Dodaj do ulubionych

Śmierć dwóch pilotów

IP: PROXY:* / 172.20.6.* 02.06.03, 23:17
Dowiedziałem się własnie o tragicznej katastrofie lotniczej. Dwóch pilotów z
zepołu "Żelazny"- zginęło. CZEŚĆ ICH PAMIĘCI.
Obserwuj wątek
    • Gość: speed Dlaczego zginęli IP: 212.191.160.* 02.06.03, 23:58
      Czy ktoś wie jaka była przyczyna tego tragicznego wypadku?
      • zorrro007 Re: Dlaczego zginęli 03.06.03, 08:29
        Smutny dzień :(((

        Cześć ich pamięci!
        Skopiowałem Wam artykuł z: www.gazetalubuska.pl
        Poza tym zajrzyjcie na www.zelazny.azl.pl

        Runęła awionetka

        Samolot morava rozbił się na obrzeżach Zielonej Góry - 400 m od bloków na
        osiedlu Czarkowo. Awionetka wystartowała z lotniska w Przylepie.
        Fot: TOMASZ GAWAŁKIEWICZ

        Wczoraj około godz. 18.20 z niewyjaśnionych przyczyn samolot morava rozbił się
        na obrzeżach Zielonej Góry.

        Spadająca maszyna minęła blok na os. Czarkowo, przeleciała nad domkami
        jednorodzinnymi i runęła na pole.
        Na miejscu zginęli dwaj doświadczeni piloci Aeroklubu Ziemi Lubuskiej z
        Zielonej Góry Sebastian Ch. i Marek D. Obaj byli członkami grupy akrobatycznej
        Żelazny. W powietrzu spędzili wiele godzin.

        Co się stało?

        Jedni świadkowie twierdzą, że samolot przeleciał bardzo nisko nad drogą Zielona
        Góra - Łężyca, ominął bloki, domki i nagle spadł na pole.
        Inni mówią, że słyszeli samolot, któremu w czasie lotu przerywał silnik. -
        Akurat byłem na działce, samolot kilka razy przeleciał nade mną. Słyszałem, jak
        silnik gaśnie i startuje na nowo - opowiada świadek, który chce zostać
        anonimowy.
        Jeszcze inna osoba, także prosząca o anonimowość, która również widziała
        katastrofę twierdzi, że samolot leciał tylko na jednym silniku.

        Zniknęli z radarów

        Na razie oficjalnie nie wiadomo, jak doszło do katastrofy. Udało się nam
        ustalić, że samolot wystartował z lotniska w Przylepie. Po godz. 18.00 morava
        nagle zniknęła z ekranów radarów. Kontakt z pilotami utraciła też wieża
        lotniska w Przylepie.
        - W czasie lotu szkoleniowego piloci nie zgłaszali żadnych usterek - mówi
        dyrektor lotniska w Przylepie Leszek Marchelewski.
        Pilot i członek AZL Wacław Hołyś przyczyn tragedii dopatruje się w kłopotach
        technicznych samolotu. - To byli za bardzo doświadczeni piloci, żeby nie
        poradzili sobie z byle problemem. Musiała zawieść maszyna - mówi.

        Grupa Żelazny
        Powstała 10 lat temu. Specjalizowała się w akrobacji samolotowej, prezentując
        swoje umiejętności na pokazach i zawodach sportowych m.in. na mistrzostwach
        świata w Niemczech w 2002 r. Należy do najbardziej znanych w Polsce grup
        pilotów zajmujących się akrobacjami powietrznymi.

        Uniknęli większej tragedii

        O doświadczeniu pilotów świadczy sposób ich zachowania przed katastrofą. -
        Ominęli bloki mieszkalne, starali się wylądować z jak najmniejszymi stratami -
        mówi rzecznik zielonogórskiej straży pożarnej Dariusz Kucharski. - Gdyby
        zderzyli się z blokiem, tragedia byłaby jeszcze większa.
        Ustaliliśmy, że piloci od kilku dni naprawiali moravę. Ostatnio usuwali wyciek
        oleju z jednego z silników.
        - Samolot był po przeglądzie w Czechach - zapewnia L. Marchelewski.
        Wrak samolotu zabezpieczono do czasu przyjazdu Komisji Wypadków Lotniczych,
        która ustali przyczyny katastrofy.

        Gość portalu: speed napisał(a):

        > Czy ktoś wie jaka była przyczyna tego tragicznego wypadku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka