marekglowacz
03.08.05, 19:23
czy ktoś jeszcze ma problemy z przednimi hamulcami w seicento? bo ja mam
autko z przebieghiem 42000 i od jakiegoś czasu piszczą hamulce i grzeją się
koła. najpierw w serwisie przeczyścili wszystko ale nie pomogło, potem
wymienili klocki i też nic za trzeciem razem wymienili tarcze i na chwile
pomogło ale popiskiwania są dalej, moim zdaniem koła zbytnio się grzeją a
samochód jeździ momentami jakby go coś faktycznie trzymało=> Teraz autko stoi
poraz czwart w serwisie (z tym problemem bo innych tu nie doliczam) , powoli
śmieją się ze mnie w aso bo według nich gorące felgi to normalka. Dali mi
pande żebym miał czym do pracy dojechać a przy okazji porównać hamulce. No i
faktycznie po jeździe miejskiej gorące jak skur... w tej pandzie ale w
seicento po jeździe trasowej były tak samo gorące czyli coś nie tak jest. Po
drugie sprawdzełem jak samochód się toczy bez hamowania aż do zatrzymania. I
pandzia ładnie bez najmniejeszego szarpnięcia toczy się aż delikatnie sie
zatrzymuje natomiast seicento staje prawie dęba przy małej prędkości toczenia
z wyczywalnym wyraźnie momentem zatrzymania. poza tym na niewielkich
wzniesieniach tam gdzie pandę ze sprawnymi hamulcami musze trzymać żeby stała
w miejscu to tam seicento stoi niewzruszone bez mojej pomocy. No i utrata
mocy w tym autku bo są momenty w czasie jazdy że z gazem do deski auto nie
potrafi się rozpędzać powyżej 90-100 na godzine. już dwa razy mi się to
zfdarzyło z tego raz przy wyprzedzaniu i musiałem sobie odpuścić. Teraz
czekam co wykryją w tym aucie chociaż pewno nic bo są święcie przekonany że
to ja jestem upierdliwy i sie nie znam a auto tak ma mieć , ledwo jeździć i
piszczeć. Poza tym moj znajomy z pracy zapalił hamulce w seicento miesiąc
temu i skończyło się dojazdem na lawecie. Z tego co wiem to częstszy problem
w SC, czy ktoś ma podobne doświadczenia i wie co z tym zrobić?(poza zmianą
auta na pojazd lepszej renomy)