no_order
17.10.12, 22:13
Witajcie. Dziś mieliśmy odwiedziny z regionu. Wiadomo po co. Sprzedaż nie taka. Przyjechał kapo, posiedział zrewidował, zestresował, i zastosował: od jutra piszemy w codziennych dodatkowych sprawozdaniach co robimy w czasie naszej pracy. Od momentu przyjścia do pracy do momentu wyjścia z pracy. Moim zdaniem cudownie. Czy myślicie, że w tym natłoku wszelkich pokrywających się tabelek i pokrywających się sprawozdań (bo przecież wszystko jest w unisyfie), jesteśmy w stanie pomóc naszym derektorom?
P.S. Mam pytanie: czy czas spędzony w toalecie też musi być uwzględniony? A jeśli jest zbyt długi, to czy można go usprawiedliwić, dajmy na to, biegunką ?
Jeśli macie jakieś doświadczenie, błagam, podzielcie się wiedzą!
Ta firma schodzi na psy. Idę pytać o pracę w Intermarche.