Dodaj do ulubionych

wenflon - nie wiem, co zrobić

20.08.12, 18:18
Właśnie się dowiedziałam, że w moim szpitalu absolutnie nie zgadzają się na poród bez wenflonu. Może zdążę jeszcze z nimi porozmawiać i podpisać jakieś oświadczenie, że to na moją odpowiedzialność... (termin mam na ndz., a od wczoraj wieczorem mam skurcze, ale nie bolesne więc tak sobie siedzę i nie wiem, czy do szpitala pojedziemy za kilka godzin czy dni, a może jednak za tydzień?). Rozmawiałam z lekarzem, który prowadził moją ciążę (jest z innego szpitala) i potwierdził, że wszędzie rodzi się z wenflonem na wypadek krwotoku albo nagłego spadku tętna dziecka, że mogą się żyły pochować. Generalnie, jest to osoba, której ufam, co mi chyba tylko utrudniło sytuację. Pamiętam z pierwszego porodu, że wsadzenie wenflonu zrobiło na mnie wrażenie i być może był to właśnie jeden z elementów, który mnie zablokował (akcja mi się bardzo wolno rozwijała). Tym razem chciałabym go uniknąć, ale sytuacja jest dla mnie strasznie niezręczna. Z jednej strony, nie chcę mieć niczego w żyle, nie sądzę, żeby mi to pomogło poddać się instynktowi. Z drugiej, argument "za" pobudza nieprzyjemnie tę część mnie, która wątpi w swoje własne siły i która też wie, że raz na jakiś czas zdarza się podczas porodu zagrożenie życia. No i jeszcze chciałabym, żeby położna i lekarz byli do mnie dobrze nastawieni... żeby mi sprzyjali.
Pojęcia nie mam, jak to wszystko rozegrać. Żałuję, że w moim mieście nie ma położnej, która przyjęłaby mój poród w domu albo przynajmniej towarzyszyła mi w domu do zaawansowanego etapu i pojechała ze mną do szpitala. Czy ja się rzeczywiście muszę pogodzić z tym, że dostanę wenflon na "dzień dobry"? Nawet nie wiem, o jakie wypowiedzi Was poprosić. Nie wiem co zrobić i nie wiem, co by mi pomogło. Po prostu chciałam się tym swoim zmartwienie podzielić z kimś, kto być może mnie zrozumie...
Obserwuj wątek
    • hydrazine Re: wenflon - nie wiem, co zrobić 20.08.12, 22:02
      youmou napisała:

      > Rozmawiałam z lekarzem, który prowadził moją ciążę (jest z innego szpitala) i potwierdz
      > ił, że wszędzie rodzi się z wenflonem na wypadek krwotoku albo nagłego spadku t
      > ętna dziecka, że mogą się żyły pochować.

      Sądzę, że to straszenie mocno na wyrost - rodziłam dwa razy, w dwoch różnych szpitalach i w żadnym z nich nie praktykowano zakładania wenflonu na "dzień dobry". Więc chyba jego brak nie jest aż taki groźne ;-)
      • youmou Hudrazine 21.08.12, 20:06
        Hydrazine, a gdzie rodziłaś?
        • hydrazine Re: Hudrazine 22.08.12, 05:09
          Pierwszy poród w Katowicach - Bogucicach, drugi - w Gliwicach.
    • leilana26 Re: wenflon - nie wiem, co zrobić 21.08.12, 17:08
      mi zakładano na dzień dobry i na moją prośbę by pielęgniarka poczekała aż minie mi skurcz uznano za fanaberię. Nawet kilku sekund nie umiała poczekać.
      • ibelin26 Re: wenflon - nie wiem, co zrobić 21.08.12, 21:33
        Mnie założono na porodówce (wcześniej leżałam w szpitalu).
        Mam "trudne" żyły, cienkie, pękające, mało widoczne. Ze zwykłym pobraniem krwi mam problemy. Udało się za którymś razem. Położne przepraszały, że tak długo to trwa i że boli. Akurat gmeranie w żyłach nie robi na mnie wrażenia i zniosłam to bez trudu.
        I bardzo ten wenflon się przydał, bo jak zaczęły się problemy to wenflon już miałam. Nie wiem jak by się udało go założyć "na szybko"
    • katarzynaoles Re: wenflon - nie wiem, co zrobić 22.08.12, 19:36
      W rozporządzeniu dotyczącym porodu fizjologicznego jest jasno napisane, że nie powinno się zakładać wenflonu bez wyraźnego powodu i właśnie na to może się Pani powołać. dodotkowo z praw pacjenta wynika, że na wykonanie każdego zabiegu - także tak banalnego jak wkłucie - konieczna jest zgoda pacjenta. No i, tak na marginesie, wcale nie wiem czy zapewnienie sobie przychylności położnej musi być związane z tym wenflonem nieszczęsnym. Myślę, że w większości przypadków to chodzi raczej o całokształt, a nie o takie szczegóły... Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia :)
      • youmou Re: wenflon - nie wiem, co zrobić 23.08.12, 13:59
        O! Ciekawe... Bo ja się już pogodziłam z tym, że ten wenflon będę miała. Ale jak będzie jakiś problem z wkłuciem albo później, to sie nie zgodze.
        • justcam Re: wenflon - nie wiem, co zrobić 24.08.12, 18:51
          dla dodania Ci otuchy i pewnosci siebie dodam ze w UK nie ma czegos takiego jak wenflon na dziendobry a satystyki z badan zdecydowanie nie wykazuja ze tego powodu sa jakies niebezpieczne powiklania, do tego w pl takze juz w wielu szpitalach sie tego nie praktykuje ...
          wiec powodzenia i zycze dobrej opieki szpitalnej przy porodzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka