Poród w wodzie

04.03.11, 09:34
Dzień dobry, coraz częściej nachodzi mnie myśl o porodzie w wannie pełnej ciepłej wody. Kiedyś wydawało mi się to wymysłem i fanaberią, ale kierując się doświadczeniami z ostatniego porodu, zaczęłam brać pod uwagę taką formę rozwiązania teraźniejszej ciąży.
Ogromną ulgę sprawiał mi prysznic i spędziłam pod nim znaczną część porodu, wypędziły mnie stamtąd położne, gdy akcja rozkręciła się na dobre i faktycznie na łóżku porodowym spędziłam niewiele czasu. Stąd wiem, że woda to dla mnie ogromna ulga w bólu. Chciałabym poznać jednak opinię Pani Katarzyny, może jakieś wnioski z obserwacji takich porodów, czy kobiety faktycznie korzystają z tego sposobu, bo przynosi on ukojenie, a nie dlatego, bo stało się to modne? I jak wygląda później to pierwsze spotkanie mamy z dzieckiem, czy wszystko odbywa się tak, jak na łóżku porodowym, czy może właśnie wychodzę z wanny i na łóżku dostaję dziecko na brzuch? Jak z rodzeniem łożyska? Nie znam tych praktyk i chętnie zasięgnę informacji od profesjonalisty i kobiet, które doświadczyły porodu w wodzie lub planują taki.
Pozdrawiam serdecznie.
    • bee.ba Re: Poród w wodzie 04.03.11, 10:11
      Podpinam się pod pytanie.
      I chętnie poznam opinie dziewczyn , które rodziły w Wawie odnosnie wyboru szpitala.
    • kotkowa Re: Poród w wodzie 04.03.11, 11:08
      Ja się ostatnio przeraziłam. Na Pomorzu był przypadek, że noworodek śmiertelnie zachłysnął się podczas porodu w wannie. Od tej pory ilość chętnych w kraju na poród w wannie ponoć bardzo zmalała.
      • sroka75 Re: Poród w wodzie 04.03.11, 12:22
        >Od tej pory ilość chętnych w kraju na
        > poród w wannie ponoć bardzo zmalała
        no właśnie - "ponoć"...bardzo Cię proszę nie rób na sensacji (a śmierć noworodków zdarza się też z zupełnie innych powodów - wielu innych!... I co z tym zrobić?)
      • 1matka-polka Re: Poród w wodzie 04.03.11, 13:10
        Kotkowa i sanpja takie niestworzone historie wymyślają, że się słabo robi.
      • gemmi18 Re: Poród w wodzie 04.03.11, 14:30
        Myślę, że równie dobrze takie nieszczęście może spotkać kobietę rodzącą w bardziej tradycyjny sposób. Albo mnie, bo właśnie wychodzę z domu i kto wie, czy jakaś cegłówka nie zechce spaść mi na głowę.
    • kropkaa Re: Poród w wodzie 04.03.11, 12:33
      Ja rodziłam w wannie w domu, więc może napiszę.
      Przy pierwszym porodzie wanny nie miałam tylko prysznic, ale myśl mi po głowie chodziła. Potem był remont i poród w wodzie stał się realny. Nie nastawiałam się, że na pewno tak urodzę, bo spotkałam się z opiniami, że ktoś bardzo chciał, a potem woda ją tak denerwowała, że nie było mowy, by w niej siedzieć. Brałam taką możliwość pod uwagę raczej:) Gdy poród się zaczynał, po prostu weszłam do wanny, nawet bardziej z myślą, by sprawdzić czy to to, czy skurcze się wyciszą i będę mogła iść spać. Siedziałam sobie i siedziałam, skurcze raczej nie mijały, ale przychodziły i odchodziły, a ja się moczyłam:) Bardzo mi dobrze w wodzie było, bardzo. Po jakiejś godzinie przyszedł mąż i masował mi krzyż (znów miałam bóle krzyżowe, ale nieporównywalnie lżejsze niż przy pierwszym porodzie), ręką i polewał prysznicem. Ponieważ wanna raczej mała (w sumie szerokość standardowa, tyle, że z tych krótszych), nastawiałam się, że na sam poród opuszczę przybytek rozkoszy. Ale przyszedł mocny skurcz, trochę przyparłam i... naszym oczom ukazał się niezwykły widok: w pełnej wannie czystej wody pływał noworodek! Wyskoczył nagle i niespodziewanie, poszedł w dół (tak jak pływacy skaczą do basenu) i po chwili zaczął wypływać. W międzyczasie ogromne, błękitne oczy otworzyły się w wodzie i, machając łapkami, człowieczek wypłynął - sam - na powierzchnię. Mąż wyłowił małego pływaka i wypuścił wodę, ja położyłam dziecię na udach (siedziałam na nogach), by pozbyć się ew. wody i śluzu. Zero ksztuszenia, kaszlu etc. Z pierwszego porodu pamiętałam, by nie podnosić dziecka od razu do góry, tylko zostawić niżej. Leżała sobie na udach, potem przykryliśmy ręcznikiem (choć w łazience było wręcz parno), czas się zatrzymał:)
      • bee.ba Re: Poród w wodzie 04.03.11, 13:43
        Jest to moja pierwsza ciąża i jednak szpital, a co za tym idzie cały sprzet w razie konieczności (opukac odpukac) jest na miejscu. Po za tym nie jestem świadoma na tyle swego ciala, by czuc sie bezpiecznie bez opieki lekarskiej w domu...
        Ale niewątpliwie, to jak opisalas poród w domu jest niezwyklym i bardzo osobistym przeżyciem...Może kiedyś :)
      • aleksandra1357 Re: Poród w wodzie 04.03.11, 23:24
        To był jeden z najwspanialszych opisów porodu, jaki czytałam!
    • molly_bloom Re: Poród w wodzie 04.03.11, 16:21
      Ja się wstępnie umówiłam z położną do poród do wody. W szpitalu. Wstępnie, bo nie wiem czy jednak nie będę wolała "na sucho", pierwszy poród miałam lądowy :) i nawet nie skorzystałam z wanny w I fazie - jakoś tak wyszło, nie "czułam tego klimatu". Jeśli się uda, to opiszę wrażenia. Czytałam rozdział o porodach wodnych w książce I. Chołuj "Urodzić razem i naturalnie". Polecam - rozwiewa wiele wątpliwości.
      • kingusia1974 Re: Poród w wodzie 04.03.11, 17:40
        W opisie kropki zastanawia mnie slowo "w czystej wodzie".
        Jak to sie stalo, ze podczas porodu woda pozostala czysta?
        Opis moze piekny, ale jakos wzbudza moja gleboka nieufnosc. Mala wanna, pomieszczenie zaparowane, brak poloznej (zadnych wspomnien o jej uczestnictwie) i ten plywak w czystej wodzie. No nie wiem.
        • mama.rozy Re: Poród w wodzie 04.03.11, 18:44
          ja przy pierwszym spędziłam wiele godzin pod prysznicem i mogłam tam siedziec do końca świata:)przy drugim chciałam wejśc do wanny(była możliwośc),ale jak sie rozebrałam,to zrobiło mi się zimno...:)teraz się temu dziwię,bo na pewno na sali było gorąco.ale wtedy to uczucie mnie poraziło.wlazłam do łóżka i słuchałam radia,dopóki sie dało...
        • katarzynaoles Re: Poród w wodzie 04.03.11, 22:20
          Mała wanna też wanna :). Przecież większość porodów domowych, które przyjmujemy w wodzie ma miejsce w zwykłych wannach, często w małych blokowych łazienkach. Pewnie, ze basen porodowy byłby wygodniejszy, ale jak się nie ma co się lubi... Czysta woda to nic nadzwyczajnego - u większości kobiet bez obrażeń krocza (szczególnie nacięcia, któe mocno krwawi) krew pojawia się dopiero przy rodzeniu się łożyska. A położna w drodze - też się zdarza :). Pozdrawiam :)
          • kingusia1974 Re: Poród w wodzie 04.03.11, 22:28
            "Czysta woda to nic nadzwyczajnego".
            Ciekawe, bo mnie lekarz powiedzial co innego, jak rozmawialismy o tej opcji.
            Nie byl przeciwnikiem, ale tez nie jakims zagorzalym zwolennikiem wlasnie ze wzgledu na ewentualne zanieczyszczenia i mozliwosc infekcji.
            Polozna w drodze - przekonywujace.
            • sroka75 Re: Poród w wodzie 05.03.11, 14:40
              > "Czysta woda to nic nadzwyczajnego".
              > Ciekawe, bo mnie lekarz powiedzial co innego, jak rozmawialismy o tej opcji.
              pozostaje teraz pytanie ile porodów z czystą wodą widziała p. Katarzyna (lub inne położne przyjmujące "wodne porody") a ile ww. lekarz..;))..?
              • kingusia1974 Re: Poród w wodzie 05.03.11, 23:26
                Nie wiem. Mnie jakos nie zaciekawilo. Nie wiem jakie mialoby miec straszne znaczenei dywagowanie nad czyms co jest nie do sprawdzenia i potwierdzenia.
                Rozmawialam z czlowiekiem, ktory sie na sprawie zna, ma dyplom i lata doswiadczen-sadzac z wieku. W szpitalu w ktorym pracuje jest taka mozliwosc, a on po prostu przedstawil mi wszelkie za i przeciw.
                Nie wiem, mialam na niego nakrzyczec, ze mnie poinformowal o wszelkich mozliwych negatywnych i pozytywnych konsekwencjach a nie skupil sie tylko na pozytywnych.

                Niektorzy to tak lubia, karmic sie tylko pozytywnymi wersjami zgodnymi z ich wewnetrznymi pragnieniami. A potem jecza na forum, ze nie zostali dobrze poinformowani.

                Ja lubie wiedziec wszystko. Ale informacja kto ile widzial porodow w wodzie jest mi jakos zbedna.
                • 1matka-polka Re: Poród w wodzie 06.03.11, 11:59
                  A wiesz co to jest rachunek prawdopodobieństwa i statystyka, czy też ci to zbędne?
                  • kingusia1974 Re: Poród w wodzie 06.03.11, 14:54

                    cyt. A wiesz co to jest rachunek prawdopodobieństwa i statystyka, czy też ci to zbędne?

                    Matko polko a wiesz co to jest logika? Prosze uprzejmie, masz pole do popisu, zgodnie z rachunkiem prawdopodobienstwa, odpowiedz na pytanie kolezanki pt. kto widzial wiecej porodow w wodzie moj lekarz czy pani Kasia?
                    • milamala Re: Poród w wodzie 06.03.11, 15:41
                      Rachunek prawdopodobienstwa kto widzial wiecej porodow w wodzie. He he he , dobre, dobre.
                      Rozumie, ze chetne do obliczania rachunku prawdopodobienstwa nie znaja ani jednego ani drugiego specjalisty.
                      Hormony, hormony, hormony.
                    • 1matka-polka Re: Poród w wodzie 07.03.11, 09:51
                      kingusia1974 napisała:

                      >
                      > cyt. A wiesz co to jest rachunek prawdopodobieństwa i statystyka, czy też ci to
                      > zbędne?
                      >
                      > Matko polko a wiesz co to jest logika? Prosze uprzejmie, masz pole do popisu, z
                      > godnie z rachunkiem prawdopodobienstwa, odpowiedz na pytanie kolezanki pt. kto
                      > widzial wiecej porodow w wodzie moj lekarz czy pani Kasia?

                      Hehehe, ja wiem tylko, że te osoby odbierają porody w wodzie, tak? Więc dla mnie prawdopodobnie odebrały tyle samo porodów w wodzie.
                      • kropkaa Re: Poród w wodzie 07.03.11, 11:36
                        Dobrze by było dla wszystkich, gdyby wreszcie skończyło się odbieranie porodów, a zaczęło ich przyjmowanie.
            • klarci Re: Poród w wodzie 07.03.11, 17:07

              lekarze niestety często miewają tendencję do zakładnia komplikacji, nawet jeżeli występują u 1% :)
              taka już ich specyfika :) ja myślę, ze w tym temacie lepiej opierać się na doświadczeniu dobrej położnej
              • milamala Re: Poród w wodzie 07.03.11, 23:45
                Aj, aj aj Klarci. W poprzednim poscie narzekalas, ze Cie nie poinformowana i bylo zle. Okazuje sie teraz, ze dla Ciebie zbyt wiele wiedzy np. odnosnie ew. komplikacji to tez nie dobrze. Coz moge powiedziec. Chyba lepiej nic nie mowic.
          • czere-mcha Re: Poród w wodzie 08.03.11, 22:43
            Pani Katarzyno!
            A co na sugestie lekarza- który odradza poród w wodzie ze względu na to że dziecko-
            - może się zachłysnąć wodą,
            - rodząc się, połknie wraz z wodą, to co z kobiety podczas porodu może się wydostać- krew, kał...

            Mnie poród w wodzie odradzał lekarz prowadzący, choć w szpitalu w którym on pracuje i w którym mam zamiar urodzić jest specjalna wanna do porodu. Inne podawane przez niego argumenty, odradzające takie rozwiązanie to:
            - że nie zawsze personelowi odbierającemu taki poród jest wygodnie w ten sposób go odbierać...
            - że nie ma się takiej kontroli nad porodem jak na łóżku porodowym...

            Czy przy pierwszym porodzie nie ma przeciwwskazań do porodu w wodzie?
            Ja bardzo chciałabym się zdecydować (przynajmniej spróbować) takiego rozwiązania.
            (Oczywiście na oddziale są zwykłe wanny- można w nich odbyć, spędzić I fazę porodu).
            • katarzynaoles Re: Poród w wodzie 09.03.11, 11:20
              Prawdopodobieństwo zachłyśnięcia się dziecka wodą przy prawidłowo prowadzonym porodzie (odpowiednia temperatura wody, jak najmniej dotykania dziecka przed jego wydobyciem z wody, dbaniem o zminimalizowanie mozliwości niedotlenienia malucha) jest naprawdę znikome. Dziecko ma mechanizmy chroniące go przed rozpoczęciem prób oddychania - ale z pewnością osoba prowadząca poród musi mieć świadomość tego, jak postępować. Najsilniejszym odruchem powodującym chęć zaczerpnięcia oddechu jest pobudzenie skóry wokół ust, na policzkach i nosku przez niską temperaturę (co najmniej 10st.C mniej niż temp. ciała) - właśnie dlatego w ciągu 7-10 min. po urodzeniu do wody należy malucha wynurzyć buzią do góry. W związku z tym nie ma też wielkiego prawdopodobieństwa połknięcia wody. Nie demonizowałabym znaczenia "brudnej" wody, bo rodząc się "na lądzie" dziecko także ma kontakt z krwią i potencjalnie z kałem (buzia zwykle rodzi się od strony odbytu matki) i nie stanowi to dla niego większego zagrożenia. Podstawowowe p/wskazania medyczne to zaburzenia przebiegu porodu z zagrażającą zamartwicą dziecka, nadciśnienie znacznego stopnia, patologiczne krwawienia, poród przed ukończeniem 37tc, zakażenia (np. nosicielstwo HIV), wcześniejsze podanie środków narkotycznych, ciąża wielopłodowa, połóżenie dziecka inne niz podłużne główkowe. Zastrzeżeń typu wygoda personelu czy mniejsza kontrola w ogóle nie brałabym pod uwagę - ale mogą miec znaczenie w wypadku, kiedy personel będący przy porodzie bardzo obawia się jego przyjmowania w wodzie. I ta niechęć, strach i brak doświadczenia to chyba najczęstsze powody zniechęcania kobiet do wyboru porodu w wodzie. Bardzo polecam lekturę doskonałej pozycji "Poród w wodzie" autorstwa Janet Balaskas, która jest światowej klasy ekspertem od tego rodzaju narodzin. Książka została niedawno wydana w Polsce przez Dom Wydawniczy Bella Med. Pozdrawiam :)
        • kropkaa Re: Poród w wodzie 06.03.11, 18:25
          Woda była czyściuteńka, wanna 140x70, łazienka mała, a że siedziałam tam ok. dwóch godzin i woda się lała, choćby na bolący krzyż, to zrobiło się jak w saunie. Nic nie podkoloryzowałam, absolutnie nic. Położna była w drodze, ponieważ obstawiałam poród raczej po nocy (i tak nawet jej przedstawiłam rozmawiając wieczorem), zadzwoniliśmy bardzo późno, a że spadło niespodziewanie pół metra śniegu (była niedziela wieczorem), drogi były właściwie nieprzejezdne.
          Na położną czekałam i nawet myślałam, że będziemy rodzić razem, ale się pospieszyłam, nieświadomie zresztą. Dodam, że obecność fachowej siły była zbawienna, bo łożysko się nie chciało urodzić i dopiero opuściło mnie po oxytocynie. Ku memu zdziwieniu nie straciłam właściwie krwi, łożysko wypadło i tyle. Czułam się świetnie, w ogóle nie byłam zmęczona, wyczerpana, gdy dzieci zasnęły wstałam z łóżka i poszłam do położnej zrobić kawę (mąż nie obsługuje mojego expresu;)). Bardzo szybko straciłam też świadomość, że rodziłam, co było o wiele lepsze niż życie tym faktem przez kilka tygodni.
          Jedynym minusikiem były bóle krzyżowe, ale w porówaniu z pierwszym porodem były całkiem znośne.
          Była noc, cisza, spokój, ciemność, świeciła się tylko mała lampka, urodziłam tak, jak chciałam.
          Wiem, że jest to zupełna fantastyka w porównaniu z opisami porodów w szpitalu, ale tak naprawdę było.
    • katarzynaoles Re: Poród w wodzie 04.03.11, 22:15
      Ja bardzo lubię porody w wodzie, bo wpływa ona korzystnie i na mamę i dziecko. Nie należy się jednak nastawiać, że "koniecznie", bo bywa różnie. Miałam już w swojej karierze dziewczyny, któe urodziły w wodzie i były zachwycone, a przy kolejnym nie miały ochoty wchodzić do wanny i już. Pamiętam też taką rodzącą, która z wielkim nakładem starań sprowadziła (wiele lat temu) basen z zagranicy, napełniał go wodą pół dnia, bo było niskie ciśnienie wody - a potem po 15 min. w tej wodzie była nieszczęśliwa i wyszła - jedynym wspomnieniem związanym z tym basenem było to, że musiałyśmy go stale omijać, bo blokował prawie cały pokój :). Ale bardzo często poród w wodzie jest dużo łatwiejszy niż lądowy - mniej boli, woda działa kojąco, tkanki robią się bardziej podatne - czyli naprawdę wiele plusów. Proszę jednak zorientować się, jakie są zasady dotyczące porodów w wodzie w wybranym przez Panią szpitalu, bo pomysły bywają różne. Trzeba się miezy innymi upewnić, czy cały poród może się odbyć w wannie, czy tylko pierwszy okres. Zwykle dziecko jest pdawane mamie i przez jakiś czas zostają razem w w wodzie, łożysko różnie - rodzi się do wody lub nie, zależy od szpitala. Pozdrawiam :)
    • aleksandra1357 Re: Poród w wodzie 04.03.11, 23:31
      Moje doświadczenia:
      Pierwszy poród: wanna z ciepłą wodą w 1 fazie po kilku godzinach bezskutecznych skurczy i 2 cm rozwarcia. Pierwsze wrażenie: rozczarowanie, że boli tak samo i że nie mogę w tej wannie siedzieć, bo konam z bólu, tylko klęczę, a między skurczami na chwilę się obracam i siedzę. Chyba dzięki ciepłej wodzie pełne rozwarcie robi się w pół godziny. W wannie pływa moja kupa... Pytam położnej: to do tej wody nie mogę urodzić, bo kupa? Położna: czemu nie, to nie przeszkadza. Ale jak zaczęła pokazywać się główka, to okazało się, że muszę przenieść się do innej sali, bo tam przygotowano się na odbiór dziecka i z główką między nogami wędrowałam.

      Drugi poród: Skaczę na piłce, boli znośnie. Położna napełnia wannę wodą. Wchodzę i mówię: ja chcę wyjść! Nie wytrzymam tego bólu! Położna: spokojnie, posiedź chwilę, musisz się oswoić. Oswajam się i tak jak podczas pierwszego porodu klęczę w tej wannie i się miotam, bo z bólu nie mogę siedzieć. Nadchodzą skurcze parte, jestem w wannie na klęczkach, ale nie wiedzieć czemu ktoś wypuścił wodę. Po dwóch skurczach synek jest ze mną, siedzę w wannie, dostaję go na piersi. Po chwili rodzę do wanny łożysko. Potem dziecko idzie do badania, a ja sama wstaję i myję się w tej wannie, po czym wychodzę czyściutka :)
    • hydrazine Re: Poród w wodzie 05.03.11, 10:53
      Chyba różnie to bywa. Ja się nasłuchałam od siostry, jak przesiedziała prawie cały poród w wannie i jaką wielką ulgę jej to przynosiło. Więc jak na porodówce położna zaproponowała wannę, to oczywiście, że chciałam :-) Ale wytrzymałam w niej może ze trzy skurcze - ból się wcale nie zmniejszył, było wręcz odwrotnie, a skurcze się nasiliły i bardzo przyspieszyły. Nie byłam w stanie tam wytrzymać. Po wyjściu na ląd okazało się, że w tym krótkim czasie z 4 cm rozwarcia zrobiło się 8, więc może dlatego było tak niefajnie?
    • annajustyna Re: Poród w wodzie 05.03.11, 13:12
      Wanna do rodzenia powinna miec drzwiczki - takie sa np. przepisy w Niemczech. Natomiast zaleca sie - dopoki nie pekl pecherz plodowy, przebywanie w wannie. Lagodzi to bole i napiecie.
    • kretka04 Re: Poród w wodzie 07.03.11, 15:02
      U mnie poród w wodzie sprawdził się w 100%. Skurcze w wannie bolały o wiele mniej niż na lądzie (pomagał też prysznic na krzyż, bo tam bolało najbardziej). Tak było w I fazie - wtedy byłam zachwycona porodem:-) W II fazie było gorzej i nie wiem, czy wtedy wanna coś pomogła. Woda przez cały czas była czysta (w każdym razie ja nic nie zauważyłam), dopiero kiedy wyszła główka i trochę pękłam, zrobiło się czerwono. Położna wyłowiła Małą, orzekła, że 10 punktów i dała mi ją na ręce. Od razu była piękna, nienapuchnięta, nieubrudzona krwią czy mazią. Mniej więcej wtedy urodziłam łożysko. Potem Mała poszła na ręce do Taty, owinięta w pieluszki, które wcześniej trzymał pod koszulką, mi położna pomogła się umyć i przejść na łóżko, gdzie dostałam Małą z powrotem. Ssak się przyssał i leżałyśmy sobie tak przez dłuży czas. Cudownie było:-) Koleżanka z sali poporodowej powiedziała mi, że jej położna odradzała poród w wannie, która nie ma obiegu wody czy czegoś w tym stylu, bo jest ryzyko, że dzidzia się czymś zarazi. Słyszałyście o czymś takim? Ja w każdym razie poród w wannie polecam, a rodziłam w Zofii w W-wie.
      • bee.ba do kretka04 07.03.11, 15:35
        Kretka, a kiedy rodziłaś?
        Trochę boję się startowac do Św. Zofii, bo wiem że tam jest oblężenie ciężarówkami :)
        Wiem, że nie wszystkie osoby mogą urodzic w ten sposób, że względu na przeciwskazania do takiego porodu. Czy mialaś papiery od swojego ginekologa, że wszystko z Tobą w porządku, czy dopiero badania na miejscu dały zielone światło?
        • kretka04 Re: do kretka04 07.03.11, 20:54
          Rodziłam w X zeszłego roku. Ze swoją gino w ogóle nie rozmawiałam o możliwości porodu w wodzie więc nie wiem, jakie byłoby jej zdanie. Nie wiem, jakie mogą być przeciwskazania, na pewno nie możesz brać znieczulenia. Mi położna na sali porodowej od razu zaproponowała wannę. Miałam tylko jedną wątpliwość, czy za bardzo się nie zrelaksuję i skurcze nie ustaną, ale wg położnej nir było takiego zagrożenia. I wszystko potoczyło się pięknie. A położne w szkole rodzenia mówiły, że najlepszy sposób, żeby dostać się do Zofii, to przyjechać z jak największym rozwarciem. Trzymam kciuki, żeby udało ci się w tym szpitalu, a poród na pewno przebiegnie tak, jak będziesz tego chciała.
      • justcam Re: Poród w wodzie 07.03.11, 16:30
        Rodziłam w wodzie , woda i jej łagodzący wpływ zadzialał, skórcze lekko spowolniły czasem się spóźniały jednak były skórcze co trzymały mnie nawet 3 minuty i na takim dlugim skórczu urodzilam maleńką, wpłyneła do wody następnie wziełam ją na ręce i pozostalyśmy w wodzie aż pępowina przestała pulsować ok 20min. Pięknie uwieńczony poród tak jak chciałam spokojnie w delikatnym oświetleniu , w wodzie w wybranej przez siebie pozycji, bez peknięcia, bez nacięcia i choć tak bardzo bolesny to jednak bardzo pozytywny :-).
Pełna wersja