chateaux
25.11.12, 23:21
Ale potem zupełnie zmieniła ton: - Ale moja Rosja to przygnieciony smutkiem, cierpiący kraj, niemiłosiernie rozrywany na strzępy przez chciwych, nieuczciwych ludzi, dla których nie ma nic świętego. Moja Rosja to ogromna arteria, z której nieliczni "wybrani" ludzie wypompowują jej bogactwa. Moja Rosja to żebraczka. Ona nie może pomóc starcom i sierotom. Z niej, jak ze statku, który przecieka, uciekają inżynierowie, lekarze i nauczyciele, bo tu nie mogą zarobić na życie. Moja Rosja jest pogrążona w wiecznej wojnie kaukaskiej. Moja Rosja zwyciężyła faszyzm, ale za zwycięstwo zapłaciła życiem milionów swoich ludzi. Więc, kto mi odpowie, dlaczego w moim kraju może rozkwitać nacjonalizm. Moja droga, biedna Rosjo, wciąż jesteś żywa, oddychasz. Dałaś światu swe utalentowane dzieci - Jesienina, Puszkina, Plisiecką... Ta lista mogłaby zająć wiele stron, a każde imię na niej to złoto, podarunek, cudo. Jestem szczęśliwa będąc twym obywatelem. I chociaż przeszłaś wszystkie te łzy, wojny, agresje, chociaż rządzą tobą tacy ludzie, jestem dumna, bo urodziłam się w tym wielkim pięknym kraju, który tyle dał światu" - wyznała pierwsza krasawica Rosji w eseju.
wyborcza.pl/1,75248,12922758,Rosja_okradana_zebraczka___Pieknosc_Rosji__zgorszyla.html?utm_source=HP&utm_campaign=wyborcza&utm_content=cukierek1&utm_medium=AutopromoHP