flipflap 20.08.08, 19:22 Przegldając wiadomości z Madrytu natknąłem się na zdjęcie tinyurl.com/5c7ag4 Boening 737 LOT-u nad miejscem katastrofy. Może ktoś z załogi lub z pasażerów LOT-u podzieli się wrażeniami, z tego tragicznego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mikolaus Re: Katastrofa w Madrycie 21.08.08, 12:42 Mysle ze kazdy raczej chce zapomniec o takim wydarzeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
bwv1004 Re: Katastrofa w Madrycie 21.08.08, 16:39 Katastrofa jak to katastrofa, może okazać się ciekawa, ale nie spodziewałbym sie jakichś interesujących szczegółów od ludzi z tego polskiego samolotu - co można wypatrzeć ze startującego samolotu kilkaset metrów dalej. Swoją drogą ciekawe dlaczego awaria jednego silnika okazała się tak dramatyczna w skutkach, i dlaczego po utracie lewego silnika samolot zjechał z pasa w prawo. No ale dochodzenie zapewnie nie wyjaśni przyczyn wcześniej niz za kilka miesięcy, o ile nie lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inspektor Re: Katastrofa w Madrycie IP: *.adsl.inetia.pl 21.10.08, 11:23 Już wyjaśniono przyczyne tego wypadku. Zawiniła załoga (czynnik ludzki), która nie wykonała kompletnego sprawdzenia samolotu przed kolejnym startem. Po prostu klapy spływowe nie zostały wypuszczone do startu i znajdowały sie w pozycji 0 aż do zderzenia z ziemią. To spowodowało, że skrzydła nie wytworzyły odpowiedniej siły nośnej i samolot przy normalnej prędkości i profilu startu nie mógł się wznieść wyżej jak na kilkanaście metrów. Po oderwaniu nastąpiło szybkie przeciągniecie i utrata wysokości, której załoga już nie mogła przeciwdziałac z braku czasu. Pogłoski o awarii silników są wyssane z palca: silniki pracowały równo na pełnej mocy i bezawaryjnie aż do zderzenia z ziemią. Wspominana i nagłasniana w mediach usterka opóźniająca odlot nie miała żadnego technicznego wpływu na wypadek. Została usunieta poprzez wyciągniecie bezpiecznika i standardowo dopuszczona na podstawie odpowiedniego zapisu w dokumentacji. Wypadek w niczym nie różniący się od setek podobnych z przeszłości... Samoloty można usprawniać ale człowiek zawsze pozostanie człowiekiem popełniającym proste błedy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DremLiner Re: Katastrofa w Madrycie IP: *.aster.pl 21.10.08, 20:01 Dobrze, ze mamy tak przenikliwego kolege Inspektora - utrzymywanie wieloosobowych Komisji Badania Wypadkow Lotniczych na swiecie skladajacych sie z ekspertow o roznych specjalizacjach nie bedzie juz potrzebne!!! Otoz, moj drogi Sherlocku, nie jest tak prosto, jak Ci sie wydaje. NIE USTALONO jeszcze PRZYCZYN wypadku, a jedynie opracowano RAPORT WSTEPNY, zawierajacy jedynie INFORMACJE FAKTYCZNE, czyli dotychczas ustalone fakty. Nie ma w nim zadnej mowy o przyczynach, ani tym bardziej kto zawinil. Z dotychczasowych ustalen wynika ze: - klapy nie byly wypuszczone do startu (przy drugiej probie, po naprawie) - nie zadzialala sygnalizacja ostrzegajaca o niewlasciwym polozeniu klap Tyle wiadomo, reszta poki co, to przecieki i spekulacje. Najbardzie prawdopodobna HIPOTEZA mowi, ze pierwotna przyczyna przegrzania sie nadajnika temperatury (usterki z powodu ktorej samolot zawracal z pasa) byla usterka jednego z czujnikow ukladu "weight on wheels". Mowiac krotko, niektore systemy samolotu "myslaly", ze samolot jest w powietrzu, a nie na ziemi. Stad wlaczenie sie grzalki nadajnika RAT (ktora dziala tylko w powietrzu). To, co zrobil mechanik (odlaczenie grzalki) bylo usunieciem jedynie skutku, a nie przyczyny. Z tego samego, wadliwego czujnika "weight on wheels" informacje bierze informacje system ostrzegajacy o nieprawidlowej konfiguracji do startu. Z jakichs powodow przed drugim startem klapy nie zostaly wysuniete (moze pospiech, a moze jakas inna przyczyna), czego nie wychwycil system "takeoff config", bo "myslal", ze samolot jest w powietrzu... Reszta to juz tak, jak napisal Inspektor - przeciagniecie na malej wysokosci i w efekcie katastrofa Nie wiem, czy to co napisalem jest zrozumiale dla "lajkonika" (staralem sie), ale najwazniejsze jest jedno: Zwykle do zaistnienia katastrofy lotniczej potrzeba calego ciagu zdarzen i bledow na roznych szczeblach, a ustalenie przyczyn zwykle jest zlozone czasochlonne. Zwykle nie jest to takie proste, jak chcialaby tzw. opinia publiczna :-) Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: Katastrofa w Madrycie 22.10.08, 07:31 > Otoz, moj drogi Sherlocku, nie jest tak prosto, jak Ci sie wydaje. A moze wlasnie jest tak prosto. Kolega Inspektor akurat pewnie trafil w 10-tke. To nie 1-y wypadek kiedy piloci po prostu zapomnieli wysunac klapy (chyba dokladnie 3-ci z tragicznymi skutkami). To czy system ostrzegwaczy zadzialal czy nie i dlaczego jest sprawa zupelnie drugo-planowa, taki MD-80 moze legalnie latac nawet jak ten system nie dziala. Teraz jest zadaniem komisji wic sie i troic i probowac wytlumaczyc jaki byl stan "psychologiczny" pilotow i dlaczego popelnili taka kardynalna zyciowa pomylke. Miejmy nadzieje ze hiszpanska komisja bedzie w stanie spojrzec prawdzie w oczy a nie jak naprzklad egipska komisja w sprawie kstastrofy 737 po starcie z Sharm-El-Sheik ktora po prostu mimo oczywistym faktom zwalila wina na blizej niesprecyzowane problemy techiczne. Odpowiedz Link Zgłoś