Dodaj do ulubionych

Państwo solidarne

23.05.10, 21:34
W takich sytuacjach to bardzo ważne , że obywatele państwa - Polski - czuja
potrzebę niesienia pomocy . I pomagają z własnych pieniędzy niczym nie
przymuszani - to jest społeczeństwo solidarne .

Państwo solidarne natomiast opiera się na podatkach obywateli a nie na
rosnącym długu publicznym .

Te podatki właśnie , między innymi , mają iść na takie cele , na pomoc ludziom
, którzy ponieśli olbrzymie straty , choć sami nie zawinili ( albo bardzo
niewiele ).

Dlatego jak ocenić tych , co głosili tezę : jak najmniej państwa , jak
najniższe podatki .
Obserwuj wątek
    • pluto37 Re: Państwo solidarne 24.05.10, 00:36
      angrusz1 napisał:

      > W takich sytuacjach to bardzo ważne , że obywatele państwa -
      Polski - czuja
      > potrzebę niesienia pomocy . I pomagają z własnych pieniędzy niczym
      nie
      > przymuszani - to jest społeczeństwo solidarne .
      >
      > Państwo solidarne natomiast opiera się na podatkach obywateli a
      nie na
      > rosnącym długu publicznym .
      >
      > Te podatki właśnie , między innymi , mają iść na takie cele , na
      pomoc ludziom, którzy ponieśli olbrzymie straty , choć sami nie
      zawinili ( albo bardzo niewiele ).
      > Dlatego jak ocenić tych , co głosili tezę : jak najmniej państwa ,
      jak najniższe podatki .

      Przeczytaj to rano co napisales i ...nie pij byle czego.
    • Gość: jasiu... Re: Państwo solidarne IP: *.dip.t-dialin.net 24.05.10, 11:22
      angrusz1 napisał: Dlatego jak ocenić tych , co głosili tezę : jak najmniej
      państwa , jak najniższe podatki .


      Moim zdaniem, jak ludzi rozsądnych, którym nie jest potrzebny aparat
      biurokratyczny, bo ludzie się sami skrzykną, jak pomoc będzie potrzebna. W
      niedzielę proboszcz zaapelował, że za tydzień będzie taca na powodzian. Jak znam
      osoby, które uczęszczają na mszę w mojej misji, to znów nie zabraknie papierków
      na tacy. Nie pierwszy zresztą raz.

      Bo te papierki trafią bezpośrednio do potrzebujących, a nie na utrzymanie
      wałkoni, którym wydaje się, że ludzie nie potrafią sami o siebie zadbać. Bo
      wielu wierzy w ludzką solidarność, w której liczy się drugi człowiek, a nie
      kosztujące straszne pieniądze struktury i etaty.

      Przykład z Grecji. Ten bankrut ogłosił właśnie, że owszem będzie próbował
      oszczędzać, ale grosza nie ujmie z wydatków, jakie przeznacza na zbrojenia. Ot
      najbardziej zagrożone państwo Europy, które musi się zbroić, bo tyluż ma
      przecież wrogów. Nie ważne, że nie ma na emerytury, pensje nauczycieli. Na
      grecką armię pieniądze muszą być, bo liczy się przecież potęga militarna państwa.

      I to najlepiej pokazuje, na co tak naprawdę idą twoje podatki. Na wystrzeliwane
      na różnych poligonach fajerwerki. Bez tego rządy żyć nie mogą, a klęski
      żywiołowe - a kto by tam się o tym przejmował. Przecież ludzie i tak sobie dadzą
      radę. Kościół zbiórkę już ogłosił, to państwo może zająć się innymi rzeczami. Ot
      nowe samoloty dla Armii wybierać, nowe mundury, elementy uzbrojenia...
      • Gość: konrad Re: Państwo solidarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.10, 13:12
        Próba wody udowodniła że solidaryzm pokoleniowy zwany RODZINĄ jest
        skuteczniejszy od solidaryzmu państwowego.
        Im więcej kasy zostawimy obywatelowi tym lepiej.
        Bogatych stać przenieść się z miejsc zalewowych w bezpieczne miejsce
        na górce a biedni co pare lat tracą dobytek ufając w opiekuńczą role
        państwa.
        • wilkirak Re: Państwo solidarne 24.05.10, 14:21
          Trzeba promować zaradność i samodzielność obywateli. Obywatele, którzy są
          zapobiegliwi i np. ubezpieczyli swój majątek, powinni otrzymać szczególne
          wsparcie. Właśnie dlatego, żeby nie opłacało się być niezaradnym i liczyć, że
          "państwo da, bo-mi-sie-należy".
          Podobnie z zasiłkami dla bezrobotnych.
          Wiem, wiem, to niepopularne, ale przyznajcie, czy was również nie wkurza taka
          sytuacja.
          • pluto37 Re: Państwo solidarne 24.05.10, 21:01
            Panstwo ma wlasciwie dwa wyjscia. uchwalic podatek powodziowy
            placony przez kazdego obywatela i wtedy bedzie "solidarnie", na
            pomoc dla powodzian, albo zaciagnac pozyczki na ten sam cel.
            Jest jeszcze trzecie wyjscie. Obciac wydatki.
            O czym angrusz powinien wiedziec.
            Jego partia sprzeciwia sie obcinaniu wydatkow i reformom finansow.
            Natomiast chetnie licytuje sie w tym ile to pomocy z budzetu panstwa
            powinno sie wyplacic powodzianom.
            Juz poprzednio angruszowi towarzysze partyjni chcieli przy okazji
            kryzysu finansowego powiekszyc dlugi panstwa o miliardy zlotych.
            Wlasnie jego prezes objezdza wsie i glosi, ze zadnych zmian w
            finansowaniu z budzetu wsi nie bedzie akceptowal jak go wybiora. A
            glowne kataklizmy dotykaja wies. Wiec to nie wies bedzie w/g PiSu
            finansowac wszelkie infrastrukturalne inwestycje przeciwpowodziowe.
            Podobnie jak z wydatkami na armie. Zmienic ustawe ? A skad? Skandal.
            Nie wolno. MON MUSI miec swoj procent szmalu bez wzgledu na skutki
            dla budzetu i to co sie dzieje.
            • Gość: angrusz1 Re: Państwo solidarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 17:51
              Chyba najlepsze wyjście to podnieść podatki .

              Obcinanie wydatków jest możliwe i potrzebne ale to przecież można zrobić w
              niewielkim zakresie .

              70 % budżetu to są tzw wydatki sztywne np dotacje do ZUS - no cóż można a chyba
              będzie to nieuchronne - tak jak w Grecji - obniżenie emerytur i rent .

              Dlaczego nieuchronne ?

              Ano dlatego , że dług publiczny rośnie .
              Ten rząd myślał, że w tym roku tak wielki deficyt budżetowy będzie mniejszy .
              No ale chyba nie będzie , bo wszelkie oszczędności i cięcia w wydatkach pójdą na
              likwidację skutków powodzi - dla samorządów ( skąd gmina ma wziąć pieniądze
              jeśli rolnicy nie będą płacić podatków bo cała gmina pod wodą ), a do tego
              jeszcze zasiłki dla powodzian ( to głosy wyborcze ) .

              Ale i w przyszłym roku okaże się, że deficyt nie będzie mógł być na tyle mały
              jak to rząd planował i obiecywał Unii .

              Zapewne i opozycja i PiS ale i SLD nie będą chcieli cięć w wydatkach- bo to
              będzie rok 2011 rok wyborczy .

              Ale za chwilę , ba może już w 2011 roku dług publiczny przekroczy konstytucyjny
              próg 60 % pkb i kolejny budżet - bez względu na powódź - będzie musiał być bez
              deficytu .

              A jak to zrobić ?

              Tak jak w Grecji i w Hiszpanii i Portugalii i Irlandii i Wielkiej Brytanii .

              Tam też tną wydatki .

              Nawet i po emeryturach i rentach i wszelkich zasiłkach .

              I elektorat PiS może głośno protestować ale to będzie nieuchronne .

              Państwo nie może rządzić się ciągle z deficytem budżetowym , czyli ponad stan -
              to już 20 lat tak , ba chyba dłużej bo od Gierka .

              Ciężkie czasy idą , na pewno nie dla polityków obiecujących drugą Irlandię czy
              Japonię .
              • Gość: jasiu... Re: Państwo solidarne IP: *.dip.t-dialin.net 25.05.10, 19:55
                Niektórzy atakują mnie, że podsuwam na forum rozwiązania z krajów zachodnich.
                Przyzwyczaiłem się, więc może jeszcze jedno.

                W Niemczech ostatnio wraz ze słynnym wyrazem "Finanzkrise" rozpowszechnił się
                inny: "Kurzarbeit". Można to przetłumaczyć jako "zatrudnienie w niepełnym
                wymiarze godzin". Pracownicy świadomie godzą się mniej zarabiać, bo widzą w tym
                dwa podstawowe cele. Po pierwsze, firma pozostawia sobie załogę, a więc w
                przypadku prosperity zakład może szybko ruszyć, a po drugie człowiek nie
                przeżywa traumy jaka wiąże się z uzyskaniem statusu osoby bezrobotnej.

                Oczywiście, coś za coś. Rząd dopłaca pracownikom, nawet do 67% poprzednich
                dochodów netto, by ich sytuacja ekonomiczna nie uległa bardzo znacznemu
                pogorszeniu. Więcej masz tu:
                www.nowapraca.pl/artykuly/za-granica/kurzarbeit-czyli-niepelne-zatrudnienie.html
                Powiedz mi, czemu w ten sposób rząd polski nie walczy z bezrobociem? Ja bym
                tutaj przede wszystkim widział pole do popisu dla solidarnego państwa. To się
                opłaci. Jakieś podatki ci częściowo zatrudnieni i tak płacą, a poza tym nie
                trzeba im wypłacać zasiłku dla bezrobotnych, czy innych zapomóg.

                Ale w Polsce zamiast obniżać bezrobocie, wszyscy pracodawcy świadomie je
                powiększają. Czymże innym jest taka organizacja pracy, która z góry zakłada
                pracę w nadgodzinach, więcej, nigdzie nierejestrowanych nadgodzinach? Jeśli w
                sklepiku pracuje jedna sprzedawczyni, a sklepik otwarty jest 6 dni w tygodniu,
                na dodatek od poniedziałku do piątku przez 12 godzin, to ile ta kobieta pracuje?

                A że kradnie pracę innej - ona to widzi inaczej. Gdyby przyjęto zmienniczkę,
                choćby na pół etatu, to ona zarobi mniej! Przecież swoją pensją nie będzie się
                dzielić z inną. Woli sama zap*** od świtu do nocy.

                A później okaże się, że nie ma pieniędzy, bo podatków coraz mniej. czasem
                jednak, zamiast ciąć, wystarczy zrobić porządek. Tylko kto to zrobi, skoro
                wszystkie partie były już przy władzy i jakoś nikomu ten polski stosunek do
                oszukiwania na podatkach nie przeszkadzał.
                • Gość: konrad Re: Państwo solidarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.10, 20:49
                  Podatki bym podniósł zatrudnionym a pracujących bym zostawił w
                  spokoju.
              • pluto37 Re: Państwo solidarne 26.05.10, 05:02
                Gość portalu: angrusz1 napisał(a):

                > Chyba najlepsze wyjście to podnieść podatki .
                >
                Nie podnosilbym podatkow, tylko wprowadzil nowy. Powodziowy, czy
                kleskowy. Skoro wszyscy domagaja sie od panstwa pomocy i budowy
                instalacji przeciwpowodziowych, to jest to jedyna logiczna droga do
                finansowania takiej infrastruktury. W koncu twoja partia i wuc chce
                solidarnosci, to bedzie miala spelnione zyczenie.

                > Obcinanie wydatków jest możliwe i potrzebne ale to przecież można
                zrobić w niewielkim zakresie .
                >
                kazdy milion oszczedzony na wydatkach to mniejszy dlug publiczny
                o ...milion. W pierwszej kolejnosci powinno sie obciac dotacje na
                partie z budzetu. Proponowala to PO, ale PiS[plus L.Kaczynski] ,
                SLD i PSL zgodnie to zablokowaly.
                Grosz do grosza..angruszu.
                > 70 % budżetu to są tzw wydatki sztywne np dotacje do ZUS - no cóż
                można a chyba będzie to nieuchronne - tak jak w Grecji - obniżenie
                emerytur i rent .
                >
                Jak bedzie to ci powiedza. Ale nie mow tego nam. Powiedz to swoim
                wodzom partyjnym, bo to oni wolaja o nowelizacje budzetu, a to
                znaczy po naszemu, zeby zmajstrowac jeszcze wiekszy deficyt w
                budzecie. Albo wiec jestes PiSuar i zgadzasz sie z wytycznymi
                partyjnymi, albo robisz krecia robote na konto PiSu, albo ....wypisz
                sie z tego towarzycha, bo tylko dymy puszczasz.

                > Ano dlatego , że dług publiczny rośnie .
                > Ten rząd myślał, że w tym roku tak wielki deficyt budżetowy będzie
                mniejszy .
                > No ale chyba nie będzie , bo wszelkie oszczędności i cięcia w
                wydatkach pójdą na
                > likwidację skutków powodzi - dla samorządów ( skąd gmina ma wziąć
                pieniądze jeśli rolnicy nie będą płacić podatków bo cała gmina pod
                wodą ), a do tego jeszcze zasiłki dla powodzian ( to głosy
                wyborcze ) .
                >
                Przecie TWOJ PARTYJNY KAMERAD Ziobro wola o wieksze zasilki razem z
                komuchami w duecie. TWOJA PARTIA obnizyla podatki w czasie
                prosperity, a nie obciela wydatkow jak mogla. Twoja PARTIA PiS i
                twoj prezydent Lech Kaczynski nie zgadzali sie na obcinanie wydatkow
                na wojsko. To TWOJA PARTIA wspiera korporacje koscielne , ktore nie
                placa podatkow, a na dodatek zafundowala panstwu[m.in] zatrudnienie
                na panstwowych etatach calej sfory katechetow i kapelanow, ktorzy
                powinni swoje poslugi czynic czlonkom swoich parafii i za ich
                pieniadze, a nie z budzetu panstwa.

                > Zapewne i opozycja i PiS ale i SLD nie będą chcieli cięć w
                wydatkach- bo to będzie rok 2011 rok wyborczy .
                >
                To zglos to na najblizszym zebraniu partyjnym i napisz list do
                Kaczynskiego. Nas nie musisz uswiadamiac w kwestii oszczednosci i
                rownowazenia budzetu. Samo wprowadzenie dodatkowych swiat
                koscielnych wolnych od pracu zmniejsza wplywy do budzetu. Zaproponuj
                kasacje. Na poczatek Bozego Ciala. Potem 3 Maja i jeszcze cos sie
                znajdzie po tej linii.

                > A jak to zrobić ?
                >
                Spytaj prezesa PiSu. Zapewne cos ci podpowie. On wie wszystko. A jak
                nie, to Rydzyk mu podpowie.

                > Tam też tną wydatki .
                Widzisz1 Da sie. Napisz do prezesa i moze tez sie przylaczy.

                >
                > I elektorat PiS może głośno protestować ale to będzie nieuchronne .
                >
                To powiedz towarzyszom, zeby dali se siana. Zapewne posluchaja, bo
                tym razem madrze gadasz.
                > Ciężkie czasy idą , na pewno nie dla polityków obiecujących drugą
                Irlandię czy Japonię .
                Za to dla Kaczynskiego co zakaszajac rosolem z kaczki opowiada
                chlopom, ze nie da ich skrzywdzic i ze panstwo powinno im wiecej
                dawac z budzetu.:))))
                • Gość: angrusz1 Re: Państwo solidarne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.10, 07:25
                  Jestem z PiS-u i będę w PiSie .

                  I nie dla mnie te rady : " Albo więc jestes PiSuar i zgadzasz sie z wytycznymi
                  partyjnymi, albo robisz krecia robote na konto PiSu, albo ....wypisz
                  sie z tego towarzycha, bo tylko dymy puszczasz."

                  Nie sądzę, bym musiał wykonywać rozkazy , bo nie jestem w wojsku ale w partii i
                  mogę wypowiadać swoją opinię, a nie przyklaskiwać tylko swoim bossom partyjnym ,
                  bo oni nie pozjadali wszystkich rozumów ,choć są na szczytach władzy ( partyjnej ) .
          • n.i.p.69 Re: do "wilkirak" 26.05.10, 11:56
            Po co sie ubezpieczać? ....państwo zapłaci!(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka