Dodaj do ulubionych

hiperwentylacja

20.06.09, 20:06
jest dla masochistow

a nie terapia

i prosze mi tu wiecej bez takich
Obserwuj wątek
                    • w_klatki Re: hiperwentylacja 20.06.09, 23:33
                      to ma byc rozpuszczanie blokad a nie przezwyciezanie, trzeba puscic napiecie a
                      nie szarpnac. nie chodzi tez zeby wywolac jakies skutki, hiperwentylacja to
                      chyba krok za duzo. to nie robota stachanowca. wywolanie emocji tez nie jest
                      celem, odreagowanie, to efekt uboczny. cel to nie tylko rozladowanie, ale
                      bardziej moze naladowanie.
                      • nienill Re: hiperwentylacja 20.06.09, 23:36
                        w_klatki napisał:

                        > to ma byc rozpuszczanie blokad a nie przezwyciezanie,
                        a skad pan wie co bylo?
                        to jest okrojona wersja forumowa calego wydarzenia

                        czesc to nawet w tych czterech scianach na zawsze zostanie


                        cel to nie tylko rozladowanie, ale
                        > bardziej moze naladowanie.
                        czym jeszcze naladowanie, jesli kogos juz roznosi?
                        • klatke Re: hiperwentylacja 20.06.09, 23:43
                          > a skad pan wie co bylo?

                          no bylo poinformowanie o hiperwentylacji, a do tego chyba nie powinno sie
                          dpouszczac.

                          > czym jeszcze naladowanie, jesli kogos juz roznosi?

                          roznosi bo nie mozna wytrzymac. za duzo, bo miejsca za malo. to tak jak para
                          schodzi z gwizdka. a balon poiwnien sie pompowac dalej a nie szpuszczac pare.
                          hierewntylacja to za duzo tlenu, a za duzo bo miejsca dla niego za malo w
                          zmartwionym ciele.
                          • nienill Re: hiperwentylacja 20.06.09, 23:48
                            klatke napisał:

                            > > a skad pan wie co bylo?
                            >
                            > no bylo poinformowanie o hiperwentylacji, a do tego chyba nie powinno sie
                            > dpouszczac.
                            wiec tak jak napisalam: zalezy w jakiej szkole

                            zostalam poinformowana o istnieniu takiej, ktora zaleca i pokazuje jej skutki
                            podobne do tych, jakie sa przy odblokowywaniu (dlatego kazda ideologia do dupu jest)

                            a ze skutki uboczne nie zrobily na mnie wrazenia, bo nie doczytalam do konca, a
                            to co doczytalam to wyparlam
                            a swojego ciala i tak nie szanuje,
                            to sprobowalam w samotnosci, choc nie wolno
                            jeszcze zyje



                            > roznosi bo nie mozna wytrzymac. za duzo, bo miejsca za malo. to tak jak para
                            > schodzi z gwizdka. a balon poiwnien sie pompowac dalej a nie szpuszczac pare.
                            > hierewntylacja to za duzo tlenu, a za duzo bo miejsca dla niego za malo w
                            > zmartwionym ciele.
                            no to skoro za malo miejsca, a powietrze sie pcha, to sie balonik rozpycha
                            wiec nie widze problemu


                            zebys mi napisal, ze przytomnosc moge stracic, to jeszcze....
                            • klatke Re: hiperwentylacja 20.06.09, 23:50
                              no ja wlasnie nie wiem czy sie rozpycha jak czlowiek w hiperwentylacje wejdzie,
                              krzywdy sobie nie zrobi? to chodzi raczej o powolne przyzwyczajanie organizmu do
                              glebszego oddychania i wiekszego wykorzystania powietrza.
                              • nienill Re: hiperwentylacja 20.06.09, 23:53
                                klatke napisał:

                                > no ja wlasnie nie wiem czy sie rozpycha jak czlowiek w hiperwentylacje wejdzie,
                                > krzywdy sobie nie zrobi?
                                prawdopodobne, ze zrobi


                                ale dzisiaj i tak zrobilabym sobie kuku
                                jesli nie takie to inne
                                  • nienill Re: hiperwentylacja 21.06.09, 16:54
                                    leczenie_uzaleznionego_umyslu napisał:

                                    > no ale jakimi.
                                    ze sobie krzywde zrobie


                                    > mowisz ze ci hiperwentylacja nie pasi,
                                    etam nie pasi
                                    mowilam, ze jest dla masochistow
                                    jeszcze bardziej niz babranie sie na terapii, ktora w porownaniu z ta
                                    hiperwentylacja jest przyjemna rozrywka dla znudzonych

                                    a ja ci pisze ze nie
                                    > chodzi o doprowadzanie sie do hiperwentylacji. nie jest zadna wartoscia sama w
                                    > sobie.
                                    wiem
                                    ale inne rzeczy wywoluje


                                    machanie nogami przy jezdzie na rowerze tez nie jest wartoscia sama w sobie, ale
                                    wartoscia sa zmiany w organizmie, ktore sie dzieki temu ruchowi rozpoczynaja
    • lucyna_n Re: hiperwentylacja 20.06.09, 21:20
      hiperwentylacja jest buee, ale z czasem się czlowiek oswaja i umie się opanować
      jako tako. Z tym że takiej sztucznie wywoływanej to nigdy nie dalam sobie
      wkręcić, co mam chodzić po coś co sama umiem:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka