25.06.07, 15:55
Cześć babeczki. Dawno nie pisałam, bo nie ma jak i nie ma czasu. U mnie jest
dobrze. To znaczy wyprowadziłam się z domu, a raczej uciekłam. znalazłam
mieszkanie, malutkie 30mkw, jeden pokój, kuchnia i łazienka. Wynajmuje go
razem z przyjacielem. Co drugi dzień jade po dzieci po pracy i mam je przez
całe popołudnie a na 20 odwoże je do teściowej. One mieszkają z mężem (jezcze
mężem) i teściową. Zamierzam wziąć rozwód już niedługo. A tak w ogóle to
wreszcie jestem znowu szczęśliwa. Nikt po mnie nie wrzeszczy, nie drze się na
mnie i nie sprawdza mnie ciągle. Niedługo, jak kupie sobie jakiś komp, to
będę mieć stałe łącze, to często będę zaglądać. A na razie pozdrawiam. Papa.
Dzięki za wsparcie.
Obserwuj wątek
    • e_rubi Re: witajcie 26.06.07, 08:29
      Witaj, dobrze ze sie odezwalas. Zastanawialm sie, co sie u Ciebie dzieje. Mam nadzieje, ze wszystko Ci sie jakos pouklada i trzymam mocno kciuki. A jak dzieciaki? Na pewno trudno im sie pogodzic z sytuacja, ze nie maja mamy na co dzien...ale widocznie to bylo narazie najlepsze wyjscie z sytuacji. Pozdrawiam cieplutko.
    • mysty Re: witajcie 27.06.07, 09:14
      Ania,

      dobrze, że u Ciebie ok, jakoś to sobie ułożyłaś. Mam tylko nadzieję, że
      docelowo to dziewczynki zamieszkają z Tobą a te odwiedziny to tylko forma
      tymczasowa :/.
      Bosh, ja bez pana Biedronki uschnęłabym like a flower without water ...
      3m się dzielnie i jakby co to pisz !
      • mpd3 Re: witajcie 29.06.07, 13:51
        Miło Cię widzieć szczęśliwszą :) Podzielam nadzieje Mysty, że dzieci wkrótce
        będą z Tobą na stałe. Nie umiem sobie tego inaczej wyobrazić. Trzymaj się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka