Dodaj do ulubionych

Po terminie

08.02.08, 08:13
Proszę o podpowiedź, nie wiem co mamy zrobić. Moja siostra jest po
terminie już 7 dni. Wczoraj na KTG w jednym szpitalu warszawskim
lekarka powiedziała, że siostra powinna być już w szpitalu a
ostatecznie w niedziele ale u nich nie ma miejsc i w całej Warszawie
nie ma, żeby sobie szukać miejsca poza. Czy to jest normalne, co to
znaczy szukać, wydrukować listę z intern. i jeździć po Polsce? Czy
mogą jej nie udzielić pomocy, a kto odpowie jak dziecko w końcu
umrze w brzuchu...:( Chyba ja rozłożę sobie namiot pod pokojem
ordynatora....:(
Obserwuj wątek
    • 987ania Re: Po terminie 08.02.08, 13:17
      Niech dadzą jej na piśmie, że jej nie przyjmą. I niech weźmie skierowanie do
      szpitala od ginekologa.
    • katarzynaoles Re: Po terminie 08.02.08, 23:38
      Nie wiem, czy lekarka powiedziała, że siostra powinna być w
      szpitalu, bo nie podobało się jej coś w zapisie KTG (ale wtedy
      pewnie siostra byłaby przyjęta do szpitala w trybie
      natychmiastowym), czy dlatego, że uważa, że w tydzień po terminie
      trzeba już hospitalizować mamę. O terminie porodu pisałam już w
      innym wątku, więć przypomneć tylko, że jest to umowna data
      wyznaczająca środek okresu, w któym może się urodzić dziecko.
      Na razie dla spokoju proponuję powtarzać zapis KTG co kilka dni i
      poczekać jeszcze trochę. Można pochodzić na długie spacery, masować
      brodawki sutkowe (oksytocyna!) i liczyć na rozpoczęcie się akcji
      porodowej. Wtedy należy się zgłosić do szpitala i na pewno nie
      wyrzucą rodzącej na bruk - zazwyczaj szukają miejsc w innej
      placówce. Natomiasy warto mieć plan B i znaleźć w oklicy szpital "na
      wszelki wypadek". Życzę szybkiego rozwiązania się problemu i
      szczęśliwej siostry ze zdrowym dzieckiem :)
    • kaeira Re: Po terminie 09.02.08, 10:05
      Nie wiem, jak się rozwija sytuacja, ale oczywiście p. Kasia ma rację.

      Trzeba pamiętac, ze termin jest tylko umowny - dziecko urodzone o czasie to dwa
      tygodnie przed i dwa tygodnie PO terminie. W ogromnej wiekszosci wypadków
      dziecko naturalnie samo przyjdzie, kiedy będzie gotowe, zanim uplyną te 2
      tygodnie. Jezeli nic się nie dzieje, czekanie co najmniej do 10 dnia do dobra
      praktyka.

      Za szybkie wywoływanie wcale nie jest lepsze dla dziecka, w ogóle poród
      wywoływany jest zwykle trudniejszy. Dlatego najlepiej cierpliwie czekać.

      Co do faktycznej praktyki: Zależy od szpitala i lekarza. Mi po " terminie"
      lekarka zleciła chodzenie na KTG, pierwszy raz w terminie, potem co ok. 3 dni i
      raz (chyba 5 po terminie) USG. Wszystko było w absolutnym porządku. Powiedziała,
      że w tym szpitalu (Zofii, Wawa) zwykle biorą pod uwagę wywoływanie po 11-12
      dniu. Wody odeszły mi 9 dnia.

      Do "domowych" sposobów przyspieszania porodu dodam seks (jeśli nie ma
      przeciwwskazań) oraz wchodzenie i schodzenie po schodach - oczywiście ostrożne i
      nieforsowne. A z takich jeszcze bardziej "domowo" - podobno mocno ostre potrawy,
      np. curry :-)
    • ssawa Re: Po terminie 12.02.08, 22:38
      Proponuje zajrzec na Inflancka - maja w swoim statucie informacje,
      ze kazda ciezarna jest przyjeta.
      Przy okazji - poradzcie sie lekarza prowadzacego co w tej sytuacji
      zrobic. On (ona) z pewnoscia ma praktyke w ktoryms ze szpitali badz
      kontakty. Zaden prowadzacy nie oleje swojej pacjentki.
      Poza tym - jesli siostra pojawi sie w szpitalu ze skurczami szpital
      nie ma prawa jej odeslac - w przypadku braku miejsca musi jej
      zorganizowac miejsce w innym szpitalu oraz zawiesc ja tam karetka
      (takiej informacji udzielila mi polozna z Inflackiej w ramach
      informacja o prawach pacjenta i obowiazkach szpitala).
      Faktem bycia po terminie nie przejowalabym sie zbytnio o ile KTG
      jest prawidlowe. Ja jestem 6 dzien po terminie :)
      Pozdrawiam,
      Sawa
      • ssawa Re: Po terminie 12.02.08, 22:38
        ssawa napisała:

        > Proponuje zajrzec na Inflancka - maja w swoim statucie informacje,
        > ze kazda ciezarna jest przyjeta.

        Z gory zalozylam, ze chodzi o Warszawe....
        s.
        • anula3006 Re: Po terminie 14.02.08, 21:40
          Tak, chodziło o Warszawę... Dziękuję Wszystkim za dobre rady. A Pani
          Kasi za uspokojenie :) Już wszystko jest ok. Siostra urodziła na
          Inflanckiej, 15 dni po wyznaczonym terminie, z małą pomocą lekarzy.
          Faktycznie w tym szpitalu się nią zinteresowali, w przeciwieństwie
          do Szpitala Bielańskiego, tam już wywiesili kartkę, że nie ma
          przyjęć do odwołania... nie wiem czy to śmieszne czy płakać należy.
          Nie wiem kto tam się dostaje... Ale mam nadzieję, że nie będę
          musiała się tam więcej pojawiać. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka