tulimatka
13.11.12, 01:03
Witam, jestem w 37tc, w przyszłym tygodniu mam udać się do mojej gin celem zrobienia masażu szyjki macicy - moja lekarka twierdzi, że w związku z różnymi moimi dolegliwościami pod koniec ciąży, nie ma co czekać, tylko próbować "wywołać" poród. To będzie mój drugi poród, ciąża rok po roku. Pierwszy trwał bezproblemowo całość 5,5h. Teraz mam podobno skróconą i miękką szyjkę. Niemniej trochę się boję tego masażu - chciałam spytać jak wg Waszych doświadczeń to wygląda i na ile jest to bolesne? Wyobrażam sobie, że gin włoży mi łapę aż po łokieć ;-) a ja będę się tam wić na fotelu... ;-( Kto miał tę wątpliwą przyjemność, to proszę o opis... Gin twierdzi, że po takim masażu 2-4dni będzie poród. U Was też tak było?