zaspokojny
09.01.10, 11:58
Losy częstochowskiej "Zachęty" to kliniczny przypadek braku wyobraźni, ignorancji i sobiepaństwa - prymat personalnych wojenek nad dobrem publicznym. Folwarczny socjalizm - tu mój folwark, tam mój folwark - ciągle ma się dobrze. I mentalność sekretarzy partyjnych w rozkwicie - widać nie do wyplenienia.
Wiedza, umiejętności, zdolności, honor - a co to takiego?