Dodaj do ulubionych

Do Pani Kasi :)

06.03.08, 10:49
Dzień dobry Pani Kasiu,mam na imię Klaudia mam 26 lat,i jestem po 2 cc
Misgav-Ladach (grudzień 2003 i czerwiec 2006),obecnie jestem w 3 ciąży(dopiero
10 tc) i mam w związku z tym nurtujące pytanie...Czy jest możliwe żebym
urodziła tym razem naturalnie???
Pierwsza ciąża była zakończona cc z powodu zagrażającej infekcji
wewnątrzmacicznej(przedwczesne odpływanie płynu owodniowego-zabarwienia
zielonego(10 dni po terminie),brak skurczy,po podaniu oksytocyny i ok 8-9
godzinach skurczy 3 cm rozwarcia)
Druga ciąża była bliźniacza gdzie jedno z bliźniąt miało wadę(anencephalię)
poród nastąpił w 35 tyg,mimo prób jego powstrzymania.Juz po 4 godzinach
skurczy naprawdę prawie bezbolesnych,miałam 3 cm rozwarcia ,i następnie mimo
prób zatrzymania porodu rozwarcie szybko postępowało.
Ja nigdy nie byłam zwolenniczka cc i bardzo chciałabym urodzić naturalne,ale
Pani doktor tylko pokiwała głową ,że raczej będzie to niemożliwe i sprawa jest
raczej przesądzona bo to 3 poród po 2 cc..
Chciałam zaznaczyć ,że zawsze wszystko szybko i sprawnie mi sie goiło
Czy jest jakaś szansa na poród sn czy dla własnego bezpieczeństwa lepiej o nim
zapomnieć?
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: Do Pani Kasi :) 06.03.08, 20:11
      Witam, Pani Klaudio :). Słyszałam wprawdzie o pojedyńczych wypadkach
      sn po 2 cc, ale to na pewno nie jest powszechna praktyka. Nie wiem,
      czy znajdzie Pani kogoś, kto podzielałby Pani punkt widzenia. Ale
      jest jeszcze dużo czasu na szukanie, może forumowiczki znają kogoś,
      do kogo możnaby się zwrócić o konsultację w tej sprawie. Pozdrawiam:)
      • claudiaa3 Re: Do Pani Kasi :) 06.03.08, 21:50
        Dziękuję na odpowiedź,jutro mam wizytę u innego lekarza..spróbuje się dowiedzieć
        co on sądzi na ten temat ...I chyba ostatecznie zaufam jemu i jego poglądom
        ,gdyż prowadził on moja poprzednią ciążę i myślę ze jest świetnym
        specjalistą.Suma sumarum nie będę szukała lekarza który podziela mój punkt
        widzenia na siłę.Najważniejsze dla mnie jest zdrowie dziecka i moje,więc jeśli
        poród sn byłby dla nas zbyt dużym zagrożeniem ,nie będę na niego nalegać.Po
        prostu chciałam dowiedzieć się czy wogóle jest jeszcze jakaś szansa,czy już od
        początku wszystko jest jednak przesądzone,bo skoro wszystko się dobrze goiło a
        ja jestem jeszcze "młoda i silna"...miałam nadzieję...Rozumiem,że wszystko
        zależy od lekarza,których ogromna większość nie dawała by mi szans na sn ,
        zapewne ze względu na ryzyko...
        Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka