nuluska
14.06.14, 20:04
Analizując moje porody mam pytanie o moment odejścia wód.
Przy obu porodach wody odeszły mi już w szpitalu.
Przy pierwszym porodzie pęcherz pękł przy 8 cm rozwarcia. Nie pamiętam dokładnie ale stało się to tuż przed albo tuż po badaniu przez położną bo akurat była między moimi nogami i pamiętam z tego momentu informację o rozwarciu.
Teraz przy drugim porodzie położna w trakcie jednego z badań powiedziała że jestem na półmetku rozwarcia i że zaraz odejdą wody. I faktycznie po kilku sekundach pęcherz pękł.
I teraz moje pytanie: co takiego położna wyczuła w trakcie badania co pozwoliło jej stwierdzić że wody zaraz odejdą?