madziarek2985
07.01.10, 22:36
Jutro mam termin i nic maly sie rusza..nic mnie nie boli nic mnie
nie strzyka...a ja juz bym chciala zeby mnie cos zlapalo...lekarz
powiedzial ze jak do 8 nie urodze mam jechac do szpitala...no i co
dalej???zrobia usg i ktg i co do domu pewnie???(bo wszystko gra wiec
nawet nie chce lezec w szpitalu)najgorsze jest to
czekanie..zwolnienie mam do 12 i jak nic nie bedzie sie dzialo to
znow musze jechac do gina i prosic o przedluzenie-aby miec
ubezpieczenie...a on tak chetnie nie wiem czy mi da bo na ile moze
mi przedluzyc jak bede po terminie???normalnie idzie sie zalamac...