kulma.m
06.03.08, 21:36
Witam
Mam tym razem pytanie do Pani Kasi. Urodzilam 07.01.2008, polog
trwal w sumie niedlugo bo plamienia mialam moze ze trzy tygodnie, a
potem taki jakby sluz bialy (dosc obfity i nie pachnacy pieknie, ale
myslalam ze to te zlogi czy cos takiego). Ledwo skonczyly mi sie
plamienia, zaczelo sie od nowa, obudzilam sie w nocy zeby nakarmic
corcie a tu tyle krwi ze mi az podpaska przesiakla :) byla to polowa
5 tygodnia po porodzie, ale juz nie karmilam piersia (wogole krotko
karmilam okolo 4 tygodnie). Wyczytalam w internecie ze to juz moze
byc okres, a ze czulam sie niezle to sie nie martwilam. Ten
pierwszy "okres" trwal bite 21 dni (moja siostra dostala miesiaczke
tego samego dnia co ja, teraz juz druga sie jej zaczela), w
miedzyczasie, pod koniec tego "okresu" zaczal mnie pobolewac jakby
prawy jajnik, bolal z przerwami (raz bolalo raz nie, ale goraczki
nie mialam) przez tydzien, w koncu w zeszla niedziele bolalo mnie
juz tak bardzo ze sie zwijalam i zadzwonilam do szpitala gdzie
rodzilam (Na Żelaznej) i tam dużurny lekarz powiedzal ze jesli nie
mam goroczki to zebym wziela 2 apapy i dwie nospy bo to moze byc
jajeczkowanie. Poslusznie zazylam leki, i od niedzieli mam z bolem
spokoj. W poniedzalek krwi nie bylo, tylko znowu ten smieszny sluz,
a od wtorku historia zaczela sie od nowa. Krwi nie jest duzo, ale
czy to mozliwe ze mam juz drugi okres???!!!! Nie ukrywam ze
chcialabym zaczac w koncu wspolzyc z mezem ale obydwoje martwimy sie
co sie dzieje. Wizyte ginekologiczna mam na koniec marca, bo w
przychodni tlum a jak to okreslila Pani pielegniarka robiaca
zapisy "Juz nie jestem w ciazy wiec nie jestem uprzywilejowana do
wizyt bez kolejki".
Pozdrawiam
Marta Łukasiak