decyzja kapitana

14.04.10, 14:47
Kto mnie przekona że decyzja pilota o lądowaniu w super trudnych warunkach
pogodowych była jego suwerenną decyzją? Takie rzeczy nie mają miejsca w
strukturach zmilitaryzowanych.Kiedy poznamy prawdę kto podjął decyzje o
lądowaniu? Kto jest winny śmierci 95 osób,celowo mówię 95 bo 96 odpowiada za
tragedię.
    • Gość: halszka Re: decyzja kapitana IP: *.xdsl.centertel.pl 14.04.10, 15:21
      Przyjmijmy hipotetycznie że była taka presja na kapitanie i on ja wykonał W
      takim wypadku osoba która zmusiła kapitana do lądowania buła by mordercą a nie
      bohaterem .taka prawda nie może ujrzeć światła dziennego
      • radson10s.e Re: decyzja kapitana 14.04.10, 15:24
        Wcześniej czy później ujrzy...
    • Gość: halszka Re: decyzja kapitana IP: *.xdsl.centertel.pl 14.04.10, 15:42
      dwie skrzynki odsłuchano komisyjnie a trzecią nasi zabrali.to w niej może tkwić
      cała tajemnica
      • Gość: adam Re: decyzja kapitana IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 14.04.10, 16:18
        decyzje padla z ust prezydenta ale to nie wyjdzie na jaw
        • Gość: gosc Re: decyzja kapitana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 17:32
          proszę Adam-wizjoner. A skąd niby to wiesz. Czy taki pewny jesteś, czy dałbyś
          sobie rękę uciąć za to?
          • radson10s.e Re: decyzja kapitana 14.04.10, 18:13
            Kiedyś już coś podobnego przerabiano.

            Tekst linka
            • Gość: Rufus Re: decyzja kapitana IP: *.alfanet24.pl 14.04.10, 18:46
              bredzicie matoły, o tym, czy można lądować w danych warunkach decyduje pilot, nikt nie może mu w tym przypadku niczego nakazać
              • Gość: hmm Re: decyzja kapitana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.10, 18:49
                A pilotem jesteś że tak mówisz?!
              • Gość: Ty!!! Re: decyzja kapitana IP: 109.243.86.* 14.04.10, 18:53
                Rozkazać nie może, ale tchórzem! nazwać i owszem(?)
              • Gość: do w/w Re: decyzja kapitana IP: *.xdsl.centertel.pl 15.04.10, 10:34
                Gość portalu: Rufus napisał(a):

                > bredzicie matoły, o tym, czy można lądować w danych warunkach decyduje pilot, n
                > ikt nie może mu w tym przypadku niczego nakazać


                Juz jeden "matole" sie sprzeciwił,
                został za to niebawem zwolniony tak "cichaczem" lecz ty "matole" takimi rzeczami
                czy tez sprawami sie nie interesowales i sie nie interesujesz "matole" !!
                • Gość: warlock Re: decyzja kapitana IP: 195.205.202.* 18.04.10, 21:39
                  został odznaczony matole (!)
              • Gość: ricardo53 Re: decyzja kapitana IP: 193.138.241.* 15.04.10, 12:46
                Dlaczego bezpodstawnie obrażasz innych ?
                Czy jesteś tak gorliwym uczniem Lecha Kaczyńskiego, dla którego obrażenie swego
                rodaka słowami - cytuję: " Spieprzaj dziadu ! ", to jak bułka z masłem i
                nazywanie innych matołami - cytuję: " bredzicie matoły, ... ".
                Winszuję katolickiego wychowania !!!

                Gość portalu: Rufus napisał(a):

                > bredzicie matoły, o tym, czy można lądować w danych warunkach decyduje pilot, n
                > ikt nie może mu w tym przypadku niczego nakazać

                I tu się mylisz, choć również masz absolutną rację.
                Już to przerabialiśmy i poznaliśmy finał tych nierozważnych poprzednich decyzji
                byłego Prezydenta Lecha Kaczyńskiego podczas próby wpłynięcia na pilota podczas
                lotu na gruzińskie lotnisko.
                Okazało się, że pilot, który odmówił kategorycznie tamtego lądowania zadbał
                całkowicie o bezpieczeństwo samolotu, co było jego obowiązkiem.
                Te perswazje pewnie wpłynęły na stan psychiczny tamtego pilota, lecz był na tyle
                dobrym pilotem i odpornym człowiekiem na stres, że nie doprowadził do kolejnej
                katastrofy lotniczej, mając przed oczami niedawną katastrofę Casy.
                Komisja przyznała rację pilotowi. To jego możemy nazywać "małym bohaterem". On
                tylko DOBRZE wykonywał swoje służbowe czynności.
                Nie dopuścił, by "mali ludzie", mający duże stanowiska decydowali za niego w
                jego "małym państwie" jakim był w tym czasie pokład tego samolotu. On był
                kapitanem statku i to on decydował o życiu i śmierci wszystkich ludzi na tym
                pokładzie samolotu.

                Ja dobrze wiem na czym polega wyłaniające się GUFNO , które będzie przez długi
                czas wyzwalało niemiły fetor i trzeba będzie kolejnych 70 lat, by poznać
                OCZYWISTĄ oczywistość - czyli prawdę.
                • rosefinder Re: decyzja kapitana 15.04.10, 13:20
                  Dokładnie.
                  Ale w sytuacji w jakiej teraz się znajdujemy ludzie wolą mieć selektywną pamięć (grożenie pilotowi który dba o bezpieczeństwo pasażera, że się go zniszczy, no faktycznie zachowanie godne męża stanu), zwłaszcza jeżeli są histerycznymi zwolennikami pochówku Prezydenta na Wawelu. Histerycznymi, nikt by się o tym nawet nie zająknął gdyby Kaczyński np. zmarł na wylew czy zawał.
              • Gość: babcia Re: decyzja kapitana IP: *.iplus.com.pl 20.04.10, 10:20
                Gość portalu: Rufus napisał(a):

                bredzicie matoły, o tym, czy można lądować w danych warunkach
                decyduje pilot, n
                > ikt nie może mu w tym przypadku niczego nakazać
                "

                Oj naiwny naiwny jak dziecko .....
                A wiesz jaki los spotkał pilota .który nie posłuchał polecenia
                /rozkazu /prezydenta w Gruzji ...
        • Gość: xxx Re: decyzja kapitana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.10, 22:13
          I dlatego chowają Go na Wawelu
          • dyziek_o Re: decyzja kapitana 15.04.10, 10:29
            To tak..a'propos...

            Zapytanie nr 2496
            do ministra obrony narodowej
            w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt. Grzegorza
            Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności
            Uzasadnienie
            Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił dla Radia Zet
            19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony srebrnym krzyżem za
            zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal za
            ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za bezpieczeństwo czterech
            prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał prezydencki
            TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w Azerbejdżanie w
            Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi. Pilot odmówił zmiany
            kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych komplikacji w wizycie
            czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo
            niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim uczestniczących.
            Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny lotniska w Tbilisi
            były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim bezpiecznie wylądować.
            Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące pytania:
            1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?
            2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak wysokim
            odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?
            3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie
            premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania
            wykonywania rozkazów?
            4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w mediach przez szefa
            MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec prezydenta RP?
            5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność podejmowanych
            przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski z tej kontroli?
            6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
            7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać się tego typu
            przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?
            Z wyrazami szacunku
            Poseł Przemysław Gosiewski
            Kielce, dnia 23 września 2008 r.
            • dyziek_o Re: decyzja kapitana 15.04.10, 10:46
              Za chwilę będzie wyjaśnienie :
              To dla tych, którzy uważają, że że decyzje należą tylko do dowódcy samolotu.
              Dyzio.

              ps.
              ......zawiesza mi się serwer.
              • rosefinder Re: decyzja kapitana 15.04.10, 10:56
                Myślałam, że już nikt o tym nie pamięta. A ja pamiętam dokładnie - i od razu 10.04 pomyślałam, że być może akurat kapitan tego samolotu był bardziej podatny na presję. Swoją drogą - co za ironia losu, że to akurat Gosiewski podpisał się pod tym zapytaniem.
                • Gość: ? Re: decyzja kapitana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.10, 11:07
                  oczywiste jest ze mgla na lotnisku to tez wina Kaczorow podobnie jak
                  ostra zima i huragan Katrina tez
                • Gość: ricardo53 Re: decyzja kapitana IP: 193.138.241.* 15.04.10, 12:55
                  rosefinder napisała:

                  ... Swoją drogą - co za ironia losu, że to akurat Gosiewski podpisał się
                  > pod tym zapytaniem.

                  Moim zdaniem Gosiewski miał "za krótkie rączki", bowiem takie zapytanie było z
                  pewnością z inspiracji "bliźniaka" J.K., a Gosi rączka to tylko podpisała, by
                  nie było, że Jaruś jest wszechmocny i możnowładny.
              • dyziek_o Re: decyzja kapitana 15.04.10, 11:31
                i cd

                Z tego powodu kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk decyzją nr 1303/KADR z dnia
                28 sierpnia br. został wyróżniony resortowym srebrnym medalem ˝Za
                zasługi dla obronności kraju˝. Zgodnie z § 1 ust. 1 rozporządzenia
                ministra obrony narodowej z dnia 19 kwietnia 1991 r. w sprawie zasad i
                trybu nadawania medalu ˝Za zasługi dla obronności kraju˝ oraz wzoru
                odznaki tego medalu i sposobu jego noszenia (Dz. U. Nr 39, poz. 170)
                odznaczenie to może być nadane osobom, które wykazały męstwo lub odwagę
                w bezpośrednim działaniu związanym z obronnością kraju albo osiągnęły
                bardzo dobre wyniki w realizacji zadań obronnych, posiadają szczególne
                zasługi w dziedzinie rozwoju nowoczesnej myśli wojskowej, techniki
                wojskowej oraz potencjału obronnego, jak również w zakresie szkolenia i
                wychowania wojskowego, swoją pracą zawodową lub działalnością w
                organizacjach społecznych znacznie przyczyniły się do rozwoju i
                umocnienia systemu obronnego kraju.

                Fakt odznaczenia tylko dowódcy załogi znajduje swoje uzasadnienie w
                zasadzie obowiązującej w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, że
                za podjęte decyzje odpowiada jednoosobowo dowódca, który ją podjął.

                Odnosząc się do pytania pana posła Przemysława Gosiewskiego dotyczącego
                nagłośnienia opisanej sprawy w mediach, pragnę przypomnieć, iż
                wypowiadając się na temat odznaczenia kpt. pil. Grzegorza Pietruczuka,
                odpowiadałem jedynie na zainteresowanie mediów tą sprawą - pytany przez
                dziennikarzy prezentowałem swoje zdanie na temat zachowania pilota.
                Nieuprawnione jest więc stwierdzenie, że podjąłem jakieś kroki, aby
                nagłośnić sprawę. Interpretacja różnicy zdań na temat zachowania pilota
                jako ˝prowokacyjnej polityki rządu wobec prezydenta Rzeczypospolitej
                Polskiej˝ jest również nieuzasadniona.

                Przedstawiając powyższe wyjaśnienia, pozostaję w przekonaniu, że uzna je
                Pan Marszałek za wystarczające.

                Łączę wyrazy szacunku i poważania

                Minister

                Bogdan Klich

                Warszawa, dnia 27 października 2008 r.
              • dyziek_o Re: decyzja kapitana 15.04.10, 11:39
                i odpowiedź...

                Odpowiedź ministra obrony narodowej

                na zapytanie nr 2496

                w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu kpt. Grzegorza
                Pietruczuka Srebrnym Krzyżem za zasługi dla obronności

                Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na zapytanie pana posła
                Przemysława Gosiewskiego w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego
                samolotu kpt. Grzegorza Pietruczuka Srebrnym Krzyżem za zasługi dla
                obronności (SPS-024-2496/08), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących
                wyjaśnień.

                W dniu 11 sierpnia br. w godzinach wieczornych dowódca 36. Specjalnego
                Pułku Lotnictwa Transportowego otrzymał telefoniczną informację z
                Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o planowanym na następny
                dzień wylocie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wspólnie z
                prezydentami Estonii, Litwy, Ukrainy oraz premierem Łotwy w rejon
                konfliktu na terenie Gruzji, z planowanym lądowaniem na lotnisku
                docelowym w Ganji w Azerbejdżanie.

                Dnia 12 sierpnia br. o godz. 00.38 z Kancelarii Prezydenta
                Rzeczypospolitej Polskiej zostało przesłane stosowne zamówienie (nr
                ZOOP-350-28-1-08) precyzujące poszczególne etapy planowanego do
                realizacji zadania. Zgodnie z nim zadanie miało przebiegać następująco:

                1) dzień 12 sierpnia:

                - start o godz. 7 z Warszawy do Tallina,

                - start o godz. 10.20 z Tallina do Warszawy,

                - start o godz. 11.15 z Warszawy do Symferopola,

                - start o godz. 15.15 z Symferopola do Ganji w Azerbejdżanie;

                2) dzień 13 sierpnia:

                - start o godz. 12 z Ganji do Symferopola,

                - start o godz. 12.20 z Symferopola do Warszawy,

                - start o godz. 14.10 z Warszawy do Wilna,

                - start o godz. 16.25 z Wilna do Rygi,

                - start o godz. 17.30 z Rygi do Tallina,

                - start o godz. 19 z Tallina do Warszawy.

                Wobec powyższego, przystąpiono do szczegółowego planowania otrzymanego
                zadania, wystąpiono o zgody dyplomatyczne państw docelowych i
                tranzytowych oraz rozpoczęto przygotowanie załogi, jak i samolotu, do
                planowanych lotów. Na dowódcę załogi, a tym samym statku powietrznego,
                został wyznaczony kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk.

                Zadania załodze przydzielił dowódca pułku, zwracając uwagę na
                przestrzeganie zasad bezpieczeństwa lotów oraz zachowanie szczególnych
                środków bezpieczeństwa podczas lotu w pobliżu rejonu konfliktu zbrojnego.

                Strat do lotu w dniu 12 sierpnia br. po trasie Warszawa - Tallin -
                Warszawa zrealizowano o godz. 7.20. Następnie po powrocie do Warszawy,
                odtworzeniu gotowości samolotu oraz przygotowaniu pokładu do lotu start
                do Symferopola nastąpił o godz. 12.25.

                Przed startem z Symferopola, około godz. 15.30 czasu warszawskiego,
                dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego odebrał telefon
                od pana Macieja Łopińskiego szefa Gabinetu Prezydenta Rzeczypospolitej
                Polskiej, który przekazał polecenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
                dotyczące zmiany planowanej trasy dalszego lotu i realizacji lotu do
                Tbilisi. W tej sprawie z dowódcą pułku rozmawiał również osobiście
                prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.

                Dowódca pułku przyjął polecenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do
                realizacji, zwracając równocześnie uwagę na bardzo duże zagrożenie
                bezpieczeństwa lotu oraz brak wymaganych zgód dyplomatycznych
                zezwalających na jego wykonanie. Następnie polecił przygotować i wysłać
                wystąpienie o dodatkowe zgody dyplomatyczne. Odbyła się także rozmowa
                kpt. pil. Grzegorza Pietruczuka z osobami towarzyszącymi prezydentowi
                Rzeczypospolitej Polskiej, jak i z nim osobiście.

                Pragnę zwrócić uwagę na fakt, iż zarówno dowództwo Sił Powietrznych, jak
                i załoga statku powietrznego, nie posiadały wiarygodnych danych
                dotyczących zapewnienia wymaganej kontroli organów ruchu lotniczego w
                przestrzeni powietrznej oraz aktualnego stanu lotniska w Tbilisi. Nie
                był znany także stan pasa oraz urządzeń lotniskowych po bombardowaniu
                lotniska. Pilota informowano o braku pokrycia radarowego obszaru Gruzji.

                Na podtrzymanie decyzji o realizacji lotu, zgodnie z uprzednio założonym
                planem, do którego kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk był przygotowany, miało
                wpływ wiele innych czynników:

                - krótki czas pozostały do planowanego startu z lotniska w Symferopolu,
                a tym samym brak możliwości pozyskania nowych zgód dyplomatycznych,

                - stan zagrożenia spowodowany sytuacją militarną w Gruzji,

                - brak potwierdzonych informacji dotyczących aktualnego stanu i
                możliwości bezpiecznej realizacji lotów w przestrzeni powietrznej kraju
                oraz rejonie lotniska Tbilisi.

                Dowódca załogi konsultował się również z szefami ochrony prezydenta
                Rzeczypospolitej Polskiej i prezydenta Ukrainy, którzy nie posiadali
                potwierdzonych informacji odnośnie do bezpieczeństwa na lotnisku w
                Tbilisi. Pragnę w tym miejscu przypomnieć, że brak zgody na wlot w
                przestrzeń powietrzną państw, granice których musiałby przekroczyć, aby
                wykonać lot po zmienionej trasie, wiąże się z ryzykiem, iż statek
                powietrzny będzie traktowany jako ˝naruszyciel˝. Samolot TU-154M nie
                jest przystosowany do operowania w strefie konfliktu zbrojnego.

                Biorąc to pod uwagę i mając na względzie rangę i ilość przewożonych
                pasażerów, dowódca załogi nie mógł postąpić inaczej.

                W konsekwencji, po akceptacji przez pana prezydenta Rzeczypospolitej
                Polskiej, przekazanej dowódcy załogi za pośrednictwem oficera BOR, lot
                został zrealizowany zgodnie z pierwotnym planem, tzn. do Ganji.

                Kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk postąpił właściwie i w pełni
                odpowiedzialnie, co zostało potwierdzone w przeprowadzonym postępowaniu
                wyjaśniającym.

                W myśl art. 114 ust. 1 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. Prawo lotnicze (Dz.
                U. z 2006 r. Nr 100, poz. 696, ze zm.) dowódca statku powietrznego jest
                obowiązany wykonywać loty zgodnie z przepisami, w szczególności zaś
                zapewnić bezpieczeństwo statku powietrznego oraz znajdujących się na
                jego pokładzie osób i rzeczy. Zgodnie z ust. 2 tego przepisu, gdy
                statkowi powietrznemu grozi niebezpieczeństwo, dowódca jest obowiązany
                zastosować wszelkie niezbędne środki w celu ratowania pasażerów i
                załogi. Stosownie do art. 115 ust. 1 pkt 2 tej ustawy, w celu
                zapewnienia bezpieczeństwa lotu oraz bezpieczeństwa i porządku na
                pokładzie statku powietrznego, dowódca jest upoważniony do wydawania
                poleceń wszystkim osobom znajdującym się na pokładzie statku
                powietrznego, a zgodnie z ust. 2 tego przepisu osoby te są zobowiązane
                do wykonywania poleceń dowódcy.

