skos66 21.09.11, 23:40 Psychiatra nie pomoże - na chamstwo nie ma terapii... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sceptyk Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz IP: 193.138.241.* 22.09.11, 00:18 ...to jest właśnie ten częstochowski p......nik! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dość Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz IP: 109.95.29.* 22.09.11, 06:56 to bardzo smutn i przykre :( ale obserwując ten konflikt, zakończony niestety odwoływaniem Beaty Młynarczyk, wspaniałgo fachowca i kobiety wielkiej kultury, takie miałam wrażenie, że to konflikt z takimi właśnie osobobami, jak niektórzy "muzycy" - bez klasy, bez honoru! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greenpoint Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.11, 08:06 Taki numer to dzieciaki na koniec roku robią najmniej lubianej nauczycielce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz IP: 78.8.255.* 22.09.11, 08:56 Ten pseudograjek do zwolnienia i to natychmiast. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.11, 09:47 Greenpoint nie obrażaj dzieci.One myślą - w przeciwienstwie do tego grajka. Chciałabym poznac nazwisko bezmózgowca mieniacego się krzewicielem kultury Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszekm44 Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz 22.09.11, 10:01 Kozera jak zwykle nie zareagował stanowczo a ta cała banda pseudomuzyków do zwolnienia od zaraz. Sku...ele związkowcy skrzywdzili Beatę i Na koniec kopnęli Salwarowskiego. Tak trzymac i dalej chlać panowie. Świętujcie oddanie nowej filharmonii tylko po ch...j Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszekm44 Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz 22.09.11, 10:13 Jeszcze jedno. Panie Kozera - zrób pan coś wreszcie. Nie tylko komentarz jednozdaniowy jak zwykle. Powinien Pan zawiesić wszystkie umowy o pracę do czasu wyjaśnienia sprawy. A Pani Młynarczyk niech nie popuści sku...elom i do Ministerstwa z dowodem rzeczowym i nie tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
nuovo11 ale hucpiarze ta elyta 22.09.11, 10:38 Dlaczego tak może pisać, to jest obrażenie kogoś publicznie , a jaką on sam ma kulturę, dlaczego nie pisze w tym stylu o innych instytucjach, o mobbingu jaki miał miejsce, kiedy to obrażano publicznie. Tylko w rękawiczkach. Dlatego nie pisze bo to jest dziennikarz, który wyrokuje a nie stać go za nic na krztę obiektywności. On z góry wie, a nie docieka. Jakim prawem ocenia ludzi i to ofiary... Pisze o wszystkim w kulturze, szkoda że tylko o emocjach. Jakie to zawężone słownictwo. A jest specjalistą tylko od kina. Czym zajmują się ci radni, wydziały, instytucje bez intelektualisów...same urzędasy, co nic o kulturze nie wiedzą poza statystykami i równaniem w dół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicha Re: Mogł jeszcze zagrać marsza żałobnego IP: *.dynamic.chello.pl 22.09.11, 10:46 było by weselej Odpowiedz Link Zgłoś
nuovo11 Psychiatra potrzebny od zaraz ale dla wszystkich!! 22.09.11, 10:47 i test na inteligencję, jak również przegląd artykułów pod względem ich roli kulturotwórczej.I dekomunizacja, deagenturyzacja!!!!Jaka kultura, czy słyszeliście kiedyś o odczycie o spotkaniu. Wszystko na pokaz i od święta pod patronatem...duże nic. Odpowiedz Link Zgłoś
bamawe Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz 22.09.11, 10:47 To bardzo niskie i poniżające autora zdarzenia, bo na pewno nie poniżyło ani Jerzego Salwarowskiego, ani Beaty Młynarczyk. Oczywiście rzuca złe światło na muzyków, którzy czym prędzej powinni odciąć się od tego gestu. Jedyne, co można w tej chwili zrobić, to przyznać się i przeprosić, ale takiego tchórza chyba nie stać na przyzwoitość. Swoją drogą - czy firma, dostarczająca bukiet z taką wstążką fo filharmonii, nie staje się współodpowiedzialna za podłość? Czy za pieniądze można zrobić każde świństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek_wu Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz 22.09.11, 14:29 Małpę można we frak ubrać, a na człowieku leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu. Pozdrowienia panie Jerzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaś Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz IP: *.54.170.130.tvksmp.pl 22.09.11, 19:52 Przychylam się do wypowiedzi jacka-wu, byle "fujarkowicz, który wystrugał instrument z osiki i udaje wielce grajka" obraża artystę, gó.no wszawe mniemające się profesjonalizmem, będzie obrażał osobę z WIELKIM DOROBKIEM. Wstyd, "GÓ..NO JADZIE", weź fujarkę, graj na ulicy i zarabiaj na chleb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antypiersiak trochę o uczciwości dziennikarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 07:10 Po przeczytaniu felietonu Tadeusza Piersiaka dotyczącego stanu psychicznego filharmoników oraz wcześniejszego wywiadu, który przeprowadził z byłym dyrektorem filharmonii, Jerzym Salwarowskim można dojść do kilku wniosków. Szkoda, że pan redaktor nie zainteresował się powodem owych zachwiań emocjonalnych o które oskarża muzyków i związanych z nimi czynów po których wydaje specjalistyczne diagnozy. Pani Młynarczyk wraz z dyrektorem artystycznym doprowadzili zespół swoim postępowaniem do ostateczności. Od bardzo dawna muzycy zwracali się do ex prezydenta Wrony oraz do komisarza Kurpiosa przedstawiając im swoje problemy związane z działalnością dyrekcji. Było referendum z wynikiem bardzo niekorzystnym dla dyrektorów, orkiestra grała w Urzędzie Miasta, wielokrotnie protestowała. To wszystko nie odniosło skutku. Dopiero teraz prezydent Matyjaszczyk wysłuchał nie tylko związkowców ale również muzyków niezrzeszonych w związkach i postanowił konflikt rozwiązać zwalniając odpowiedzialną osobę. Jeśli już mówimy o kulturze na koncercie inaugurującym sezon 2011/2012, to muzycy orkiestry mieli kilka możliwości: -nie zagrać koncertu z odchodzącym dyrektorem - wybuczeć i wytupać go na scenie. -odstawić jakąś inną żałosną szopkę jak np. przemówienie w stylu Beaty Młynarczyk Nic takiego się nie stało. To świadczy o klasie tego zespołu. Gdyby wszyscy przeciwnicy dyrekcji porzucili swoje obawy i demonstracyjnie zeszli ze sceny, to pozostałaby na niej garstka lizusów i Rosjan. Nie zrobiono tego z szacunku dla obecnej na koncercie publiczności, która w bardzo skromnym gronie przyszła wysłuchać tego koncertu. Szczytem tupetu było wręczenie przez p. Młynarczyk Salwarowskiemu kwiatów w imieniu orkiestry i ciepłe słowa pod jego adresem wypowiedziane przez nią w imieniu muzyków. Nikt jej do tego nie upoważniał ani nie pytała muzyków o zgodę. Wiedząc, że jest konflikt, że dyrygent jest w niezgodzie z orkiestrą nie powinno się robić takich złośliwych szopek obliczonych na publiczne upokorzenie muzyków wobec odchodzącego znienawidzonego szefa, który od kilku lat próbuje spłycić fakty i sprowadzić konflikt do prywatnej wojenki z dwoma przewodniczącymi związku. To nieprawda. Za dużo o filharmonii szumu w mediach, w których za dużo do powiedzenia mają takie dziennikarskie miernoty jak Tadeusz Piersiak, który od lat nie potrafi sklecić jednego przyzwoitego artykułu nie myląc faktów i nazwisk. Pan redaktor raczył zauważyć, że od ludzi zajmujących się muzyką wymaga się kultury. Ryba zawsze psuje się od głowy. Szkoda, że pan redaktor nie zechciał dotrzeć do muzyków niezwykle „kulturalnie” traktowanych przez dyrekcję w ostatnich latach. Mieliby dużo do opowiedzenia na temat kulturalnych metod duetu miłościwie panującego przez ostatnie lata i ich destrukcyjnego wpływu na zdrowie pracowników. Pan redaktor ogranicza się do traktowania problemu w sposób jednostronny na podstawie informacji podanych mu z jego tajnych, prywatnych, filharmonicznych źródeł o których i tak wszystkim wiadomo. Ton Piersiakowych wypowiedzi może też rodzić domysły, że jego radosna twórczość pisana jest na zamówienie określonej grupki osób. A gdzie rzetelność zawodowa? Chyba nie można jej wymagać od takiego dyletanta. Gdyby redaktor Piersiak był lekarzem, to zapewne amputowałby pacjentom zdrowe organy albo próbował zrobić cesarkę pacjentowi przygotowanemu do zabiegu liposukcji. Czas oprzytomnieć panie redaktorze i przypomnieć sobie o czymś takim jak uczciwość. Stać jeszcze pana na taką refleksję? Pewnie jak zwykle będzie pan chciał mieć ostatnie zdanie i kolejny raz nieudolnie odwróci kota ogonem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: libra Ale o co chodzi? IP: 85.202.144.* 23.09.11, 08:21 To może w końcu ktoś napisze oszczegółach konfilktu - o co dokładnie chodzi? Bo na razie to tylko się pisze o tym, że jest konfilt, ale szczegółów nic. Dlaczego Solidarność jest przeciwko dyrekcji? Szczegóły proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
nuovo11 trochę o uczciwości dziennikarskiej 23.09.11, 20:30 możemy wymagać od dziennikarzy którzy cały czas się uczą a takich nie ma w GW, bo une myślą że wszystko wiedzą bo wystarczy znać emocje, emocje i jeszcze raz emocje. no i KLIKA od Marksa do Michnika Odpowiedz Link Zgłoś
angrusz1 Dlaczego 23.09.11, 08:17 autor od razu wskazuje tego muzyka na winnego konfliktu a nie na dyrygenta . Nie wiemy , kto w tym osobistym konflikcie był winien i w jakim stopniu . Ale faktycznie , takie zachowanie muzyka jest niestosowne . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MUZYK Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.09.11, 21:52 Jeśli ktoś z zainteresowaniem śledził rozwój wydarzeń w FCZ, to jest dobrze zorientowany. Muzycy zrzeszeni w Solidarności od trzech lat akcentowali publicznie tematy o których publicznie można mówić. To co powinno pozostać wewnętrzną sprawą filharmoników nie jest przeznaczone dla osób postronnych. Wciąż trwa nierozwiązany spór zbiorowy z odchodzącą dyrekcją a możliwości negocjacji zostały wyczerpane. Tyle ciekawskim powinno wystarczyć. Jeśli chodzi o inne trudne sprawy, te personalne, często bolesne dla niektórych pracowników, to każdy przyzwoity człowiek pierze brudy w zainteresowanym gronie bez informowania opinii publicznej o szczegółach. Szkoda, że dyrekcja odchodząc robi wokół filharmonii tyle niepotrzebnego smrodu. Zabrakło honoru i umiejętności odejścia bez trzaskania drzwiami. Widać nie każdy potrafi pogodzić się z porażką. Dyrektor artystyczny był konfliktowy, apodyktyczny, często niesprawiedliwy a w codziennych relacjach z pracownikami niejednokrotnie brakowało mu klasy. Dodam, że nigdy nie byłem w związkach zawodowych i pośród tej grupy muzyków nie jestem w swoim poglądzie osamotniony. Odpowiedz Link Zgłoś
skos66 Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz 23.09.11, 22:35 czyli co? - chamstwo ale uzasadnione! fajny pomysł.... szkoda że nie zmienia istoty sprawy. Jeśli konflikt w filharmonii miał tak szeroki kontekst to muzykom taki skandaliczny gest nie pomógł ale zaszkodził. A uzasadnienia dla chamstwa po prostu nie ma. Jeśli miałoby być inaczej to nowy gmach filharmonii odrazu przystosujmy na hipermarket. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adwokatszurniętych muzyk to nie pomnik nagrobny - czasem się wkurzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.11, 23:41 Muzycy filharmonii to nie są jacyś nadludzie bez uczuć, o pomnikowej odporności, tylko zwykli śmiertelnicy zarabiający na życie graniem muzyki. Mobbing szkodzi ich zdrowiu tak samo jak kasjerkom w hipermarkecie. Tym różnią się od tzw. fizycznych, że nie wywożą swoich dyrektorów na taczkach za bramę zakładu prosto do basenu przeciwpożarowego a lizusom i kapusiom po zejściu ze zmiany nie obijają przypochlebnych mordek. Słuchacze widzą tylko automaty do grania odziane we fraczki, ładne sukieneczki i krytykują jeśli jeden z nich czasem się zatnie. Nikt w muzykach nie widzi ludzi, którzy mają swoją godność i których czasem może ponieść. Dyrygent może wprost traktować muzyka jak głupca, poniżać go i bezkarnie pozostać na stanowisku. Muzyk orkiestrowy za słuszną krytykę szefa może wylądować w sądzie. Zwłaszcza wtedy, kiedy szefem jest taki pieniacz jak były dyrektor artystyczny. Gdyby instrumentaliści nie mieli uczuć, to jak bardzo ubogie byłoby ich muzykowanie? Lepiej byłoby wtedy iść posłuchać pierwszego lepszego DJa zamiast bandy beznamiętnych zombie z orkiestry symfonicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
dyziek_o Re: muzyk to nie pomnik nagrobny - czasem się wku 24.09.11, 06:23 Przeczytałem. Przemyślałem. Wnioski: Jedyne posty na poziomie w tym temacie, to wypowiedzi "antypiersiaka" oraz " adwokata szurniętych". Reszta wypowiedzi, choć na cały regulator trąbi o "kulturze", z tą ostatnią niewiele ma wspólnego. Proponuję: w Google i poczytać, co ten wyraz oznacza. pozdrawiam, Dyzio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felman Re: muzyk to nie pomnik nagrobny - czasem się wku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.11, 22:02 Dyrygent w wywiadzie wskazywal niepotrzebnie na jakas nieliczna grupe muzykow i publicznie ich ocenial.To tez niekulturalnie.Mobbing byl aby go zaprzestano. A po co afiszowanie sie z wstega przez pania u radnych.CDN konfliktu- Odpowiedz Link Zgłoś
the-only-bodzio Re: muzyk to nie pomnik nagrobny - czasem się wku 24.09.11, 22:15 Jest tu taki drygent życia jak water clozet ,co ludzi tepi.Z kulturą ma tyle ,co genarał Wolski .Który naród poprowadził do boju ostatecznego.Dla niego to filharmonię zrównać czołgami .Tak jak kopalnię Wujek.Co nie brachu?J KO to kieliszek i ogórek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: angrusz1 Re: Felieton: Psychiatra potrzebny od zaraz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.11, 15:22 Do muzyka : To kolejny dyr. art , odchodzący w niesławie . Pamiętacie takiego , który pił i ćpał ? Kiedy pojawi się ktoś normalny , choć nie musi być geniusz ? Odpowiedz Link Zgłoś