16.12.07, 01:21
Witam, bardzo proszę Panią o odpowiedź.
Jestem w 31 tc, 2 dni temu byłam u lekarza, opowiedziałam mu o dość dziwnych
"upławach"- bezbarwny, ciągnący, gęsty śluz.
Lekarz po zbadaniu mnie stwierdził grzybicę.
Innych objawów nie mam- nie swędzi, nie piecze- nic.

Przepisał mi globulki dopochwowe Gyno-Femidazol 100mg


Teraz moje pytanie. Spytałam lekarza, czy mogłam zarazić tym męża- i co on ma
brać na to. Lekarz powiedział, że nic mu nie będzie. Okazało się, że mężowi
zeszła taka cieniutka błonka z penisa, ma biały nalot, trochę go piecze. Dałam
mężowi wapno...

Czy lekarz ma rację i to jest grzybica? Mam wątpliwości, mi nic nie jest, czy
mąż powinien jednak coś wziąć?

Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • ewa_janiuk Re: grzybica? 18.12.07, 08:50
      Bardzo logicznym jest równoczesne przeleczenie męża także ponieważ
      istnieje duże prawdopodobiestwo, że także jest zarażony. Z tego co
      Pani pisze wynika,że najprawdopodobniej tak jest.Warto wysłąć męża
      do lekarza ( nawet rodzinnego).
      Zmiany grzybicze w pochwie mają bardzo charakterystyczne cechy i z
      pewnościa na ich podstawie lekarz postawił taką właśnie diagnozę.
      Leczenie jest konieczne ponieważ każda infekcja pochwy stanowi
      realne zagrożenie nadinfekowania błon płodowych, ich osłabienia i
      przedwczesnego przerwania ich ciąglości.Ponadto zmienione grzebiczo
      takanki pochwy są kruche, łatwo ulegają uradzom i trudniej goją się.
      Także wzrasta zagrożenie przeniesienia infekcji grzybiczej na
      noworodka i gruczoły piersiowe podczas karmienia. Po leczeniu warto
      wspomóc własną florę bakteryjną dopochwowo podając pałeczki kwasu
      mlekowego (np.laktovagina)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka