karina i Gosiu dzięki za spacer. Regina i Asia --> lecą do Was uściski!

                    Dominika
    • dsz27 Co tam u Was Dziewczyny??? 01.01.07, 09:53
      Czećś Kochane,

      Jak żyjecie, co u Was??? Niedługo nasz wątek "spadnie" na drugą stronę:-(

      U mnie po staremu. Kuba ma już dwa zęby, drugi wylazł w Wigilię i odbyło się to
      bardzo bezobjawowo:-) Teraz siedzi sobie w kojcu zasypany zabawkami i jest
      pochłonięty sobą:-) Dostał na gwiazdkę od chrzestnej kostkę z Fisher Price i
      jest nią zachwycony:-)
      I to by było na tyle dobrych wieści...Mam nadzieję, że ten nowy rok będzie
      szczęśliwy bo chyba gorszy już nie może być. Z moją Mamą nie najlepiej, idzie
      17-go na oddział onkologiczny na badania. Boże Dziewczyny trzymajcie kciuki,
      żeby wszystko się dobrze skończyło!!!
      Musze mieć siłę, żeby nie dać po sobie poznać jak bardzo mnie dotknęły ostatnie
      wieści wlaśnie o niej...

      Mam nadzieję, ze u Was wszystko wporządku, dajcie koniecznie znać bo faktycznie
      nam topik zamiera:-)
      Przesyłam Wam noworoczne całusy, dla Was i dla wszystkich dzieciaczków (a tak
      na marginesie to Kuba przespał wszystkie wystrzaly i petardy a było naprawdę
      dosyć głośno:-)

      Pozdrawiam
      Dominika
      • uma.pax SZCZESCIA w 2007!!! 02.01.07, 13:07
        czesc dziewczynki. Widze ze tylko Dominika tu jeszcze zalada. Nieladnie :(
        Ja swieta spedzilam u rodzicow. Sylwester byl rewelacja na krakowskim rynku :)
        Wczoraj worcilam do bielska.
        a dzis zwalilo mnie z nog :(((
        Mam zapalenie piersi plus bole zatok i katar. Boli mnie wszystko, mam gorączke
        i znow musze siedziec w domu.....
        Pola u dziadkow byla duzo mn9iej spokojna niz w domu. Tylko noce bez zmian
        slicznie spala (jedna pobodka) a w dzien roznie.....
        Ale takie z niej kochane dziecko ze niemoge. Uwielbiam ja po prostu..... jest
        taka sliczna i slodka.....

        Domi trzymam kciuki za Twoja Mame. Napewno bedzie dobrze. Ten rok musi byc dla
        Was lepszy!!!
        Gratuluje zabkow Kubusiowi :) ucaluj go!
        Napisz jak tam swieta i sylwek.
        I reszta dziewczyn- odezwijcie sie wreszcie i napiszcie co u WAs!!!
        • dsz27 Re: SZCZESCIA w 2007!!! 03.01.07, 10:21
          Hej,

          Gosik super, że Ci się sylwester udał! No i za to strasznie Ci współczuję tego
          nieszczęsnego zapalenia piersi, bólu zatok i kataru na dokładkę:-( Oj kochana
          pewnie czujesz się fatalnie... Pamiętam, że dosłownie na 2,3 dni przed porodem
          wylądowałam na Wyspiańskiego z bólem w zatokach...pamiętam, że nie było
          kolorowo. Trzymam kciuki za szybki powrót do formy!!!

          Też mam nadzieję, że ten rok MUSI być dla nas lepszy, bo gorszy to już chyba nie
          może. U nas Sylwek w miarę ok, odwiedził nas chrzestny Kubusia i siedzieliśmy
          sobie w domku, Kuba spisał się na medal bo żadne petardy ani wybuchy nie były
          wstanie go obudzić. A cicho nie było:-)
          Wstyd się przyznać ale ja ledwo doczekałąm do północy...cały czas miałam
          świadomość, ze Kuba może wstać za 2,3 godzinki i różnie to może byc z tym jego
          ponownym zaśnięciem. No i ta sprawa z Mamą raczej nie nastrajała mnie do
          szampańskiej zabawy, tak więc sylwek w tym, roku był raczej bardzo spokojny.
          Może kolejny będzie bardziej zabawowy.

          Koniecznie musimy pomyśleć o jakimś spotkaniu, może tym razem nam się uda
          spotkać w większym gronie.
          Pozdrawiam
          Dominika
          • gamciaa Młode mamy z Karpackiego!!!!!!! 07.01.07, 13:34
            witojcie!!!!
            czesc i czolem i w ogoel wieeeeelkie SORRRYYYYYYY.... mea maxima culpa...
            ze mnie tu nie bylo tak dlugo.....
            Wszystkiego dobrego na ten nasz Nowy Rok !!!! zdrowia, usmiechu, pociechy z
            naszych Pociech ukochanych, wielbionych i .. czesto nami rzadzacych:) hehe
            Zdrowia dla mamy Dominiki! trzymam kciuki! Zdrowia dla Gosiaczka!!!
            Buziaki dla Martynki, Poleczki, Sary, Julki i chlopakow (Kubulka i
            Axelka)..chyba nikogo nie pominelam...???!!!!! chyba ze jakies nowe zycie juz
            sie pcha na swiat..????:))))
            W kazdym razie.. opocz przejsciowych problemow katarkowych (z noska sie leje..
            buuu pokaszluje troche... ale na szczescie bez temperaturki- pod kontrola
            zukowej jest) wszytsko u nas dobrze:) Nowy Rok zaczal sie fajowo, z petardami w
            tle:) Wojtek doczekal do polnocy:) spac nie mial zamiaru.. to jego pierwsza
            taka impreza..i dlaczego mialby isc spac jak codzien niezmiennie od 8,5 m-ca :)
            hehe Na drugi dzien wstal pozniej, dal sie starym wyspac po imprezie:)
            Swieta tez byly bardzo rodzinne:) ze wspanialymi wiesciami:) kolejna kruszynka
            w drodze:) od mojego brata:) na wakacje bedzie:)) Wojtko szczesliwy:) nadal
            cycowy.. ale o tym w nastepnym watku:) Trzeci zab ujrzal swiatlo dzienne:)
            Kolejny (odpukac) bez emocji i scen:) po prostu wyrosl:)
            Sciskam karpatki:) i liczac na rychle spotkanie w PEŁNYM gronie, przesylam
            buziaki od ciotki Asi i Wojtuli ***
            • dsz27 Re: Młode mamy z Karpackiego!!!!!!! 08.01.07, 09:34
              Cześć Dziewczyny,

              Asiu miło Cię znowu "widzieć":-) Cieszę, się, że u Was wszystko wporządku.
              Grtulacje trzeciego ząbulka! Postaraj się do nas częściej zaglądać.

              Karinko jestem całkowicie za spacerkiem. Może pomyślmy o najbliższej sobocie? Co
              Wy na to? Jesli się piszecie to postaram się mieś tę sobotę wolną:-) Dajcie
              tylko wcześniej znać.

              Gosiu jak wysyłałaś mi ost. sms'y odnośnie chrztu to byłam w markecie i nie
              bardzo miałam jak Ci odpisywać. Latałam z Gregiem po Tesco żeby zrobić
              najpotrzebniejsze comiesięczne zakupy i walczyłam z czasem:-)Z tego co pamiętam
              msza z chrzcinami na Karpackim jest w okolicach południa, a my tortu nie
              mieliśmy. Były za to inne pyszne ciasta więc goście nie odczuli braku
              czegokolwiek. A gdzie Wy robicie chrzciny Poli?

              Regina jeszcze raz dzięki za pamięć, i daj znać jak bedziesz miała chwilkę to
              znowu się "zgadamy" na gg.

              Ja dziewczyny mam ostatnio naprawde bardzo mało czasu, ledwo się ze wszystkim
              wyrabiam. Od dzisiaj zaczynam kurs na prawo jazdy (trzymajcie kciuki!!!) bo tyle
              ofert pracy co mi przeleciało przed nosem z powodu braku prawka to szok. Poza
              tym to w pewnym sensie podnoszenie włąsnych kwalifikacji więc spiełam się w
              sobie i pożyczyłam kase na prawko. O innych sprawach pogadamy jak się spotkamy,
              np. w sobotę:-)

              Przesyłąm Wam buziaki i uściski dla wzsystkich maluszków.
              Dominika
    • lotos.flower witam 08.01.07, 09:20
      moze jakis spacerek :] ?
      juz mi uszami wychodzi siedzenie w domu
      miałam nawet małe załamki
      ciagle czuje się jakby ze mnie powietrze uszło
      ale staram sie nie poddawać przygnebieniu

      buziaczki dla Was i dzieciaczków :*:*:*:*:*
      • lotos.flower :( 09.01.07, 09:58
        moze pojawię sie na spacerku, ale sama
        Aksel ma ospe
        • uma.pax Re: :( 09.01.07, 12:05
          Biedny Akselek :(( usciaskaj go od nas... ale mi go zal. 2 tyg temu 10
          mieisieczna corka mojej kumpeli przechodzila ospe. Koszmar. Dlatego wlasnie
          bedac na szczepieniu (12 tyg) z Pola pytalam o szczepionke na ospe. Mozna
          dszczepic po 9 miesiącu- 160zł tylko niema 100% pewnosci ze bedzie dzialala
          przez cale zycie bo jest nowa na rynku i niema jeszcze wynikow.
          Mam nadzieje ze Aksel dobrze przejdzie ospe, niebedzie mial duzo kropeczek i
          zero powinklan, trzymam kciuki i zycze zdrowka!!!!
          ASIU ciesze sie ze wreszcie sie pokazalas :) gratulujemy ząbka i pozdrawiamy.
          Koniecznie musimy sie spotkac! Tylko niewiem czy ja w sobote dam rady bo w
          niedziele mamy chrzciny. Ale moze tak do poludnia bym sie wyrwala.... na 2 h.

          chrzciny beda w brackiej. Torta niebedzie, tylko 2 ciasta beda piekly nam
          babcie. I obiad. I do domu !!! :))) niechce zeby sie to jakos przedluzalo...
          ja tez wczoraj mialam dola z powodu swojego marnego wygladu- co prawda wlosy
          mi juz troche sie spraly i wygladaja odrobinke lepiej ;) (karina i Dominika
          wiedza o co biega ;))) ale czuje sie bardzo brzydka i gruba :( z cera nadal mam
          problemy okropne, chyba pojde na solarium, rece mi juz opadaja. Postanowilam
          sie wziasc w garsc i ostawic calkowicie slodycze. Przed swietami wytrzymalam
          tydzien..... moze teraz uda sie dluzej. Od 15 stycznia zapisalam sie do klubu.
          Bede 2 razy w tyg chodzic na fitness. Moze ktoras sie dolączy???

          Regina jak Mała? MAm nadzieje ze wytrzymujesz z mama bo juz tak niewiele do
          wyprowadzki :)
          DOminika pozdrow Kubusia i trzymaj sie cieplo w pracy. Prawko napewno zdasz :)))
          Karina a Ty mialas juz egz??
          • dsz27 Buziole dla Akselka 10.01.07, 13:24
            żeby szybciutko wracał do zdrowia i dla Ciebie Karinko, zebyś jakoś to
            przetrwała:-) Mocna kobita z Ciebie więc o to jestem spokojona;)

            A tak na marginesie drogie Pani to co jest z sobotą, aktualne, widzimy się w
            naszym miejscu o godzinie 11-ej??? Ja musze wiedzieć bo muszę kombinować wolną
            sobotę jak by coś;)
            A tak na marginesie to jak dzisiaj nie rzuce tej pieprz... roboty to będę
            świętą!!!!!!!!!!!!!wwwwwwwrrrrrrr..........

            Papatki
            • uma.pax sobotka 10.01.07, 17:48
              kombinuj Domi kombinuj z ta sobotka bo ja przyjde. beda mi montowac szafe wiec
              ja sie zmyje ;)
              o 11 bedzie ok. moze bedzie pogoda jak dzis :)))
              Reszta dziewczyn da rade>
              Karina jak Akselek???

              a
              reszta zdrowa??
              • dsz27 Re: sobotka 10.01.07, 20:25
                Raczej będe na 100% chyba że pozabijam tych z którymi pracuje;) A tak serio to
                dziewczyny dajcie znac czy będziecie. Gosik już nie moge się doczekać:-)

                Buziaki
                Dominika
                • dsz27 Re: sobotka 12.01.07, 11:42
                  Dziewczyny co do jutra to mam wolne (tak przynajmniej myslę) ale jeśli będzie
                  taka pogoda jak dzisiaj ->wiatrzysko i mżawka od czasu do czasu, to chyba się
                  nie piszę na dalsze wędrówki...
                  Zdeklaruję się rano tak koło 9-ej.
                  A co z resztą????
                  • uma.pax Re: sobotka 12.01.07, 13:23
                    jesto lodowato. tez niepojde na spacer na taka pogode bo znowu zachoruje....
                    moglybysmy sie spotkac u kogos ale u mnie montuja szafe wiec odpada :(
                    • dsz27 Re: sobotka 12.01.07, 13:48
                      U mnie mozna by było ale nie mam na klatce gdzie zostawić większej ilośći wózków
                      (niż 1;) Z resztą widziałaś kamienicę w której mieszkam, nieciekawie wygląda z
                      zewnątrz, w klatce też nie jest za wesoło więc nie mogę reczyć, że wózkom nic
                      się nie stanie... No i to jest wyyssokieeee trzecie piętro więc na tachanie ich
                      na góre nie ma szans. Nie mam więc pomysłów.

                      Donia
                      • lotos.flower Re: sobotka 12.01.07, 14:12
                        ja bede bez dzieci więc się wpraszam :)
                        a Gosia mogłaby moze autkiem podjechac więc kwestia wózków rozwiązana :]

                        tak tylko proponuje :]
                        • dsz27 Re: sobotka 12.01.07, 14:35
                          Gosik daj znać czy to ci pasi;) Karina ty to masz głowę;)
                          • lotos.flower Re: sobotka 12.01.07, 14:55
                            Donia leci do Ciebie na priv mój nr tel
                            puść mi strzałkę, bo jak będe błądzic to zadzwonię :P

                            a tak wogóle to adresu tez nie mam hehe
                            • uma.pax Re: sobotka 12.01.07, 17:40
                              niebylo mnie bo pracowalam :(
                              wiec prosze mi wyjasnic o co biega :) Ze jak bedzie do dupy pogoda to idziemy
                              do Dominiki i ja mam wziasc auto i podjechac z KArina tak?? bo troche to
                              zagmatwane :))))
                              dajcie znac :)
                              za godzinke znikam do kina ;)
                              • lotos.flower Re: sobotka 12.01.07, 17:47
                                nie :)
                                bo ja sama dotrę
                                tylko żebys Ty nie musiała wózka brac to
                                sobie mozesz autkiem podjechać
                                • dsz27 Re: sobotka 12.01.07, 20:11
                                  Dziewczyny,
                                  Jutro raczej będzie wietrznie i brzydko, tak przynajmniej twierdż
                                  meteorolodzy;) Tak więc zapraszam do mnie. Tylko lojalnie uprzedzam. Na klatce
                                  nie ma miejsca na wózki dlatego dobrze by było Gosiu, gdybyś podjechała autkiem
                                  z Polą. Miałabyś kłopot wózka z głowy;) Niestety na razie takie mam warunki i
                                  nic na to nie poradzę;)
                                  Ostrzegam również uczciwie, że w tygodniu nie sprzątam bo pracuje, sprzątanko
                                  mamy zaplanowane na sobotnie popołudnie:-) Tak więc proszę o wyrozumiałość w
                                  tym temacie.
                                  Tak więc zapraszam i czekam na potwierdzenie.
                                  Dominika
                                  • dsz27 Re: sobotka 13.01.07, 08:19
                                    Dziewczyny właśnie wstalismy i patrzę za okno. Jak dal mnie ładnie nie będzie.
                                    Więc czekam na info. Proponuję godzinę 11, bez zmian.
                                    Pozdrawiam
                                    Dominika
    • uma.pax po chrzcinach.. 16.01.07, 18:14
      bardzo sie udaly i jestem zadowolona z nich na maxa. fajnie ze juz mamy to z
      glowy ;)
      ale niestety wczoraj Sara sie rozchorowala. jest 2gi dzien z nami w domu.
      KOSZMAR> ja niedaje rady. jest strasznie marudna i niemoge sobie z nia
      poradzic.
      Pola wczoraj ciagle spala wiec spoko, ale dzis nie jest tak kolorowo, Sara
      budzi małą cochwile swoimi napadami zlosci, demolowaniem wszystkiego i wogole
      jakis sajgon. ledwo zyje. nieradze sobie kompletnie..... Sara spi cale
      popoludnie, ma gorączke.... ci lekarze z przychodni sa do niczego. znow musze
      prywatnie do naszej starej lekarki.
      plakac mi sie chce jak mysle o jutrze.
      boje sie ze Sara zlapie cos powaznego- tyle sie slyszy o epidemiach ospy,
      wirusowego zapalenia pluc czy oskrzeli, i jakichs innych szkarlatynach....
      slabo sie robi.
      a jak zarazi mala to sie chyba zastrzele....
      • dsz27 Re: po chrzcinach.. 17.01.07, 09:40
        Gosik cieszę się, że chrzciny się udały. A co do choroby Sary to bardzo Ci
        współczuję. Mogę jedynie sobie wyobrazić co teraz przeżywasz. Trzymam kciuki za
        szybki powrót do zdrowia! I staraj się nie zamartwiać na zapas (wiem, że to
        strasznie trudne).
        Buziaki
        • uma.pax Re: po chrzcinach.. 17.01.07, 15:48
          dzieki Domi :)
          dzis z Sara lepiej, ale Pola daje czadu :]
          Sara pojdzie do przedszkola chyba dopiero w poniedzialek jak sie jej
          niepogorszy....
          ja mam straszne doly zwiazane ze sobą.... ale to juz inna historia. Staram sie
          poprawiac sobie humor i chodze na aerobic i joge (POMAGA BARDZO ale nie na
          dlugo ;) i do kina i na solarium (tu tez chodzi o cere i zatoki....)
          jeszcze byloby super jakby sara wyzdrowiala i moglabym codziennie na spacery
          chodzic. <Mimo ze Pola niespi w wozku to 2h mozemy chodzic...
          no a jak siedze w domu z nimi ....to jest marnie... R duuzo pracuje i ciagle go
          niema. Ja wariuje... i objadam sie czekolada i wogole szkoda gadac :(
          pozdrawiam wszystkich!!!!
          piszcie co u Was
          ps. dzieki wszystkim za fotki!!!
          CAluski dla biednego Akselka :***** najwieksze!!! mam nadzieje ze juz troche mu
          schodza te paskudne krostki :(
          • kinga299 Re: po chrzcinach.. 19.01.07, 11:26
            Fajnie, ze chrzciny Ci sie udaly:) nie lam sie Gosia!! Przeciez ta chandra w
            koncu minie...ja tez czasami tak mam, szczegolnie, jak z mama cos jest nie tak,
            jak mi dogada, to potem mam wrazenie, ze jestem najgorsza, ze nic nie potrafie
            i takie tam...ale Łukasz podnosi mnie na duchu i chyba dzieki niemu sovbie
            jakos radze z tym wszystkim...poza tym mam malutka!! Tylko, ze w sumie caly
            czas jestem z nia sama, nikt mi nie pomoze w niczym, nie wyreczy, a ja czasem
            na serio jestem zmeczona! wiem, ze jak tylko sie remont skonczy to Łukasz mi
            bedzie pomagal na tyle, ile moze, ale teraz niestety p[rawie wcale go nie ma:(
            ale byle do lutego!!

            Co do remontu to widac postepy:))wczoraj zaczeli sufity malowac..jeszcze do
            dokonczenia zostala lazienka a konkretniej plytki na podlodze, bo na scianach
            juz sa, no i plytki na przdpokoju i kuchni, potem malowanie i sie
            wprowadzamy:)) az nie moge sie doczekac...
            wczoraj bylismy zakupic komplet do pokoju i stol z krzeslami..wiec powoli
            wszystko dobiega konca i w lutym spotkanie proponuje juz u mnie na nowym
            mieszkanku:)

            Karina..normalnie Twoj Akselek na serioo wyglada jak nie z tej ziemi...ale
            najwazniejsze, ze to dziala i ze sie zasychaja krostki, napisz tylko czy on
            jest w miare spokojny jak go smarujesz?? i jak w ogole to znosi?? zastanawialam
            sie, jak mialabym smarowac takie krostki w przypadku jakby Tysia dostala
            ospy..brrrr, nawet nie potrafie sobie tego wyobrazic... serdeczne caluski dla
            Twoich dzieciaczkow...

            Wszystkie Mamusie pozdrawiam, Dominika, bylo u Ciebie na serioo super i dobrze
            zobia mi takie spotkania...bo caly czas w domu tez nie moge siedziec:(( poza
            tym zawsze w "kupie" razniej i wygadac sie ma komu.. caluski dla Twojego
            malucha:)

            Asie, odezwij sie do nas...co u Ciebie?? Szkoda, ze nie bylas z nami u
            Dominiki..ale nic straconego, zapraszam, do siebie:)caluski dla Wojtusia!!

            Gosia jeszcze raz, nie lam sie...i na pocieszenie powiem Ci,z e ja tez sie
            zajadam czekalada...nie potrafie sie oprzec, a dodatkowo wyczailam w sklepie
            obok mnie takie super pyszne wafle przekladane masa kawowo-adwokatowa - to jest
            dopiero dla mnie pokusa!! Az nie chce stawac na wage..brrrr... caluje Twoje
            Panienki mocno, mocno!!

            Podrawiam, papa:)

            Ale sie rozpisalam...
            • lotos.flower Re: po chrzcinach.. 20.01.07, 09:41
              Gosiu nie łam się :*
              ech łatwo mi się mówi choć sama mam wisielczy nastrój
              I trzymam kciuki za zrdowie Sary, żeby ci malutka nic nie
              podłapała

              Regi, ciesze sie ze juz sie Wam zaczyna układać
              byle do przodu :)

              Dona, dzięki za fotki, oczywiście pisze sie na kolejną herbatke :)

              Asiu, co u Ciebie??

              Aksel czuje sie juz lepiej, tylko ciężko zmyc z niego
              to fioletowe paskudztwo, najgorzej z włosów

              To jak wszystkie do siebie zapraszają i ja zapraszam
              na moje slamsy :P
              • uma.pax witam :) 22.01.07, 11:20
                no u nas dobrze :)
                Sara na szczescie niema ospy choc wczoraj tak nam sie przez chwile wydawalo.
                Na szczescie sąsiadka z naprzeciwka ma corke pediatre i wczoraj u niej byla
                wiec wpdalismy na wizyte :P
                spoko jest.Sara dzis juz w przedszkolu.
                Super było u DOminiki. Tez mi sie poprawia po takich spotkaniach. szkoda ze
                niemozna czesciej ;)
                Niemoge sie doczekac jak zobacze mieszkanko Regi :) Super ze tak szybko wam
                idzie i juz prawie u siebie :)))
                Nam sie bomba mieszka wiec Wam tez na pewnoe bedzie :)
                FAJNIE ZE AKSEL JUZ OK. jak sie nieda mzyc z wloskow to zawsze mozna ogolic
                glowe ;))) my Sare ogolilismy mimo ze niemiala fioletowych ;)
                a podobno jak dzicku sie obcina wlosy na krociutko to potem maja bardziej geste.

                dzis ide na fitness i w czw z Asia wiec superowo :) a teraz na spacer bo
                wreszcie dobra pogoda i zdrowie.

                pomyslmy nad nast spotkaniem. kiedy i gdzie :)
                buziaczki dla Martynki, Juli, Aksela, Kuby i WOjtka :)))
                • lotos.flower Re: witam :) 22.01.07, 11:30
                  to super że to nie ospa
                  uffff

                  Akselka nie obetnę, bo ma takie cudne loczki :D
                  • uma.pax Re: witam :) 22.01.07, 13:56
                    co to za loczki ktore znikna po obcieciu?? jak ma miec krecone to bedzie mial
                    po obcieciu dalej, a za to gestsze i ładniejsze :)
    • uma.pax OSPA 26.01.07, 16:02
      teraz to juz na pewno. Sara ma ospe.....
      wiec niebedzie ZNOWU spacerow... normalnie mam ochote klac na czym swiat
      stoi.....
      boje sie jak niewiem, ze Pola sie zarazi a jest taka malusia :(
      no ale najbardziej zal pogody, sniegu, spcaerkow...
      slabo mi sie robi na mysl o tych 2 tygodniach w trojke w domu.
      • dsz27 Re: OSPA 26.01.07, 20:47
        Gosik współczuje bardzo i trzymam kciuki, żeby złamospa szybko mineła bez
        zarażania małej księzniczki Poli:-) Zobaczysz to nic pewnego i nie jest
        powiedziane, że Pola też złapie ospę. Trzymaj się dzielnie i pisz co i jak.
        Ja jestem ostatanio zalatana i nadal intensywnie szukam pracy. Chodze na kurs
        prwawa jazdy i generalnie u mnie kiepsko z czasem.
        Pozdarwiam i ściskam
        Dominika
        • lotos.flower Re: OSPA 26.01.07, 20:51
          och wiem co czujesz trzymaj się dzielnie
          mam nadzieję że Pola Ci sie nie zarazi
          my juz po więc Cię odwiedzimy zeby Ci smutno nie było :)

          :*
          • uma.pax Re: OSPA 28.01.07, 16:59
            super Karina :) wpadajcie :) ja mam dola. Sara na razie czuje sie dobrze,
            ladnie je itd. ale krostek ma straaasznie duzo :( narazie smaruje pudrem tylko
            bo ten fiolet za nic niechce sie zmywac (zrobilam probe) mam nadzieje ze sie
            obejdzie bez... i ze juz je3j przestana nowe wyskakiwac :(
            • lotos.flower lekarka mi mówiła ze krosty wyskakuja przez 3 dni 28.01.07, 20:53
              potem juz zasychają
              bedzie dobrze, trzymaj sie
              napisz mi kiedy mozemy wpadać
              rano, czy po południu i umówimy sie jakoś :)
              na cappucino :]
              • gamciaa Re: lekarka mi mówiła ze krosty wyskakuja przez 3 28.01.07, 22:33
                ojej:(((( ospa:(( biedna jestes:( jestescie:(((
                trzymajcie sie!! i szybkiego powrotu do zdrowia!!!
              • uma.pax Re: lekarka mi mówiła ze krosty wyskakuja przez 3 29.01.07, 13:08
                my dzis mamy 4ty dzien i sa nowe krostki :( niemoge na to juz patrzyc :(( ma
                krostki nawet w buzi, na ustach i jedna prawie w oku... dzis wyskoczyly na
                buzi, bo miala tylko na czole....
                no i caly brzuch, plecy, glowa pod wloskami, za uszami w uszach, na szyi, pod
                pachami, na rekach i nogach malo....
                ogolnie MASAKRA! ciesze sie ze jej nieboli, nieswedzi i niema gorączki i innych
                obiawow. mam nadzieje ze sie niepojawia....
                Karina wpadnij kolo 12. postaram sie doprowadzic mieszkanie do porzadku. Mam
                nadzieje ze Pola bedzie wiecej spac bo dzis ciagle marudzi.

                dola mam dalej :(
                • kinga299 Re: lekarka mi mówiła ze krosty wyskakuja przez 3 29.01.07, 17:33
                  Pozdrawiam Was wszystkei moje kolezanki i dzieciaczki:)) Gosia, ucaluj Sare ode
                  mnie i mam nadzieje, ze na serio tak spokojnie sobie te ospe przejdzie jak
                  opowiadasz do tej pory...

                  my mamy sie przeprowadzac w piatek/sobote, ale jakos tego nie widze, wydaje mi
                  sie, ze jeszcze jest mnowstw rzeczy do zrobienia w mieszkaniu, pomalowanie
                  scian, listwy przypodlogowe, kafelki w perzedpokoju, dokonczenie
                  lazienki....jak dla mnie jest to nierealne do wykonania do piatku, ale moze
                  stanie sie cud..?! jak nie to chyba oszaleje...potrzebuje swobody i wiecej
                  miejsca dla mnie, dla dziecka i dla Łukasza, tym bardziej, ze cos ostatnio od
                  siebie sie odsuwamy...ale moze to tylko moje wrazenie...

                  w kazdym badz razie postaram sie Wam zrelacjonowac pod koniec tygodnia nasza
                  przeprowadzke, badz nie...
                  pozdrawiam i sle caluski, papapaapa!
                  • uma.pax chyba koniec 30.01.07, 10:58
                    nowe krostki juz sie dzis niepokazaly. wiec chyba juz niebedzie nowych. oby.
                    apetyt sara ma duzy i ogolnie jest ok. tylko swedza ja krostki na glowie i kolo
                    uszu a one pokazaly sie pierwsze wiec boje sie ze wszystkie zaczna swedziec a
                    to bedzie koszmar bo ma ich baaardzo duzo.
                    modle sie zeby pola nie zachorowala... ryczec mi sie chce jak pomysle o tm
                    syfie i smrodzie pudru w domu, codziennie latam z mopem i odkurzacze a ciagle
                    tego pelno. wietrze 2 razy dziennie i ciagle ten zapach czuje....
                    ech...
                    Pola spi po 30 min co mnie doprowadza do stanu skrajnego wyczerpania....
                    niemoge juz z dwojka dzieci ospa i mieszkaniem... niemam sil!!!!!!!!
                    wychodze tylko na fitness. poprawia mi sie humor na chwilke.
                    odstawilam slodycze zeby sie niepogrążac... bo jak mam doly to jeszcze grubsza
                    siebie widze wiec niechce sobie dodawac zmartwien. niemoge juz tak sie
                    objadac ...
                    koniec marudzenia na dzis :]
                    pozdrawiam wszystkich, serdecznie caluje naszego solenizanta AKSELKA!!! jeszcze
                    raz STO LAT !!!
                    Domi, Asia- jak w pracy? jak chłopaki??
                    Regi trzymam kciuki za przeprowadzke, jak nieuda sie w te piatek to w
                    nastepny :) kilka dni chyba nierobi tak duzej roznicy. A z Łukaszem na pewno Ci
                    sie wydaje, bo strasznie zalatany jest przez remont. jak sie wprowadzicie
                    wszytsko wroci do normy :) zobaczysz.
                    a jak Tysia??
                    KArina mam nadzieje ze szybko sie wykurujesz i wpadniesz. szkoda ze ten katar
                    sie przyplatal bo cieszylam sie bardzo na spotkanie. ale sama rozumiesz..... :(
                    niemoge ryzykowac.
                    buziaki dla wszystkich!!!!
                    • dsz27 Re: chyba koniec 31.01.07, 10:14
                      Witajcie,

                      Jestem ostatnio na maxa zalatana więc piszę w miarę krótko. U nas bez zmian,
                      nadal pracuje tam gdzie pracowąłam ale nadal usilnie szukam. Kuba załapał albo
                      alergie pokarmową albo źle reaguje na nowy proszek do prania. Na jego ciele
                      pokazały się plamki suchej skóry i za chiny nie mam pojęcia jaki jest powód.
                      Nadal raczkowanie mu nie za bardzo wychodzi ale zaczyna "wspinać" się na
                      kolankach i próbuje podciągać się na uchwytach w kojcu:-) Poza tym nauczył się
                      klaskać i machać:-) No jest poprostu kochany;)

                      Gosik mam nadzieję, ze dajesz jakoś radę. Jestes silna kobita i musisz
                      wytrzymać. Ospa Poli niedługo się skończy i o wszystkim zapomnisz:-)No a syfem w
                      mieszkaniu nie przejmuj się za bardzo, nie dasz rady wszystkiego sama super
                      ogrnąć;) Pamiętaj, że oprócz tego, ze jesteśmy super mamami, jesteś też tylko
                      ludźmi hihih;)
                      Regina trzymam kciuki za przeprowadzkę, niedługo zaprosisz nas na parapetówkę;)
                      Asiu czekam na najnowsze fotosy Wojtusia.
                      Karina jezscze raz gratulacje z okazji urodzin Akselka. Wszystkiego naj, naj, naj!!!

                      Ok zmykam, bo mam mase pracy. Buziaki lecą do wszystkich dzieciaczków.
                      Do zobaczenia
                      Dominika
    • uma.pax HALO! 03.02.07, 22:04
      no widze ze nikt tu juz niezagląda :((((( niedobrze.
      wiec umawiamy sie na spacer. Nastepna sobota. KTO BEDZIE???

      u nas juz lepiej, sara zdrowieje. Pola raz grzeczna (duzo spi w dzien) raz
      gorzej i chce na rece, i wogole nic niemoge zrobic przy niej.
      ogolnie ten tydzien z dwoma dziewczynami byl ciezki, ceisze sie ze chodze na
      joge i tbc bo moge wyjsc i sie odstresowac.
      teraz weekend wiec niejestm sama, ale jestem przerazona myslac ze kolejne 5 dni
      w trojke czeka nas niedlugo..... musze jakos to przezyc ale latwo niebedzie.

      A co u WAS?
      Regi przeprowadziliscie sie w koncu? Jak MArtynka? dalej taki aniolek? kiedy
      bedziesz w Bielsku? daj znac. zapraszam do siebie :)
      Domi nieprzejmuj sie ta alergia, teraz malo ktore dziecko na nic niejest
      uczulone. Napewno niedlugo znajdziesz przyczyne i bedzie ok.
      A prace zmianisz napewno, okropne to ze tak dlugo to trwa, ale musisz byc
      cierpliwa. na pewno sie uda. A jak prawko?? jezdzisz juz???
      Asiu Ty wogole chyba o NAS zapomnialas. Przyslij jakies fotki Wojtusia i sie
      odezwij! zdrowi jestescie? jak w pracy? kiedy pojedziesz ze mna wreszcie do
      emfitu?
      Karina duzo zdrowka! jak tylko bedzie ok to oczywiscie wpadaj. napewno uda sie
      w nadchodzacym tygodniu spotkac. ciesze sie bardzo.

      no i do wszystkich: ZA TYDZIEN W SOBOTE WIDZIMY SIE NA SPACERKU- JAK TYLKO
      BEDZIE DOBRA POGODA!!!!!!
      • dsz27 Re: HALO! 05.02.07, 09:34
        Cześć Dziewczyny,
        Co do spacerku w przyszłą sobotę to jest tak. Pracuję do 13-ej więc jeśli
        umówicie się tak w okolicach tej godziny to mogę się dogadać z Mężem, że
        przygotuje Kubusia i wyjdzie mi na spotkanie a ja do Was dołączę tak ok 13.30.
        Innej opcji dla mnie niestety w sobotę nie ma.
        Co do alergii Kubusia to raz jest lepiej a raz gorzej. Zaczeliśmy używać do
        kąpieli płynu i mydełka Olilatum, widać poprawę. Suche miejsca czyli rączki,
        policzki i nóżki smarujemy kilka razy dziennie, uważam, że jest lepiej ale
        uczulenie nadal jest. Nie mam na razie pewności na co ale do końca lutego
        powinniśmy wiedzieć czy chodzi o żółtko i wywar mięsny czy tez nie. Mam ogromną
        nadzieję, że to jednak nie mleko.

        Gosik trzymam jak zawsze za Ciebie kciuki, jesteś bardzo dzielną mamą. Zobaczysz
        wszystko będzie wyglądało znacznie lepiej jak Sara całkowicie wyzdrowieje. Co do
        prawka to jeszcze nie jeżdżę ale dzisiaj na kursie dzisiaj będą nas pytać ze
        skrzyżowań i pierwszeństwa przejazdu i jak sobie poradzę to będę mogłą powoli
        myśleć o jazdach. Trochę się boję ale z drugiej strony już nie mogę się doczekać:-)

        Przesyłam Wam pozdrowienia
        i czekam na wiesci
        Dominika
        • uma.pax Re: HALO! 05.02.07, 16:13
          Domi- dla mnie moze byc 13:30. jesli sie u nas cos nie posypie....
          dzis mialam najciezasza noc odkad mam dzieci. ZERO snu. Pola strasznie
          płakała... całą noc. potem gorączka i lekarz byl. naraze niewiadomo co to ale
          moze to byc ospa ( jesli sie potwierdzi to mam nadzieje ze przejdzie ja lekko
          bo karmie ja przeciez) moze byc to zapalenie ukl moczowego, 3 dniowka, zęby
          (strasznie sie slini ostatnio) moze to byc nawet sepsa :(
          wiec jestem w strachu, czekam i obserwuje. Mam nadzieje ze to ze Pola spi dzis
          caly czas to dlatego ze w nocy niespala. gorączka juz spadla. niewiadomo na jak
          dlugo.
          Sara ok, moze juz na krotkie spacery wychodzic jak jest tak ladnie jak dzis.
          ale cos czuje ze teraz niebedzie spacerkow bo Pola bedzie chora.
          i tak w kolko.
          jestesmy od kilku mies NON STOP chorzy.
          mozna sie zalamac :(
          buziaczki dla KUBUSIA i mamusi kubusia :) i oby to bylo zoltko ;) u nas sara
          uczulona byla na zoltko. teraz juz niejest.
          a reszta kiedy sie odezwie???
          • dsz27 Re: HALO! 06.02.07, 09:03
            Gosik daj koniecznie znać co z Polą bo tez się marwtię. Jak coś to masz przecież
            mój telefon komórkowy. Co dokłądnie powiedział ci lekarz, kiedy będą wiedzieli
            co jej jest??? Kochana odezwij się.
            • gamciaa oj karpatki ti ti ti 16.02.07, 16:58
              oj karpatki ti ti ti
              po czym grozenie palcem.....
              alesmy sie opuscily...ojojoj.... spadlysmy na nastepna stroniczke:(((
              Wiec tak: pytam co u was? jak dzieciaki? wszyscy zdrowi? jak szalejaca ospa?
              grypa i tfu tfu inne paskudztwa PRECZ!!!! jak mamusie? wypoczete? usmiechniete?
              jak nastroje przed weekendem????
              A u nas:
              Woju zdrowy, usmiechniety, pelzanie opanowane na 6 z plusem, podstawy
              raczkowania -wdrazane:))) co chwila zatrzymuje sie, staje na czworaczki pokiwa
              sie pare razy w tyl i przod i znowu na brzusio i dawaj:)) jak zolniez czolga
              sie:) Wyglada bosko:))) mozna go zjesc:))) taki slodziak:))
              wazy bagatela 10 kiloskow, 74 cm :) przystojniaczek:)
              Mama zdrowa, usmiechnieta, raczkuje z dziecienciem razem:))) turla sie razem i
              generalnie to raczej sie cofa w rozwoju he he he Nic sie nie rozwija, nie
              udoskonala:) tylko z Wojem buszuje po dywanie:) Ale takie mam prawo!! nie???
              I z tym mi dobrze! Odstresowoje sie po pracy:)))
              Mlody spi teraz jak suselek:) cos mu sie ostatnio inaczej zasypia wieczorem,
              kreci sie i wierci.. ale generalnie po 21 spi:) jak jest dobra noc to po 20:))
              Co do karmienia, to nadal karmie piersia, rano przed wyjsciem do pracy, po
              pracy 3 razy i w nocy tez z 2.. duzo...hmmm jak na to ze skonczy w przyszla
              niedziele 10 miechow.... Jak mnie nie ma to tylko pol deserka i caly maly sloik
              zupki/obiadku z mieskiem. Musze wyeliminowac 1 popoludniowe karmienie i cos
              wymyslec.. kliei kukurydziany, owoce.. cos w tym stylu...
              My z Tomkiem wrecilismy sie w Lostow i w Prison Break... coz.. oglagdamy hurtem
              po pare odc nocami.. a rano do roboty.. baaardzo madrze.. ale jak mozwie cofam
              sie:)) Z Lostami jestem na biezaco - 3 sezon 7 odc.. z Prisonikiem trovche
              gorzej 1 sezon 17 odc :))) to dla wtajemniczonych hehe
              To by bylo na tyle. Czekam na odzew,. HOWK !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka