Dodaj do ulubionych

i co dalej...????

07.01.10, 22:36
Jutro mam termin i nic maly sie rusza..nic mnie nie boli nic mnie
nie strzyka...a ja juz bym chciala zeby mnie cos zlapalo...lekarz
powiedzial ze jak do 8 nie urodze mam jechac do szpitala...no i co
dalej???zrobia usg i ktg i co do domu pewnie???(bo wszystko gra wiec
nawet nie chce lezec w szpitalu)najgorsze jest to
czekanie..zwolnienie mam do 12 i jak nic nie bedzie sie dzialo to
znow musze jechac do gina i prosic o przedluzenie-aby miec
ubezpieczenie...a on tak chetnie nie wiem czy mi da bo na ile moze
mi przedluzyc jak bede po terminie???normalnie idzie sie zalamac...
Obserwuj wątek
    • eli-mama Re: i co dalej...???? 07.01.10, 22:56
      Hej madziarek, Twoje dziecko niestety nie wie, że na jutro masz termin:) A tak na serio - cierpliwości.
      Każda mama odczuwa zniecierpliwienie końcówką ciąży, szczególnie wtedy kiedy ciągle coś ciągnie, strzyka, przelewa się, nie można spać , bolą plecy itp. Jedź na ktg, jak będzie ok, to wrócisz do domu. A w domu zabierz się za generalne porządki, sprzątaj ile sił a może coś się ruszy.
      I wrzuć w wyszukiwarkę o naturalnych sposobach wywoływania porodu - było tego sporo. Powodzenia!
      • madziarek2985 Re: i co dalej...???? 07.01.10, 23:26
        No ja wiem ze synus nie wie ze jutro mija termin...jesli mu dobrze
        niech siedzi dalej...ale rozchodzi mi sie z tym zwolnieniem
        dokladnie o ubezpieczenie...czy mi przedluza i na ile zebym co 2 dni
        nie musiala jezdzic i ich prosic....(bo takie mam odczucie,ze z
        wielka laska daja choc za wizyty place...to lekarz powiedzial ze
        szpital musi mnie przyjac nawet bez...ale wiesz obawiam sie obslugi
        czy nie beda na mnie patrzec inaczej...)ale dziekuje eli-mama za odp
        i pozdrawiam
        • jul-kaa Re: i co dalej...???? 07.01.10, 23:32
          madziarek2985 napisała:
          > to lekarz powiedzial ze
          > szpital musi mnie przyjac nawet bez...ale wiesz obawiam sie obslugi
          > czy nie beda na mnie patrzec inaczej...)

          Czekaj - na co Ci zwolnienie do szpitala..?
          • gos85 Re: i co dalej...???? 07.01.10, 23:40
            jesteś z PL czy zagranicy?

            jak w PL to możesz pójść do lekarza I-szego kontaktu i jego poprosić o zwolnienie. Nie musisz isc do gina i placic za wizyte..
            no niestety nie jest łatwo z tym zwolnieniem..:(

            ginekolodzy wystawiają do terminu i mówią "że dłużej nie mogą" a faktycznie zależy to od ich dobrej chęci. Jeżeli nie uda Ci się zdobyć zwolnienia to po prostu zacznie Ci się wcześniej urlop macierzyński..ale spróbuj. powodzenia!
            • gos85 i jeszcze 07.01.10, 23:43
              jeżeli będziesz wiedziała że przyjmą Cie do szpitala to poproś lekarza o zwolnienie do terminu przyjęcia. od terminu przyjęcia do szpitala, do faktycznego terminu porodu powinnaś dostać zwolnienie ze szpitala, tylko o nie poproś.

              pozdrawiam, no i życzę żeby poród zaczął się jeszcze dzisiaj! ;)
    • katarzynaoles Re: i co dalej...???? 12.01.10, 00:39
      Może Pani zadecydować, już L4 dni przed TP, że idzie Pani na urlop
      macierzyński - ale to dość mało popularne rozwiązanie, z wiadomych
      względów. Z dniem porodu urlop zaczyna się automatycznie. Zwykle
      ginekolodzy lub lekarze rodzinni bez problemu wypisują zwolnienie.
      Myślę, że obawia się Pani trochę na wyrost. Pozdrawiam serdecznie i
      życzę udanego porodu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka