teacher.gr8
12.11.09, 15:39
Zgadzam się - to jest wielki problem. Moje dwie córki pozostały w Polsce, ale
nie w Częstochowie. Obie mają wyższe wykształcenie: prawnik i informatyk. Obie
są cenione w swoich nowych środowiskach i szkoda, że Częstochowa na tym traci.
A nie ukrywam, że próbowały. Ale co ma zrobić prawnik, któremu tutejsza
kancelaria 'płaciła' najniższą z możliwych stawek, najpierw musiała jednak
pracować trzy miesiące za darmo (zwracano jej za dojazd 100 czy 200 zł), by
potem orzec, że ją przyjmą, ale Urząd Pracy musiał płacić ... Czy tak wygląda
zachęcenie młodych?