Gość: zbig
IP: *.dynamic.gprs.plus.pl
08.07.09, 10:34
Wieści nt. Witryny cieszą, ale należy pamiętać i przede wszystkim nagłośnić, że InfoQultura nie jest jedynym miejscem na tak zwanej kulturalnej mapie Warszawy, które należy godnie przywrócić do życia lub nadać mu zgodnie z założeniem , prawdziwie kulturalną osobowość. Nie trzeba szukać daleko - to samo miejsce – Plac Konstytucji, pod filarami na odcinku Marszałkowskiej znajduje się opuszczona przez kulturę, a zajęta przez urzędnicze struktury, układy i w dalszym ciągu funkcjonujący jak PRLowski sztuczny twór ZPAP, który nie wiedzieć czemu realizuje swój program w galerii należącej do „miasta”. Skoro kierownik Galerii, Grażyna Ruszczyc, żona byłego dyrektora MN w Warszawie, Ferdynanda Ruszczyca, zdymisjowanego za (eufemistycznie) nieprawidłowości, a wybrana w „niejasny sposób” na kierownika galerii, nie ma pomysłu na jej prowadzenie, należy ją (dotychczasowego kierownika) – tak jak to mam miejsce na całym świecie – zastąpić nowym, wybranym w drodze rzetelnie i merytorycznie przeprowadzonego konkursu. Należy położyć kres systematycznemu konaniu takich miejsc jak InfoQultura i Galeria Test, która od początku funkcjonowania Grażyny Ruszczyc jako kierownika Galerii, doczekała się upadku pod każdym względem – merytorycznym i estetycznym oraz organizacyjnym (informacje o zmianie ekspozycji goszczą w przerażającej i przeważającej części roku, a w ich przerwach, organizowane wystawy są nie do zaakceptowania..
Nie widzę powodów dlaczego na Mazowszu, w Warszawie, w Galerii Test nie mogą funkcjonować standardy obowiązujące na całym świecie.