tea_31
10.10.14, 14:10
Pani Kasiu, obecnie jestem w 37 tygodniu i przygotowuje się do próby porodu siłami natury po cięciu ( 7 lat temu, z braku postępu porodu, pierwszy poród rozpoczął się skurczami, w szpitalu podano mi kroplówkę z oksytocyną, potem zzo, poród przestał postępować, główka nie swuwała się na dół, ja też nie odczuwałam skurczy partych, dziecko owinięte pępowiną dwukrotnie, lekarz niestety podjął decyzję o cięciu, waga dziecka 3200 g). Już sama nie wiem co było źle, może za wcześnie pojechałam do szpitala i niepotrzebnie ta kroplówka, może to znieczulenie też się przyczyniło? Tam gdzie rodziłam, praktycznie wszystkim rodzącym podawano zzo.
Obecnie chciałabym tego uniknąć. Lekarz prowadzący poinformował mnie, że mam wybór co do porodu, jednak ja praktycznie całą ciążę nastawiam się na poród siłami natury. Lekarz w zasadzie nie widzi przeciwwskazań, żeby próbować, co prawda nie powiedział mi na ile taka próba bezpieczna, podobnie położna ze szpitala, z którą umówiłam się indywidualnie do porodu też uważa, że można próbować (jeszcze nie widziała ostatniego wyniku usg). Moją wątpliwość wzbudził jednak fakt, że obecnie waga dziecka jest ok. 3300 g wg usg - 37 tydzień. Dziecko więc do terminu jeszcze przybierze i może mieć z 4 kg. A jak przenoszę to jeszcze więcej :) Trochę się obawiam czy taka waga dziecka to jakieś przeciwskazanie do VBAC? No i czy skoro nie udało mi się urodzić dziecka 3200 g to czy uda się większe? :) Przepraszam za przydługiego posta i bardzo proszę o opinię w tym temacie. Jednocześnie chciałam podziękować za forum, bo to prawdziwa kopalnia wiedzy.