alexkieszek
28.02.08, 19:48
Witam serdecznie,
to moja druga ciąża ale przebiega zupełnie inaczej niż poprzednia. Bardzo
szybko urósł mi brzuch w zasadzie o 5 tego chodzę w ubraniach ciążowych... w
6-7 tygodniu były dwa pęcherze lutealne ale nie wiadomo czy są dwa zarodki...
była to bardzo wczesna ciąża i lekarz zauważył jeden maleńki.. ale do rzeczy...
bardzo dużo wymiotuje i w zasadzie od rana do później nocy mam bardzo mocny
odruch wymiotny... przy czym wymiotuje w nocy i późnym wieczorem... bardzo
często pobolewa mnie podbrzusze... coś w stylu skurczy.. jest to bardziej
bolesne niż przy miesiączce i czasem mam wrażenie że jelita próbują się
wpychać w rosnącą bardzo szybko macice...
biorę no-spa ale nie specjalnie pomaga... nie ma plamień, upławów ani niczego
z dróg rodnych co mogłoby mnie niepokoić na tyle, żeby lecieć do lekarza lub
na IP...
i jako że w poprzedniej ciąży nie miałam podobnych sytuacji (brzuch zaczął się
zwiększać dopiero w okolicach 5-6 miesiąca) to mam pytanie czy przy rosnącym
szybko brzuchu (teraz jest 12 tydzień w pasie mam więcej o jakieś 10 - 12 cm)
ruchy robaczkowe mogą dawać takie bóle? Czy może to też być związane z
wymiotami i odruchem... w jego trakcie bardzo mocno spina mi się brzuch... czy
po prostu rozciągająca się macica w takim tempie po prostu daje o sobie znać?