hydrazine
16.03.12, 10:24
Zaczynam 30 tydzień drugiej ciąży. I co obserwuję? Że moje mięśnie w okolicach pochwy, krocza słabną praktycznie z dnia na dzień! Robię codziennie parę serii ćwiczeń Kegla, a tu coś takiego. Jakby wszystko się luzowało - to możliwe? Szczególnie przy współżyciu zaczynam to odczuwać, rozmiarowo jakby coraz większa jestem. Dlaczego tak się dzieje? W pierwszej ciąży tego nie było, mam rozumieć, że teraz to są efekty poprzedniego porodu? Długo dochodziłam do siebie, połóg był koszmarny, do tego paskudne nacięcie, które długo dawało się we znaki - czy to jest powód?Z racji skróconej szyjki bardzo dużo teraz leżę, nie forsuję się, nie dźwigam, więc jakaś nadmierna aktywność na pewno tu nie zawiniła. No i co z tym zrobić teraz? Ile właściwie powinno się ćwiczyć dziennie te okolice? Może ćwiczę za mało... Pomocy!