milamala 15.05.11, 22:44 Czy moge przed porodem zaznaczyc, ze nie wyrazam zgody na ich uzycie? I czy takie oswiadczenie, bedzie musialo byc brane pod uwage? Czy takie zyczenie jest madre? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katarzynaoles Re: kleszcze, vaccum 16.05.11, 00:25 Może Pani, oczywiście. Tylko nie wiem, czy ktoś posłucha. Być może w podobnej sytuacji zaproponowano by rozwiązanie przez cc - ale nie wiem, czy bym się na to decydowała, bo zabiera to zwykle więcej czasu. Myślę, że warto jednak zaufać lekarzom - nikt nie robi vacuum czy kleszczy dla przyjemności. Dużo zależy od polityki w danym szpitalu - proszę udać się na rozmowę z ordynatorem jeśli chce Pani wiedzieć jaki jest schemat postępowania w razie wystąpienia kłopotów. Są szpitale, gdzie kleszczy czy vacuum prawie się nie używa. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: kleszcze, vaccum 16.05.11, 00:44 Dziekuje Pani Kasiu za tak szybka odpowiedz. Wlasnie juz wiem, ze w "moim"szpitalu (nie w Polsce) stosuje sie jako rozwiazanie kleszcze i vaccum. Niestety z tych trzech (kleszcze, vaccum i cc) juz bym wolala to ostatnie. Jakos nie ufam za zadne skarby swiata , ze te dwa przyrzady sa takie bezpieczne dla dzieciatka (ze juz nie wspomne co robia z narzadem rodnym). Wiem, ze nikt nie robi zadnych z tych rzeczy dla przyjemnosci, lub bez potrzeby ale jakby sie dalo wybrac zlo konieczne to wolalabym cc. Tlumaczyli mi, ze kleszcze i vaccum uzywaja wtedy gdy juz na cc za pozno. Ale wiem, ze polityka polega na uniknieciu za wszelka cene cc, co oznacza, ze uzywa sie kleszczy i vaccum jak tylko moze. Jestem przerazona. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynaoles Re: kleszcze, vaccum 16.05.11, 09:59 Myślę, że niepotrzebnie się Pani denerwuje. Po pierwsze kto powiedział, że w ogóle b,ędzie potrzebne jakiekolwiek wspomaganie porodu? A po drugie - jeśli to szpital, w którym często stosuje się vacuum lub kleszcze to muszą je robić z dużą wprawą i mieć dobre wyniki - bo inaczej już by tego nie robili. Nieprawdą jest, że każdy zabieg kończący poród równa się ekstra obrażenia kanału rodnego - w wielu miejscach (poza Polską) do vacuum w ogóle się nie nacina! Jasne, że lepiej nie mieć zabiegowego porodu, ale jeśli jest konieczność to ja zostawiłabym decyzję lekarzom - bo to sprawa całościowej oceny sytuacji w danym momencie. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynaoles Re: kleszcze, vaccum 16.05.11, 10:01 Acha, jesli to szpital za granicą to wielce prawdopodobne, że ma dość dokładne satystyki dotyczące swojej pracy - np. liczby nacięć, porodó zabiegowych, powikłań itd - te rzeczy są zwykle jawne. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: kleszcze, vaccum 16.05.11, 13:02 Jeszcze raz bardzo dziekuje P. Kasiu za odpowiedz. To mnie jedynie troche pociesza, ze skoro maja taka polityke kleszczowo-poznociagowa to maja wprawe i nie rozedra mnie na amen. Wlasciwie to nie slyszalam od nikogo o jakis tragediach po ich zastosowaniu, wiec jakos kobiety to znosza. Ja boje sie , ze moze nie byc wszystko do konca dobrze, bo i ze wzgledu na wiek i ze wzgledu na chorobe. Teraz dopiero wiem jak bardzo wiek w ciazy moze miec znaczenie. Jescze raz dziekuje i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
1mzeta Na pocieszenie 16.05.11, 22:51 ...napiszę ci, że moja szwagierka miała poród vacum- ona i dziecko w najlepszym porządku- dawno to było, a rok temu moja znajoma kleszczowy- też mają się dobrze. Nie martw się na zapas. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodka81 Re: kleszcze, vaccum 16.05.11, 23:28 miałam tą "przyjemność" z próżnociągiem pół roku temu. Też się zarzekałam, że się nie zgodzę, ale jak przyszło co do czego i rodziłam drugi dzień, to nawet nie dano mi wyboru, podsunięto mi kartke pod nos do podpisania a ja się nie kłóciłam, bo chciałam juz urodzić, ale przede wszystkim najważniejsze było zdrowie dziecka. Nic mu sie przez to nie stało, ja trochę bardziej uszkodzona, ale i tak wszystko ładnie się zagoiło. Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: kleszcze, vaccum 17.05.11, 23:41 Dzieki dziewczyny za pocieszenie. Ja znam przypadki gdy porody zabiegowe konczyly sie dobrze, ale znam tez rownie duzo przypadkow gdy nie bylo tak rozowo niestety. Boje sie. Odpowiedz Link Zgłoś
malamuszelka Re: kleszcze, vaccum 07.06.11, 22:16 U mnie było vacuum. Mój dzidziuś zaklinował się w kanale rodnym i bardzo się męczyłam, on pewnie jeszcze bardziej. Vacuum to było błogosławieństwo i wybawienie. Nie miałam żadnych uszkodzeń, jedynie nacięcie krocza. Zagoiłam się błyskawicznie i bez żadnych komplikacji. Niczego się nie bój, to do przeżycia. Gorzej to wygląda na obrazkach i zdjęciach, niż w rzeczywistości :) Odpowiedz Link Zgłoś
wiewiora1981 Re: kleszcze, vaccum 08.06.11, 13:06 U mnie rownie vaccum 9 miesiecy temu(nie w Polsce).I dokladnie tak samo...po 24 godzinach czekania na pelne rozwarcie i po ponad godzinie boli partych,lekarze nawet nie pytali sie mnie czy wyrazam zgode.Zreszta i tak bym nie oponowala,bylam juz w takim szoku ze i tak nie wiedzialam co sie wokol dzieje....naciecie krocza i moj synek po paru sekundach byl juz na swiecie,zdrowy i sliczny:)) a jesli chodzi o mnie to jeszcze tego samego dnia spacerowalam po korytarzu,sama bylam w szoku ze tak szybko i ladnie sie zagoilo... naprawde nie ma sie czego bac,co ma byc to bedzie,a bedzie dobrze... napewno po czasie bedziesz wspominala porod jako cos najwspanialszego na swiecie(przynajmniej tak jest w moim przypadku),pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bybloscat Re: kleszcze, vaccum 11.06.11, 14:21 Mój mały urodził się dwa miesiące temu (na Polnej w Poznaniu)przez vaccum (bo po uzyskaniu pełnego rozwarcia, nie pojawiły się skurcze parte, skurcze na KTG zanikały, a lekarze nie chcieli dłużej czekać). Tego samego dnia rano na sali poporodowej leżały ze mną trzy kolejne kobiety po vaccum. A potem na normalnym oddziale w sali trzyosobowej - kolejna.... Zaczęłam podejrzewać, że tego dnia robili jakieś szkolenie dla studentów z próżnociągu, bo poznałam 7 dziewczyn z czego cztery po vaccum (+ ja piąta). Ale pocieszę, że i ze mną i z małym OK. Doświadczenie lekarze zapewne tam w tym temacie mają olbrzymie. Odpowiedz Link Zgłoś
mama-w Re: kleszcze, vaccum 11.06.11, 19:29 ja też jestem po vacuum i teraz już nie chcę! 2 mieś nie mogłam wstać z łóżka:( koleżanka też miała i synek ma złamany obojczyk:( Odpowiedz Link Zgłoś
murmle Re: kleszcze, vaccum 19.06.11, 22:43 Ja też miałam poród zakończony vaccum. I o ile synkowi nic się nie stało, to ja dochodziłam do siebie b. długo. Przez 4 tygodnie nie mogłam siedzieć. Bolało jeszcze do niedawna jak siedziałam, kaszlałam czy kichnęłam. Tak, że dla mnie masakra, ale dla synka było to wybawieniem, nie obracał się i nie mógł się urodzić. Mimo 1,5 h parcia. W szpitalu zemdlałam następnego dnia z bólu, idąc do dyżurki po proszki przeciwbólowe, w nocy po porodzie, zadzwoniłam z prośbą o coś przeciwbólowego i zostałam okrzyczana, że mam sobie sama po nie przyjść - nie dałam rady daję słowo. I dodam jeszcze że rodziłam bez znieczulenia, jak przyjechałam do szpitala miałam ponad 8 cm rozwarcie i przekonywano mnie że zaraz urodzę i że nie ma po co. Gdyby nie wsparcie męża i mojej mamy to nie wiem co bym zrobiła. Blizna boli mnie do dziś, zwłaszcza w upalne dni. Odpowiedz Link Zgłoś