Gość: żabik
IP: 63.226.73.*
14.09.03, 22:51
Już połowa września, a Piotr Przytuła - geniusz koszykówki, miłośnik gibonów
i wizjoner oraz gentelmen-uwodziciel nie pojawił się dotąd w siedzibie
znanego warszawskiego klubu koszykówki, dawniej nazywanego XXXIV Liceum
Ogólnokształcącym im. Cervantesa. Nadal jednak jest na liście uczniów tego
liceum i trzymane jest dla niego wolne miejsce w klasie 1A - klasie z
rozszerzonym programem matematyki (kombinatoryka ustawień zawodników na
parkiecie oraz geometria wykreślna paraboli lotu piłki, a w II klasie:
rachunek prawdopodobieństwa bezkarności zagrywki koszem w wariancie
zwanym "toruńską budowlanką").
Dotychczas powstały następujące hipotezy dotyczące jego nieobecności:
- wybitny zawodnik odmówił podpisania kontraktu ze względu na brak klauzuli
zwalniającej go z pisania klasówek z języka polskiego i biologii;
- gibon rozjarany 31 sierpnia jeszcze nie zgasł, śniegu napadało po pachy, a
w radio podali, że lekcje w szkołach są zawieszone do wiosennych roztopów;
- Piotruś został porwany przez komando feministek i obecnie jest torturowany
elektowstrząsami za swoje szowinistyczne poglądy.
Nie wierzymy w pogłoski, że nieobecność ta może być związana z zapowiedzią
prokuratorskich analiz przebiegu rekrutacji w Cervantesie.
Obawiamy się za to, że wirtuoz dwutaktu został podkupiony przez inny
konkurencyjny klub. Nie wiadomo, czy atrakcyjniejszego kontraktu nie
zaproponowały mu na przykład "Byki 67" z Mokotowskiej czy Lakersi Batorego.
Gdyby ktoś spotkał naszego ulubieńca, proszę natychmiast dać znać na tym
forum. Niżej podajemy link do zdjęcia naszego MISZCZA - to ten wysoki
przystojny młodzieniec z lewej, przyozdobiony modną obecnie fryzurą.
foto.onet.pl/upload/40/22/_120781.jpg
Więcej można przeczytać na forum edu.com.pl/forum w wątkach
dotyczących
Cervantesa.