margarettka
01.12.08, 14:55
Potrzebuję porady i opinii wynikającej z Pani dużego doświadczenia.
Jestem w drugiej ciąży, zaczęłam 8 miesiąc. Pierwsze dziecko
urodziłam 5 lat temu. Miałam bardzo cięzki poród.
Trwał dobe, ale nie w tym rzecz. Od początku miałam skurcze co 3-4
minuty, potem były częstsze, bardzo silne i bolesne. Niestety poród
nie postępował. Po kilkunastu godzinach wciąż było rozwarcie 2 cm.
Lekarze nie bardzo wiedzieli co ze mną zrobic.... twierdzili, że
trzeba czekać... dostałam oksytocyne, która wzmocniła bóle do granic
przekraczających moja wytrzymałość, pęcherz przebito, dostałam też
aż dwa razy dolargan.
Efek był taki, że nadal miałam dwa cm, mdlałam z bólu i wyczerpania,
a lekarze wielokrotnym masażem szyjki, ręcznie z 2 cm zrobili mi
10...
To był koszmar, którego nie chciałabym jeszcze raz przeżywac. I tu
moje pytanie, jak często zdarza się, że pierwszy poród wygląda tak
jak u mnie, a drugi jest zupelnie inny i szyjka się rozwiera?
Potrzebuję opinii osób z doświadczeniem, chciałabym wiedziec jak
często zdarzaja się takie sytuacje. Czy częściej jednak jest tak, że
drugi poród również jest trudny. Lekarze jak dotąd stwierdzili, że
taką mam szyjkę i trudno przewidziec co będzie....
Ja oczywiście nie oczekuję jasnowidzenia :) Chodzi mi tylko o pani
doswiadczenie z takimi , jak ja, przypadkami ;)
I jeszcze jedna sprawa, czy jeśli poród nie będzie postępował, to
mozna dokonac cesarskiego cięcia w znieczuleniu miejscowym, juz po
ropoczętej akcji porodowej, czy też kiedy nie jest to zabieg
wcześniej planowany, pozostaje tylko znieczulenie ogólne? Bo takie
opinie tez słyszałam...
Bardzo dziękuję za opinię.
Pozdrawiam,