Dodaj do ulubionych

Drugi poród szyjka "po przejściach", czy już czas?

05.09.09, 21:02
Pani Kasiu, jestem w 37 tyg. ciąży i 4 dzień bez fenoterolu. Brałam
go przez dwa tyg. z uwagi na częste i dosyć silne skurcze. Pierwsza
ciąza też na fenoterolu, ale od 4 m-ca, poród w drugim dniu po
odstawieniu, bardzo szybki, 2 godz. po przyjeździe do szpitala mały
był na świecie.
W między czasie (pierwszy poród w 1999r.) miałam wycinaną nadżerkę a
ponieważ była bardzo rozległa później jeszcze dwukrotnie przypalone
pozostałości. Lekarz powiedział mi, że szyjka ma blizny i dobrze
trzyma, było to plusem przy tych przedwczesnych skurczach, ale teraz
wolałabym żeby już tak nie trzymała...
Dzis dostałam bardzo silnych skurczy, w ciągu godziny były nawet co
6-7 min. Później wzięłam ciepłą kąpiel, po której skurcze zrobiły
sie nieregularne. Raz co 3 min, raz co 12 min. Wody sie nie sączą,
czop śluzowy tez nie odszedł, nie mam żadnych plamień...
Zgłupiałam... nie wiem już co się dzieje...
Do tego bardzo zaniepokoiło mnie to, że pomiędzy skurczami odczuwam
bardzo boleśnie ruchy dziecka. Czuję je w podbrzuszu, czasem ból
promieniuje na miednicę.
Czy to możliwe, że główka wpasowuje sie w kanał rodny, albo po
prostu mały tak mocno naciska na szyjkę?
Poprzednim razem nic takiego nie zauważyłam, albo nie pamiętam.
Kiedy, wobec tego, powinnam jechać do szpitala???
Proszę o szybka odpowiedź bo nie chcę siać paniki a jednocześnie
boję się aby nie urodzić w domu.
Obserwuj wątek
    • bell1977 Re: Drugi poród szyjka "po przejściach", czy już 06.09.09, 13:16
      Noc minęła spokojnie. Dzis skurcze rzadsze i nie takie mocne, no
      przynajmniej nie wszystkie sa tak mocne jak wczoraj. Bóle w
      podbrzuszu podczas ruchów malucha też są rzadsze, więc to był
      fałszywy alarm.
      Dzis jest za to więcej wydzieliny, czuję, że mam mokrą wkładkę.
      Wydzielina nie jest też biała, jak dotąd, ale bardziej żółtawa.
      Poprzednim razem jakieś 20 godzin przed porodem zauważyłam różowy
      śluz, więc domyśliłam się, że to czop. Nie wiem, czy ta wydzielina
      coś oznacza...
      Pani Kasiu czy powinnam być już przygotowaną na poród, czy te
      wszystkie moje odczucia nie zwiastują jeszcze porodu?
      • bell1977 Re: Drugi poród szyjka "po przejściach", czy już 07.09.09, 08:04
        Kolejna noc w miarę spokojna, tylko brzuch obolały. Skurcze ciągle
        są, jednak chyba z szyjką nic nie robią, bo jakichkolwiek plamień
        brak.
        Zastanawiam się czy przy podjęciu decyzji o wyjeździe do szpitala
        powinnam sugerować się skurczami, skoro towarzyszą mi praktycznie
        ciągle, czy czekac na plamienie? Proszę o jakąś radę. Porzednim
        razem było zupełnie inaczej, dostałam od organizmu jasny sygnał, że
        to już. A teraz nie wiem zupełnie jak interpretować to co sie
        dzieje... Nawet wydzielina wróciła, że tak powiem, do normy, moje
        ciało chyba "robi mnie w konia"...
        • oldzinka Re: Drugi poród szyjka "po przejściach", czy już 07.09.09, 12:23
          Jak na mój gust Towje ciało przygotowuje się do porodu :) Nie czekaj
          na plamienie, bo może go nie być. Do szpitala wybierz się jak
          skurcze już ciężko będzie wytrzymać w domu, będą długie i regularne.
          Pozdrawiam i życzę dobrego porodu :)
        • katarzynaoles Re: Drugi poród szyjka "po przejściach", czy już 07.09.09, 21:47
          Ja też myślę, że trzeba się raczej kierować skurczami - jeśli będą
          mocne z tendencją do przyspieszania i wydłużania się to myślałabym o
          porodzie. Dobrym wskaźnikiem jest kąpiel - jeśli po niej akcja się
          wycisza - tak, jak już sie to stało poprzednio - to raczej nie jest
          to właściwa akcja skurczowa. Taka nasilona aktywność macicy jest
          dość częsta po odstawieniu Fenoterolu więc proszę spokojnie
          poczekać, bo byc może sytuacja jeszcze się unormuje, a potem poród
          zacznie się w jednoznaczny sposób, czego serdecznie życzę.
          Pozdrawiam :)
          • bell1977 Re: Drugi poród szyjka "po przejściach", czy już 07.09.09, 22:02
            Bardzo dziękuję za odpowiedź Pani Kasiu. Trochę sie juz uspokoiłam i
            pogodziłam z myślą, że tym razem może to trochę dłużej potrwać.
            Pierwszy syn urodzony w 2 dniu 37 tyg, ten maluch, jak widać, chce
            jeszcze trochę w brzuchu posiedzieć bo jutro kończę 37 tydzień,
            wśrodę zacznę 38 i jakoś nie czuję, żeby cos sie miało rozkręcić :)
            Skurcze oczywiście nadal są i to dosyć silne, ale nie regularne, mam
            nadzieję, że jak sie zacznie na dobre to nie będę miała
            wątpliwości :)
            A czy to normalne, że miałam między skurczami takie silne bóle w
            podbrzuszu podczas kiedy maleństwo się ruszało? Strasznie sie mi tam
            ciasno zrobiło i nawet podczas wstawania czuję ucisk i dyskomfort.
            Czy to znaczy, że mały ustawia sie od porodu, czy jest to bez
            znaczenia?
    • bell1977 Chyba czop mi odszedł... :) 08.09.09, 20:39
      Wygląda na to, że odszedł mi czop, no w każdym razie przez całą
      ciążę miałam mlecznobiałą wydzielinę podobna do budyniu w różnych
      ilościach, raz więcej raz mniej, a dzis pierwszy raz pojawiło się w
      tym budyniowatym śluzie coś przypominające białko jaja kurzego
      tylko, że bardzo gęste, zbite i lekko podbarwione. Trudno określić
      kolor ale napewno nie było mleczno białe, raczej żółtawe. Zaczynam
      teraz liczyć czas między skurczami bo sa dosyć częste chociaż nie
      bardzo bolesne.
      Co Pani o tym sądzi Pani Kasiu? Czy u danej kobiety poród zaczyna
      się mniej więcej w takim samym czasie od momentu wypadnięcia czopa
      przy kolejnych porodach? Ostatnio to było może ze 20 godz.
      NIe wiem co będzie dalej, ale czuję taki przypływ energii i radość,
      od dawna tak nie czułam :)
      • katarzynaoles Re: Chyba czop mi odszedł... :) 08.09.09, 22:27
        Na moje oko to poród niebawem :). Czop śluzowy i samopoczucie
        pozwalają myśleć o najbliższym czasie. Nie wróżyłabym na podstawie
        czasu od odejścia czopu, przy kolejnych porodach bywa to różnie. To
        trzymam kciuki i liczę na relację po - dobrego porodu :)
        • bell1977 Re: Chyba czop mi odszedł... :) 08.09.09, 22:38
          Pani Kasiu, relacja będzie na pewno :) Jeśli ten poród będzie taki
          jak poprzedni to będzie dobry :)
          Nie dobry był natomiast połóg, głównie przez ciężkie gojenie się
          nacięcia i pęknięć krocza. Mam nadzieje, że tym razem uda mi sie
          uniknąć takich sensacji bo pozwolą mi w II fazie rodzić w wybranej
          pozycji a nie jak wtedy na plecach. Poza tym dziecko jest raczej
          małe. W każdym razie zdam relację na pewno :)
          Dziekuję za rozwiewanie moich wątpliwości, pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka