Nepotyzm w szkole

IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.04.04, 16:52
Co Państwo sądzą o wprowadzeniu zakazu przyjmowania do szkół dzieci
pracujących tam nauczycieli? Pracowałem 15 lat w szkołach średnich i
obserwowałem, jak nauczycielskie dzieci były przyjmowane poza kolejnością i
przepychane z klasy do klasy.Nikt nie protestował, rodzice innych uczniów
obawiali się o swoje dzieci.
    • Gość: UFO Re: Nepotyzm w szkole IP: 213.241.34.* 02.04.04, 17:47
      ZXnam dzieci nauczycieli, które trafiaja do ich szkół po wygranych
      olimpiadach.Wszystko zależy od tego o jakie dziecko, jakiego nauczyciela i jaką
      szkołę chodzi!Dlaczego dzieci nauczycieli miałyby mieć mniejsze prawa wyboru
      szkoły od innych?To wprowadźmy jeszcze taki zakaz np. dla czlonków zarządów
      gmin, dzielnic i miast (ich dzieci nie powinny chodzić w do szkó w obszarze ich
      władzy) pracowników kuratorium (muszą wybrać szkołe w innym województwie) i
      MENiS (oraz całego rządu) - tylko szkoły zagraniczne;-)
    • danka125 Re: Nepotyzm w szkole 02.04.04, 22:11
      Znam trzy córki dyrektora liceum przy Mokotowskiej. Każda z nich chodziła do
      innego liceum (najmłodsza jeszcze chodzi), ale nigdy nie była to szkoła, gdzie
      ojciec jest dyrektorem. Kiedyś na moje pytanie wytłumaczyły mi, że celowo tak
      ustalono w domu, żeby nie bylo dwuznaczności, podejrzeń o nepotyzm właśnie itp
      Z drugiej mańki - kiedy ja byłam w liceum, nasza wychowawczyni miała córkę w w
      klasie równoległej do naszej. I co? I najważniejsza była dla niej tamta klasa,
      a nas miała w dupie.
      Jedni maja klasę, inni nie - i nie mam na myśli wychowawstwa.
      A czy administracyjny zakaz jest dobry? Sama nie wiem....
      Marzy mi się, żeby wszyscy postępowali tak "sami z siebie"...
      pzdrw
      Dana
      • Gość: UFO Re: Nepotyzm w szkole IP: 213.241.34.* 03.04.04, 13:48
        Mój syn dostał sie do mojego liceum po olimpiadzie!Uczę w unikalnej szkole i
        uczę też jego.Nie widzę w tym nic złego, jego koledzy również!
        • Gość: ALLELUJA!!! Re: Nepotyzm w szkole IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.04, 11:40

          Gość portalu: UFO napisał(a):

          > Mój syn dostał sie do mojego liceum po olimpiadzie!Uczę w unikalnej szkole i
          > uczę też jego.Nie widzę w tym nic złego, jego koledzy również!


          Rozbrajająca szczerość !!! :-))))))))))

          " Tak jak ja jestem proboszczem po moim ojcu tak i mój syn nim zostanie"
          • Gość: UFO ???? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.04, 20:00
            Po olimpiadzie mógl wybrać dowolne liceum w Polsce - wybral moją szkole!Żadnego
            nepotyzmu w tym nie widze!Nie wiedze też powodu by ograniczać jego prawa do
            wyboru szkoly.Nie bardzo widzę na czym polega "rozbrajajaca szczerość"!Jak się
            nie ma argumentów to sie operuje takimi tekstami typu ;-).
        • Gość: maria Re: Nepotyzm w szkole - co na to psycholog IP: 5.2.* / *.chello.pl 13.04.04, 10:40


          Widzą, tylko tego głośno nie mówią.
          A może sami korzystają z sytuacji - taki kumpel zawsze może dostarczyć pytania
          na klasówkę. Ciekawe jak ON sie czuje w klasie swojej mamy i z kim trzyma? Co
          na to psychologowie?
      • Gość: Maja Re: Nepotyzm w szkole IP: *.chello.pl 08.04.04, 11:57
        W mojej klasie była córka ówczesnego dyrektora naszego liceum. Z jednej strony
        fajnie, dostaliśmy najlepszych nauczycieli w szkole. Z drugiej kicha - dziewucha
        uznała, że skoro jest córką dyra, i tak nikt jej nic nie zrobi, więc próbowała
        wieść prym w klasie. To ona planowała wszystkie ucieczki z lekcji i różne dziwne
        wyskoki. Nie lubiłam jej za to przekonanie.
        • Gość: obiektywny Re: Nepotyzm w szkole IP: 5.2.* / *.chello.pl 10.04.04, 18:41


          Jasne, że istnieje! Inni nauczyciele zawsze patrzą przez palce na potkniecia i
          niedociągniecia takiego ucznia. A inni uczniowie to widzą i komentują. Znam
          przypadek uczennicy, którą uczyła matka. Na koniec roku wręczała córce dyplomy,
          nagrody, dziewczynka zajmowała czołowe miejsca w konkursach recytatorskich. Koń
          by sie uśmiał! Znam też nauczycieli, którzy CELOWO posłali swoje dzieci do
          innych szkół, żeby nikt nie mógł im niczego zarzucić.
        • verdana Re: Nepotyzm w szkole 01.05.04, 13:51
          Mój syn uczył się w szkole, w której byłam nauczycielką. Zasada była taka, ze
          nie mogłam nigdy uczyć w jego klasie, ani być przy maturach w roku, kiedy
          zdawał. Układ taki jest jednak bardzo marny. Nauczyciele za kazdą moją
          obecnoscią w szkole składali mi wszystkie możliwe skargi, o których inaczej by
          zapomnieli (może). Nie ukrywam, ze układ jest denny. Nigdy bym tego nie
          polecała, ale nie bardzo miałam wyjście. Mój syn z bardzo zaawansowaną
          dysortografią nie miał szans na przejście do II klasy w szkole państwowej. Nie
          uczył się też rewelacyjnie (tak naprawdę, to było dno dna....). Na prywatną
          mnie nie stać, a ta prywatna w której uczyłam szlachetnie przyjęła go bez
          czesnego.
          Z drugiej strony zakaz jest absurdalny. dzieci nauczycieli w miejscowościach,
          gdzie jest jedna szkoła mają dojeżdżać, czy być pozbawieni prawa do nauki?
    • Gość: UFO Re: Nepotyzm w szkole IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.04, 20:45
      Naganne zachowania (lub ich brak!) zależą od człowieka.Nierówno można traktować
      również dzieci prominentów, znajomych itd. nie tylko własne czy innych
      nauczycieli z tej samej szkoły!!!
      • Gość: maria Re: Nepotyzm w szkole IP: *.chello.pl 12.04.04, 21:51

        Nie ma nic złego w tym, żeby dzieci nauczycieli chodziły do szkoły, w której
        uczą ich rodzice. Ale wiadmo, że wzbudza to niezdrowe sensacje i lepiej takich
        sytuacji unikać. Zastanawiam się, czemu niektórym nauczycielom tak bardzo na
        tym zależy i czemu tak się przy tym upierają? Rozumiem, że dziecko jest małe,
        chodzi do klas młodszych i mamie-nauczycielce jest to na rękę. Ale później?
        • Gość: UFO Re: Nepotyzm w szkole IP: *.netcafe.waw.pl 13.04.04, 11:41
          Jeśli się uważa swoją szkołę za b. dobrą a na dodatek unikalną...
          We własnej szkole na dodatek zna się wartość wszystkich nauczycieli i,
          ogólniej, mocne i słabe strony szkoły.Skadinąd w wieku 35-40 lat ma się
          wystarczająco dużo kolegów i koleżanek w innych szkołach, żeby tam posłać
          dziecko, jesli sie uważa, że to dla niego lepsze!
        • Gość: UFO Re: Nepotyzm w szkole (c.d.) IP: *.netcafe.waw.pl 13.04.04, 11:43
          Część nauczycieli nie posyła dziecka do własnej szkoły wcakle nie ze wzniosłych
          pobudek - albo wiedzą o jej niskiej wartości albo nie chcą skłoconym ze sobą
          koleżankom (to w szkołach częste)dosgtarczać zakładnika!
    • Gość: córeczka mamusi Re: Nepotyzm w szkole IP: 217.153.133.* 13.04.04, 10:17
      Ja chodziłam do LO ,w którym uczyła moja matka i uważam ,że to był bład.
      Chciałam czy nie to moje oceny były średnio zawyżane o pół lub o jeden
      stopień.Nikt głośno tego nie komentował,ale ja czułam się niekomfortowo.Byłam
      nawet u wychowawcy prosząc aby na semestr obniżono mi wszystkie stopnie o
      jeden w dół -czyli z matematyki i fizyki miałabym dwójki / jak zresztą połowa
      klasy /,ale nic z tego nie wyszło.
      W tej szkole nabrałam poczucia braku pewności siebie,bo nie miałam świadomości
      na ile jestem ja warta sama ,a ile zawdzięczam matce.
      Byłam np.wybrana do pocztu sztandarowego szkoły razem z synem pani z
      sekretariatu /zamieszanym zresztą w narkotyki /,a olimpijczyk nie i jeszcze
      parę innych bardziej zasługujących na to osób też nie.Moją przewagą była
      właśnie mamuśka.Takich przykładów byłoby jeszcze parę.Działo się to w W-wie w
      LO z tradycjami ,wysoko w rankingu.
      Ja swojemu dziecku nie zrobiłabym podobnej "przysługi".Jeżeli są jeszcze inne
      szkoły w mieście,to niech dziecko samo pracuje na siebie.
      Analogicznie sprawa wygląda z przyjmowaniem potem do pracy np. w Klinikach czy
      popłatnych specjalizacjach swoich dzieci ,szwagrów,zięciów itp.
      • Gość: rob Re: Nepotyzm w szkole IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 13.04.04, 19:03
        Mówiłem właśnie o takich zachowaniach, jakie opisano w ostatnim
        liscie.Przeciętnym lub wręcz tępym dzieciom nauczycieli koledzy rodziców
        stawiają dobre stopnie. Jeżeli ktoś chce ocenić takie dziecko sprawiedliwie,
        natychmiast staje się wrogiem babskiego "pospolitego ruszenia" i ma bardzo
        nieprzyjemną sytuację w pracy.Ja spotkałem się wręcz z nagonką z powodu
        postawienia jedynki na semestr córce koleżanki.
        • Gość: amy Re: Nepotyzm w szkole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 22:27
          A mój syn chodził do szkoły średniej w dzielnicy, w której ja uczę (prawie po
          sąsiedzku) i zniszczono mi dziecko. Kończył szkołę eksternistycznie -
          skorumpowane towarzystwo wolało zniszczyć dziecko (tzw. wskazane korepetycje u
          określonego nauczyciela) niż oceniać obiektywnie. Rzecznik praw ucznia
          kuratorium określiła, że na takie działania nie ma sposobu, a syn po prostu
          zorientował się, co jest grane i odmówił chodzenia na lekcje do wskazanej pani.
          Tak więc różnie to bywa z nauczycielskimi dziećmi. Czasami trudniej
Pełna wersja