Dodaj do ulubionych

Modlę się o cc!

11.07.13, 19:24
Jestem mamą dwóch cudownych chłopców i właśnie oczekuję trzeciego szkraba. To już 17 tydzień ciaży. Pierwsza ciąża zakończyła się cc - nieplanowanym, nagłym, bo synkowi przestało bić serduszko (na szczęscie podczas rutynowego ktg - inaczej nie wiedziałabym o tym!). Był hipotrofikiem, o masie 1730g w 36tc. Drugi synek również hipotrofik, ale w lepszej kondycji - troche ponad 2 kg, 38tc. Urodziłam sn (mimo półtorarocznej różnicy po cc). Byłam nastawiona pozytywnie do sn, urodziłam, mimo dużych kłopotów (dwie i pół godziny parcia co 3 minuty!). Po porodzie sn dochodziłam do siebie ponad dwa meisiace. To był koszmar, który odebrał mi całą radość z macierzyństwa. Po cc - mimo iż to poważna operacja - byłam w pełni sprawna i samodzielna już po tygodniu.
Nie mam wskazań do cc, ale już teraz zaczyna mi to spedzać sen z powiek. Nie boje się porodu sn (chociaz do przyjemnych i łatwych nie należał), ale nie chce znów przechodzić przez okres "po sn". Jak rozmawiać z lekarzem, by zgodził się na cc? Do kogo się udać? Słyszałam, ze psycholog może wydać odpowiednie oświadczenie, przez co keiruje się na cc. Pomózcie. Mysl o sn sprawia, że zamiast cieszyć się błogosdławionym stanem - myślę tylko o porodzie.
Obserwuj wątek
    • ladnyusmiech Re: Modlę się o cc! 11.07.13, 19:38
      A nie masz gdzieś w pobliżu prywatnej kliniki?
      Chyba tylko lekarz może wydać wskazanie do cc, czyli psychiatra. Nie wydaje mi się aby psycholog miał takie kompetencje.
      Rozumiem cie doskonale. Ja również pomimo dość ciężkiego porodu. wybrałam cc tym razem z uwagi na połóg. Zajął mi prawie dwa miesiące i wspominam koszmarnie.
    • rozalka81 Re: Modlę się o cc! 11.07.13, 21:34
      Tylko zaświadczenie wydane przez psychiatrę, nie psychologa, będzie respektowane przez szpital. Ja takowe miałam, na jego podstawie moja ginekolog wypisała skierowanie na cc.
    • klarci Re: Modlę się o cc! 11.07.13, 22:56
      masz dwie opcje, albo postarać się o dobre sn (podejrzewam, że podobnie jak u mnie, Twój pierwszy poród był po prostu mało "po ludzku", albo przynajmniej dość zmedykalizowany), albo porozmawiać z lekarzem o cc, ewentualnie prywatna klinika.
    • 1977kasia1977 Re: Modlę się o cc! 12.07.13, 06:35
      Może wybierz poród z zoo, z trzecim dzieckiem powinno pójść szybko. Pierwszy poród jest najgorszy, a w Twoim przypadku pierwszy naturalny, to tak naprawdę ten ostatni. Przy pierwszym też u mnie była masakra, 20 godzin bóli, rozcięcie jak w rzeźni i trudny połóg. Przy drugim z zoo, było naprawdę super, rodziłam z uśmiechem na ustach, zero problemów po porodzie. Z cesarkami też różnie bywa, koleżanka jest dwa tygodnie po, a ma drętwienie rąk, obrzęki na nogach i rana ją bardzo boli. Też myślałam o cesarce przy trzecim dziecku, ale po różnych dyskusjach ostatecznie wybrałam poród sn z zoo. Moje dzieci też nie należą do dużych, a w przypadku cesarki termin porodu jest ustalony wcześniej, szkoda takiego malucha wyciągać za szybko. Masz jeszcze trochę czasu, cesarkę najłatwiej załatwić w prywatnej klinice, zresztą poród z zoo w moim mieście też jest możliwy w klinice, bo w szpitalach się nie da. Pozdrawiam, życzę powodzenia.
      • klarci Re: Modlę się o cc! 12.07.13, 09:32
        nie tylko poród z zzo może być dobry.
        ja mam akurat odwrotne doświadczenie i tez z zzo bardzo źle wspominam, a ten bez super.

        moim zdaniem to kwestia tego z kim się rodzi i jakie się ma prawa podczas porodu, czy ktoś chroni krocze (ja też po pierwszym porodzie, z parciem na fotelu, przez miesiąc nawet nie marzyłam o normalnym siedzeniu, po drugim nie czułam nawet, że przed chwilą rodziłam), ale też oczywiście podaje zzo, kiedy widzi, że kobiecie jest to na prawdę potrzebne.
    • andzia8207 Re: Modlę się o cc! 12.07.13, 10:32
      Z tego co wiem,to Stan po cięciu-jest już wskazaniem do kolejnego porodu przez cc,i to Ty masz prawo zadecydowac czy chcesz cc czy sn,więc myśle,że powinnaś o to zapytac swojego gimekologa.
      • cubechrup Re: Modlę się o cc! 12.07.13, 11:31
        Też słyszałam, że samo przebyte już cc jest wskazaniem do kolejnego cc. Tymczasem gdy odeszły mi wody, pojechałam na porodówkę, nikt nawet o tym nie wspomniał. Sama zwróciłam uwagę lekarzowi, że półtora roku wcześniej miałam cc i chyba teraz też powinnam tak rodzić. Tymczasem lekarz zaprosił mnie na usg, zbadał bliznę i uznał, że nie ma zrostów, więc nie widzi wskazań do cc. Poza tym poród szybko postępuje (fakt, w ciągu trzech godzin od odejścia wód miałam pełne rozwarcie, ale gdy przyjmowali mnie na porodówkę, miałam zaledwie 2cm, więc nei było chyba "za późno" na cesarkę). Byłam pozytywnie nastawiona do sn, więc się nie kłóciłam (teraz żałuję).

        Tak czy inaczej głupim tłumaczeniem byłoby, gdybym teraz na porodówce rządała, by robili mi cc, bo pierwsza ciąża tak się zakończyła, a drugi poród był sn, bo nie miałam siły się kłócić o cc.

        Dzięki za rady, u nas na Polnej w Poznaniu nie dają zzo, tylko w wyjątkowych przypadkach ze wskazań lekarskich lub przy wyjątkowo dobrym nastroju lekarza. Zresztą, jak już pisałam, sam poród nei był traumatyczny. Owszem, nie byłam z niego zadowolona, ale można przeżyć. Mnie bardziej chodzi o połóg po sn, który równał się koszmarowi. Po cc tydzień zajęło mi dojście do siebie. Po sn, jeszcze dwa miesiące potem "ze środka" wypadały resztki szwów. Nie byłam w stanie chodzić z dziećmi na spacer, a po dwuipółgodzinnym parciu do dziś mam problemy z hemoroidami.


        Co powiedzieć psychiatrze?
        • rulsanka Re: Modlę się o cc! 12.07.13, 13:14
          Zasadniczo połóg po sn ma szansę być lżejszy niż po cc. Po pierwsze nie ma cięcia (z reguły jest niepotrzebne), po drugie masz od razu kontakt skóra do skóry i pierwsze karmienie dziecka a to wydatnie przyspiesza obkurczanie macicy.
          Coś się stało w czasie twojego sn, że musiałaś długo dochodzić do siebie. Pytanie tylko czy to kwestia przypadku (np. dziecko wstawiało się nietypowo, np. z przodującą rączką jak mój pierworodny), czy twojej budowy (w wyniku której dziecko wstawiało się nietypowo), czy źle prowadzonego porodu (medykalizacja, leżenie na plecach w czasie parcia)? Czy taki scenariusz może się powtórzyć, warto ustalić z położną/ginekologiem.
          • cubechrup Re: Modlę się o cc! 12.07.13, 14:47
            Na pewno była to wina porodu. Na poczatku szło dobrze is zybko. Dostałam dolargan, przespałam się godzinkę. Potem zaczełam czuć skurcze parte. Powiedziałam położnej. Kazałarozsiąść się w fotelu no i się zaczęło. Parłam, synek nie mógł wyjść. Podali oksytocynę, ale i tak męczyłam się ze skurczami partymi dwie i pół godziny. Parłam "na maxa" co 3 minuty i byłam po prostu wykończona. Lekarze uznali, ze sam nie wyjdzie, chcieli naciać krocze, ale jak tylko sie do tego zabrali, skóra sama pękła - aż do prawego uda. Nie miałam możliwości poruszania się, musieli podłączyć ktg, bo parte skurcze trwały już bardzo długo. W końcu zdecydowali sie na próżnociąg i wtedy się udało. No a poza tym straciłam bardzo dużo krwi (tak powiedzieli po porodzie). macica nie chciała sie obkurczać, ciśnienie wariowało. Na wizycie u mojego gina 6 tygodni po porodzie, przeraził się, kiedy mnie zobaczył, pytał czy rodziłam w rzeźni. Zalecał plastykę pochwy no i nawet mnie nei zgadał, bo mówił, że boi się zrobić mi krzywdę.

            Dodam, że jestem bardzo odporna na ból, więc nie było to kwestią mojej nieodporności czy paniki. Naprawdę było tragicznie.
            • klarci Re: Modlę się o cc! 12.07.13, 16:22
              myślę, więc, że musisz koniecznie przemyśleć, czy dobre sn jest możliwe w Twoim szpitalu. jeżeli nie to poszukaj innego. polecam znaleźć 'prywatną' położną, z którą porozmawiasz o tym wszystkim i która pomoże Ci przejść dobrze ten poród.

              jeżeli to wszystko okaże się niemożliwe, to pewnie lepsza opcją byłoby cc.
              ale tu dużo zależy od Ciebie.
              ja po pierwszym kiepskim porodzie dołem, uwierzyłam, że można dobrze i miałam drugi piękny poród sn. ale też tego chciałam. nie chciałam cc, mimo, że wskazania mogłabym mieć, więc u mnie było inaczej.
        • andzia8207 Re: Modlę się o cc! 12.07.13, 14:50
          A nie masz lekarza ginekologa prowadzącego ciąże?To z nim porozmawiaj a nie z lekrzem
          dyżurnym na porodówce,to przecież ginekolog prowadzący decyduje o wskazaniach i daje skierowanie do planowego cc(pierwsze cc miałaś ze wskazań "naglących" a są też cięcia planowe i je się wykonuje zwykle wcześniej niż data porodu),jeżeli bedziesz miała skierowanie do rodzenia cc,to nie sądze by lekarz dyżurny przy przyjęciu to zakwestionował.Co do psychiatrycznych wskazań,to jest coś takiego jak tokofobia czyli lęk przed porodem ale jakie są objawy,to niestety nie wiem,musiałabyć coś poczutac i ocenić.
          • rozalka81 Re: Modlę się o cc! 16.07.13, 14:55
            Tokofobia wtórna - lęk przed porodem u kobiety, która już rodziła sn. Mogę dać ci namiary na psychiatrę w Poznaniu. Napisz do mnie na priva. Objawy sa różne - tachykardia, duszności, omdlenia, zaburzenia snu, wymioty, płaczliwość itd. itp. Wszystko z powodu strachu przed porodem. Powiedz psychiatrze, że to masz i tyle. Rozrycz się. I pokaż swojemu ginekologowi zaświadczenie o tokofobii. Stanowczo poproś by wypisał na tej podstawie skierowanie na cc.
    • princesswhitewolf Re: Modlę się o cc! 18.07.13, 01:55
      a rob kobito cesarke jesli tyle cie to kosztuje i nie stresuj sie bo zycie nie na stresach na zapas polega.
    • frebia Re: Modlę się o cc! 18.07.13, 09:14
      Witaj,

      lęk przed porodem naturalnym jest wpisany w doświadczenie ciąży ale każda sytuacja jest inna i każda z nas ma swoją historię. Jak sama piszesz nie miałaś oporów przed sn do czasu kiedy go nie doświadczyłaś. A jak sama piszesz nie doświadczyłaś porodu naturalnego a porodu zmedykalizowanego, gdzie jedna interwencja medyczna nakręca kolejną. Podanie dolarganu ma swoje skutki uboczne, podobnie podanie oksytocyny (czego właściwie się nie robi po wcześniejszym cc) sprawia, że skurcze są dłuższe, bardziej bolesne, macica nie ma czasu aby się zrelaksować. Czy parłaś w pozycji wertykalnej? Domyślam się, że nie skoro leżałaś pod ktg - pozycja do parcia wpływa przebieg drugiej fazy porodu. Leżąca jest najmniej fizjologiczna i najbardziej wyczerpująca dla mamy. Jak więc sama widzisz ilość interwencji medycznych którym zostałaś poddana jest duża, a każda z nich miała wpływ na to jak doświadczałaś porodu.

      Jeśli to rozumiesz to pomocna może okazać się pomoc położnej, która zadba by tym razem poród był naturalny (bez zbędnych interwencji medycznych), doula która będzie Cię wspierać oraz psycholog, który pomoże przepracować lęki i obawy.
      Zaświadczenie od psychiatry o tokofobii również łączy się ze wskazaniem do terapii u psychologa w tym kierunku. Rozpoznanie tokofobii, podobnie jak przebyte cc, nie jest bezpośrednim wskazaniem do kolejnego zabiegu cesarskiego cięcia.

      Już teraz aby zmniejszyć stres, który odczuwasz możesz pobrać za darmo ze strony www.cud-narodzin.pl relaksację, która pomoże Ci wyciszyć się i spokojnie przygotować do narodzin.
      • pstrabiedronka Re: Modlę się o cc! 19.07.13, 15:35
        jak to różnie bywa...
        ja mam za soba tez cc i dwa porody sn i mam odwrotnie - połóg po cc był koszmarem, czuyłam się jak kaleka po naprawde ciężkiej operacji, cały czas w szpitalu byłam niesamodzielna i wspominam to jako koszmar, czas pełen łez, bezsilności i strachu.

        Za to po SN - jak tylko opuściłam sale porodową szłam pod prysznic i ogólnie czułam się fantastycznie.
        raz miałam nacięcie, drugi raz trochę pękłam (ale bardoz mało) i byłam sprawna i zadowolona.

        myślę, że u ciebie kluczowe było to ogromne p[ęknięcie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka