agn22
20.12.08, 15:51
Witam serdecznie,
2 grudnia urodziłam sn zdrowego synka. Ponieważ rozwarcie postępowało dosyć wolno (skurcze co 5 min od 4:00 trwające ok 50sek, o 9:00 3cm rozwarcia, o 16:00 4cm)i byłam już bardzo wyczerpana zaproponowano mi zastrzyk z dolarganu, który miał uśmierzyć trochę ból i mnie uspokoić. Zgodziłam się bez wahania. Po tym zastrzyku w moim odczuciu ból wcale nie zmalał, za to już po 1,5h miałam pełne rozwarcie, jednak wcale nie czułam skurczy partych tylko takie normalne i lekkie uczucie jakby mi się trochę kupę chciało. Podczas wypierania dziecka położna musiała mi mówić kiedy mam skurcz, a kiedy się kończy, bo ja tego nie czułam. Tyle dziewczyny mówią, że te bóle parte są nie do opanowania i tak bardzo silne, że byłam bardzo zaskoczona, jak to u mnie wyglądało.
Jestem bardzo ciekawa czy to skutek uboczny dolarganu. I czy taki szybki postęp po zastrzyku to też jego zasługa?
będę wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam:)