                Wprowadzony do użytku regulamin lotów decyzją nr 412/MON ministra obrony
                narodowej z dnia 13 października 2006 r. w sprawie wprowadzenia do
                użytku w lotnictwie Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej ˝Regulaminu
                lotów lotnictwa Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej˝ (Dz. Urz. MON
                Nr 19, poz. 252, ze zm.) zawiera przepisy lotnicze obowiązujące personel
                lotnictwa wojskowego Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, zgodnie z jego
                § 1 ust. 2, stosuje się go również do pozostałych osób korzystających
                lub dysponujących przydzielonymi polskimi wojskowymi statkami
                powietrznymi, a także - na podstawie ust. 3 tego przepisu - poza
                granicami Rzeczypospolitej Polskiej, jeżeli zawarte w nim przepisy nie
                są sprzeczne z przepisami obowiązującymi w przestrzeni danego państwa, a
                w przestrzeniach niepodlegających zwierzchnictwu żadnego państwa - z
                przepisami międzynarodowymi.

                Przepis § 12 ust. 10 regulaminu lotów stanowi, że dowódca statku
                powietrznego jest zobowiązany wykonać lot zgodnie z przepisami. Ponosi
                odpowiedzialność za wykonanie postawionego zadania, bezpieczeństwo
                statku powietrznego oraz znajdujących się na pokładzie osób i rzeczy. Z
                kolei § 12 ust. 14 stanowi, że wszystkie osoby obecne na pokładzie
                statku powietrznego są obowiązane wypełniać polecenia dowódcy statku
                powietrznego niezależnie od ich stopnia wojskowego oraz statusu.

                Wobec powyższego, mając świadomość realnego zagrożenia bezpieczeństwa
                statku powietrznego i pasażerów na jego pokładzie oraz ewentualnych
                konsekwencji świadomego naruszenia przepisów, dowódca załogi nie mógł
                podjąć innej decyzji, jak tylko wykonania zadania, do
                • dyziek_o Re: decyzja kapitana 15.04.10, 11:43
                  Sorrki!
                  Zamieściłem w odwrotnej kolejności.
                  Mam nadzieję, ze mądry się połapie bo dureń i tak nic z tego nie zrozumie.
                  Z wyrazami szacunku,
                  Dyzio.
                  • Gość: ricardo53 Re: decyzja kapitana IP: 193.138.241.* 15.04.10, 13:01
                    dyziek_o napisał:

                    > Sorrki!
                    > Zamieściłem w odwrotnej kolejności.
                    > Mam nadzieję, ze mądry się połapie bo dureń i tak nic z tego nie zrozumie.
                    > Z wyrazami szacunku,
                    > Dyzio.

                    Dzięki za naświetlenie sprawy, gdyż wiele osób nie poznało nawet tak prostych
                    rąbków trudnej pracy pilotów rządowych samolotów.

                    Szacun dla Dyzia !!!
                    • dyziek_o Re: decyzja kapitana 15.04.10, 14:02
                      Wiesz, mnie chodziło tylko o to, żeby nikt nie usiłował bezpodstawnie zrzucić
                      winy na pilotów. a w razie gdyby tak się stało, by parę osób zrozumiało o co w
                      tym wszystkim biega.
                      Ich winą jest tylko to, że dali sobie narzucić sposób postępowania w/g osób
                      nie mający pojęcia o czym usiłują decydować.
                      Dyzio.
                      • Gość: ricardo53 do dyzia IP: 193.138.241.* 15.04.10, 14:40
                        W moich wspomnieniach jest wielu pilotów, na pogrzebach których jednak
                        najbardziej było mi żal ...
                        Nie KONI z rozwianą grzywą, lecz było mi żal ...
                        Było mi żal rodzin tych pilotów pozostawionych na pastwę losu, w
                        obietnicach wypowiedzianych nad trumnami podczas pochówków, do których nie
                        dochodziło, bo ...
                        Bo co ?
                        Bo to ludzka rzecz: kłamać , być obłudnym, lekceważyć uczucia innych.
                        Powiem Ci szczerze, że największe wrażenie zrobił na mnie moment, w którym
                        najbliżsi i znajomi tych 30 tragicznie zmarłych pielgrzymów do krwistej
                        katyńskiej ziemi wspólnie modlili się dając świadectwo wspólnego
                        cierpienia
                        i wspólnej niepewności dalszego życia ( choć nie wszystkich w
                        jednakowym stopniu, bowiem niektórzy pozostawili po sobie FORTUNĘ ).
                        Czyż ta katyńska ziemia była niezbyt krwista ?
                        Cóż za pytanie !
                        Przepraszam. Czas zagoi rany !!!

                        Ja już to przerabiałem.
                      • Gość: babcia Re: decyzja kapitana IP: *.iplus.com.pl 20.04.10, 10:17
                        dyziek_o napisał:

                        > Wiesz, mnie chodziło tylko o to, żeby nikt nie usiłował
                        bezpodstawnie zrzucić
                        > winy na pilotów. a w razie gdyby tak się stało, by parę osób
                        zrozumiało o co w
                        > tym wszystkim biega.
                        > Ich winą jest tylko to, że dali sobie narzucić sposób postępowania
                        w/g osób
                        > nie mający pojęcia o czym usiłują decydować.


                        A ja uważam ,ze teraz będą chcieli całą winą obarczyc pilotów
                        I masz racje ich winna polegała tylko na tym ,że nie
                        byłi "Bojaźliwy " jak pilot z gruzińskiego incydentu
            • Gość: BABCIA Re: decyzja kapitana IP: *.iplus.com.pl 20.04.10, 10:31
              dyziek_o napisał:


              Zapytanie nr 2496
              > do ministra obrony narodowej
              > w sprawie odznaczenia pilota prezydenckiego samolotu, kpt.
              Grzegorza
              > Pietruczuka, srebrnym krzyżem za zasługi dla obronności
              > Uzasadnienie
              > Według informacji prasowych i wywiadu, jakiego szef MON udzielił
              dla Radia Zet
              > 19 września br., kpt. Grzegorz Pietruczuk został odznaczony
              srebrnym krzyżem za
              > zasługi dla obronności. Wedle słów szefa MON pilot otrzymał medal
              za
              > ˝przestrzeganie procedur i poczucie odpowiedzialności za
              bezpieczeństwo czterec
              > h
              > prezydentów na pokładzie˝. Ministrowi chodziło o lot, jaki wykonał
              prezydencki
              > TU-154 na Kaukaz 12 sierpnia br. Planowo samolot miał lądować w
              Azerbejdżanie w
              > Ganji, ale prezydent RP podjął decyzję o locie do Tbilisi. Pilot
              odmówił zmiany
              > kierunku lotu. Decyzja pilota doprowadziła do licznych komplikacji
              w wizycie
              > czterech prezydentów w Gruzji. Przejazd drogą do Tbilisi był bardzo
              > niebezpieczny i sprowadzał realne zagrożenie dla osób w nim
              uczestniczących.
              > Według doniesień medialnych obawy pilota o stan techniczny
              lotniska w Tbilisi
              > były całkowicie nieuzasadnione i można było na nim bezpiecznie
              wylądować.
              > Proszę wobec tego Pana Ministra o odpowiedzi na następujące
              pytania:
              > 1. Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił
              Zbrojnych RP?
              > 2. Czy odznaczenie pilota za de facto zaniechanie działania tak
              wysokim
              > odznaczeniem państwowym jest zgodne z obowiązującymi procedurami?
              > 3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać,
              iż będzie
              > premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i
              odmawiania
              > wykonywania rozkazów?
              > 4. Czemu sprawa odznaczenia pilota została tak nagłośniona w
              mediach przez szef
              > a
              > MON? Czy był to kolejny element prowokacyjnej polityki rządu wobec
              prezydenta R
              > P?
              > 5. Czy zbadano przebieg wydarzeń w kabinie pilotów i zgodność
              podejmowanych
              > przez nich decyzji z obowiązującymi procedurami? Jakie są wnioski
              z tej kontrol
              > i?
              > 6. Czemu szef MON nie odznaczył innych członków załogi?
              > 7. Jak MON zamierza reagować, jeśli w przyszłości będą powtarzać
              się tego typu
              > przypadki odmawiania zmiany kierunku lotu?
              > Z wyrazami szacunku
              > Poseł Przemysław Gosiewski
              > Kielce, dnia 23 września 2008 r.

              Poseł Gosieweski w ostatniej chwili swojego życia zapewne gorzko
              żałował tego zapytania !!!!
              I byc może gdyby nie jego i jego środowiska działanie ,pilot
              okazałby się "bojaźliwy " i wszyscy pasażerowie feralnego lotu ,co
              prawda spóźnili by się na uroczystości ,ale ŻYLI BY



    • mateusz572 Re: decyzja kapitana 15.04.10, 20:51
      Ciekawy wywiad.

      Tutaj natomiast
      artykuł Tomasza Hypkiego z roku 2008.
      • Gość: warlock Re: decyzja kapitana IP: 195.205.202.* 15.04.10, 23:36
        Ile postow Pachujca w tym watku (?)
      • rosefinder Re: decyzja kapitana 16.04.10, 09:50
        Wywiad i artykuł bardzo interesujące, choć również bardzo przygnębiające. Warto poświęcić czas na obejrzenie.
        Można by powiedzieć, że nasza klasa polityczna poniosła konsekwencje własnych zaniedbań i korupcji. Szkoda że dotknęło to również osoby postronne, a finansowo dotyka nas wszystkich. Koszty ekspertyz, transportu osób żywych i zmarłych, pogrzeby, organizacja rożnych uroczystości, odszkodowania dla rodzin, przyspieszone wybory...
        Ciekawe jak będzie wyglądała kwestia zakupu nowych samolotów dla V.I.P., bo teraz nie będzie już można tego odsuwać.
        • Gość: ricardo53 Re: decyzja kapitana IP: 193.138.241.* 16.04.10, 16:28
          W innym przypadku honorowy minister MON w takiej sytuacji strzela sobie w łeb i
          jest 97 ofiarą tej tragedii.
          Tu trzeba jednak mieć honor !
          Trzeba też umieć strzelać, a nie pluć i opluwać innych z wyższego stołka, na
          które wskoczył i nie potrafi teraz zejść z honorem.
          To potrafi tak tylko Bogdan.
          • Gość: Niewodniczański Oj Ricardo IP: *.apus-net.pl 18.04.10, 22:27
            Ricardo Ty też powinie strzeliłeś sobie w głowę, z procy.
        • mateusz572 Re: decyzja kapitana 18.04.10, 21:26
          rosefinder napisała:

          > Wywiad i artykuł bardzo interesujące, choć również bardzo
          przygnębiające. Warto
          > poświęcić czas na obejrzenie.
          > Można by powiedzieć, że nasza klasa polityczna poniosła
          konsekwencje własnych z
          > aniedbań i korupcji. Szkoda że dotknęło to również osoby
          postronne, a finansowo
          > dotyka nas wszystkich. Koszty ekspertyz, transportu osób żywych i
          zmarłych, po
          > grzeby, organizacja rożnych uroczystości, odszkodowania dla
          rodzin, przyspieszo
          > ne wybory...
          > Ciekawe jak będzie wyglądała kwestia zakupu nowych samolotów dla
          V.I.P., bo ter
          > az nie będzie już można tego odsuwać.

          Polecam także to forum.
          Wypowiadają się spece od lotnictwa,
          Okazuje się,że samolot przekoziołkował. To miało decydujący wpływ na
          tak dużą destrukcję maszyny.
          • Gość: GoSC Re: decyzja kapitana IP: 213.241.95.* 18.04.10, 22:16
            spece specami ,ale kto wie jak ich naprowadzał na kontroler.Ruskie
            pisaly ,że cztery razy kołował .A był jeden raz .Ja z ojcem
            rydzykiem he he,taki dobry pilot i te skrzynki ruskie pierwsze
            zlapły.
            • mateusz572 Re: decyzja kapitana 19.04.10, 20:32
              Gość portalu: GoSC napisał(a):

              > spece specami ,ale kto wie jak ich naprowadzał na kontroler.Ruskie
              > pisaly ,że cztery razy kołował .A był jeden raz .Ja z ojcem
              > rydzykiem he he,taki dobry pilot i te skrzynki ruskie pierwsze
              > zlapły.

              Poczytaj forum, do którego link podałem wyżej.
              Domyślam się jednak,że trochę przydługawe to dla Ciebie ,przeczytaj
              więc na tej stronie odpowiedź Piotra (trzykoty) na zapytanie
              forumowicza: coondelboory.
              Tutaj
              wizualizacja katastrofy przez rosyjską telewizję Rosja24 z
              komentarzem rosyjskiego pilota.
              • rosefinder Re: decyzja kapitana 20.04.10, 00:16
                Forum interesujące, wszystkiego jeszcze nie przeczytałam, nie było czasu - mąż tam wsiąkł.
                • Gość: warlock Re: decyzja kapitana IP: 195.205.202.* 20.04.10, 03:00
                  wsac sobie w odbytnice - wizualizacie,domysly i spekulacje,szczegolnie sie to
                  tyczy ciebie forumowy mąciciulu.
                  • Gość: ricardo53 Prokuratorzy w sprawie katyńskiej II. IP: 193.138.241.* 21.04.10, 07:50
                    Obserwując wczorajszą konferencję prasową z polskimi prokuratorami prowadzącymi
                    i nadzorującymi śledztwo w sprawie tragedii w okolicach smoleńskiego lotniska
                    ewidentnie widać KTO trzyma łapę nad wszelkimi informacjami dot. tej sprawy.
                    Co to jest SWK i KTO ich opłaca ?
                    Pytam się KTO te służby wywiadu i kontrwywiadu opłaca, bowiem jeśli były
                    podsłuchy w pomieszczeniach samolotu prezydenckiego, to te informacje również
                    powinna poznać prokuratura, a nie wszystko utajniać i zakopywać z grobową deską
                    na kolejne 50 lat.
                    Wypowiedzi, a właściwie odpowiedzi obu prokuratorów stawały się wręcz żenujące w
                    obliczu takiej tragedii.
                    Czy ci prokuratorzy będą mogli spojrzeć prosto w oczy rodzinom tragicznie
                    zmarłych "pielgrzymów katyńskich" ?
                    • Gość: ricardo53 Kto był nawigatorem 7 kwietnia ? IP: 193.138.241.* 21.04.10, 08:09
                      Załoga prezydenckiego tupolewa składa się z doświadczonych pilotów.

                      Dowódca kpt. Arkadiusz Protasiuk (36 lat) był pilotem klasy mistrzowskiej. Latał
                      głównie tym typem samolotu. Z 3528 godzin tzw. nalotu spędził w kabinie tupolewa
                      2937 godzin (według wojskowych standardów jest to duży nalot, choć
                      nieporównywalny np. z pilotami cywilnymi latającymi na długich trasach).

                      Drugi pilot mjr Robert Grzywna (rówieśnik Protasiuka) był pilotem pierwszej
                      klasy, miał 1939 godzin nalotu. Jako pilot Tu-154 spędził w powietrzu 506 godzin.

                      Mniejsze doświadczenie na tym typie samolotu miał nawigator por. Artur Ziętek
                      (34 lata) - 1069 godzin nalotu, z czego na Tu-154 - 59 godzin.

                      Kpt. Protasiuk znał lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku. Był tam 7 kwietnia jako
                      drugi pilot z premierem Tuskiem. Jak mówi płk Bartosz Stroiński, który wówczas
                      dowodził załogą, to Protasiuk rozmawiał z wieżą kontrolną. Znał rosyjski i nie
                      było wtedy żadnych problemów z nawigacją.

                      Więcej...
                      wyborcza.pl/1,105770,7795970,Lot_PLF_101_cz__1__Przed_wylotem.html?as=2&startsz=x#ixzz0oXdJBJn0
                      Jeśli ktoś wie proszę o informacje.
                      WAŻNE !!!

                      Z góry dziękuję.
                      • Gość: @ Re: Kto był nawigatorem 7 kwietnia ? IP: *.net.stream.pl 21.04.10, 08:37
                        www.youtube.com/watch?v=JfDEAjoo1f4
                        • Gość: babcia Re: Kto był nawigatorem 7 kwietnia ? IP: *.iplus.com.pl 23.04.10, 16:06
                          pogrzeby, pogrzeby ,łzy najbliższych ,wszystko w ciszy i spokoju .
                          Ten kto winien jest tylu śmierci .powinien się smażyc się w piekle
                          do zmarłych zmartwychstania !!!
                          Miller . Wałęsa twierdzą ,że któryś z pilotów musiał poinformowac
                          prezydenta ,że nie moża lądowac..
                          Oni chyba latali mnóstwo razy i znają zwyczje ponujące w
                          samolocie !!!
                          Nie sądze ,aby w obliczu śmierci kłamali.!!
                          Czy kiedyś mamy szansę poznac prawdę ???
                          • Gość: angrusz1 Re: Kto był nawigatorem 7 kwietnia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.10, 21:12

                            I co sugerujesz babciu tym postem ?

                            ( wybrał/ a nick " babcia " - taki miły łagodny , by nikt z takim nickiem nie
                            śmiał polemizować a nawet wytykać zwykła głupotę )
                            • Gość: GoSC Angrusz nie ma to tam to tu ksywki są zaje IP: 81.219.92.* 24.04.10, 16:12
                              ania, gosia sami przebierańcy albo goje.A o żarowkach zapomnieli
                              aj.A lotniska nie zamknęli aj.A sprzęt do nawigacji zwinęli po
                              odjeżdzie Putina aj.Kto ich tak kierował na lasek aj.Łoj to naprawdę
                              dobrzy przyjaciele.Nawet Katyń w telewizji puścili aj.Taka okazja
                              trafiła się ruskom raz na 70 lat aj.
                      • Gość: babcia Re: Kto był nawigatorem 7 kwietnia ? IP: *.iplus.com.pl 28.04.10, 17:30
                        A autoryzowany wywiad z kapitanem Grzegorzem Pietruczukiem
                        czytaliście !!!
                        On był kapitanem samolotu z gruzińskiego incydentu .
                        Pan prezydent był uprzejmy mu grozic ,że za nie wykonanie rozkazu
                        "jeszcze się z nim policzy "
                        I policzył się , jego poseł Karski złożył na kapitana doniesienie
                        do prokuratury o nie wykonanie rozkazu .
                        Dokumenty dotyczące tej sprawy są w prokuraturze .
                        Karski żyje można sprawdzic.
                        A nie kłamac jak rzecznik PiS Adam Bielan licząc ,że "głupi lud to
                        kupi "
    • Gość: Elżunia Re: decyzja kapitana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.10, 16:20
      Nic nie pomoże towarzysze z PO.Organizacją wyjazdu zajmowała się
      Kancelaria Premiera, tak jak zawsze.MACIE TANIE PAŃSTWO!
      Chyba że to ruskie wam pomogły.A teraz już nowe samoloty Klich
      kupuje,bo strach o własną du u u pę obleciał.Sam do Afganistanu
      leciał wyczarterowanym,choć za nim CASA też leciała na wszelki
      wypadek.Ale jakby prezydentowi dać 2 samoloty,to by się Palikot i
      Tusek rozszczekali na cała Polskę.
      • Gość: GoSC Re: decyzja kapitana IP: 81.219.92.* 24.04.10, 16:25
        A gdzie jest ten grzdyl Palikot zamknęli go na wszelki wypadek do
        kancera aj.
      • Gość: GoSC Re: decyzja kapitana IP: 81.219.92.* 24.04.10, 16:36
        Czy Palikot w kancerze siedzi aj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja