Dodaj do ulubionych

Masaż szyjki macicy

13.11.12, 01:03
Witam, jestem w 37tc, w przyszłym tygodniu mam udać się do mojej gin celem zrobienia masażu szyjki macicy - moja lekarka twierdzi, że w związku z różnymi moimi dolegliwościami pod koniec ciąży, nie ma co czekać, tylko próbować "wywołać" poród. To będzie mój drugi poród, ciąża rok po roku. Pierwszy trwał bezproblemowo całość 5,5h. Teraz mam podobno skróconą i miękką szyjkę. Niemniej trochę się boję tego masażu - chciałam spytać jak wg Waszych doświadczeń to wygląda i na ile jest to bolesne? Wyobrażam sobie, że gin włoży mi łapę aż po łokieć ;-) a ja będę się tam wić na fotelu... ;-( Kto miał tę wątpliwą przyjemność, to proszę o opis... Gin twierdzi, że po takim masażu 2-4dni będzie poród. U Was też tak było?
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 08:34
      musisz miec bardzo poważne dolegliwości,że ten gin się tak lituje;)
      masaż szyjki miałam przy pierwszym porodzie i mimo,że rodziłam18h w tym dwie partych,masaż był czymś,co pamiętam do dzisiaj.nie z powodu tych przyjemności...
      • phere_nike Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 08:45
        miałam przy pierwszym, zmedykalizowanym porodzie
        bolesny i nieprzyjemny
        tak jak czytam miedzy wierszami u poprzedniczki - czy aby warto? szyjka mieka, znaczy "godzina zero" zbliza sie, czy warto zeby tam sie pchac z ingerencja? Moze docisnij jeszcze lekarza - niech uzasadni koniecznosc wywolania porodu?
        Zycze powodzenia i szczęsliwych narodzin!
        • mama.rozy Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 08:55
          bo to jest takie przezycie,którego się nie zapomina
          pamiętam po 9 latach i trzech kolejnych porodach
          nie wiem,jakie to problemy mogły byc wskazaniem do tego typu czynności(tzn.u mnie były parte przy 4cm rozwarcia i dlatego miałam tę przyjemnśc).ale z tego,co pisze autorka postu,to średnio widzę wskazanie.ale jest jeszcze to,czego nie pisze;)
    • sabciasal Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 09:03
      rodzisz sama ekspresowo niemal. poród i tak się sam zacznie niedługo.
      po co ci to wywoływanie, jeszcze tak prymitywnymi metodami?

      chyba, że to gin dla którego poród składa się z masażu, przebiecia pęcherza, oksytocyny, wyciskania dziecka, nacięcia. i teraz zaczyna się wykazywać.
      • princesswhitewolf Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 09:08
        musza byc negatywne objawy skoro lekarz decyduje sie na przedwczesne wywolywanie np. zatrucia ciazowego itd itp...
        • matyldamoja Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 10:00
          podczas drugiego porodu położna zdecydowała się zrobić mi masaż szyjki - pamiętam że powiedziałam - błagam pani przestanie, błagam. Pamiętam do dziś - myślę że nie warto ci robić skoro jesteś i tak już "prawie" gotowa.
        • sabciasal Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 10:08
          gdyby objawy były poważne (jak zatrucie) , to dziewczyna dostałby skierowanie na wywołanie. a nie partyzantka w gabinecie i do domu poczekać, może nic złego się nie stanie.
    • ciociazlarada Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 10:21
      Nie zgodziłabym się i już. Moja d..., moja sprawa, łapy z daleka. Jeśli uważa, że w Twoim stanie to wyższa, medyczna konieczność, niech wręczy Ci uzasadnienie na piśmie. Jako pacjentka masz prawo odmówić.
    • tulimatka Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 10:45
      Z dolegliwości najpoważniejszych to mam silne obrzęki nóg i rąk, żylaki + powierzchniowe zapalenie żył, tak że gin już wciskała mi skierowanie do szpitala, ale nie chciałam, bo mam w domu małe dziecko. Obrzęki nieco zeszły, ale i tak nie jest dobrze. Poza tym duszę się, dławię od serca, a tętno w spoczynku mam 110... nawet jak siedzę i się nie ruszam i jem jabłko to muszę robić przerwy w kęsach żeby złapać oddech. O innych rewelacjach już nawet nie będę pisać... Widać gołym okiem, że ledwo przędę ;-) Gin jak do tej pory nie podjęła żadnej błędnej decyzji, i czuję się zaopiekowana, a wierzcie mi, przeszłam wiele gabinetów. Więc chyba się poddam tej masakrze, bo każdego dnia od jakiś 3tygodni walczę o przetrwanie i sama marzę żeby tylko urodzić.
      • matyldamoja Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 10:47
        życzę powodzenia, i trzymam kciuki za szybki i udany poród, zdrówka dla ciebie i maleństwa:-)
        • tulimatka Re: Masaż szyjki macicy 14.11.12, 00:26
          Matyldamoja - dzięki :-)
      • miacasa Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 11:10
        Jesteś w grupie ryzyka jeśli chodzi o zatorowość płucną, załatw opiekę nad dzieckiem i posłuchaj lekarki - idź do szpitala.
        • agaros26 Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 12:09
          no niestety nie pociesze. przy pierwszej ciazy mialam masaz szyjki kilkakrotnie. absolutnie nic to nie dalo, a bylo straszne. nie przyczynilo sie to w zaden sposob do wywolania porodu. dziecko i tak w koncu przyszlo na swiat przez cesarke, bo wszystkie metody wywolywania zawiodly. wiec nie ma niestety zadnej gwarancji, ze po tej watpliwej przyjemnosci cos ruszy.
        • tulimatka Re: Masaż szyjki macicy 14.11.12, 00:29
          Miacasa, to nie tak łatwo znaleźć z dnia na dzień opiekunkę do dziecka - przecież nie wezmę z ulicy... A rodzina akurat albo daleko albo chora tak że sama potrzebuje opieki :-(

    • katarzynaoles Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 12:30
      A ja sobie myślę, ze nie o chodzi o masaż szyjki jaki Panie przeszły na sal porodowej, a raczej o odklejenie dolnego bieguna jaja płodowego, co jest dość łagodną i skuteczną w pewnych warunkach formą indukcji. Chodzi o to, że w wyniku tego odklejenia dochodzi do produkcji prostaglandyn (to akurat można jeszcze poprawić w domu). Dodatkowo zalecałabym masaż brodawek sutkowych. Nie wiem czy w związku z obrzękami próbowała Pani immersji wodnej? Trzeba poleżeć 20-30 min. w wodzie o temperaturze ciała (czyli w naszym odczuciu chłodnej - i to w Pani przypadku bardzo ważne ze względu na zapalenie żył). Taki zabieg zmniejsza obrzęki. Dodatkowo radziłabym pić napar z pokrzywy i z korzenia pietruszki. Może Pani też robić koktail z natki pietruszki zmiksowanej z kiwi (można dodać jogurtu i miodu). Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrego porodu :)
      • mama.rozy Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 12:52
        powodzenia:)
        a czytając post p.Kasi mnie zmroziło,bo najpierw zamiast kiwi przeczytałam,że z krwi...;)
        • niuniusia210284 Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 17:05
          Mamo Róży, ja też tak przeczytałam;)
          • katarzynaoles Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 17:47
            Aż nerwowo pospieszyłam sprawdzić co napisałam. Uffff.... Ale nam się kryminalna atmosfera zrobiła :)
            • niuniusia210284 Re: Masaż szyjki macicy 13.11.12, 20:04
              Mój Niemąż powiedział że jak krew to najlepiej z młodych dziewic;)
      • tulimatka Re: Masaż szyjki macicy 14.11.12, 00:24
        Pani Kasiu, pocieszyła mnie Pani nieco - może rzeczywiście nie zejdę tam z bólu, może faktycznie chodzi o tę wersję masażu o której Pani pisze, zwłaszcza że gin wspominała też o stymulacji brodawek. Jakoś nie dopytałam dokładnie na czym będzie polegać ten masaż, choć gin widząc moją minę, sama mnie uspokajała, że to nic strasznego ;-) ale może wszystkim tak mówi. Dzięki też za pomysł z koktailem - zrobię sobie jutro na śniadanie. Moja gin zaleciła mi wcinanie samej naci pietruszki - działanie moczopędne - ale obrzęki zeszły dopiero po lekach...
        • mama.rozy Re: Masaż szyjki macicy 14.11.12, 08:52
          tulimatka-ważne,żeby ten ból był krokiem do dziecka.na tym się skup.
          i pij te napary i koktajle;)a nuż podziałają;)
        • amy.27 Re: Masaż szyjki macicy 15.11.12, 19:09
          no mnie się też wydaje że tak na sucho na fotelu w gabinecie robienie masażu jest bez sensu i może o co innego chodzi.

          Mnie robili masaż przy porodzie, 2 tyg po terminie też nic to nie dało, ból kosmiczny, w ogóle ktoś kto to nazwał "masażem" szyjki to chyba sobie jaja robił. To jakby wyrywanie zęba nazwać pogłaskaniem.
          • arathlo Re: Masaż szyjki macicy 16.11.12, 10:24
            Kurcze, nie znałam tego z kiwi, z pietruszką...ja piłam tylko liście malin, wiesiołek, szarpałam się za cycki:P spacerowałam, sprzątałam itd. A córka wyjść nie chciała. Prawie już byłam gotowa pić olej rycynowy, ale trochę poczytałam i zmieniłam zdanie:> A może jakbym wiedziała o jeszcze innych sposobach to jednak by wyszła bez oxy;) Chociaż wątpię- takie to mamusiowe, że chyba nigdy z własnego wyboru by nie wyszła :P
            Może dane mi będzie wypróbować te specjały tym razem ;)
            • katarzynaoles Re: Masaż szyjki macicy 16.11.12, 21:24
              Kolktail z pietruszki i kiwi nie ma nic wspólnego z prowokacją porodu - działa wzamcniająco na naczynia krwionośne i zmniejsza obrzęki (działa diuretycznie). Pozdrawiam :)
              • arathlo Re: Masaż szyjki macicy 17.11.12, 12:46
                a to tego nie wyłapałam :D ale trzeba mi było nie mówić- może zadziałałoby jako placebo :D
          • juisy Re: Masaż szyjki macicy 16.11.12, 10:47
            Pamiętam z porodu wszystkie 3 (!!!) masaże. Gdy po raz czwarty przyszedł lekarz i powiedział, że będzie próbował jeszcze raz to obiecałam, że jak mnie dotknie to mu ręce odgryzę (jedyny przejaw asertywności podczas porodu).
            • amy.27 Re: Masaż szyjki macicy 16.11.12, 20:46
              i tak się powinno robić, w sensie łapy odgryzać. To jest gorsze niż najgorszy skurcz, okropieństwo. Ja miałam wrażenie że mi lekarka chce te 10 cm z 1 cm który był wykonać ręcznie. Szkoda że jeszcze łomem tego nie robią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka