Dodaj do ulubionych

płatne parkingi

29.11.06, 11:04
powiedzcie mi proszę jak to w końcu jest - czy pierwsze 5 minut (do 5 minut)
na parkingach platnych w Bielsku jest bezplatne czy nie? Chodzi mi o parkingi
zarzadzane przez miasto oczywiście. Cos kiedyś słyszalam na ten temat ale nie
wiem czy to prawda.
Obserwuj wątek
    • Gość: bielszczanin4 Re: płatne parkingi IP: *.c28.msk.pl 29.11.06, 11:24
      Chyba kiedyś było (to pewne), ale od pewnego czasu... już nie ma.
      • Gość: bielszczanin4 A i tak parkomaty były najlepsze... IP: *.c28.msk.pl 29.11.06, 11:25
        ...ale musieli to popsuć, a i oszukać na kasę, bo każdemu chyba karty i impulsy
        zostały.://
        I miejsc było więcej i szybciej się zwalniały... ech....
        Szkoda. Taki kraj. Tacy ludzie.
      • mcmaxim Re: płatne parkingi 29.11.06, 13:24
        Gość portalu: bielszczanin4 napisał(a):

        > Chyba kiedyś było (to pewne), ale od pewnego czasu... już nie ma.

        Jest, jest. Przy jednej takiej akcji jak ktos chcial na mnie wymusic zadzwonilem do naczelnika wydzialu w UM i on op... z gory na dol parkingowa.
        Jest jednak zasada: dotyczy to sytuacji, gdy ktos inny zostaje w samochodzie i czeka na druga osobe te 5 min, najlepiej zeby to byl kierowca :->
        • lumja Re: płatne parkingi 29.11.06, 13:55
          czyli jak staje dosłownie na 2 minuty bo lece do kiosku po np. gazete to juz
          muszę placić bo samochód zostaje pusty?? troche to bez sensu
          • Gość: Michał Re: płatne parkingi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.06, 19:15
            No cóż, tak to jest. Zamiast 15 gr do parkometru, to bulisz złotówkę jakiejś
            pani. Widzę w tym jedynie dwie zalety: ludzie mają zatrudnienie i ktoś tam
            jednak patrzy na te samochody, to i trudniej jakiemuś gó..arzowi coś z niego
            ukraść albo zniszczyć. Niestety nie widzę już powodu, dlaczego mam sponsorować
            ludziom zatrudnienie wydając na to co roku ~400 zł. Wiem ile wydaję, bo zbieram
            te kwitki i rozliczam w firmie. Na parkomaty w tym trybie wydałbym max 80-100
            zł, bo stoję na ogół kilka, kilkanaście minut. I mnie, jako obywatela
            niewrażliwego społecznie (bo ja na swoje pieniądze ciężko zapi*alam i uważam, że
            inni tez powinni i nie muszę im pomagać moją wrażliwością ani solidarnością) w
            ogóle nie obchodzi, na co te pieniądze idą. Podobno z parkomatów szły do jakiejś
            prywatnej firmy. No cóż, mnie to nie przeszkadzało. Opłaty parkingowe to nie ma
            być przychód miasta, tylko sposób na parkujące 'bez umiaru' i zapychające w ten
            sposób ograniczoną przecież liczbę miejsc parkingowych samochody. W takim
            układzie wszystko jedno, czy zarabia na tym prywatna firma, czy najęci
            bezrobotni. Natomiast NIE JEST mi wszystko jedno, ile płacę. Ja wolałem płacić
            100 zł zamiast 300 zł, dlatego wolę parkomaty.

            Nie było dobre, że firma obsługująca parkomaty została wyłoniona w drodze o ile
            pamiętam dosyć 'wątpliwego' przetargu, oraz że za jej zbrojne ramię darmowo
            zasuwała Straż Miejska. Ale to były jedyne wady tego układu. Jeśli udałoby się
            oddać parkingi miejskie w ręce prywatnej firmy, która zapewniłaby ceny na
            poziomie tamtych parkomatowych (czyli jak chciałem kupić szybko bułki w sklepie,
            to płaciłem 15gr a nie 1zł) i płaciła za 'usługi' Straży Miejskiej, to niech
            dostaje nawet 100% tej kasy. Miałoby to moje pełne poparcie. Miasto nie
            zbiednieje od tego. I tak państwo mnie łupi na kilkadziesiąt procent moich
            zarobków w formie przeróżnych podatków od niemal wszystkiego, bez moich 400 zł
            opłaty parkingowej pewnie jakoś się obejdą.

            P.S. Czy ktoś kiedyś próbował NIE zapłacić tego haraczu za parking? Tzn mówiąc
            kolokwialnie olał parkingowego i sobie poszedł załatwiać swoje sprawy? Ciekawe,
            co wtedy robią :)
            • Gość: bielszczanin4 Re: płatne parkingi IP: *.c28.msk.pl 29.11.06, 20:12
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > P.S. Czy ktoś kiedyś próbował NIE zapłacić tego haraczu za parking? Tzn mówiąc
              > kolokwialnie olał parkingowego i sobie poszedł załatwiać swoje sprawy?
              Ciekawe,
              > co wtedy robią :)

              Chyba nic nie mogą zrobić - przecież i tak masa osób "s.ierdala" za
              przeproszeniem zanim parkingowy zdąży dojść (nie da rady być w paru miejscach
              jednocześnie).
              Ogólnie to się z Tobą zgadzam w 100%. Może jedynie mam - delikatnie mówiąc -
              poważne wątpliwości czy jeśli - odpukać - komuś by okradali auto, czy by
              zareagowali.
              U nas taka znieczulica, że... 9 na 10 udałoby, że "nic się nie dzieje" i "nic
              nie widzę". :/
              Niestety.... - a bardzo chciałbym się mylić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka